Dodaj do ulubionych

Mamusia kupi ci misia

10.08.09, 21:19
Takie pytanko mam odnosnie zdania w temacie. Jak sie zwracacie do
swoich dzieci "Mamusia kupi/mamusia nakarmi/mamusia zawiaze ci buty"
czy moze "Kupie ci/Nakarmie sie/Zawiaze ci buty" ?
Jak slysze ta pierwsza forme to mnie nerw bierze. Wlasciwie to nawet
nie wiem czemu mnie to tak drazni. Dla mnie to takie jakies
podkreslanie swojego statusu w rodzinie. No przeciez wiadomo,ze ja-
to matka,wiec po co to mowic za kazdym razem? Czy do meza i innych
doroslych zwracamy sie "Zosia pozyczy ci ksiazke"-mowiac o sobie?
Obserwuj wątek
    • babowa Re: Mamusia kupi ci misia 10.08.09, 21:24
      e tam, czepiasz sie
      jak moje były małe to mówiłam-chodz mama załozy bucik i jakos nie
      widze w tym nic złego
      • epistilbit Re: Mamusia kupi ci misia 10.08.09, 21:29
        Bo małe dzieci nie czają zaimków osobowych.
        Mama to mama.
        Ja może być odbierane jako <ja> dziecka.
        Odsyłam do książek o psychologii rozwoju.
        • bernimy Re: Mamusia kupi ci misia 10.08.09, 21:32
          Dla mnie to też normalny zwrot (no może nie używany w takim
          nadmiarze), bo dziecko wtedy dokładnie wie, kto to zrobi. Dla mojej
          córki np. "ja" to właśnie Ona, a nie Mama big_grin
    • aniuta75 Re: Mamusia kupi ci misia 10.08.09, 21:33
      Póki mały był mały to tak mówiłam, coby wiedział, że "ja" to on a
      "mamusia/tatuś/babcia/ dziadek" to ktoś inny smile. Nie wiem jak inaczej to
      wytłumaczyć smile.
    • mathiola Re: Mamusia kupi ci misia 10.08.09, 21:51
      To się bierze stąd , że dziecko we wczesnej fazie nie potrafi mówić o sobie w
      pierwszej osobie liczby pojedynczej. Dorośli niejako przystosowują się do
      słownictwa dziecka.
      A ja.... różnie, bardzo różnie. Czasem - daj mi rękę. Czasem - daj mamusi rękę.
      Chodź, kupię ci książkę. Chodź kupimy książeczkę. Chodź, mama, kupi ci
      książkę... Nie kontroluję się na potrzeby przewrażliwionych bliźnich wink
      • mathiola O, epistilbit lepiej to wytłumaczyła 10.08.09, 21:53
        Ale na jedno wychodzi smile
      • bernimy ale jak to? 10.08.09, 21:57
        "To się bierze stąd , że dziecko we wczesnej fazie nie potrafi mówić
        o sobie w pierwszej osobie liczby pojedynczej"

