exotique
11.12.09, 22:54
Wiecie co maglownice?
Mam dosc bycia mila piczka, cierpliwa piczka. W ogole piczka.
Bo chyba nikt nie lubi byc robiony w chuja.
A mnie jedna z maglownic wydymala bez masla.
Maglownica powszechnie znana i lubiana. Biedna, w natloku problemow, bla bla
bla bla.
Z maglownica owa w MAJU za pomoca watku wymiennohandlowego doszlam do
porozumienia, ze wysle jej nowonabyty stanik, ktory okazal sie na mnie za
maly- w zamian za sznurek bursztynow- bo to towar nad baltykiem relatywnie
tani- bralam pod uwage sytuacje zyciowa maglownicy- a co, durna i naiwna jestem.
Wyslalam stanik dwa dni pozniej, wywiazujac sie powyzszym ze swojej czesci
umowy. By pojsc na reke magielce- dalam jej adres do rodzicow-by nie obciazac
wysylka zagraniczna. Po odczekaniu miesiaca- zaczepilam maglownice- bo
przesylka nie dotarla do rodzicow. Dopiero po wywolaniu na maglu
odpowiedziala, ze nie wyslala, bo kupila brzydkie, ze wstyd i ze wysle jak
tylko kupi inne.
Zatem czekalam. czekalam do pazdziernika, Potem znow wyslalam mejla. Na mejla
nie bylo odpowiedzi, dopiera watek na maglu pomogl. Dostalam mejla, ze juz
wysyla, tyle zebym adres znow podala.
adres podalam, mamy polowe grudnia a bursztynow jak nie bylo to i nie ma.
a teraz pytanie. Co z taka osoba zrobic? Szczerze mowie, ze cierpliwosc mnie
sie juz wyczerpala, sadze ze 8 mcy to az nadmiar dobroci, czekania, siedzenia
cicho. No co zrobic maglownice?