Dodaj do ulubionych

Mamy palące papierochy!

19.06.09, 21:57
To pytanie jest skierowane głównie do dziewczyn, które palą a ich
mężowie (partnerzy) nigdy nie palili, bądź też jak w moim przypadku
rzucili palenie parę lat temu. Jak zapatrują się na Wasze palenie,
czy zabraniają itp.?? Czekam na odpowiedzi. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: Mamy palące papierochy! 19.06.09, 22:01
      joana12 napisała:

      "..Czekam na odpowiedzi..'

      bo?
      • joana12 Re: Mamy palące papierochy! 19.06.09, 22:06
        Doral bo... zastanawiam się czy reakcja i pretensje mojego męża, są
        faktycznie słuszne. Ale chciałabym poznać zachowanie innych panów i
        tyle.
        • doral2 Re: Mamy palące papierochy! 19.06.09, 22:10
          i było od tego zacząć, a nie ty ani piwa, ani ciacha, tylko dawać mi tu
          odpowiedzi, bo czekam!
          i do tego jeszcze chyba nikt cie tu nie kojarzy...
          • tyssia Re: Mamy palące papierochy! 20.06.09, 19:08
            U nas akurat oboje palimy, ale np u mojej siostry tylko ona pali, jej mąż nie ma
            żadnych pretensji itpsmile
        • panna.migotka777 Re: Mamy palące papierochy! 19.06.09, 22:12
          Jeśli nigdy nie palił to jest to dla niego okropne i może mieć żal. Mój nigdy
          nie palił i nie potrafię mu śmierdzieć, nie mam sumienia zwyczajnie. A przy
          okazji to niezdrowe. Poza tym mimo że jarałam okrutnie przez wiele lat
          przeszkadza mi smród fajek na ubraniach, w pomieszczeniach, no i ten smak
          zużytego kapca w ustach i z rąk, blehh.
          • joana12 Doral 19.06.09, 22:20
            Tutaj się tyle wątków tworzy, że sorry ale mogłaś nie zauważyć mojego
            wątku powitalnego. BYŁ. A to, że nie udzielam się codziennie na forum
            i nikt mnie nie kojarzy, to może przyjrzyjcie się tym osobom, które
            piszą ale nie są w kółku wzajemnej adoracji.
            • joana12 panna.migotka 19.06.09, 22:26
              Mój mąż palił bardzo długo. Ja sporo przed ciążą rzuciłam palenie, a
              on dalej palił. Niestety po okresie karmienia, wróciłam do palenia.
              Mąż wtedy też dalej palił. Po paru latach małżonek rzucił palenie, a
              ja palę okazjonalnie. Ale dalej są pretensje, mimo tego że nie palę
              w domu, a np. wieczorem jeden papieros w ogrodzie
            • annabetka Re: Doral 19.06.09, 22:26
              O mamuniu!znowu o adoracji będzie?sad
              A w temacie jaram od 18r ,chłop nigdy .Pokochał,poślubił ale po 12 latach
              małżeństwa zaczęło mu to przeszkadzaćtongue_out Łot się łobudziłtongue_outtongue_out:p
              • joana12 Annabetka 19.06.09, 22:35
                Nie będzie o adoracji, bo nie miałam takiego zamiaru. Chodzi mi
                tylko o to, że jeżeli ktoś zarzuca nieznajomość mojego nika, to może
                wejdzie do wyszukiwarki i poczyta. Nie zamierzam wstawiać fotek
                drinów, piw, kawek itp. Za długo trzeba potem przeglądać jeden
                wątek. Pozdrówka
                • ez-aw Re: Annabetka 19.06.09, 23:05
                  Mój nie pali. Ja staram się nie palić przy nim, nie zawsze się da.
                  Nie zakazuje mi. Czasami mówi o zdrowiu, o tym czy myślę o rzuceniu. Nie są to
                  pretensje.
                  Wiedział co bierze, bo paliłam przed ślubem tongue_out
                  • bryanowa-1 Re: Annabetka 19.06.09, 23:26
                    nigdy mnie nie ograniczał z paleniem nigdy nie zabraniał,nie dogadywał tylko
                    jak bylismy w trakcie starań o dziecko,poprosił mnie czy mogłabym nie palić w
                    ciąży jak już zajdę ,albo chociaż się ograniczyć.

                    poza tym widziały gały co brałytongue_out
                    • tysia77 Re: Annabetka 20.06.09, 10:51
                      My paliliśmy kiedyś oboje.Mąż mnie terroryzował jak sam rzucił,więc
                      ja też się poddałam...Teraz sam podpalał,ale nie pozwalam mu palić w
                      domu.Mamy dziecko,papierosy strasznie śierdzą dla nie palących.
    • slimakpokazrogi Re: Mamy palące papierochy! 20.06.09, 10:56
      ja juz nie palę, ale paliłam lat 10 i wiekszosc tego czasu z
      niepalącym chłopem przy boku. Paliłam jednak w pracy i na imprezach.
      ten wieczorny papieros(oczywiscie tylko na balkonie) zdarzal sie
      naprawde rzadko. Acha - i zawsze wtedy pytałam się czy mogę. nigdy
      nie odmówił, hi hi - nie ma to jak presja smile
      według mnie i on ma troche racji i Ty. musicie sie jakos dogadac -
      powinno byc tym latwiej, ze on powinien rozumiec, jak to czasem
      ciezko bez fajki... A Ty z kolei pamiętaj, ze mu śmierdzisz....
      • cosa_nostra_77 Re: Mamy palące papierochy! 20.06.09, 15:46
        M nigdy nie palil, ja pale, palilam naszej sypialni i w kazdym pomieszczeniu w
        domu,nie przeszkadzalo mu, kiedy zaszlam w ciaze palenie w domu zostalo surowo
        zabronione przeze mnie sama, a maz sie dolaczyl w trosce o zdrowie ploda,teraz
        gdy dziec alergik jest wsrod nas wszyscy musza palic w ogrodzie lub na tarasie,
        bez wyjatkow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka