Pojechałam dzisiaj do Szczecina z dzieciakami.Wysiadam z autobusu,w
chuscie mam Młodego,za reke trzymam Kluske i słysze że ktoś trąbi
raz, drugi.Odwracam się a tam kierowca autobusu mi pokazuje że coś
zgubiłam.Zgadnijcie co

Taram - wypadła mi z torebki podpaska w
różowej folji

"Mamo nie boj się, to tylko Hehalump trąbi."