        no właśnie dlatego, że potrafi i głównie myśli, że jak słowo
        jest "ja" to znaczy, że Ono, a nie że mama, tata czy ktoś obok
        dziecka. Dziecko właśnie myśli "JA to tylko JA, świat to JA i reszta"
        • mathiola Re: ale jak to? 10.08.09, 22:03
          No nie czepiaj się porawiłam się, przyznając rację esti...eeee...i tak dalej wink
          Ale faktem jest, że małe dziecko nie odpowiada na pytanie: kto to zrobił: - ja -
          tylko odpowiada - kacperek to zrobił smile
    • deela Re: Mamusia kupi ci misia 10.08.09, 21:54
      ja tak mowie big_grin
    • endi100 Re: Mamusia kupi ci misia 10.08.09, 22:00
      Różnie mówię, ale nigdy nie zastanawiałam się nad tym głębiej.
      • deela Re: Mamusia kupi ci misia 10.08.09, 22:04
        ja tez nie o ile ktos nie pisze w ten sposob na forum. nie mowi w ten sposob do mnie
        a swoja droga dziecko samo se misia raczej nie kupi big_grin
        • dlania Re: Mamusia kupi ci misia 10.08.09, 22:14
          Do jakiegos wieku dziecka tak mówiłam - to jest potrzebne do nauki języka przez
          dziecko.
          Natomiast nie lubie i smieszy mnie mówienie przez dorosłych do swoich rodziców
          czy teściów: "Mama wie", "tato poda" itd. Tu stwierdzenie: "Przecież oni wiedzą
          kim są nie?" jest o wiele zasadniejsze. Wiem że to takie grzecznościowe,
          szacunek, srutu tutu itd, ale dla mnie smieszne.
          • mathiola Re: Mamusia kupi ci misia 10.08.09, 22:18
            o właśnie. Myślę tak samo jak dlania chociaż jej nie lubię tongue_out
            • deela Re: Mamusia kupi ci misia 10.08.09, 22:23
              ja tez tak mysle ak dlania chociaz jej nie lubie i niech ona sie pode mna nie
              podpina w drzewku gdyz mam na nia focha
              • dlania Re: Mamusia kupi ci misia 10.08.09, 22:26
                A weźcie no, foszyce jedne! Przeca obiecałam poprawe i już męza urabiam, że na
                drugi raz do stolycy SAMA wybywamwink
                • deela Re: Mamusia kupi ci misia 10.08.09, 22:28
                  kiedy
                  jak
                  gdzie
                  i najlepiej pije mi sie Sobieską
                  • dlania Re: Mamusia kupi ci misia 10.08.09, 22:38
                    Jesienią
                    być
                    może
                    wczesna
                    Sobieska
                    -
                    zapamietam
                    + cos dla math na spoźnione urodziny
                    + nalewka doral
                    • slimakpokazrogi Re: Mamusia kupi ci misia 11.08.09, 07:39
                      a zaprosicie mnie??????
                    • mathiola Re: Mamusia kupi ci misia 11.08.09, 09:46
                      Ja wódki nie lubię, ale jak już coś, to się zmuszę wink
                      • dlania Re: Mamusia kupi ci misia 11.08.09, 19:49
                        Ok. To szukam jakiegos naukowego pretekstu do wizyty w Warszawiewink)) Slimaki
                        też wpuszczamy do baruwink
          • gacusia1 O,kurde!!! 11.08.09, 00:29
            I tu chyba moj "pies" pogrzebany!!! Od dziecka nie inaczej tylko
            wlasnie "tatus przysle mi..." zwracalam/zwracam sie do ojca. Nie
            jestem z nim na TY. Z matka,owszem. Do niej mowie nie "mamo" ani nic
            z tych rzeczy ale uzywam slowa wymyslonego "miliony" lat temu przez
            mojego ojca. No i tak mnie teraz oswiecilas,ze wlasnie przez
            to "niech mi tatus" mam uraz do tego typu sformuowan.
    • karra-mia Re: Mamusia kupi ci misia 10.08.09, 22:16
      no mówię, znaczy się chyba mówię, bo nie myślę nad tym, jak mówię,
      tylko co mówię... zamieszałam
      • bryanowa-1 Re: Mamusia kupi ci misia 10.08.09, 22:30
        ja mówie mama zrobi ci kanapki itp.
        do swojej mamy tez mówie :mamo przesadzasz a nie samo przesadzasz.jakoś mi bez
        mamo czy tato na poczatku zdania przez gardło nie chce przejśc he he.,tak nas
        nauczyli w domusmile
        • dlania Re: Mamusia kupi ci misia 10.08.09, 22:39
          Ale mnie chodzi o mówienie: "Niech mama/tata nie przesadza"wink
          • denea Re: Mamusia kupi ci misia 10.08.09, 22:45
            Ja tak mówię, psiakrew uncertain Do teściowej, bo u nich tak przyjęte.
            Wkurza mnie to, nie podoba mi się, a przełamać się, cholerka, nie
            potrafię sad
          • slimakpokazrogi Re: Mamusia kupi ci misia 11.08.09, 07:42
            ale jak niby mam do teściów mówić, na ty?? wiem, że niektórzy tak
            robią, ale u nas w rodzinie tak się nie robi i byłoby bardzo źle
            odebrane. i nie mam z tym problemów.
            acha, a do dziecka mówię zamiennie - on jeszcze mały na rozróżnianie
            trochę, ale z drugiej strony staram się go uczyć - ja - ty - on.
    • denea Re: Mamusia kupi ci misia 10.08.09, 22:48
      Różnie mówię, ale dopiero teraz uświadomiłam sobie, że to ma sens i
      że człowiek robi tak instynktownie. Lubię takie odkrycia smile
      Ciebie to wkurza, bo akurat na tym punkcie przewrażliwiona jesteś.
      Ja mam dreszcze od słowa "cipcia", "cipeczka" a dla wielu rodziców
      to zupełnie neutralne określenie używanie w stosunku do córek.
      Cóż, bywa wink
      • dlania Re: Mamusia kupi ci misia 10.08.09, 22:53
        denea napisała:

        > Ja mam dreszcze od słowa "cipcia", "cipeczka" a dla wielu rodziców
        > to zupełnie neutralne określenie używanie w stosunku do córek.
        > Cóż, bywa wink


        Do córek????????
        A propos: mnie irytuje "córcia". Tylko jak moja mama tak do mnie mówi to mnie
        nie drazniwink
        • denea Re: Mamusia kupi ci misia 11.08.09, 09:58
          Fakt, źle się wyraziłam. Nie w sensie "Chodź, cipciu", tylko
          określając narządy płciowe "Co, cipcia cię piecze" ?
          Chociaż "cipka" jest znacznie gorsza, jak się tak zastanawiam,
          zdrobnienie jeszcze przejdzie.
          I zdaję sobie sprawę, że to moje osobiste zboczenie wink
      • gacusia1 Cipcia to moze nie,ale cipka-owszem ,-)))) 11.08.09, 00:23
        hehehe... No jakos tak mnie to drazni ale nie,zebym sie tam kogos
        czepiala. Po prostu tak mi to nie pasi i juz. Tak,jak
        slowo "penis" ,-) wole "czlonek" nie mowiac juz,ze zdecydowanie
        bardziej podoba mi sie "fiut" .-DDDD
        • antyka Re: Cipcia to moze nie,ale cipka-owszem ,-)))) 11.08.09, 08:13
          Gdy Mary byla malutka, mowilam do niej: Chodz do mamy, mama teraz da
          Ci jesc itp.
          Gdy skonczyla ok. 1,5 roku i zaczela budowac proste zdania, powoli
          zaczelam mowic o sobie w pierwszej osobie l.poj.
          Co ciekawe dziecko ma prawie trzy lata, a maz mowi o sobie "tatus",
          a mala i tak o nim mowi "tata".
          tongue_out
          • joanna266 Re: Cipcia to moze nie,ale cipka-owszem ,-)))) 11.08.09, 09:51
            nie mówie " a teraz mama załozy ci buty"itp zawsze mówie w poprawnej
            formie.nawet sie nad tym nigdy nie zastanawiałamsmile
    • metanira Re: Mamusia kupi ci misia 11.08.09, 09:54
      Ja mówię i tak i tak, a także w liczbie mnogiej (założymy, kupimy, pójdziemy,
      umyjemy itp.), zależy czego dotyczy sprawa. I chyba dzięki temu, że mówimy o
      sobie z M "mamusia" i "tatuś" nasze dziecko mówi na nas tak samo ("mama" i
      "tata" słyszałam tylko kilka razy). Poza tym coś jest z tymi zaimkami osobowymi,
      mój 2-latek mówi o sobie po imieniu, a nie "ja".
      • agik82 Re: Mamusia kupi ci misia 11.08.09, 10:09
        u mnie podobnie jak u Metaniry
    • majmajka Re: Mamusia kupi ci misia 11.08.09, 10:04
      Moje male dzieci slyszaly ode mnie: mama kupi, mama ubierze itd....
      Teraz, kiedy slysze szwagierke, ktora mowi o sobie: "Zosia przyjedzie we wtorek" do moich 7 i 9- letnich dzieci trafia mnie. No, ale ja bardzo nie lubie "Zosi"smile.
    • madameblanka Re: Mamusia kupi ci misia 11.08.09, 11:05
      wiesz co mnie też wkurw bierze, dziecko wie że to matka zakłada buty,mamusia nie
      musi mu przypominać o tym fakcie.
      A tą całą psychologie niech se wsadzą w d......
      To mamusie podświadomie uwrażliwiają na to słowo, ma być święte. Matka jest
      tylko jedna i temu podobne pierdoły które umacniają pozycje mamusi w mózgu syneczka.
    • tiuia Re: Mamusia kupi ci misia 11.08.09, 11:26
      Najczęściej forma druga. Choć bywa i pierwszawink Wychodzi to czasem naturalnie.
    • inia33 Re: Mamusia kupi ci misia 11.08.09, 16:22
      i tak i tak, zależy jak się ułożywink
      natomiast zauważyłam pewną zależność (przynajmniej wśród znajomych),
      że jedynak często mówi do rodziców po imieniu (moja starsza tak mówiła,
      bo zawsze słyszała, jak się do siebie zwracamy po imieniu, z czasem
      zaczęła mówić "mama/tata"), a kolejne dzieci już "mama/tata"-moja
      młodsza wpatrzona jak w obrazek w starszą siostrę i zawsze słyszała,
      jak sie do nas zwraca i naturalnie od niej przejęła ten sposóbsmile

      moich kuzynek córki mówią po imieniu do rodziców, zwłaszcza do
      tatusiów, do mam mniej (tak teraz mnie to uderzyło, ciekawe czemu
      tak jest...)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka