nareszcie jetem w "domu"
po 9 dniowym pobycie w szpitalu nareszcie wyszliśmy, ja i Leon, który to jak nie niski poziom cukru miał to potem mega żółtaczkę..jesteśmy przebadani od stóp do głów

a oto on, mega fajny Leon
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2841588,2,1,225998-235818599787962-100000794723272-592223-8124573-n1.html
szkoda tylko, że do tego prawdziwego domu nie możemy jeszcze wrócić...remont ciągle trwa..i końca nie widać... teraz troszkę u rodziców pobęde..a pootem w mieszkaniu u babci..na szczęście bez babci

ale to nie to..ja chcę moje piotraszewo

trzymajcie kciuki, żebym pod koniec września mogła tam wrócić...chociaż gdyby nie szkoła Grzesia, pewnie bym w Warszawie przezimowała...ale szkoła to mus..a jak mus to mus