buzka25
30.04.09, 12:41
kobiki, dzis dzien wypłaty mego chłopa, zrobiłam liste zakupów ktora musze
kupic nt niepełnosprawnosci mego dzieci i jak sobie podliczyłam to o mamusiu,
180zł, no nic, po chwili zastanowienia zadzwoniłam do stowarzysznie zapytac
sie czy mogą cos sfinansowac ztych rzeczy ktore musze miec, a oni ze mam
prosbe napisac i najlepiej dzis im zaniesc bo w poniedzialek zbiera sie zarzad
o 9 rano,i potrzebne zasw o doch, hm, ale zalatwiłam, tylko musze doniesc
najpozniej do 8 rano, pojechałam, i wyszłam obładowana pampersami, całą
zgrzewka husteczek nawilzajacych z pamperssa, 2 proszki do prania, 2 płyny
(koncentraty) do płukania, i powiedzielei ze jak sie skoncza to mam dac znac
oni juz na spokojnie przygotuja wiecej bo teraz tak mało dali, a ja w szoku bo
tego na jakas stowke wyszło, ale jestm szczesliwa!!!!w przyszlym tyg bede
wiedziec czy leki mi sfinansuja tez,oby tak, bo to tez ok 100zł