kwintesencja_patologii
16.11.12, 14:52
Hrabia kąpie się w wannie. Rozluźnił się i puścił głośnego bąka. Nagle do łazienki wchodzi lokaj z tacą, a na tacy butelka whisky i szklanka.
- Ale ja nie prosiłem o drinka... - mówi hrabia.
- Jak to? Przecież wyraźnie słyszałem: "Bob, bring a bottle of bourbon".