miałżoenk się zaparł, że zamiast kupić nowe portki, to stare przefarbuje.
no za hiny do tempego łepa nie idzie przemówić.
więc teraz mam wybór:
1. kupić farbkę za 20 zeta i w domu sie pierdzielić z gotowaniem gaci, mając w perspektywie czarne jaja i czarne łydki w domu
2. dać do pralni i mieć w dupie czarne jaja, cokolwiek by to znaczyło
jeśli opcja namber łan, to którą farbę kupić?
radźcie baby, bo wy wszystko wiecie.