13.06.12, 09:23
czy osoba po zawodówce może utworzyć szczęśliwy związek za osobą z wyższym wykształceniem?
facet po zawodówce i kobieta z wyższym, lub kobieta po zawodówce i facet z wyższym?

to tak przy okazji postu magielki na 'r' (nie potrafię reszty powtórzyć wink) w gorącym wątku lipcowej.

znacie takie związki? tworzycie takie związki? mają one szanse?
Obserwuj wątek
    • jk3377 Re: mezalians 13.06.12, 09:34
      wg mnie 1 opcja ma szanse, druga raczej nie.
      • magiczna_marta Re: mezalians 13.06.12, 09:53
        a możesz rozwinąć swoją myśl?
        • jk3377 Re: mezalians 13.06.12, 10:01
          wg mnie:
          wykształcona kobieta jest w stanie traktować męża mniej wykształconego jak partnera.
          wykształcony mężczyzna nie jest w stanie tak traktować swojej żony, ktora ma nizsze niz on wykształcenie.
          powtarzam: to moje zdanie.
    • tetika Re: mezalians 13.06.12, 09:34
      oczywiscie , roznorodnosci i dziwactwa sie zdarzaja. Ale po dobrym seksie trzeba jeszcze miec o czym porozmawiac....
      • suisui Re: mezalians 13.06.12, 14:02
        tetika napisała:

        > oczywiscie , roznorodnosci i dziwactwa sie zdarzaja. Ale po dobrym seksie trzeb
        > a jeszcze miec o czym porozmawiac....

        Oj tam.
        A nie wystarczy, że jedno drugie uczesze?
    • aniuta75 Re: mezalians 13.06.12, 09:42
      Kiedyś myślałam, że oczywiście. Teraz to już tak raczej niekoniecznie...
    • olinka20 Re: mezalians 13.06.12, 09:50
      znam taka pare, sa ze soba ponad 30 lat i na rozwod sie nie zanosiwink
      • annkys Re: mezalians 13.06.12, 09:57
        ja tworzę taka parę , mój mąż zamiast kończyć szkoły musiał iść do pracy, żeby matkę utrzymać i dopiero teraz robi maturę. Moim zdaniem to, że ktoś nie ma szkoły wcale nie znaczy, że jej nie ma bo jest półgłówkiem. Różnie się w życiu układa i generalizowanie jak dla mnie jest bardzo niemiłe.
        • jowita771 Re: mezalians 13.06.12, 14:15
          Mam znajoma, która robiła maturę przed pięćdziesiątką, tak dla siebie. Wcześniej jakoś się nie składało, nie miała lekkiego życia, nawet o dom dziecka zahaczyła. Ta kobieta mogłaby być żoną profesora, miała tyle klasy i jakiejś takiej delikatności i wyczucia, niesamowity człowiek.
      • sewa.49 Re: mezalians 13.06.12, 10:06
        to ja znam pare, ze ona jest po podstawowce, a on po studach, kochaja sie i maja sie dobrze.Na rozwod sie nie zanosi.
        Druga znajoma para, on po studiach ona po zawodowce. Chlop pije, a cala reszta na jej barkach, plus problemy finansowe.Rozwod wisi w powietrzu suspicious
        https://www.bestpage.cz/gif/G250024.gif
        • 3-mamuska Re: mezalians 13.06.12, 10:13
          Moim zdaniem można tworzyć dobry związek bez względu na wykształcenie.
          To ze ktos nie ma matury nie oznacza ,ze jest głupi czy mało inteligentny, i nie da sie z nim o niczym porozmawiać.
          To samo osoba po studiach może być ograniczona w poglądach tematach do rozmów.
          Bardziej od wyksztalecenia jest wazne jak osoby sie rozwijają , nie tylko zawodowo.

          Jedynie kiedy taki związek nie gra to wtedy, kiedy osoba po studiach myśli o sobie ze jest lepsza od innych, tylko z powodu papierku w szufladzie.
    • red-truskawa Re: mezalians 13.06.12, 10:10
      Ja tam tez jestem zdania ze taka różnica w wykształceniu nie przekresla pary. Owszem,nie zdarza sie to czesto, ale powód jest tez tego taki, ze partnerów dobieramy sobie / znajdujemy w otoczeniu w jakim przebywamy a wiec szkoła, studia, praca.
      Nie zawsze brak wykształcenia idzie w parze z brakiem inetligencji czy szeroko pojetej wiedzy, tzw "obyciem" i zachowywaniem sie, czasem ludzie nie maja możliwosci sie kształcić.
      Znam pare- oboje prawie 60-tka na karku, on po zawodówce jakiejs mechanicznej, ona- pani po bankowosci , jedno z wyzszych stanowisk w banku i sa swietna para, studiowałam z ich córką.
      Mój M. skończył studia ale całkiem niedawno. on na pocztku skonczył zawodówke i potem długo pracował, akurat taka miał sytuacje w domu, ze dosc szybko musiał z niego uciekac i sam sie utzrymywac. Po kilku latach pracy skonczył zaoczne technikum, a potem studia. Poznałam go w czasach nauki w technikum i poczatkowo w ogóle nie miałam pojecia, ze nie ma studiów, w zaden sposób nie dało sie tego odczuć. Nie wiem czy poszedł na studia dlatego ze ja mam wyższe wykształcenie, ale nie sądze, znajac je i tak poszedł by na te studia.
      • mearuless truskawka-bardzo 13.06.12, 10:26

        mi sie podoba to co napisalas.
        i sie pod tym podpisuje.
        madrze i logicznie i bardzo zyciowo, bez nadecia i wywyższania.
        • red-truskawa Re: mea 13.06.12, 10:34
          ale mnie połechtałaś, teraz to się dopiero "nadnę" wink
          • grave_digger Re: mea 13.06.12, 11:24
            smile
          • esofik Re: mea 13.06.12, 16:32
            ino nie pęknij z tego nadęcia tongue_out
    • mearuless Re: mezalians 13.06.12, 10:16
      to ze ktos jest po zawodowce nie oznacza ze jest prostakiem i prymitywem.
      w dobie prywatnych wyzszych uczelni czesto spotykam magistrow którzy nie znaja "koncowkow" a ich wiedza stoi na zatrważająco niskim poziomie.

      podsumowując-tak,moze.
      bo niby dlaczego nie?
      • rose.rouge Re: mezalians 13.06.12, 10:24
        > to ze ktos jest po zawodowce nie oznacza ze jest prostakiem i prymitywem.
        Zgadzam się w zupełności, ALE pamiętajmy że szkoła zawodowa to też określone środowisko, określone normy zachowań itd, a takie rzeczy dyktuje w grupie większość, nie poszczególne jednostki. Siłą rzeczy więc dane środowisko SPRZYJA temu że ktoś kto początkowo dobrze się zapowiada przyjmie naleciałości.
        • annkys Re: mezalians 13.06.12, 10:28
          ee Rose a nie uważasz, że człowiek to człowiek, każdy jest inny i wykształcenie nie ma nic do tego. Przecież niejeden mgr jest chamem i co z tego, że był w "wysmakowanym towarzystwie". Jak ktoś jest podatny na wpływy to stykając się z towarzystwem spod budki nasiąknie ich "zapachem". Dla mnie osobiście wykształcenie nie ma nic do tego jakim się jest człowiekiem.
          • antyka Re: mezalians 13.06.12, 10:36
            Teraz po studiach jest 1/3 mlodych ludzi, tytul magistra sie nieco zdezawuowal.

            Opowiem Wam takie dwie historie:

            W podstawowce chodzilam do klasy z jedna dziewczyna, ktora byla wybitnie malo inteligentna. Byla tak malo rozgarnieta, ze co roku byla zagrozona z kilku przedmiotow. Trafila do jakiejs zawodowki, slad po niej zaginal. Po latach okazalo sie, ze skonczyla studia i uczy dzieci w szkole.

            W szkole sredniej trafilam do klasy, w ktorej byl wyjatkowo malo rozgarniety chlopak. On byl naprawde glupi, kompletnie nic, ale to nic nie kumal. Rodzice mieli kupe kasy, wiec wyslali syna na jakies studia prywatne. Po latach spotkalam go na stacji metra, tuz obok SGH (dla niewtajemniczonych, jedna z najlepszych uczelni ekonomicznych w Polsce), wiec pytam kolege, co porabia itp. On to, ze z zajec wraca. Ja do niego zdziwiona, ze jeszcze studiuje w tym wieku (mielismy po 28 lat), a on, ze jest na studiach doktoranckich SGH. No i co Wy na to?

            smile

            • red-truskawa Re: mezalians 13.06.12, 10:45
              O rany, takich "nielotnych" po studiach to ja bardzo wielu znam. U mnie w pracy była dziewczyna, która studiowała i dorabiaal sobie u nas jako pomoc. Bardzo sympatyczna i miła, ale kurcze... na prawde głupia, no jak but i to tak "blondynkowato" głupia, przy czym swietnie przekonana o swojej wartosci i wyższosci, bo studiuje i ma stupendium naukowe smile Cóż, studia dziewczęcia nie wymagały kojarzenia faktów, a tylko wkuwania na pałe wiec czemu sie dziwić.
              • opium74 Re: mezalians 13.06.12, 10:49
                o..to, to własnie..sama znam dziewczyne. Skończyła jedne studia, miała stypendium naukowe, zaczeła nawet /i właśnie kończy/ 2 kierunek....
                Tylko co z tego jak jest "nielotem"???
                Jak jej każesz zrobić jakieś zadanie od A do B to OK, jesli to ma byc od A do D a po drodze nie daj buk trzeba cos pokojarzyć, połączyć fakty itd to już lezy i kwiczy...
                więc odpowiedz na pytanie autorki wg mnie brzmi:
                Jest możliwy szczęśliwy związek 2 osób o róznym poziomie wykształcenia
                Natomiast związek 2 osób o różnym poziomie inteligencji raczej jest trudny do utrzymania smile
                • antyka opium 13.06.12, 10:56
                  I w ten sposo doszlysmy do kilku wnioskow:

                  1) chlop Lipcowej jest wybitnie inteligentny i poslubil rownie inteligentna Lipcowa i tworza udany zwiazek
                  2) chlop Lipcowej jest malo kumaty, a Lipcowej sie udalo i cos tam skonczylo i tworza udany zwiazek
                  3) chlop Lipcowej jest malo kumaty, Lipcowa jest wybitnie nteligentna, tworza malo udany zwiazek

                  Mi chyba najbardziej pasuje opcja numer 2 smile
                  • opium74 Re: opium 13.06.12, 10:59
                    A tego to ja już nie wiem bo na tamten wątek przestałam wchodzić. Drażni mnie chamstwo i głupota w nadmiarze smile
                    • mearuless Re: opium 13.06.12, 11:06
                      a ja kilka lat temu wygasilam tą pania.
                      nie widze tego watku, nie czytam, nie rozmyslam nie udzielam sie i jest mi z tym dobrze.
                      jest tyle fajnych, milych, niemilych, lotnych forumek i tyle swietnych postow ze nie warto tracić czasu na obrzucaniem sie blotem-a sadzac po wielu dodatkowych watkach, tak wlasnie jest w tamtym.
                • grave_digger Re: mezalians 13.06.12, 11:34
                  CytatJest możliwy szczęśliwy związek 2 osób o róznym poziomie wykształcenia
                  > Natomiast związek 2 osób o różnym poziomie inteligencji raczej jest trudny do u
                  > trzymania smile


                  o właśnie, chyba to jest sedno.
                  dodam, że mój eks mąż był po zawodówce i popełniłam mega mezalians, bo facio okazał się głąbem, bucem, ujem, wyrachowanym psychopatą (ale to chyba nie ma nic wspólnego z wykształceniem wink) i do tej pory myślę, że nie jest możliwy taki związek. ale widocznie ja byłam za mądra wink
                  jednak szkopuł tkwi w mądrości, nie w wykształceniu.
          • rose.rouge Re: mezalians 13.06.12, 11:07
            > ee Rose a nie uważasz, że człowiek to człowiek, każdy jest inny i wykształcenie nie ma nic do
            >tego.
            No właśnie w poście wyżej napisałam, że w istocie jest tak jak mówisz, samo wykształcenie nie jest czynnikiem decydującym o sposobie bycia. Natomiast środowisko w którym się człowiek porusza już taki wpływ ma.

            > Przecież niejeden mgr jest chamem i co z tego, że był w "wysmakowanym towarzystwie"
            Cóż. Zdarza się i tak niestety. Ale czy naprawdę jest tak że wszyscy z zawodówki to inteligenci którym po prostu w życiu nie wyszło, a wszyscy po studiach to prymitywne chamy? Tak jak napisałam, wyjątki są w każdej grupie.. Ale z założenia jednak czymś się one różnią.
            https://wstaw.org/m/2011/11/03/anigif1.gif
    • nowi-jka Re: mezalians 13.06.12, 13:56
      moim zdaniem nie
    • jowita771 Re: mezalians 13.06.12, 14:11
      Podobno kobieta z wyższym i facet z zawodowym maja większe szanse, niż odwrotnie. Statystycznie.
      • bei Re: mezalians 13.06.12, 16:36

        Zapewne znam, tylko nie wiem jakie kto ma wyksztalcenie, ważne, by intelektualnie przepaści nie bylosmile
    • esofik Re: mezalians 13.06.12, 16:42
      moja siostra jest pania magister dyrektor, a szwagier zwykłym robotnikiem po zawodówce.
      Jedna z lepiej dobranych par w rodzinie.
    • fajnyrobal Re: mezalians 13.06.12, 19:36
      Znam kilka. W jednym stadle żona jest lekarzem, mąż po zawodówce pracuje jako budowlaniec. Udane i zgodne małżeństwo. W dwóch pozostałych mąż po studiach na stanowisku, żony po zawodówce, też jakichś specjalnych waśni nie widać.

      Zresztą obecnie tytuł magistra tak się zdeprecjonował dzięki prywatnym uczelniom i studiom zaocznym, że czasami lepiej wykształcony jest od nich człowiek po zawodowce uncertain O poziomie kultury już nie wspomnę.
    • anna_sla Re: mezalians 13.06.12, 22:41
      właśnie zdałam sobie sprawę, że nawet nie wiem jakie mają wykształcenie większość z moich znajomych i ich partnerów smile, a z tych co wiem, to faktycznie raczej są to pary o takim samym poziomie wykształcenia, studenci sobie, średniaki sobie (znaczy po średniej), zawodówka sobie.
    • mme_marsupilami Re: mezalians 15.06.12, 10:42
      Maja szanse pod warunkiem, ze jest to prawdziwa milosc, na dobre i na zle. Ciezka proba dla takich par moga byc jednak klopoty zawodowe i finansowe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka