Dodaj do ulubionych

podala zle leki

29.12.09, 04:27
www.tvn24.pl/-1,1635534,0,1,aptekarka-pomylila-leki-dziecko-mialo-transfuzje,wiadomosc.html
i jeszcze w tv slyszalam tekst "malo kto czyta ulotki"
a ja uwazam ze ta kobieta jest idiotka
ja ZAWSZE czytam ulotki ZAWSZE
i instrukcje tez zawsze czytam (kiedys w jednejinstrukcji byl fajny tekst na
wstepie - "gratulujemy, nalezysz do 2% ludzkosci kotra czyta ulotki")
szczegolnie jesli lek jest nowy i nigdy go nie bralam/podawalam dziecku!
w sumie kiedys to mi zycie uratowalo, bo w aptece mi pomylili leki - mialam
jakies 15 lat - i zamiast leku na zapalenie pluc (dosc silnego) dostalam a
aptece silne leki nasercowe - czytam ulotke a tam jakies cuda niewidy, biore
to ide do lekarza czy to na pewno to a on na to zebym w zadnym wypadku NIGDY
tego nie brala, bo moglabym na zawal kojfnac
jak widze ta zaplakana gebe w tv to mam ochote ja walnac w leb za glupote
to po raz
po dwa - czy kupujecie leki poza apteka? bo jakas afera jest ze leki falszuja
na potege - ja w zyciu nie kupilam i przez glowe mi nie przyszlo zeby kupowac
poza apteka - niektore leki wymagaja specyficznego przechowywania np w
lodowce, skad mialabym wiedziec co ktos z nimi wyprawial?
po trzy - tak - tak wyglada moja bezsennosc indifferent
Obserwuj wątek
    • milva_barring Re: podala zle leki 29.12.09, 07:44
      Witaj w klubie. Ja też jestem tą idiotką, która ZAWSZE czyta ulotki i instrukcje.

      Nie moja sprawa, ale powiedz, czy byłaś z tą bezsennością u lekarza? Wiem, że się trudno leczy, bo w swoim bliskim otoczeniu miałam dość ciężki przypadek.
      • grave_digger Re: podala zle leki 29.12.09, 07:49
        ja zawsze czytam ulotki i instrukcje bo lubię big_grin
        zawsze czytam i wszyscy w rodzinie o tym wiedzą i mnie proszą bym coś
        przeczytała i włączyła na przykład. wink bo właśnie nikomu się nie chce. a ja
        lubię wink
        czytam wszelkie ulotki i opisy na produktach spożywczych, chemii, kosmetykach no
        wszędzie. małe zboczenie wink
        nigdy niczego nie pomyliłam. o.
        • iskierka40 Re: podala zle leki 29.12.09, 11:08

          mi sie tez takie coś przytrafiło jak młody zachorował mając
          4miesiące,aptekarka wydała lek w postaci dla dorosłych,na szczescie
          nie podałam mu jeszcze,bo miałam poczekać do nastepnego dnia,bo to
          był antybiotyk a lekarz kazał narazie sie wstrzymać,bo moze
          przejdzie po tym co jeszcze zapisał,aptekarka przyleciała do nas do
          domu po godzinie ze strachem i łzami w oczach,jak zapytała czy juz
          to dziecku podałam a ja powiedzialam,ze nie to sie we mnie wtuliła i
          chyba 5 mi ryczała ,strasznie wyła wręcz!!


          eh trzeba czytac ulotki i koniec.
          • aniazm Re: podala zle leki 29.12.09, 15:46
            iskierka40, hardkor, co kobita przeżyła, to jejuncertain mężowi też kiedyś w aptece
            dali dla mnie antybiotyk w za słabej dawce (w ciąży byłam i się bali, a nie
            mogli się do lekarza dodzwonić), a potem, jak się dodzwonili, to szybciorem
            przybiegli do mnie do domu z odpowiednią dawką i jeszcze z gratisamismile nie
            powiem, miło było. ale to nic, w porównaniu do linku, czy twojej sytuacji...

            a i ja też czytam ulotki.

            Pozdrawiam, Ania.
            Nowe zdjęcia mojej trójcy: Antosia, Stasia i Jasia
            POMÓŻMY NELIODDYCHAĆ!!! A tu - Blog Neli.
            Pomóżmy POLI naprawićserduszko!
    • ez-aw Re: podala zle leki 29.12.09, 07:50
      Mogę nie przeczytać ulotki neoanginu lub reni. Ale wszystkie inne ulotki czytam.
      Choćby po to, by być pewna dawkowania.
      • attiya Re: podala zle leki 29.12.09, 08:48
        no ja jeszcze jestem większą idiotką od was bo sprawdzam jeszcze w necie opinie
        na temat leku
        może czas by lekarze zaczęli pisać jak ludzie bo z art wynika, że lekarz żadnej
        odpowiedzialności nie poniesie
      • elan-o100 Re: podala zle leki 29.12.09, 08:50
        wszyscy winni, a mamusia nie wink
    • denea Re: podala zle leki 29.12.09, 08:52
      Zaraz się okaże, że te 2 % ludzkości, co czyta ulotki, akurat na
      maglu siedzi big_grinbig_grin
      Ja też czytam, zwłaszcza leków dla dziecka które ma po raz pierwszy.
      Chłopu czytam z lubością informując go o skutkach ubocznych wink Nie
      czytam np. moich tabsów, bo biorę od lat.
      Raz dobrze na tym wyszłam. Moja mama poprosiła lekarza o coś na
      przedwczesne budzenie nad ranem i dostała wynalazek, którego
      absolutnie nie wolno jej brać (lekarz najwidoczniej nie spytał, czy
      bierze inne leki). Na dodatek w jej wieku dawka powinna wynosić
      połowę tego, co zapisał i powinno się obserwować pacjenta sad
      Licząc na efekt placebo zamiast tego świństwa włożyłam jej do
      pudełka magnezik i nie powiem, czasem pomagał. Choć doszła do
      wniosku, że te tabletki rewelacyjne nie są wink

      Deels, a ta mama wczoraj miała wersję, że ona ZAWSZE czyta, to był
      pierwszy raz, kiedy nie przeczytała wink Taaa, ja też uwierzyłam od
      razu.
      Swoją drogą, niezły zon musieli przeżyć w tym szpitalu.
    • mme_marsupilami Re: podala zle leki 29.12.09, 09:02
      Czytam, bo zdarzylo mi sie kilka razy w aptece, ze farmacuetka dzwonila do lekarza pytac jaki to lek, albo odmowila wydania np. kropli eukaliptusowych do inhalacji dla dziecka ponizej 7 r.ż.. Zboczenie zawodowe: przed podaniem leku sprawdz 3 razy.
    • madameblanka Re: podala zle leki 29.12.09, 09:07
      nie dość że nie przeczytała ulotki, to jeszcze jak dostała lek to nie skojarzyła
      że lekarz w gabinecie wymawiał inną nazwę, już to powinno dać do myślenia że coś
      jest nie tak.
      Aptekarka jak nie widzi co jest napisane odsyła recepte, a nie ryzykuje.
      Lekarzowi obbić morde, za niechlujność która w rzeczywistości doprowadziła do
      takiego stanu rzeczytongue_out
    • karra-mia Re: podala zle leki 29.12.09, 09:39
      czytam ulotki, instrukcje obsługi, ostrzezenia na środkach
      chemicznych, sklad art. spozywczych i nwszystko inne, co się dabig_grin
      Zboczona jestem,ale lubie sobie tak poczytać, a ulotki z lekarstw
      tym bardziej, że interesuje mnie co biorę/podaję i na co się
      ewentualnie przygotować.
    • majmajka Re: podala zle leki 29.12.09, 09:55
      Nie wyobrazam soebie nie przeczytac ulotki. Nawet w osrodku na szczepieniach, prosilam o ulotke.
      To raz. Dwa - nie wyobrazam sobie podac dziecku jakakolwiek postac aspiryny. To naprawde trzeba byc idiotka.
      Trzy - nie kupuje lekow poza apteka.
      • elske Re: podala zle leki 29.12.09, 10:29
        Jak mieszkalam w Polsce czytalam wszystkie ulotki dołączone do lekow.Miałam
        nawet załozony zeszyt do ktorego wklejałam te ulotki (syropy zawsze mi
        zostawały,a tak wiedziałam co mam w domu).Przy ulotce pisalam do kiedy syrop
        jest ważny.A kiedy mi sie kończyl wykreslałam z zeszytu nazwe.Kiedy szłam z
        Młoda do lekarza,zabierałam zeszyt i pokazywałam pediatrze jaki leki mamy w domu.
        • mathiola O Jezu :) 29.12.09, 13:02
          Miałam
          > nawet załozony zeszyt do ktorego wklejałam te ulotki (syropy zawsze mi
          > zostawały,a tak wiedziałam co mam w domu).Przy ulotce pisalam do kiedy syrop
          > jest ważny.A kiedy mi sie kończyl wykreslałam z zeszytu nazwe.Kiedy szłam z
          > Młoda do lekarza,zabierałam zeszyt i pokazywałam pediatrze jaki leki mamy w dom

          No to to juz dla mnie coś na kształt zboczenia wink
          • iskierka40 Re: O Jezu :) 29.12.09, 13:04

            Miałam
            > > nawet załozony zeszyt do ktorego wklejałam te ulotki (syropy
            zawsze mi
            > > zostawały,a tak wiedziałam co mam w domu).Przy ulotce pisalam do
            kiedy sy
            > rop
            > > jest ważny.A kiedy mi sie kończyl wykreslałam z zeszytu
            nazwe.Kiedy szłam
            > z
            > > Młoda do lekarza,zabierałam zeszyt i pokazywałam pediatrze jaki
            leki mamy
            > w dom
            >


            i właśnie bardzo słusznie!
    • gandzia4 Re: podala zle leki 29.12.09, 10:35
      No cóż ja czytam ulotki leków nowych, by wiedzieć jak je podawać (przed
      jedzeniem, w trakcie czy po) po za tym wolę wiedziec jakie skutki uboczne moga
      się pojawić, po danym leku. Nie czytam ulotek leków które dobrze znam, bo albo
      moje dzieciaki biorą je na stałe (np zyrtec czy cetalergin) albo kilkakrotnie w
      życiu już miałam z nimi do czynienia (no chyba że nie pamiętam jak je podawać).
      Co do kwestii niehlujnego pisma to mam to szczęście, że w mojej przychodni
      lekarz nie wypisuje recept odręcznie tylko jest system komputerowy w którym sa
      prowadzone karty i z niego są drukowane recepty, moim zdaniem takie rozwiązanie
      powinno być juz wprowadzone wszędzie, wyelminuje to takie pomyłki (wiem wiem
      mondrzem siem, bo wszak kasa z NFZ-tu nie starcza, ale moja przychodnia też
      podlega pod ową instytucję i jakoś w każdym gabinecie mają kompa).
      Kolejna kwestia to naprawdę ludzie nie słuchają często co lekarz im mówi, bo
      przecież wystarczy, że da rozpiskę i receptę, jeszcze częsciej nie czytają
      ulotek bo po co (mój mąż), a jak się coś złego dzieje to szukają winnych
      wszędzie dookoła tylko oni niewinni.
    • olinka20 Re: podala zle leki 29.12.09, 10:59
      Czytam bo lubie czytac.
      Wszelkie instrukcje obsługi, ulotki, nawet czytam gazetki reklamowe
      hipermarketow.
    • lolinka2 Re: podala zle leki 29.12.09, 11:08
      - nie zdarzyło mi się, żeby lekarz mojemu dziecku zapisał coś, czego
      nie znam - jeśli nazwa mi nic nie mówi pytam, co to za grupa, jak
      działa etc. Osłuchuję się z nazwą i choćby bobkami owczymi receptę
      wystawiano, to ja na szczęście wiem, co powinni mi sprzedać

      - poza apteką kupuję OTC: jakiś ibuprofen albo paracetamol, magnez
      musujący czasem też... i nic więcej

      - też nie mogę spać, deelka smile ostatnio ok 5-6 zasypiam i w rejonie
      południa wstaję.... córunia pierworodna mi daje do wiwatu i martwię
      się...
      • wilowka Re: podala zle leki 29.12.09, 11:54
        Nóż się otwiera ja widzę tą matkę. Dziecku przez tydzień podaje lek KTÓREGO NIE
        ZNA, dziecko wybroczyn dostaje, a ona w dalszym ciągu nie czyta ulotki, nie
        kojarzy choćby ze skutkami ubocznymi.
        Cielę! Nieodpowiedzialne! To ją bym pociągnęła do odpowiedzialności.


        Tak zawsze czytam, hobby mam takie, sprawdzam przede wszystkim wskazania,
        dawkowanie i skutki uboczne. Chyba po to ulotki są?

        Uratowało mnie to przed płukaniem żołądka, albo nie wiem czym jeszcze. Lekarka
        wypisała mi w końskiej dawce lek na Parkinsona, zamiast przeciwirusowego.
        Wykupiłam, przeczytałam ulotkę i na wszelki wypadek wróciłam się do apteki.
        Aptekarki mocno zbladły.

        Jak już wyzdrowiałam, chciałam powiedzieć dwa słowa pani dohtór, ale już tam nie
        pracowała.
      • totorotot Re: podala zle leki 29.12.09, 13:12
        > choćby bobkami owczymi receptę
        > wystawiano


        padłam wink)
    • jowita771 Re: podala zle leki 29.12.09, 11:58
      Babka powinna była przeczytać ulotkę i tyle. Niech szukanie winnych zacznie od
      siebie.
    • mariolka55 Re: podala zle leki 29.12.09, 12:11
      też czytam ZAWSZE ulotki,co nie tłumaczy bazgrołów lekarzy!!!
      no bez jaj,recepty powinny być pisane WYRAZNIE!!! najlepiej drukowanymi
      literami,a aptekarze nie powinni wydawać lekarstw na domysł!!!
      to są leki na receptę,a nie syrop na kaszel
      i co? winna jest głupia matka bo nie przeczytała ulotki?
      ludzie ufają lekarzom/aptekarzom i takie pomylki nie powinny miec miejsca
      • wilowka Re: podala zle leki 29.12.09, 12:18
        Lekarza wina jest oczywista, powinien pisać wyraźnie, ale obowiązkiem matki było
        sprawdzić. Takie jest moje zdanie. Lekarz ma pacjentów 50 dziennie i tu
        obowiązuje zasada ograniczonego zaufania.

        Ta matka ma dzieci dwoje i to ona podawała leki.
        • mariolka55 Re: podala zle leki 29.12.09, 12:24
          Wiwolka,to że lekarz ma 50 czy więcej pacjentów dziennie,nie tłumaczy go przed
          niestarannością
          aptekarze natomiast nie mając pewności nie powinni realizować recepty!
          • guderianka Re: podala zle leki-mariolka 29.12.09, 17:51
            w najgoretszym okresie mam tyle samo klientów. I jak coś spierdzielę
            to joby dostaję i odkręcam swoje blędy, przepraszam. Lekarz ma w
            rękach ludzkie życie- najpierw pomysleć myśleć o nim a potem o tym,
            że pacjent posiedzi 30sekund dłużej-bo tyle potrwałoby wypisaie
            recepty spokojnie i pomału.-CZYTELNIE
            • mariolka55 chyba Wiwolka;) 29.12.09, 17:58
              bo ja akurat jestem przeciwna bazgrołom lekarskim i ilością pacjentów ich nie
              tłumaczęsmile
              • mariolka55 Wilowka przepraszam:) n/t 29.12.09, 17:59

          • guderianka Re: podala zle leki 29.12.09, 18:00
            no!
            siem zapędziła!
            wink
      • mariolka55 i jeszcze 29.12.09, 12:20
        to że emagielki są mundre niesłychanie nie znaczy ze wszyscy tacy są
        ciele powiadacie?
        ma prawo być cielęciem,ma prawo się nie znać na lekach,ma prawo ufać lekarzom
        • wilowka Re: i jeszcze 29.12.09, 12:24
          Wybacz, ja nie mam dla niej litości. Choć uważam, ze zawiniły 3 osoby (lekarz,
          aptekarka co zgadywała i nie dopytała choćby, żeby porównać wskazania z objawami
          i matka)

          Ale czytać to chyba potrafi? Tym bardziej, ze chodziło o jej prywatne dziecko.
          • mariolka55 Re: i jeszcze 29.12.09, 12:31
            no tak,ale uwierz ze wiele jest ludzi prostych którzy bezgranicznie ufają
            lekarzom,a sami nie potrafią nawet kataru wyleczyć.
            • wilowka Re: i jeszcze 29.12.09, 12:37
              No wiem, ale chwalić ich nie będę smile
    • w_miare_normalna Re: podala zle leki 29.12.09, 12:39
      To, że aptekarka podała zły lek to oczywiście jej wina, ale gdyby
      lekarze pisali wyraźniej to nie błoby problemu.
      • iskierka40 Re: podala zle leki 29.12.09, 12:52
        o tym nieskojarzeniu przez matke faktu tez racja!
        Ale wiecie co?
        recepty powinny być drukowane!!nie było by kłopotu.
    • mathiola Re: podala zle leki 29.12.09, 12:55
      To razem siedzimy w tych 2 procentach, ja czytam nawet ulotki od kremu do pięt smile
    • totorotot Re: podala zle leki 29.12.09, 13:09
      No to jeszcze jedna uwaga- lekarze często-gęsto zapisują leki, które nie są przeznaczone dla dziecka, są mu niepotrzebne, ale za to lekarz otrzymuje za wypisanie tego leku prowizje. Nasze dziecko wysoko gorączkowało, pojechaliśmy do fundacji (była niedziela), okazało się, że wychodzą górne jedynki i taka temp. 39st. jest jednak możliwa. Lekarka zapisała zyrtec- żeby zapobiec infekcji. Przeczytaliśmy ulotkę i było tam napisane, że lek jest antyalergiczny (głównie) i nie należy go podawać dzieciom poniżej roku. Informację konsultowałam z krewną pediatrą i oczywiście ona "zakazała" podać lek. Ponoś ta praktyka jest częsta. Nie rozumiem, jak jednak dla kilkudziesięciu (??) groszy prowizji lekarz może zapisać niemowlęciu niepotrzebny lek?
      • w_miare_normalna Re: podala zle leki 29.12.09, 15:57
        Zyrtec to moja córka dostaje właśnie przeciw alergicznie :x
        • doral2 Re: podala zle leki 29.12.09, 16:45
          czytam ulotki od lejków, kosmetyków, chemii gospodarczej, szamponów, mydła i tym
          podobne.
          nawet jak brałam przez wiele lat te same antykoncepty, to też od czasu do czasu
          do ulotki zaglądałam, czy się aby co nie zmieniło..

          ale wiem, że ludzie nie czytają. wiele osób czyta, ale połowy nie rozumie.

          nie kupuję leków poza apteką, chyba że ibuprom na ból głowy, co zdarza mi się
          raz na dwa lata..
          i tępię handel antykonceptami na forum antykoncepcja, bo nigdy nie wiadomo czy
          to przypadkiem nie środek do czyszczenia rur.
          albowiem o wiele lepszym interesem od handlu narkotykami, jest handel
          podrobionymi lekami. i do tego za podrabianie leków kara mniejsza niż za handel
          narkotykami.
          że też ludzie się nie boją kupować podróbek.. uncertain
          • bryanowa-1 Re: podala zle leki 29.12.09, 16:58
            zawsze czytam ,nawet jesli lek miałam juz kiedys w domu.nie rozumiem jak
            matka moze podac dziecku lek bez przeczytania ulotni,nie rozumiem i nic jej nie
            tłumaczy nic.

            deela witaj w klubie bezsennosci:/
      • denea Re: podala zle leki 29.12.09, 17:44
        Zytrec ma też działanie przeciwzapalne, więc może dlatego.. Hmm, tak
        sobie tłumaczę, bo u nas jeden lekarz przepisuje zyrtec absolutnie
        wszystkim i na wszystko, a chorym dzieciom to już obowiązkowo -
        myślałam właśnie, że niejako wspomagająco... chociaż... wink
        Takie coś jeszcze znalazłam:
        forum.dziecko-info.com/archive/index.php/t-150300.html
    • guderianka Re: podala zle leki 29.12.09, 17:48
      no idiotka
      ale innym faktem jest że lekarze bazgrzą na tych receptach a "pismo
      lekarskie' jest okresleniem pozytywnym, nobilitującym.
    • deela Re: podala zle leki 29.12.09, 17:49
      milva nie bylam ale w sumie nie wiem czy warto isc...
      loli no to samo, zasypiam kolo 6 nad ranem od 8 juz musze co chwile wstawac do
      ktoregos wiec to juz nie spanie tylko desperacka proba dospania choc 10 min....
      • aguacate Re: podala zle leki 29.12.09, 18:55
        Mieszkam w kraju, gdzie leki nie maja ulotek sad I wydawane sa bez
        recepty sad A panie aptekarki nie sa zadnymi farmaceutkami, rownie
        dobrze na miesie moglyby stac sad
        Nie chce myslec, jaka jest tutaj statystyka pomylek!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka