Dodaj do ulubionych

Castoopole

28.11.11, 21:03
No i stało się. Po latach ciężkiej, lecz normalnej, spokojnej i pewnej pracy w Opolu nastał czas niepewności, lęków i obaw. Od niedawna dyrektorem został gość, który początkowo próbował być miły i uprzejmy lecz długo nie wytrzymał i już pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Niestety, stara sprawdzona ekipa, która do tej pory sobie nieźle radziła dziś okazuje się nieudolną, sklep, który do niedawna był w porządku - dziś jest stary i zabałaganiony, wymagający natychmiastowej reanimacji, a doradcy którzy pracują już bardzo długo i są dobrymi fachowcami - dziś nie znają się na handlu. Niestety odbywa się to w sposób bezdyskusyjny, bez możliwości uzasadnienia czegokolwiek. No i niestety dużym nakładem finansowym, który pod znakiem zapytania stawia naszą premię RPE. To nie tak, że po miesiącu już się żalimy ale starym pracownikom, którzy pamiętają władanie słynnego Sławomira strasznie zapachniały stare czasy...
Obserwuj wątek
    • trawers-ocynk Re: Castoopole 28.11.11, 21:45
      Jak mówi powiedzenie tak często używane w naszej firmie szklanka jest albo do połowy pełna ,albo do połowy pusta , wszystko zalezy od tego kto na nią spojrzy (to tzw model postrzegania rzeczwistości) każde z tych spojrzeń jest prawdziwe , natomiast z pewnością przykre jest to że nowy dyrektor nie chce słuchać argumentów przez Was przytaczanych .Z pewnością przedyskutowanie tego pozwoliło by dostrzec jemu to o czym mówicie i jednocześnie dostrzeżenie z Waszej strony tego co widzi on sam.
      To wzorcowy przykład który przytaczałem kiedyś ,historia o przedstawicielu Adidasa i Pumy którzy pojechali sprzedawać buty do Afryki.
      Pozdrawiam
      • zmeczonyedek Re: Castoopole 28.11.11, 22:08
        Czasami musimy spojrzeć na siebie , zapytać jacy sami jesteśmy i co byśmy robili obejmując pewne stanowiska.
        Nie wiem co dzieje się w Opolu , jak jest i jak było ,ale wnioskuje że nowa miotła zabrała sie za zamiatanie.
        Czy słusznie czy dobrze to na pewno sie okaże w przyszłości , na pewno troche krwi to napsuje.
        Jednak jak napisałem wyżej punkt odniesienia jest różny i zależy od punktu siedzenia.
        Ja zazwyczaj patrze na siebie i zanim ocenie pomyśle z kilka tygodni i kilka tygodni poobserwuje.
        Sam myślę byłbym menagerem wymagającym i skrupulatnym , i wiem ze wielu by to denerwowało. Nie których wszystko denerwuje każda zmiana i zawsze narzekają .Więc znam sytuacje.
        Przeżyłem już nie jednego starego i nie jednego już pożegnałem . Takich co latali i siali popłoch, takiego co nie miał gustu i swojego zdania, i cały czas czekał az regionalny mu podpowie , potem goscia co mozna z nim wódke pić na litry i piatke przybije, i skoleji kolejnego , co uwaza sie za najmądrzejszego na swiecie.
        Kazdy z nich miał swoje wady i zalety . Oczywiście najlepiej pracowało sie z tym od wódki, ale miał wade dawał sobie na łeb włazić i sklep wyglądał jak mały burdelik.
        Więc ciężko jest wybrać , tak by było ok dla pracowników i dla sklepu.
        Taki stary to skarb.
        Najlepiej jakby był wyrozumiały dla pracownika , ale skoleji pracownik musi dazyć go szacunkiem i pracować tak by jego praca wyrażała szacunek dla swojego przełożonego.
        Niestety nie na wszystkich to działa i mówie tu o nas , na niektórych potrzebny jest bat , bo inaczej nigdy do roboty sie nie wezmą, więc nigdy nie bedzie tak ze wszystko bedzie grać.
        Ja proponuje kolegom z Opola poobserwować z pół roku i wtedy sie wypowiedzieć czy nowa miotła zamiata w dobrym kierunku , bo na początku pozory czesto mylą albo źle coś interpretujemy.
      • black_and_white_fighter Re: Castoopole 07.12.11, 09:55
        trawers-ocynk napisał:

        ...
        > , natomiast z pewnością przykre jest to że nowy dyrektor nie chce słuchać argum
        > entów przez Was przytaczanych .Z pewnością przedyskutowanie tego pozwoliło by d
        > ostrzec jemu to o czym mówicie i jednocześnie dostrzeżenie z Waszej strony teg
        > o co widzi on sam.

        Afair jestes z 8003. Piszesz tak jakby nasz JJ sluchal co do niego mowimy smile Jesli tak jest to ja jestem jakis inny
        • trawers-ocynk Re: Castoopole 07.12.11, 10:56
          To co napisałem to oczywiscie rozwiazanie modelowe , nie zawsze ,albo inaczej nie często tak ładnie w życiu wychodzi. Natomiast jeżeli chodzi o przykład który podałeś , no to casami groch o ścianę smile , ale jest wiele sytuacji w których dyrektor robił wszystko żeby zrozumieć pracownika ,i starał się postawić w jego sytuacji . Wiadmo ideałów nie ma , ale jak powtórzę po raz kolejny ,mając na uwadze moje włsane doświadczenia , skłamałbym gdybym powiedział że dyrektor nie stara się długo analizować rózych sytuacji szukając sprawiedliwego rozwiązania i że nie staje po stronie pracownika. Nie zawsze sie to udaje ,nie wszyscy są zawsze usatysfakcjonowani ale no co zrobić ,takie zycie.
          I jeszcze tak na marginesie innego postu dotyczącego implantacji , a co za tym idzie dyrektorów w innych sklepach.
          Troche się już przepracowało , byłem na około 20 implantacjach w róznych sklepach ,wiele widziałem ,ale najbardziej dziwił mnie zawsze przestrach w oczach pracowników którzy opowiadają o swoim dyrektorze. Dlatego uważam że pomimo tego że ideałów nie ma, to trzeba przyznać że nasz sklep zawsze miał bardzo bardzo w porządku DS-ów . Życzę innym żeby również mieli tak ludzkich DS-ów jak my u nas.
          • black_and_white_fighter Re: Castoopole 07.12.11, 12:05
            Oczywiscie nie twierdze ze to nieuk, tlumok i gamon - na pewno ma duze doswiadczenie i nie raz "wyszlo na jego" to trzeba mu oddac - ale brakuje mi wlasnie tego czynnika ludzkiego. Brakuje mi dialogu, proby zrozumienia zaistnialych sytuacji, pozwolenia na wyrazenie wlasnego zdania. Jest tylko jedna wlasciwa ocena jego samego i przez lata mozesz cierpiec przez "nieporozumienie" lub po prostu przez przypadek.
            To nie do konca fair gdy dowieadujesz sie od kierasa ze dyro ma do Ciebie jakies pretensje gdy Ty czujesz sie niewinny a ten nawet nie sprobuje zapytac z czego to wynika.
            Nie chce z nim pic wodki, chce wiedziec gdy zrobilem cos dobrze a nie tylko w kolko zle malo.
            Osobiscie znam tylko jego i TD wiec o pozostalych sie nie moge wypowiadac - byc moze faktycznie nie mamy tak zle - po tylu latach da sie przywyknac do stylu danego dyra - ale nie na wszystko mozna przymknac oko. Za to ten który sie do nas zbliza (z plotek) to juz moze byc ciezki orzech do zgryzienia...
            • trawers-ocynk Re: Castoopole 07.12.11, 12:10
              Uwierz mi ,czynnika ludzkiego starczy na 3 innych dyrektorów ,wiem co piszę naprawde.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka