27.08.12, 23:05
mam mega doła, prze exa, niby nie chce juz z nim byc ale boli mnie , ze zeznajomymi i nowymi "koleżankami" robi to czego ze mna mu sie nie chcialo sad ,do tego nie dalam rady i napisalam do niego ostatnio, oczywiscie odpisal zebym u nie wypisywała głupot, tak fatanie sie czuje, nawet nie moge sie upic bo nie mam z kim młodego zostawic, niech mnie ktos pocieszy sad
Obserwuj wątek
    • ez-aw Re: dół :-( 28.08.12, 11:35
      zawszexyz napisała:
      > mam mega doła, prze exa, niby nie chce już z nim być

      Doła współczuję. jednak to "niby" jest kiepskie. Wróciłabyś do niego? Ty masz być zdecydowana, ze już go nie chcesz. Inaczej długo jeszcze będzie bolało.

      >ze ze znajomymi i nowymi "koleżankami" robi to czego ze mną mu się nie chciało sad

      To akurat dla mnie całkiem naturalna reakcja. Sama kiedyś będąc w związku z pewnym panem miałam pewne przyzwyczajenia dotyczące spędzania czasu. Dość mocno się dostosowałam, to też ważne. Ale po rozstaniu nagle oboje zaczęliśmy spędzać czas inaczej - zwyczajnie trzeba było jakoś zapełnić ten czas, wcześniej spędzany wspólnie. I co, miałam go spędzać tak jak dotychczas? Aby wszystko mi go przypominało? Naturalne było, że z innymi ludźmi, inaczej ten czas spędzałam.
      Problemem imho nie jest to, że on spędza ten czas inaczej, tylko to ze Ty ciągle tkwisz w tamtym czasie i tamtych przyzwyczajeniach. Kiedy Ty zaczniesz spędzać czas inaczej, zapełnisz go nowymi osobami i nowymi fajnymi wspomnieniami, przestanie Cię obchodzić co on robi.
      >do tego nie dałam rady i napisałam do niego ostatnio, oczywiście odpisał żebym u nie
      > wypisywała głupot,

      Wykasuj jego numer i zdecydowanie nie pisz. W ten sposób nie pomagasz sobie, a tylko wystawiasz się na jeszcze większy ból.

      tak fatalnie się czuje, nawet nie mogę się upić bo nie mam z
      > kim młodego zostawić, niech mnie ktoś pocieszy sad
      Wątpię bym Cie pocieszyła. Różnie ludzie reagują w takich sytuacjach, ale ja przy pocieszaniu się rozklejałam i jeszcze bardziej tkwiłam w swoim stanie umysłu. Mi w takiej sytuacji był potrzebny potężny kop i inne spojrzenie na świat. Oraz towarzystwo przyjaciół, bym nie była sama. Jeśli chodzi o upicie się, to nie da się z tym czegoś zrobić? Masz babcię lub przyjaciółkę z którą możesz zostawić dziecko a sama iść się upić? Czasami restart jest potrzebny.
      • mamba30 Re: dół :-( 28.08.12, 12:10
        jak jesteś z wawy, to mogę się zająć dzieciem. Ponoć mnie lubią smile
    • zawszexyz Re: dół :-( 28.08.12, 14:12
      niestety nie jestem z wawy sad , ja wiem to wszystko co piszecie ale kurde ciezko to zastosowac w praktyce, i tak wytrzymalam 1,5 mc bez zadnych sensancji , wiec nie wiem dlaczego teraz mnie to dopadlo, myslalam , ze w tym wieku takich rzeczy juz sie nie przezywa, ja az czuje bol fizyczny, do lekarza ide dopiero w przyszlym tygodniu po tabletki, ale kurde jest masakra
      • tetika Re: dół :-( 28.08.12, 15:57
        Skoro wiesz wszystko a tylko nie umiesz sie zastosowac ( znam bol) to nie bede ci kazan prawila tylko przytulam cie mocno.
        Jeszcze bedzie dobrze, tylko musi minac troche czasu.Znajdzie sie taki pan ktory bedzie Cie chcial z calym dobrodziejstwem inwentarza smile
        Jedno pamietaj tylko:
        -pszczoly leca do miodu a nie do octu-
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/id/eh/jxau/AFoec9GsOHTbebtJBA.jpg

        Kącik Przyjaźni
    • anna_sla Re: dół :-( 28.08.12, 21:56
      ez-aw dobrze pisze. Ja znam ten problem (z obserwacji) od drugiej strony. Rozszedł się kolega z żoną, ona rozrywkowa, wszędzie jej pełno (na kolanach i fiutkach innych też tongue_out), a on ustatkowany, lubił domowe gniazdko, cichy, spokojny, lubił stabilizację... dla niej za spokojny dlatego fruwała bez niego.. Kiedy od niej odszedł z tych emocji, wracając do pustego domu by w nim nie siedzieć ciągle gdzies wychodzi. A swoja drogą, że i większe zainteresowanie znajomych nim, by nie wpadł w jakąś depresję, więc i częściej się z nim spotykamy (my i wszyscy inni jego znajomi)... A jego byłej żonie rośnie dokładnie taki sam gul, jakiś rodzaj zazdrości, nie wiem jak nazwać te uczucia.
      • bei Re: dół :-( 29.08.12, 00:17

        Przytulam....

        a jak jestes z okolic Kraka , to ja chętnie popilnuję dzieckasmile-albo przyjedźcie, za opiekuję się Wamismile
        • zawszexyz Re: dół :-( 29.08.12, 12:09
          ja to rozumiem , ale jak ja chcialam zebysmy gdzies wyszli to albo mu sie nie chcialo albo on nie lubi tłumów, do tego dzieci odprowadza wczesniej niz bylo umowione bo jest albo zmeczony albo zle sie czuje, ale w weekendy jakos czuje sie doskonale i tlumy mu nie przeszkadzaja sad , do tego ci znajomi byli wlasnie jednym z problemow , bo to ludzie rozrywkowi , nie maja dzieci , wiec go wszedzie ciagali ze soba , jakos mieli w nosie , ze on posiada rodzine, a on oczywiscie nigdy im nie odmawial
          jestem z plocka, moze jest ktos z moich okolic i pojdzie sie ze mna upic w piatek wink
          • sylki Re: dół :-( 29.08.12, 12:48
            Dzieci daj mu na weekend i zniknij z domu smile
            • zawszexyz Re: dół :-( 29.08.12, 12:56
              on nie zabiera dzieci w weekendy bo imprezuje , i nie bardzo tez chce zeby dzieci siedzialy z pijanym ojcem
              • tetika Re: dół :-( 29.08.12, 13:25
                A gdzie sa Twoi znajomi? nie ma cie kto gdzies zabrac?Poodnawiaj kontakty i ruszaj z domu, to najlepsze lekarstwo.
                • zawszexyz Re: dół :-( 29.08.12, 17:09
                  moje kolezanki sa dzieciate niestety i nie maja z kim dziecka zostawic, czesc tez bez tatusiow, jedna pracuje na zmiany, czesc wspolna znajomych odeszla z exem
                  • tetika Re: dół :-( 29.08.12, 19:03
                    znaczy sie nie byli to twoi znajomi i olac takich.
                    tylko mi sie tu nie rozklejaj smilecycek do przodu , broda do gory i drobnym kroczkiem przed siebie smile
                    Napewno sie znajdzie jedna kolezanka z ktora mozna sie umowic na pogaduszki i lampke wina.
                    POmalu wszystko sie ulozy, zreszta przestan sie interesowac co ex robi i niech on nie wie co ty robisz. to juz zamkniete drzwi i nie ma co zagladac przez dziurke od klucza.On sie toba i twoimi poczynaniami nie interesuje , daj sobie spokoj i pomalutku buduj swoj nowy i jakze fascynujacy swiat , nie ogladajac sie za siebie smile
                    A jak cos to zawsze mozesz tu sie wykrzyczec...
              • sylki Re: dół :-( 29.08.12, 14:51
                Cóż u mnie jest krótka piłka, albo weekendy albo wcale.
                Najłatwiej dzieci zrobić, odejść i olać, bo matka MUSI się nimi zająć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka