09.11.09, 13:40
na jak długo rozstawałyście się ze swoimi facetami, mój (nie)mąż wyjechał do
Wrocławia na miesiąc, no i teraz tak sobie myślę, tydzień wytrzymam,
przynajmniej sobie odpocznę, a dalej to już będę tęsknić, dodam że od 10 lat
nie rozstawaliśmy się na dłużej niż cztery dni, ale z opowieści znajomych wiem
że takie nie widzenie siebie jest dobre dla związkówsmile
Obserwuj wątek
    • tabakierka2 Re: rozstanie 09.11.09, 13:48
      2 dni, jak pojechałam na szkolenie.
      Tęskniliśmy straszliwie. Nie dla nas takie rozłąki.
    • ez-aw Re: rozstanie 09.11.09, 13:50
      Miesiąc czasu, gdy był w delegacji zagranicznej.
    • asiaiwona_1 Re: rozstanie 09.11.09, 13:51
      8 lat po ślubie i nasze najdłuższe rozstania to:
      - 10 dni, jak m wyjechał z pracy do Peru
      - 2 miesiące jak leżałam w szpitalu - bywał u mnie najpierw
      codziennie, a potem jak przenieśli mnie do innego szpitala to bywał
      raz na kilka dni na 5 minut (na tyle lekarze pozwalali). Oj ciężko
      mi wtedy było...
    • igooska Re: rozstanie 09.11.09, 14:05
      7 miesięcy .Z czego widzieliśmy się 2 razy:1 tydz na BN i 2 tyg na Wielkanoc.Bylo ciężko ale można się przyzwyczaić.No i potem trochę trudno na nowo razem mieszkać po takim czasie wolnoścismile
      • moonshana Re: rozstanie 09.11.09, 14:19
        zgadza się.
        my - 4 miesiące. najpierw jest ciężko, potem się człowiek przyzwyczaja - a potem
        trzeba się odzwyczajać od przyzwyczajenia i przyzwyczajać na nowo do drugiej osobysmile
        rozstania nie są dobre dla związku.
    • dragica Re: rozstanie 09.11.09, 14:22
      Na 1,5 miesiaca dwa razy w ciagu 5letniego zwiazku,kilkanascie rayz na
      tydzien-dwa.Takie rozstania nam sluza,choc po urodzeniu corki nieobecnosc meza
      przeszkadza mi,bo wtedy jestem zdana tylko na siebie.
    • bernimy Re: rozstanie 09.11.09, 14:41
      Dotyczas maksymalnie 2 tygodnie, nie lubimy rozstań, źle jest
      obydwojgu! A już massssakrycznie odkąd jest córka!

      W najbliższym czasie czeka nas miesięczna rozłąka! sad
    • annabetka Re: rozstanie 09.11.09, 14:49
      6 miesięcy,miesiąc przerwy i następne 6 miesięcy-czyli rok z miesięczną
      przerwą.Ciężki to był czas.....szczególnie dla mniesad
      • schiraz Re: rozstanie 09.11.09, 16:30
        Starsze Maglownice pewnie pamiętają, bo wyżalałam się tu na forum, rozstaliśmy
        się na trzy lata gdzie widzieliśmy się co 5-6 miesięcy na miesiąc. Mąż był aż w
        Brazylii więc nie sposób było odwiedzić się z zaskoczenia. Od miesiąca jest już
        w domu i nigdzie nie wyjedzie, na szczęściesmile) A małżeństwem jesteśmy osiem lat,
        wyjechał do pracy po 5 latach i to była wspólna decyzja, okupiona niesamowitą
        tęsknotą i na szczęście puki co nie wygląda, żeby nasz związek stracił na tym,
        ale czas pokaże. Nie polecam nikomu, choć ustawiło nas to finansowo na wiele lat
        do przodu, i to był jedyny powód wyjazdu.
    • princy-mincy Re: rozstanie 09.11.09, 16:56
      my przez pierwszy rok zwiazku widywalismy sie tylko w weekendy
      w tym czasie najdluzsza rozlaka byly 3 tygodnie- gdy wyjechalam na
      szkolenie do stanow
      od czasu gdy mieszkamy razem nie rozstajemy sie na dluzej niz 3 dni
      i to srednio co miesiac, dwa
      krotkie rozlaki dobrze robia, dluzsze juz niekoniecznie
      • karolciaa23 Re: rozstanie 09.11.09, 17:23
        ale ile to jest długo? bo dla mnie miesiąc wydaję się długo, ale co powiedzieć
        jak ktoś wyjeżdża na pół roku
    • panna.migotka777 Re: rozstanie 09.11.09, 17:28
      Miejscem pracy mojego męża jest cała Polska więc co kilka miesięcy zabierają mi
      go w inną część kraju i widujemy się w weekendy. Dzisiaj rano wyjechał na Śląsk
      i posiedzi tam pewnie do lutego.. Od początku naszego związku czyli od półtora
      roku nie było go ze mną 3 miesiące.
      • caffe_mocca Re: rozstanie 09.11.09, 17:43
        raz 3 mies - kiedy był na takim "mini" stypedium w stanach i kontaktowalismy sie li i jedynie przez telefon i mail.
        I kiedys prawie rok - kiedy mial kontrakt w Danii - ale wtedy co mniej wiecej 2 tyg widzielismy sie weekendowo

        ps. nie mozesz do niego na weekend do Wrocka pojechac? Piszesz tak jakbyłby w Australii conajmniej smile
        • panna.migotka777 Re: rozstanie 09.11.09, 17:47
          Jeśli pisałaś do mnie to sprostuję - w piątek przyjedzie na weekend więc nie ma
          dramatu smile
        • karolciaa23 Re: rozstanie 09.11.09, 17:51
          może i bym pojechała gdybym miała kasę, facet po dwóch miesiącach znalazł
          pracę, więc jestem bez jakichkolwiek oszczędności
    • semida Re: rozstanie 09.11.09, 17:48
      Okolo 2 tygodnie.
    • eyes69 Re: rozstanie 09.11.09, 18:27
      Najdluzej chyba 2 tyg.
      Tesknota u mnie najwieksza jest na samym poczatku, bo przychodzi
      taka pustka.
      Najbardziej nie podoba mi sie to, dokad wyjezdza czy wylatuje.
      Jesli do Chin, to wtedy sie martwie, bo odzywa sie do mnie dopiero
      po nastu godzinach lotu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka