Robię sobie odwyk od neta. Szczegolnie od magla. BO za duzo czasu trwonie tutaj. Zajrze wieczorem tylko na czata. Musze opanowac swoje mieszkanie i czas.
Po tym (dzis rano) jak sie dowiedziałam od kuzyki mej, ktora ma gospodarstwo rolne z liczna trzoda chlewną ( swiniaczki, byki, ptactwo domowe itd) (gdzie samych swiniakow jest 60!) i ona daje rade ogarnąc to wszystko SAMA, dwójka dzieci i chory mąz ktoremu kregosłup strzelił i musi lezec. I ona daje rade! jejku. Do tego w domu zawsze błysk, obiad i ciacho zawsze zrobione, ona zadbana, pazurki pieknie zrobione itd. Az ciezko pojąc ze to kobieta prowadzaca tak wielka gospodarke. Sama traktorem obsiewa pola itd..no szok) i ona ma czas jeszcze siasc ze mna i na gg popisac...
a ja? ledwo mi czasu starcza na zrobienie szybkiego obiadu i poodkurzanie i zmycie podłogi....
ja pierdole
tyle ze ONA nie siedzi non stop na necie...
musze sie wziac w garsc i zmobilizowac.
dlatego tez opuszczam na jakis czas Was kochane moje.
Wieczorami Bede sprawdzac poczte i wlazic czasami na czata. Wiec nie odcinam sie zupełnie.
Wsparcia teraz mi trzeba