Dziewczyny, od kilku tygodni mam problemy ze snem. Praktycznie noc w noc budzę się między 2/3 i nie śpię do ok 5-tej. I nie wiem czemu. Czuję się wówczas wyspana, nie chce mi się spać itd.
I o ile po zumbie śpię całą noc (instruktor daje czadu a my razem z nim

) to normalnie nie mogę usnąć. I w ciągu dnia czuję zmęczenie, jestem senna a potem nie dość, że usnąć nie mogę to się budzę...
I mam dość bo z niewyspania gorzej funkcjonuję, że już nie wspomnę o tym, że widać to po mnie bo wiele osób się pyta czemu tak kiepsko wyglądam.
Wyniki mam ok, więc to nie to. Leków żadnych na sen nie chcę, syn czasami się budzi, boję się że go nie usłyszę a wstać trzeba.
Co robić? Bo kawa mi już bokiem wychodzi...