szukam wśród znajomych, więc przez chwile nie wywalajcie mego wątku
potrzebuję telefonu, za kasę niedużą (do 50), albo za miłe słowo (czyt, koszty przesyłki). Chodzi o to, ze małżowi padła kmóra, teraz jakiegoś rzęcha używa i jakoś nie ma kasy na nowy telef. Rzęch ma zwalony joystick, smsa nie da się pisac. Może któraś szanowna magielka miałaby jakiś ludzki co po szufladach się wala beztrosko? Ludzki tzn:
da się bez problemów pisać smsy
wyświetlacz działa
można dzwonić i odbierać połączenia
z ładowarka....
no i może coś lepszego niż stare dobre nokie 3210