16.06.09, 15:36
ludzie to syfiarze.nie wszyscy ofkoz-nie walic focha;p ale:
sytuacja nr1.
ide se lasem wszystko ladnie pieknie i przyjemnie nagle JEB na srodku polanki
porozpierd**** worki ze smieciami przeroznymi butelki puszki po piwie resztki
zarcia
NOSZ KURWA jak tak mozna ja sie pytam????
sytuacja nr2.
jade se audem.i nagle jadacy przede mna osobnik wypieprza
opakowanie-po-kanapce tudziez pojafkowy-zar albo inne gowno
raz,ze smieci,dwa TO MOZE DOPROWADZIC DO WYPADKU JAK TEN CO JEDZIE ZA SIE
PRZESTRASZY
eh,niedzisiejsza jestem?0_oalbo strachliwa jakassmirk
Obserwuj wątek
    • hellious Re: syfiarze. 16.06.09, 15:38
      Fakt, ja z dzieckiem do lasu poszlam, zeby przyrode podziwial a on zamiast
      szyszki zbierac, przyniosl mi kubek po jogurcieuncertain Bleeeeee
    • aniuta75 Re: syfiarze. 16.06.09, 15:42
      No uncertain.
      I jeszcze po swoich piesiach kurna nie sprzątają uncertain.
    • margotka28 Re: syfiarze. 16.06.09, 15:56
      no ja na wsi mieszkam i się czasami zastanawiam jak to jest, że
      ludzie budują sobie domy za milion złotych a nie stać ich na
      śmietnik za 5 dych miesięcznie i śmieci do lasu wywalają??
      Kupy po psach - odwieczny problem
      Obsikane deski w publicznych WC - też standart
      mycie samochodu na parkingu albo w centrum miasta na postoju
      taksówek - widok prawie codzienny
    • ez-aw Re: syfiarze. 16.06.09, 16:12
      Jesteś normalna. Mnie tez to razi. Tylko jak z tym walczyć ? sad
      • agusia79-dwa Re: syfiarze. 16.06.09, 16:22
        całkiem normalna- ostatnio na spacerze z małą w lesie, bawiłam się w
        podnoszenie śmieci- najmniej zabawne jest to, że kilkaset metrów
        dalej stał kosz na śmieci. Chyba ten co śmiecił uznał, że to ozdoba:-
        (
      • wikula23 Re: syfiarze. 16.06.09, 23:25
        Jak z tym walczyc??
        dobrym przykladem
        Gory mnie nauczyly dwoch rzeczy mowienia "dzien dobry/czesc" na szlaku i wlasnie sprzatania za soba tudziez za pseudoturystami, zawsze jak widze smieci podnosze i wyrzucam, lub wpycham do taski wink
        Moje dziewczyny maja to po mnie, tylko ze one poki co wpychaja do kieszeni smieci i jak nazbieraja to wreczaj to mamusi lub tatusiowi wink
    • panna.migotka777 Re: syfiarze. 16.06.09, 16:24
      Niestety zgadzam się z Tobą. Mam nawet swój przykład ale wolę nie pisać..
      Buractwo i tyle.
    • madameblanka Re: syfiarze. 16.06.09, 16:48
      no własnie margotka, też sie nad tym zastanawiałam, kto wyrzuca te śmieci czy te
      bogole czy ci z bloków. Bo ja też jak ide lasem to widze porozpieprzane całe
      worki śmieci /przez psy chyba/masakra. Widze że od bloków jest troche daleko a i
      ci z willi też blisko nie mają. Kto sie kuźwa fatyguje przez las z workiem
      śmieci??.
    • figrut Re: syfiarze. 16.06.09, 17:37
      Wściekła jestem, bo u nas dwóch radnych wyszło z propozycją podatku śmieciowego
      dla domów wolno stojących, ale inni radni się nie zgodzili, bo "byłoby to
      krzywdzące, gdyż jedni śmieci produkują mniej, inni więcej". Jakoś w blokach
      nikt nikogo się nie pyta ile śmieci produkuje, tylko wszyscy od ilości głów w
      chałupie płacą. Żeby nie było, to mieszkam w domu wolno stojącym i z chęcią
      takowy podatek zapłacę, bo lasy mam bardzo blisko i widzę jaki śmietnik się w
      nich robi uncertain
      • margotka28 Re: syfiarze. 16.06.09, 18:04
        ale, że jaki niby podatek? Przecież jest tak (u nas bynajmniej), że
        jak mieszkasz to musisz mieć podpisaną umowę z jakąś firmą od
        śmieci. Musisz, bo jak nie, to płacisz karę. Przecież to logiczne,
        że mieszkając produkuje się śmieci. No chyba, że u kogoś mieszkają
        tabuny ludzi, a śmietniczek ma mały. No to fakt, zapłacić powinien.
        Ale to raczej nie kwestia podatku, bo znów ci uczciwi zapłacą za
        tych nieuczciwych.
        • figrut Re: syfiarze. 16.06.09, 18:26
          U nas umowy mieć nie trzeba. Trzeba mieć natomiast kwit z danego roku z
          wysypiska śmieci. My np. sami wywozimy swoje śmieci na wysypisko przy okazji
          wywożenia złomu z warsztatu. Śmieci z plastiku zabiera sprzed domów samochód z
          gminy (te z bloków i z domów wolno stojących), złom wywozimy na złomowisko,
          papiery spalamy w kominku lub też latem układamy w piwnicy, żeby na zimne dni do
          rozpałki służyły, odpadki kuchenne i wszystko co się nada na kompost wysypuję w
          ogrodzie na kompostownik. Po takiej segregacji nie jest ZAZWYCZAJ tego aż tak
          dużo, ale jednak trzeba to wywieźć do odpowiedniej godziny na wysypisko, a w
          mokre dni dodatkowo zakopywać się na drodze do wysypiska (samochód obciążony
          przyczepką).
          • doral2 Re: syfiarze. 16.06.09, 22:39
            w "moim" lesie znalazłam pampersa ze świeżą kupą.
            zapewne zającowa zajączkowi zmieniała...
            o puszkach po piwie, butelkach po wódce, coli, toniku, oranżadzie, pudełkach po
            fajkach, butelkach po dziecinnych soczkach, papierkach po lizakach i cukierkach,
            kartonach po sokach, jogurtach, torebkach po kanapkach, ciastkach, rogalikach i
            chooj wie czym, to nawet nie wspomnę... obsrany pampers dzierży prym w leśnych
            znaleziskach uncertain
    • madame_zuzu Re: syfiarze. 16.06.09, 22:46
      mój tata jest bardzo wyczulony na punkcie czystości w lasach i nie tylko.
      Wszędzie w sumie. Kiedyś udało mu się udupić 2 osoby wywalające śmieci w lesie i
      w przydrożnym rowie. Jednego typa wyczaił, że wyrzuca z samochodu w rów worek ze
      śmieciami. Wszczął za nim pościg, dogonił i nawrzucał ile tylko. Drugiego typa
      wyczaił, bo z rozbabranego wora ze śmieciami ( w lesie) wyłaziła koperta z
      adresem tongue_out i kilka starych rachunków telefonicznych big_grin Spakował te wszystkie
      śmieci w samochód i zawiózł panu do domu, zawiadomił nadleśnictwo. Dalej nie
      wiem jak się sprawa potoczyła, ale na pewno typ ma nauczkę na przyszłość.
      • lisek78 Re: syfiarze. 16.06.09, 23:02
        u mnie na wsi ciągle jeszcze ludzie przyzwyczajeni do zakopywania własnych śmeici pod oknami.Ale prawdziwy hardcor to szmba.Ich zawartość też często znajduje sie pod oknami właścicieli....
    • karra-mia Re: syfiarze. 16.06.09, 23:20
      ceres ludzie nawet we własnym domu syfia nieziemsko
      mieszkam w nowym bloku, 3 piętra, 15 mieszkań i jeden syfiarz, który
      za każdym razem jak wlezie w gówno, to nie wytrze buta w trawę
      chociażby tylko w schody na klatce schodowej, i tak do drugiego
      pietra, gdzie mieszkauncertain
    • dragica Ceres9 17.06.09, 01:42
      Mowiac o ludziach syfiarzach,nie widzialas mojej tesciowej i jej przybytku-to
      jest prawdziwy szczyt syfu!
    • bernimy Re: syfiarze. 17.06.09, 12:26
      OOO tak, i to niektórzy jacy syfiarze!?!
      Mnie zawsze szokuja toalety publiczne m.in. w pracy! Dlaczego nie
      mozna zostawić po sobie takiej wc jaką sie zastało przed? Bo to
      cudze to niech se sprzątaczka posprząta? Massakra!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka