mamolka1
17.04.12, 14:31
Młody zrobił się mobilny.
Przemieszcza się metodą wojsk piechoty - czołganie połączone z wybrakowanymi żabimi skokami i normalnym raczkowaniem.
Niestety intensywnie spieprza z pokoi gdzie jest wykładzina i pcha się do przedpokoju, kuchni i łazienki ( otwarta z racji posiadania kota ) - a tam są kurna płytki.
Pal licho , że muszę podłogę myć częściej niż mam na to ochotę - wyfroterowana jest za to idealnie..
Ale te cholerne płytki są zimne jak antarktyda - jestem bliska zakładania młodemu rękawiczek na łapki bo normalnie ma je jak lód. W końcu mi się upiór przeziębi
Jakieś inne pomysły ??????
Wcześniej mieszkałam w bloku i podłogi tam były ciepłe teraz pod spodem mam piwnicę i brak szans na ogrzewanie podłogowe...