Dodaj do ulubionych

Kolorystyka.

03.09.13, 07:32
Rewolucji w mieszkaniu ciag dalszy.
Mam mala ale jasna kuchnie , ze sporym oknem na balkon.
Sazfki kuchenne biale , podniszczone.
Postanowilam pomalowac fronty na cos miedzy ciemnym rozem a jasnym fioletem.
Mam blat z naturalne drewna wkuchni i otwarte polki narozne takiez
Zamierzam je pomalowc na cos w rodzaju kiwi z limonka.
Drzwi w mieszkaniu sa stare, ciemnobrazowe i tu sie nie da nic zrobic ale biale futryny mam tez zamiar machnac ta limonka z kiwi.
Mam regala na ksiazki otwarty , czarny , szuflady taki cieply braz. Czarene biurko i czarne szafki wiszace zze szklanymi drzwiami.
Innych kolorow w mieszkanie nie posiadam gola jasna podloga ,wiec mysle ze ta kolowa kuchnia i framugi beda pasowac.
Jak myslicie ?
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Kolorystyka. 03.09.13, 07:35
      Przepraszam za literowki ale sie jeszcze nie obudzilasmile
      W kuchni blat ale nie blat kuchenny tylko ekstra wbudowany , cos w rodzaju stolu barowego i narozne polki maja byc kontrastowo do fioletu kiwi limonkowe.
    • opium74 Re: Kolorystyka. 03.09.13, 07:37
      Blatu bym nie malowala bo farba szybko odejdzie. Jak nie pocałujesz to zostanie jako osobny kolor. Tak jak lubię kolory w mieszkaniu tak tu wydaje mi się ze trochę za dużo będzie na tak małej przestrzeni.
      Drzwi mozesz pomalować?
      Bo limonkiowe framugi i ciemnobrazowe drzwi przy fioletowych szafkach i drewnianym blacie w jeszcze innym odcieniu.....
      A co i w jakim kolorze masz w kuchni miedzy blatem a wiszacymi szafkami??
      • opium74 Re: Kolorystyka. 03.09.13, 07:38
        * jak nie POMALUJESZ.
        Głupi telefon.
        • jan.kran Re: Kolorystyka. 03.09.13, 08:16
          Mam bardzo maly blat w kuchenny , ciemnobrazowy.
          Ten blat dodatkowy jest brzydki , kawal niepomalowanej dechy ale bardzo praktyczny .
          Mam w kuchni na dluzszej scianie w rogu polki narozne . Na dole maly brazowy blat i kuchenke oraz biala lodowke.
          Nad malym blatem mala szafke wiszaca i otwarte polki na przyprawy nad kuchnia.
          Na drugiej dluzszej scianie drzwi i okno.
          Na krotszej stronie na dole biala pralka i zlew a nad nimi szafki wiszace .
          Na drugiej krotszej scianie jest przymocowany blat dodatkowy taka deska wiszaca w powietrzu.
          Bardzo sie waham z tym drzwiami bo po pierwsze jak sie bede kiedys wyprowadzac to wlasciciel moze marudzic i bede musiala wrocic do stanu pierwotnego.
          Z drugiej strony mam ochote z nimi cos zrobic .
          Z trzeciej strony mieszkanie wynajmuje nie prywatnie tylko od firmy i pies z kulawa noga tu nie zaglada a mam zamiar mieszkac dlugo.

          Meiszkanie jest jasne , biale sciany i dobrze skrojone. Ma prawie 40 metrow , mini korytarzyk z garderoba , niewielka lazienka i mala kuchnia.
          W kuchni okno i jedna sciana w pokoju tez okno i balkon , malo mebli tak ze jest sporo przestrzeni.
          • jan.kran Re: Kolorystyka. 03.09.13, 08:18
            Pocalujesz mi sie podobalosmile))))
            • aqua48 Re: Kolorystyka. 03.09.13, 09:05
              Drzwi pomaluj na biało jeśli to wynajmowane mieszkanie. Malowany blat jest do niczego, bo farba będzie szybko odchodzić, lepiej go całkiem wymienić - jeśli jest to tylko kawałek (zmierz ile i zapytaj w sklepie gdzie Ci przytną na wymiar i okleją z boków) to nie powinno kosztować dużo. Limonkowe zrób fronty szafek, a z fioletem uważaj to nie jest łatwy kolor - lepiej znaleźć dodatki w tym kolorze - ściereczki, pojemniki, kosz na śmieci itp.
              W ogóle idź w dodatki kolorowe - poduszki, zasłony, narzuty. Zrobią Ci kolo małym kosztem i są łatwo usuwalne jeśli kolor Ci się znudzi, albo będziesz musiała się wyprowadzić.
              • kklekss Re: Kolorystyka. 03.09.13, 16:28
                Fiolet + zielony=okropieństwo.
    • jan.kran Re: Kolorystyka. 06.09.13, 18:39
      Farba zapadla ... Nieco inaczej ale chyba ok. Na razie znajomy macha pedzlem w kuchni a syn gra na wlasnorecznie wykonanym berimbau rytmy capoeiry.
      Bardzo glosno.
      Ja dochodze do siebie po wizycie w sklepie z farbami gddzie nas bylo troje i sprzedawczyni , uzywalismy trzech jezykow , ja i Junior bylismy zajeci kompletnie kolorystyka nie majac pojecia o technice i praktyce malarskiej a znajomy mial kolorystyke w powazaniu natomiast domagal sie informacji czy chce farbe wodna czy olejna i ogladal osprzet.
      Sprzedawczyni , bardzo kompetetna, byla Norwezka. To narod spokojny i niczemu sie nie dziwiacy wiec przyjela z kamiennym spokojem nasza dziwna trojkesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka