asiaiwona_1
11.03.10, 16:31
Chodziłam ze 3 tygodnie do parafii, żeby się dowiedzieć czy mogę
mieć 2 babki na chrzestne dla Kudłatka. Proboszcz wyraził zgodę.
Siostra poszła dziś do siebie do parafii po zaświadczenie, a ksiądz
jej nie dał, bo żyje bez ślubu z facetem. (wiem, że wg kościoła nie
nadaje się na chrzestną, więc niech kamień rzuci ta, która bez
grzechu żyje, a reszta niech sobie daruje dyskusje na temat mojej
wiary). Nie ważne, że kilka miesięcy temu wydał takie zaświadczenie
jej facetowi, który pierwotnie miał być chrzestnym Kudłatka
Siorka ma iść do niego raz jeszcze - dziś obok był proboszcz i
nasłuchiwał wszystko, więc pójdzie jeszcze raz jak proboszcza nie
będzie... Ale coś czuję, że nici z tego będą. Ciągle wiatr w oczy mi
wieje...
Zaraz chyba będę zmuszona na maglu zrobić casting na chrzestnego dla
Kudłatka. A może któryś z panów od razu jest chętny?