chyba bym osiwiała

16.10.09, 13:53
wiadomosci.onet.pl/2061458,12,niemowle_wpadlo_pod_metro_i_przezylo_-_wideo,item.html
    • asiaiwona_1 Re: chyba bym osiwiała 16.10.09, 13:58
      widziałam to na ematce. u mnie zawał murowany... aż mnie ciarki
      przeszły jak to obejrzałam...
    • elan-o100 Re: chyba bym osiwiała 16.10.09, 13:59
      w czepku urodzony smile
    • karra-mia Re: chyba bym osiwiała 16.10.09, 13:59
      tak, widziałam to ematce
      jessu koszmar
      teraz już wózka nie używamy, ale wcześniej to zawsze zwracałam
      uwagę, zeby był albo zahamowany, albo stał bokiem do np. ulicy,
      torowiska tramwajowego.
      Zaś zauwazyłam, ze bardzo dużo rodziców wozi swoje na oko 2letnie
      dzieciaki w wózku, nie zapięte pasami i dziwię się ich braku
      wyobraźni...dzieci mają milion pomysłow, niech takie coś zobaczy,
      wyskoczy z tego wózka wprost na ulice, nieszczęscie gwarantowane...
    • bernimy Re: chyba bym osiwiała 16.10.09, 14:02
      Zawał serca murowany!
    • babowa Re: chyba bym osiwiała 16.10.09, 14:02
      strasznie sie oglada , a przezyc cos takiego?
      mieli szczescie
      • caffe_mocca Re: chyba bym osiwiała 16.10.09, 14:09
        Nie zazdroszcze matce przezyć
        Mi sie słabo zrobiło na sam filmik .
        A przezycie dzicka po czym s takim - cud...
        • caffe_mocca Re: chyba bym osiwiała 16.10.09, 14:12
          na wielu forach strasznie pyszcza na te matke - ale ja sie tak patrze , kobita
          na sekunde puscila raczke wózka i popatrzyla w inna stronę.
          moim zdaniem to wina peronu - przeciez mozna tak ukształtowac zeby lekko sie
          wznosil ku górze przy brzegu lub dac jakies zabezpieczenia tuz przy krawedzi.
          Potoczyc sie moglo cokolwiek - torba na kolkach, wozek inwalidzki etc.
          • grave_digger Re: chyba bym osiwiała 16.10.09, 15:52
            zamarłam...
          • bernimy Caffe 16.10.09, 15:54
            Nigdy nie postawiłam wózka tak, by mogło się stoczyć np. na jezdnię,
            zawsze w poprzek. A matki bardzo często tak beztrosko stawiają.
            Albo co u mnie krew mi mrozi w żyłach, przy słabej widoczności
            (zakręt) wchodzą na jezdnię, oczywiscie wózek przodem,
            wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!
    • madameblanka Re: chyba bym osiwiała 16.10.09, 15:59
      obejrzałam dwa razy, ile kurwa czasu te gacie poprawiała?? Sie pytam. Głowe
      przekręconą miał w strone wózka, ta druga z torbą zamiast dzwonić na pogotowie
      cofnęła sie do tyłu żeby kurwa co robić?? I stała tam jak ta piz...Wkurzyłam
      sie. Ja bym poprostu straciła przytomnośćtongue_out
      • lineczkaa Re: chyba bym osiwiała 16.10.09, 21:29
        madameblanka napisała:

        > obejrzałam dwa razy, ile kurwa czasu te gacie poprawiała?? Sie pytam. Głowe
        > przekręconą miał w strone wózka,

        Fakt. Głowa była w stronę wózka. Ale... wystarczy kilka nieprzespanych nocy, a mózg zrobi sobie popularną "zwiechę". Przez dwie, trzy sekundy wzrok zamiera, obraz oko przekazuje, ale mózg go nie analizuje, słuch też nie działa. Po tych dwóch, trzech sekundach wszystko wraca do normy. Nie mam pewności, że tak było w tej sytuacji, ale to by tłumaczyło, że stoi nieruchomo "patrzy" się na wózek i dopiero po tych sekundach rusza wyjątkowo gwałtownie. Jakby się "odwiesiła". Mój mózg czasem takie chwilowe zwiechy łapie. Zresztą każdy mózg.
      • caffe_mocca Re: chyba bym osiwiała 16.10.09, 23:28
        Ta druga mogla byc tez w szoku.
        Ty bys zemdlała a ona sie cofneła i stała jak ten kołek. W czym Twoja reakcja
        byla by lepsza od tamtej kobiety???
        Moim zdaniem nie wolno oceniac reakcji innych ludzi - jedni w takich sytuacjach
        dzialaja błyskawicznie a innych zamurowywuje i stoja .
        Ja chyba tez bym zamarła .
        A ty juz w ogole - zemdlala - uwazasz ze to lepsza pomoc dla matki ? Zemdlec?

        ps. kobieta poprawiala gacie ze 2-3 sekundy, bez przesady - po rpostu do glowy
        jej nie przyszlo ze wozek moze odjechac
        jak peron bylby ukształtowany inaczej to stawaiajac bokiem wozek tez moglby
        pojechac i nagle skrecic na tory
        Nie przewidzisz wszystkiego - choc oczywiscie nazwyk stawiania bokiem do
        ulicy/torów/ krawedzi chodnika etc. warto wyrobic.
        Moim zdaniem - najwieksze pretensje mozna miec do budowniczych i projektantów
        tego perony - łatwo i prosto mozna bylo to zbudowac tak by stromizna nie biegla
        w strone torów
        • madameblanka Re: chyba bym osiwiała 17.10.09, 08:50
          ja pisałam o matce z tym omdleniem, bym poprostu padła.
    • edycja_kopiuj_wklej Re: chyba bym osiwiała 16.10.09, 17:34
      Kiedys byl na ktoryms forum, jakie macie fobie. Jedne pisaly, ze boja sie wojny,
      inne, ze ciezkiej choroby dziecka.
      Moja fobia od urodzenia dziecka sa perony pociagow, a jeszcze bardziej metra. W
      myslach to co pokazane bylo w filmie czesto przezywalam
      Jak jeszcze z wozkiem chodzilam, zawsze szlam centralnie, jak stawialam wozek to
      wzdluz peronu i nigdy bym nie puscila. Z starszym dzieckiem,to na peronie
      trzymam kurczowo(nawet przesadnie mocno) za reke.
      • bryanowa-1 Re: chyba bym osiwiała 16.10.09, 21:10
        ja sie az popłakałam jak zobaczyłam w wiadomosciachuncertain zawsze uzywam
        blokady,zawsze dodatkowo trzymam za raczke wózka,zawsze stawiam wózek równolegle
        do ulicy,peronu,zawsze.dziecko to najcenniejsze co mam.
    • mama-dzwoni Re: chyba bym osiwiała 16.10.09, 21:19
      Przestań przecież to ściema, w wózku nie była na pewno żadnego dziecka.
      Najpierw laska patrzy mimowolnie w stronę kamery, wózek pcha równolegle do szyn,
      nagle odwraca wózek prostopadle i puszcza rączkę wózka. Żadna matka nie puściła
      by wózka tak blisko końca peronu a gdyby nawet , wózek stał tak blisko niej , że
      mogła spokojnie zareagować szybciej i go złapać, nim spadł.
      To jest wyreżyserowane i nie wierzę w takie cudowne zbiegi okoliczności. Kiedy
      wózek upada , dziecko musiałoby palnąć twarzą w podłoże z impetem, z takiej
      wysokości z pewnością stało by mu się coś więcej, aniżeli tylko siniak.
      Laska chciała zrobić furorę w necie i się jej udało ale w wózku z pewnością
      nikogo nie było.
    • lena_madzia Re: chyba bym osiwiała 16.10.09, 21:47
      Chyba musiała chyba być po niezłej imprezie, skoro wózek zjeżdżał
      niemal na jej oczach a ta sie ocknęła jak już spadał na tory.

      Laska skrajnie nieodpowiedzialna. Co innego jakby np. dzieciak
      wyrwał się z ręki i sam skoczył na te tory, a tak mamuśka poprzez
      brak wyobrażni sama naraziła dzieciaka.
      Hmmm no cóż tą lekcje ostrożności zapamięta pewnie do końca życiauncertain
      • kowalowa Re: chyba bym osiwiała 16.10.09, 23:05
        współczuję tej kobiecieuncertain

        mi kiedyś ułamała się rączka od wózka jak zjeżdzałam po schodach (po
        zjeździe)pod przejscie podziemne.... Grześ z impetem zjechał w
        dół...na szczęście wyhamował dzięki koszowi? na śmieci wiszącemu na
        ścianie.... wózek się wywrócił...Grzes wypadł...miał wtedy ze 4
        miesiące... na szczęście nic się nie stało..
        ale to co ja wtedy przeżyłam...masakra...i te cholerne wyrzuty
        sumienia, że mogłam iść inaczej, że mogłam to tamto i sramto... od
        tamtej pory jestem cholernie wyczulona na poruszanie się wózkiem po
        mieście...

        • marta_i_koty Re: chyba bym osiwiała 16.10.09, 23:11
          Ja też jej współczuje - myslę, że przezyła nakoszmarniejsze chwile w
          całym swoim zyciu, ja bym pewno wykitowała na zawałuncertain
      • caffe_mocca Re: chyba bym osiwiała 16.10.09, 23:32
        Chyba sama jestes po imprezie i nie widzisz.
        Kobieta akurat patrzyla w tym momencie w bok.

        mama dzwoni - teoria fajna ale chyba jednak nieprawdziwa - od razu by sie wydalo
        ze np. w wozku kukła
        Choc dla mnieto tez nieprawdopodobne - tzn. to ze dzieciak przezył
        Chociaz - jak za pare dni oglosza ze to byla zakrojona na duza skale reklama
        bezpieczenstwa na peronach - odszczekam.smile
        Ale wtedy ta pani powinna dostac oskara za gre aktorska
        • mandziola Re: Dziecko było przypiete.. 17.10.09, 00:25
          ..pasami. Dlatego przezyło. Pociag popychał przed soba wózek z dzieckiem w
          środku. Gdyby była to typowo polska spacerówka z barierka - dziecko wpadło by
          pod pociag, który by po nim przejachał, a potem popychał wózek. Ja obejrzałam
          ten filimi tylko raz.. i cała dygotała - dzieki Bogu mam maclareny z
          pasami....ale tez i starsze dzieci...
    • aniuta75 Re: chyba bym osiwiała 16.10.09, 23:24
      Wg mnie ta pani chyba mało myśląca jest uncertain.
      • nowel1 Re: chyba bym osiwiała 17.10.09, 10:29
        Łatwo powiedzieć i ocenić; nie wszystko da się przewidzieć, włącznie z własną
        reakcją.
        Mnie kiedyś mój trzylatek na przejściu dla pieszych wyrwał rączkę z dłoni i
        ruszył przed siebie, prosto pod samochody. Dobrze pamiętam ten upiorny koszmar -
        ja po prostu ZESZTYWNIALAM i nie byłam w stanie się ruszyć, zupełnie jakby
        mięśnie mi odłączyło od mózgu, jak w jakimś strasznym śnie. Bogu dzięki że
        zdołałam wrzasnąć.
        Ta kobieta wyraźnie przeżyla to samo.
        • dlania Re: chyba bym osiwiała 17.10.09, 10:52
          Gratuluje dziewczynom które oceniają te kobiete, które piszą, że jest
          nieodpowiedzialna, że ja to nigdy...., że ja zawsze.... itd. Naprawdę, gratuluje
          wam że nie jesteście przesądne i nie boicie sie rzucac wyzwania losowi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja