Dodaj do ulubionych

Facet który śmierdzi

12.02.10, 15:42
Przychodzi do przedszkola z córkami i zawsze się modlę, żeby na niego akurat
nie trafić. Facet śmierdzi. Tak autentycznie śmierdzi. Pamiętam taki smród
obok ustronnego miejsca, gdzie łatwe panienki z dyskoteki wychodziły na
numerek. Tam zawsze było nasikane i leżało pełno prezerwatyw. Śmierdzi od
kiedy zrobiło się zimno i nie wiem, czy facet na coś chory, czy może jakieś
kalesony albo cieplejsze spodnie śmierdzące nosi. Zwróciłabym mu uwagę gdybym
miała pewność, że to nie przez jakąś paskudną chorobę, bo chyba nie jest
możliwe, żeby na taki smród domownicy nie zwrócili uwagi. Facet wygląda na
całkowicie sprawnego. Czy są takie choroby które jako efekt uboczny wydzielają
smród, czy to zwyczajnie facet cuchnie bo fleja ?
Dziś puściłam pawia w przedszkolu. Zdążyłam dobiec do dziecięcej toalety -
nie, nie jestem w ciąży, tylko nie wytrzymałam smrodu.
Obserwuj wątek
    • grave_digger Re: Facet który śmierdzi 12.02.10, 15:58
      może ma przetokę - taką np. z woreczkiem do którego wydzielany jest kał, bo np.
      miał raka odbytu.
      ale wymyśliłam.
      może ma ropień i boi się iść do lekarza...
      a może odcięli mu wodę
      a może się boi wody tongue_out
      • jowita771 Re: Facet który śmierdzi 13.02.10, 10:50
        Moja babcia miała przetokę od kiedy pamiętam, a zmarła, jak miałam piętnaście
        lat. Zdarzało się, że zaśmierdziało, jak akurat wyszły gazy, tak jakby ktoś bąka
        puścił, tylko babci wychodził z brzucha i nie miała możliwości wstrzymać. Nigdy
        nie śmierdziało na okrągło. Ale fakt, babcia bardzo dbała o higienę.
    • eyes69 Re: Facet który śmierdzi 12.02.10, 16:21
      Znam jedna taka osobe, ktora smierdzi.
      Widzialam nie raz, ze sie myje, tzn. slyszalam, ze napuszcza wode do
      wanny. ;D
      I nie wiem czy sie sama woda myje, czy co, bo jak sie kolo niego
      blizej stanie, to wali.
      Nie wali az tak bardzo, zeby pawia puscic na poczekaniu, ale jednak.
    • figrut Re: Facet który śmierdzi 12.02.10, 16:36
      Jak się ma stomię, to się nie śmierdzi. Mój Tata miał zrobioną przetokę z powodu
      raka jelita. Jesli nie ma takich chorób, to zwrócę facetowi uwagę jeśli
      następnym razem mnie zemdli. On nie roznosi sobą delikatnego, przykrego zapachu.
      To jest autentyczny smród który czuć bardzo intensywnie. Już w ubiegłym miesiącu
      chciałam mu zwrócić uwagę, ale pomyślałam sobie, że tak naprawdę to nie wiem czy
      to nie jakaś choroba która tak się objawia. To takie pomieszanie moczu z smrodem
      starej spermy. Coś takiego, co czuć było w wspomnianym ustronnym miejscu. Na
      początku przyjrzałam się jego butom bo myślałam, że może knury obrabia gdzieś w
      gospodarstwie i córki tak na szybko z biegu odwozi, ale nie, butów obklejonych
      żadną słomą nie ma. Zanim brutalnie zwrócę mu uwagę, chcę się upewnić, że nie
      zrobię przykrości choremu człowiekowi który nic za to nie może. Latem nie było
      tak czuć, tylko lekko pośmiardywał ale można było to znieść, bo ja mało wrażliwa
      jestem, ale zimą nie wyrabiam uncertain
      • grave_digger Re: Facet który śmierdzi 12.02.10, 17:22
        może faktycznie się nie myje, bo myśli, że w zimie się nie poci to nie ma po co.
        powiedz mu o tym.
    • mathiola Re: Facet który śmierdzi 12.02.10, 17:46
      Poważnie aż tak śmierdzi??? A dzieciak z gatunku czystych?
      • figrut Re: Facet który śmierdzi 12.02.10, 17:56
        Poważnie, aż tak śmierdzi uncertain Dziewczynki czyste i nie śmierdzą, tylko ich ojciec
        okropnie śmierdzi. Ja naprawdę dość odporna jestem na zapachy i przepocony facet
        po całym dniu brudnej roboty w upale nie jest w stanie wywołać u mnie odruchu
        wymiotnego. Tego nie można nie poczuć, dlatego zastanawiam się, czy to nie jakiś
        rodzaj choroby przy której tak się cuchnie, no bo domownicy na 100% nie są w
        stanie noe poczuć i chyba by mu powiedzieli.
        • madameblanka Re: Facet który śmierdzi 12.02.10, 18:09
          eeeee a może po jakiej chemii jest??
          • figrut Re: Facet który śmierdzi 12.02.10, 18:16
            Nie mam pojęcia właśnie. W czapce teraz chodzi, to nie widzę czy ma bujne włosy,
            czy nie. On nie śmierdzi jakoś chemicznie, nie jest to też smród gówienka. On
            śmierdzi jak by moczem zmieszanym z czymś jeszcze. Nie jest to też smród potu,
            bo dla mnie pot co najwyżej brzydko pachnie, ale nie cuchnie (jeśli tak mogę
            porównać). W pociągowym kibelku na mdłości mi się nie zbierało choć tam moczem
            śmierdzi. Ten smród jest gorszy. Nie wiem jak to określic. Czy ludzie po chemii
            mogą aż tak cuchnąć ? Mój Tata był po chemii i miał dziwny chemiczny, delikatny
            zapach, taki trochę formalinowy.
        • mathiola Re: Facet który śmierdzi 12.02.10, 18:14
          jest choroba powodująca smród ciała, ale to jest inny zapach, niż ten, który
          opisywałaś:
          pl.wikipedia.org/wiki/Trimetyloaminuria
          • figrut Re: Facet który śmierdzi 12.02.10, 18:19
            Nie, to nie jest rybi zapach. To zupełnie inny, ale skoro są choroby w których
            się śmierdzi, to może i ten facet jest na jakąś podobną chory ? Tylko dlaczego
            latem tak nie cuchniał ?
    • stillgrey Re: Facet który śmierdzi 12.02.10, 18:42
      Ten zapach, ktory opisujesz skojarzyl mi sie z moim psem, ktory ma powiekszona
      prostate i od kilku dni nietrzyma moczusad dwa dni temu byl kapany (bo juz
      CUCHNAL), codziennie ma zmieniane legowisko i podklady na nim, ale i tak
      smierdzi niesamowicieuncertain W poniedzialek bedzie kastrowany, mam nadzieje, ze to
      m.in. pomoze.

      A facet moze tez ma jakies problemy z nerkami np.?
      • figrut Re: Facet który śmierdzi 12.02.10, 18:56
        No i kurcze to mnie powstrzymuje przed dosadnym zwróceniem mu uwagi na smród uncertain
        Może być chory, tylko że u psa może być inaczej, bo w końcu psa codziennie się
        nie kąpie i do tego ma sierść po której może ściekać mocz i tam się gromadzić
        generując smród. Tchórz jestem i nie mam odwagi zwrócić mu bezpośrednio uwagi,
        skoro nie jestem pewna, czy to jest zależne czy też nie od niego. Teściowa już
        mi się zapytała, dlaczego nie wcisnę mu kartki za wycieraczkę w samochodzie
        skoro nie zwrócę mu uwagi osobiście.
      • mathiola Re: Facet który śmierdzi 12.02.10, 19:01
        albo może moczu nie trzyma?
        NIe wierzę, że śmierdzi z brudu.
        • figrut Re: Facet który śmierdzi 12.02.10, 19:06
          Jeśli nie trzyma i to jest powód smrodu, to ten mocz musi być z jakąś ropą, bo
          sam mocz tak intensywnie i w tak specyficzny sposób nie śmierdzi, ale o 8 rano
          (o tej godzinie dzieci odprowadza) nie powinien jeszcze tak cuchnąć.
          • madameblanka Re: Facet który śmierdzi 12.02.10, 19:13
            szczerze mówiąc interesuje mnie reakcja rodziny....nikt mu w domu nic nie
            powiedział?? Bo chyba jak by kto mu uwage zwrócił to między ludzi tak by nie
            poszedłuncertain
            • figrut Re: Facet który śmierdzi 12.02.10, 19:23
              Mnie też to dziwi, że nikt w rodzinie mu nie uświadomi tego. Nigdy nie widziałam
              jego żony, a może zwyczajnie nie zwróciłam na nią uwagi jak i na wiekszość
              których widuję w przedszkolu, a nie wiem czyimi rodzicami są, bo są jednymi z
              wielu. Ten facet przykuwa uwagę smrodem. Na początku podpytywałam teściowej kto
              to może być, ale ona z nazwiska go nie kojarzy (w małym miasteczku ludzie się
              znają). Snułam już różne wizje, a to że może bardzo chory choć tego po nim nie
              widać (ale różne choroby bywają), albo że samotnie te dzieci wychowuje i dzieci
              się przyzwyczaiły, a domowników innych nie ma co by mu uwagę zwrócili (ale
              samotnej kobiecie i z ośmorgiem dzieci smrodu się nie usprawiedliwi). Na
              początku myślałam, że to może dziadek jest i wnuczki odprowadza, a dziadkowie
              często nie zdają sobie sprawy z tego, że ich ciuchy śmierdzą tym bardziej, jeżli
              dziadek pracujący przy zwierzętach, ale dziewczynki "tata" mówią. dziewczynki
              jak inne dzieci, żadnych śladów zaniedbania.
              • doral2 Re: Facet który śmierdzi 12.02.10, 19:34
                o jezu, po cóżem ja wlazła w ten śmierdzący wacik??
                od samego czytania paw mnie zdjął!!

                jak pracowałam w fabryce to przychodził do mojego pokoju taki jeden.
                jebało od niego tak, że ledwo zdążałam wybiec z pokoju, inaczej bym go obrzygała.
                facet śmierdział jak śmierdzi w niewietrzonych męskich szatniach.
                kwasem mlekowym.
                nie mył się sukinkot.
                o ósmej rano, jeśli ktoś się myje i używa dezodorantu, nie ma prawa śmierdzieć.
                jeśli się zaś nie myje, nie używa dezodorantu, nie zmienia codziennie koszul,
                bielizny, nie pierze odzieży, to będzie od niego jebało jak z murzyńskiej chaty.
                ament.
        • jowita771 Re: Facet który śmierdzi 13.02.10, 10:55
          Jak nie trzyma moczu, to niech chociaż zmienia i pierze ubranie, wtedy smród nie
          będzie taki straszny. Mocz nie śmierdzi od razu tak strasznie, że się nie da
          wytrzymać.
    • lolinka2 Re: Facet który śmierdzi 12.02.10, 19:15
      kurde, ja po akcji "paw" nie wytrzymałabym i pan usłyszałby "panie, pan
      walisz jak klop po dyskotece wiejskiej! zróbże pan coś ze sobą" choć
      normalnie odległa jestem od puszczania takich tekstów ludziom....
      • figrut Re: Facet który śmierdzi 12.02.10, 19:32
        Ja dziś chyba psychicznie też wysiadłam, bo jak weszłam i zobaczyłam faceta, to
        już mi łzy stanęły na myśl o tym, że będę musiała to wąchać. Takie przesilenie
        nastąpiło. Powstrzymywałam się już dzisiaj, bo chciałam wypalić wprost, ale
        kurde ta ewentualna choroba chodzi mi po głowie uncertain Kurde, za bardzo się certolę
        że przykrość mogę sprawić uncertain
        • dlania Re: Facet który śmierdzi 12.02.10, 19:39
          Mnie sie wydaje, że to jednak choroba. Przeciez gdyby nie to, to ktoś z rodziny
          zwróciłby mu uwage, że capi.
          Przebierałabym dziecko w innym miejscu, jesli jest taka mozliwośc - na ławeczce
          obok itp.
          Dziwi mnie, że twoje dziecko jeszcze o to nie zapytało. Moja młodsza od razu
          pyta (przy samym zainteresowanym): Mamo, a czemu ten pan tak dziwnie mówi (o
          mijającym nas na klatce sąsiedzie) , mamo, a czemu ta pani tak brzydko pachnie
          (o pani w spozywczaku nadto wyperfjumowanejwink)
          • lolinka2 Re: Facet który śmierdzi 12.02.10, 19:48
            ojj, moja młodsza zapewne wyskoczyłaby z jakimś: "o kulwa ale jebie od
            tego pana!!!"
            • annabetka Re: Facet który śmierdzi 12.02.10, 23:24
              Zaobserwuj jak chodzi ubrany? jeżeli non stop w tych samych spodniach
              /bluzie/kurtce to pewnie brudas jest i tyle....A pomijając smród,jak go oceniasz
              po wyglądzie? Normalny zadbany facet czy taki zarośnięty obwieś? Czy koleżanki z
              przedszkola też miały z nim styczność? tak samo reagują?
              Ja obstawiam ewidentne zaświnienie faceta,brud,smród i tyle.....babie albo to
              nie przeszkadza,albo sama taka samasmile różnie ludzie żyją......
              Współczuję Ci.
              • sewa.49 Re: Facet który śmierdzi 12.02.10, 23:50

                • czarnataka Re: Facet który śmierdzi 13.02.10, 10:24
                  Moja siostra ma cukrzycę i nawet wtedy, gdy trochę zaniedba leczenie,
                  to nie śmierdzi.Mocz u cukrzyka czuć acetonem... Poza tym jeśli nawet
                  facet z jakiegoś powodu popuszcza, to są wkładki specjalne itd. jeśli
                  więc to by mu przeszkadzało, to z całą pewnością zajął by się sobą.
                  Wygląda na to, że mu nie przeszkadza, bo jeśli ktoś jest czysty to
                  nawet w szklance wody się umyjesmileI jeszcze jednosmile Jeśli nawet by
                  popuszczał, to według mnie nie ma takiej możliwości, żeby tuż po
                  porannej toalecie i ubraniu czystych rzeczy śmierdział.Wsjosmile
                  • estelka1 Re: Facet który śmierdzi 13.02.10, 14:40
                    U mnie takie radykalne poglądy na "śmierdziuchów" zweryfikowały się
                    w kontakcie z ciotką eksa. Kobieta na poziomie, w domu jak w
                    pudełeczku, sama z gatunku czyściochów, a jednak... Cukrzyca, jak
                    najbardziej leczona plus wysiłkowe nietrzymanie moczu - co zdarza
                    się wielu kobietom i niestety, zapaszek od niej idzie nieciekawy.
                    Ona sama chyba tego nie czuje. No fakt, zapach nie jest non stop,
                    wiadomo że bezpośrednio po myciu i zmianie ciuchów jest
                    niewyczuwalny, ale już po 2 godz. czyli mniej więcej po kolejnym
                    siusiu się nasila i bywa hm... dokuczliwy dla otoczenia.
                    Ten pan z przedszkola zapewne mniej dba o higienę niż wspomniana
                    przeze mnie ciocia, ale mimo wszystko obstawiam, że główną przyczyną
                    smrodu tego pana jest niestety jakaś choroba.
                  • mysiam Re: Facet który śmierdzi 13.02.10, 14:41
                    nie zazdroszczę sytuacji...
                    pracowalam kiedys z kolezanka ,dziewczyna w moim wieku( a mialysmy
                    wtedy po dwadzieścia kilka lat)łada,zgrabna ,w domu tez nie
                    smierdzialo...
                    ale ona strasznie zawsze smierdziala potem..nawet rano
                    i kurcze,męczylam sie ,ale slowa nigdy nie powiedzialam
                    druga "przygoda" ze smrodem:
                    też dobre kilka lat temu rozpoczął prace w mojej firmie chlopak-z
                    wygladu b.ok zawsze ogolony ,czysta koszula,paznokcie u rak czyste
                    (na tym punkcie mam hopla)
                    Tak sie zlozylo ,ze mialam go przeszkolic i kilka dni z rzedu
                    jeżdzilam z nim do klientow...
                    to byla masakra!
                    on smierdzial takimi..hm..rzygowinami!!fe-na sama mysl mi niedobrze -
                    a było to 8 lat temu
                    nie śmierdzial wiec z brudu,bo codziennie rano podjeżdżał po mnie
                    samochodem czysty i pachnący..ale jak wsiadalam do samochodu to
                    mialam dość
                    tez domniemywalam wtedy ,ze to kwestia jakiejś choroby.Odwagi
                    powiedzieć mu niestety nie mialam.Nawet się zastanawial ,czy ja nie
                    wyolbrzymiam...ale po jakimś czasie spędzila z nim dzień roboczy
                    moja szefowa...i miala takie same odczucia.
                    Na szczęscie szybko problem sie skonczył ,bo gościa wywalili,ale
                    smród w mojej pamięci pozostał
                    nie dziwie sie wiec ,ze nie wiesz co zrobić-sytuacja dość niezręczna
                    • mysiam Re: Facet który śmierdzi 13.02.10, 14:42
                      bo codziennie rano podjeżdżał po mnie
                      samochodem czysty i pachnący..ale jak wsiadalam do samochodu to
                      mialam dość
                      hmmm to troche nielogiczne co piszę-oczywiście nie był pachnący,ale
                      na jego widok z daleka ,można było tak wlaśnie pomyslec: czysta
                      koszula ,ogolony...a jednak smród nieziemski
                    • jowita771 Re: Facet który śmierdzi 13.02.10, 15:01
                      smród rzygowin to chyba ma związek z jakąś chorobą układu pokarmowego.
                      • miarka71 Re: Facet który śmierdzi 13.02.10, 15:10
                        napisz na kartce i włóż do szafki, może jak przeczyta to coś się zmieni
                        • doral2 Re: Facet który śmierdzi 13.02.10, 16:08
                          od ludzi śmierdzi, bo się nie myją.
                          już kilkakrotnie i to na różnych forumach przytaczałam przykład moich koleżanek.

                          jedna się rano nie myła - bo się wieczorem bardzo dokładnie kąpała.
                          druga się rano nie myła - bo się w nocy nie poci. tak twierdziła.
                          trzecia się rano nie myła - bo nie chciało się jej wcześniej wstawać.

                          zatem wcale mnie figrutowy śmierdziel nie dziwi. śmierdziel najwyraźniej się nie
                          myje i nie zmienia bielizny.
                          wiele razy czytałam i słyszałam o facetach, którzy chodzą przez cały tydzień w
                          tej samej, kurwa, koszuli i tych samych gaciach!
                          albo o takich, co się nie myli, za to dezodorantu w nadmiarze używali.
                          zatem bardziej obstawiam syfiarstwo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka