Nekrolog...

12.07.13, 14:53
Ja to wiedziałam, że kiedyś to nastąpi, zakończyło swój żywot w wieki 3 lat... Tandeta skrzypiąca, ale było... ŁÓŻKO MI SIĘ ROZPADŁOOOOOO... Nie powiem Z CZYJEJ winy big_grin O nie, nie przyznam się, ja jestem lekuśka jak pióreczko, to NIE JAAA tongue_out
Teraz trafi nam spać na materacu na zoli, jak ja będę wstawać z parteru?
Na nowe aktualnie nas nie stać. Ja pierdolę! uncertain
    • amoreska Re: Nekrolog... 12.07.13, 15:29
      Wiesz co, ja lubię żarty, ale nie z życia i śmierci.
      Mogłaś dać inny temat wątku - zdążyłam się wystraszyć, że ktoś umarł.
      • misiowamama-2 Re: Nekrolog... 12.07.13, 15:34
        amoreska napisała:

        > Mogłaś dać inny temat wątku - zdążyłam się wystraszyć, że ktoś umarł.<

        no, też mnie "otrzepało"... tongue_out
      • kfiatuszkowa Re: Nekrolog... 12.07.13, 15:57
        Kurde, Amor, sorki, nie pomyślałam, że ktoś mógłby to w taki sposób odebrać... Przepraszam...
        • doral2 Re: Nekrolog... 12.07.13, 18:45
          ja tam tak nie odebrałam.

          a w kwestii zasadniczej - postawić kilka skrzynek po piwie, albo po jabłkach, albo po kartoflach, na to materac.
          • rebelka1986 Re: Nekrolog... 12.07.13, 21:18
            Albo europalety wink
    • mamolka1 Re: Nekrolog... 12.07.13, 22:40
      Dlaczego mnie to nie dziwi...smile
      Europalety są zajebiaszcze i nie będą piszczeć w trakcie użytkowania...
      • kfiatuszkowa Re: Nekrolog... 13.07.13, 09:50
        Ta, no ale ja przecież taka drobinka jezdem, no jak mogło??? big_grin
        A tak serio to łóżko tandetne było, za bagatela 200 zł w realu kupione, z płyt wiórowych no i dokonało w końcu żywota big_grin Stary na noc podłożył miski dwie i przemieniliśmy się miejscami, tam gdzie głowy leżały daliśmy nogi i wytrzymało noc big_grin Dziś jak się uda to za skrzynkę piw wytargam od kolesia łóżko, na ogłoszeniach znalazłam a jak nie to coś wykombinujemy big_grin
        • mamolka1 Re: Nekrolog... 13.07.13, 11:16
          No przecież że to nie twoja czy twojego wina....
          Młoda pewnie skakała i się nie przyznała....albo nie to ten obcy w tobie tak wywijał i rozwalił..- ale ten to ci sie dopiero nie przyzna..big_grin
Pełna wersja