Czesto obijam sie o taki poglad na forumach, ze kobiety glupieja majac dzieci. A u mnie to chyba odwrotnie podzialalo. Natchnąl mnie mail mily od jednej forumki, w ktorym pisala, ze madra jestem jak na tak mlody wiek. I powiem wam, ze calkiem niedawno wcale madra nie bylam. Tzn. madra tak zyciowo. Inteligencje wykorzystywalam do malo chwalebnych celow zazwyczaj, za to nie wykorzystywalam jej tam, gdzie powinnam. I wraz z ciaza zaczelo sie sporo zmieniac. Olsnilo mnie alboco

Ale zaczelam myslec o przyszlosci, o sobie w innych kategoriach. Zaczelo mnie interesowac zycie. Wczesniej co mialo byc, to bylo, a zazwyczaj gowno bylo. Jakos ten moj dziad, mimo ze wpadka, dobrze na mnie podzialal, a zawsze myslalam ze dziecko, to ostatnie, co powinam miec. Wiec chwala firmie durex za marne gumki