inna57 04.07.10, 21:12 pora na wyprowadzkę. Tylko bardzo proszę policzcie stan srebrnej zastawy. Znając lepkie łapki rodzinki Kaczyńskich trzeba zadbać o dobro narodowe. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ex.mila Re: No pani Marto 04.07.10, 21:15 inna57 napisała: > pora na wyprowadzkę. > > Tylko bardzo proszę policzcie stan srebrnej zastawy. Znając lepkie łapki > rodzinki Kaczyńskich trzeba zadbać o dobro narodowe. Niech bierze co chce. Nawet złote żyrandole. Byleby wszystkie komplety kluczy oddała. Odpowiedz Link
airam.as Re: No pani Marto 04.07.10, 21:20 ex.mila napisała: > inna57 napisała: > > > pora na wyprowadzkę. > > > > Tylko bardzo proszę policzcie stan srebrnej zastawy. Znając lepkie łapki > > > rodzinki Kaczyńskich trzeba zadbać o dobro narodowe. > > > Niech bierze co chce. Nawet złote żyrandole. Byleby wszystkie komplety kluczy > oddała. Kurczę, aż nie chce mie się wierzyć, znaczy, nie chcialam wierzyć.. baba-bluszcz.... Odpowiedz Link
ex.mila Re: No pani Marto 04.07.10, 21:27 tojajurek napisał: > Spierdalamento! > I kota zabrać też! Pawie. Niech weźmie pawie nawet. Te pałacowe. Odpowiedz Link
airam.as Re: No pani Marto 04.07.10, 21:27 tojajurek napisał: > Spierdalamento! > I kota zabrać też! www.youtube.com/watch?v=-x10yHLuIOY:-D Odpowiedz Link
man_sapiens Re: No pani Marto 04.07.10, 21:31 > I kota zabrać też! Nie zapominając o kuwecie. Odpowiedz Link
ex.mila Ave -Luli 04.07.10, 21:44 kimkolwiek by ona nie była(domyślam się że to jakiś futrzak prezydencki) wystarczy micha,kwałek trawnika i ktoś po drugiej stronie smyczy, żeby na soacery wyprowadzał. pałacowe komnaty są jej niepotrzebne. Uwierz. Odpowiedz Link
ave.duce Re: Ave -Luli 04.07.10, 21:53 Mnie nie żal tego, że Lula musi opuścić pałac, ale martwię się, kto się nią zaopiekuje. Nic nie wiadomo ani o Rudolfie, ani o niej. To fajna suczka i prawdziwa butowniczka! :p Odpowiedz Link
iza.bella.iza Re: Ave -Luli 04.07.10, 22:01 Rudolf zszedł był z tego świata jeszcze przed swym państwem. Coś o tym pisali w kolorowych magazynach. Lulę powinien wziąć Łopiński. On wszak tak kochał swych chlebodawców i w końcu, choć bardzo nikczemnego wzrostu jest, to za majordomusa robił. Odpowiedz Link
ex.mila Re: Ave -Luli 04.07.10, 22:04 iza.bella.iza napisała: > Rudolf zszedł był z tego świata jeszcze przed swym państwem. Coś o tym pisali w > kolorowych magazynach. Lulę powinien wziąć Łopiński. On wszak tak kochał swych > chlebodawców i w końcu, choć bardzo nikczemnego wzrostu jest, to za majordomusa > robił. A Łopiński nie był przypadkiem na pokładzie Tutki? Odpowiedz Link
ex.mila Re: Ave -Luli 04.07.10, 22:25 iza.bella.iza napisała: > A nie był:( Nie będę interpretować tego ":(" :-) Byłam pewna, ze był, bo ani razu go od tamtej pory nie widziałam. rozumiem, ze w pałacu się zaszył. Odpowiedz Link
iza.bella.iza Re: Ave -Luli 04.07.10, 22:32 ex.mila napisała: > Byłam pewna, ze był, bo ani razu go od tamtej pory nie widziałam. > Znaczy się, że uroczystości żałobnych z pl. Piłsudskiego nie oglądałaś. Walnął tam mowę pożegnalną, że aż ciary po plecach poszły. Połowa dzisiejszego wyniku Kaczora to jego zasługa. Odpowiedz Link
ex.mila Re: Ave -Luli 04.07.10, 22:39 > > > > Znaczy się, że uroczystości żałobnych z pl. Piłsudskiego nie oglądałaś. Nie oglądałam. Ale oglądałam wszystkie na lotnisku, i trasy przejazdu na Krakowskie i na Torwar. Na plac Piłsudskiego już nie starczyło mi sił. Oglądałam tonąc w bólu i wyczerpałam się emocjonalnie. Na purpurową uroczystość nie starczyło mi sił. Odpowiedz Link
iza.bella.iza Re: Ave -Luli 04.07.10, 23:50 Nie dziwię się wcale. Ja obejrzałam resztkami sił. I nigdy pisuarom nie zapomnę tego, że chcieli wmówić narodowi, że w katastrofie smoleńskiej zginął tylko nieudaczny kartoflany prezydent z małżonką. Doprawdy, o wiele bardziej mi żal pani mecenas Agackiej czy młodych stewardess i pilotów, że o innych postaciach nie wspomnę. Odpowiedz Link
ave.duce Już wiem! :) 04.07.10, 22:13 ... Suczka Lula i kot Rudolf Valentino, ulubieńcy Lecha i Marii Kaczyńskich, którzy mieszkali z nimi w Pałacu Prezydenckim, znaleźli już nowe domy. Kota przygarnęła pracownica Kancelarii Prezydenta, która już wcześniej opiekowała się Rudolfem. Lula zaś jest już w Sopocie, u długoletniego przyjaciela i sąsiada Kaczyńskich Aleksandra Mroza ... ps. wcześniej zszedł pies, Tytus. :p Odpowiedz Link
iza.bella.iza Uff:) 04.07.10, 22:24 Bardzo przepraszam Rudolfa i życzę mu długich lat w dostatku. I cieszę się, że Lula tez znalazła dom. Swoją drogą, to niezłą tułaczkę życiową przeszła ta psina. Mam nadzieję, że już więcej nie będzie musiała domu zmieniać. Odpowiedz Link
inna57 Re: Uff:) 05.07.10, 13:15 A gdzież był braciszek, kochający. Dlaczego nie zaopiekował się Rudolfem i Lulą po śmieci brata. Wyjątkowo czuły na los zwierząt ponoć i co nie mógł, nie, nie chciał. Taka to jego cała miłość i do brata i do braci mniejszych, zwyczajnie fałszywa jak cały Jareczek kłamca. Odpowiedz Link
iza.bella.iza Re: Uff:) 05.07.10, 19:38 Jesteś okropna prowokatorką:( Zmuszasz mnie do obrony prezesa! Jak się mógł zaopiekować sierotami w czasie kampanii, podczas której w ogóle w domu własnym nie bywał? Odpowiedz Link
inna57 Re: Uff:) 06.07.10, 08:48 Ja prowokatorką ? A kuwetą niedoszłej pierwszej damy miał się kto zająć ? Jak miał to i te dodatkowe, osierocone osiem łap też powinny znaleźć w domu prezesa spokojną przystań. Odpowiedz Link
ka.mu Oj! 04.07.10, 21:28 No może bez przesady w kwestii pomówień? Głosowaliśmy jak trzeba, a Marta szybko sprzątała, w końcu m i e s z k a n i e po rodzicach, czując co się święci. Nie powinna była tam mieszkać, to wszystko. Odpowiedz Link
inna57 Re: Oj! 04.07.10, 21:35 Wdowie po zmarłym prezydencie Francji wystarczyły 3 dni na wyprowadzkę. Matcie zajęło to prawie trzy miesiące. To chyba daje do myślenia. No ale wdowa po prezydencie Francji nie traciła czasu na lans. To nie są tylko pomówienia. Pannica zapowiedziała że w Juracie jeszcze nie zaczęła porządków po rodzicach. Czy Tobie się wydaje że ten stan jest normalny ? Odpowiedz Link
ave.duce Re: Oj! 04.07.10, 21:41 W Juracie będzie sprzątała całe lato, a w zimie pałacyk w Wiśle? :p Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a jeszcze piwnice pod palacem 04.07.10, 21:57 nie zapominam, że jeszcze muszą dokończyć piwnic "sprzątanie" w pałacu, gdzie p. Macierewicz składował " swoje " papierzyska ;) Odpowiedz Link
iza.bella.iza Re: No pani Marto 04.07.10, 21:58 inna57 napisała: > pora na wyprowadzkę. > SUBITO! :D I rachuneczek proszę zapłacić. Odpowiedz Link
airam.as Re: No pani Marto 04.07.10, 22:03 iza.bella.iza napisała: > I rachuneczek proszę zapłacić. O to to !!! Ale się nie KWApi, jak widać. :) Odpowiedz Link
ave.duce A co z rezydencją w Sopocie? 04.07.10, 22:02 Już sprzątnięta, czy czeka w kolejce na przyszłoroczne wakacje? :p Odpowiedz Link
ex.mila Re: A co z rezydencją w Sopocie? 04.07.10, 22:08 ave.duce napisała: > Już sprzątnięta, czy czeka w kolejce na przyszłoroczne wakacje? > No i jak tu się cieszyć. okazuje się, że to Marta decyduje od której rezydencji i kiedy. Uwierzcie mi- naprawdę jej współczułam. 11 kwietnia. i 12. i 13. Az do maja czy nawet dłużej. Chociaz te stylowe toczki na pogrzebie, te doskonale skrojone kostiumu, te koafiury ///myslałam sobie, może pod maską doskonałości skrywa rozpacz. Ale Pomyliłam się oczywiście. Te doskonałe toczki i oczy pełne łez na okładkach czasopism nie były niczym więcej tylko kreacją artystyczną. Odpowiedz Link
ave.duce Re: A co z rezydencją w Sopocie? 04.07.10, 22:15 Też jej współczułam przez chwilę, nawet wątek n/t założyłam :( :p Odpowiedz Link
ex.mila Re: A co z rezydencją w Sopocie? 04.07.10, 22:22 ave.duce napisała: > Też jej współczułam przez chwilę, nawet wątek n/t założyłam :( > > :p Ja też. I nawet usprawiedliwiałam jej zachowanie - bo w końcu nie kazdy musi reagować rozpaczą na smierć rodziców. Niektórzy nie potrafią się otrząsnąć, wyjść z łóżka, założyć dres i zrobić sobie herbatę, a inni kroczą dumnie w stylowych toczkach ku wawelskim nawom. Nabrała mnie. Odpowiedz Link
iza.bella.iza Re: A co z rezydencją w Sopocie? 04.07.10, 22:26 ave.duce napisała: > Też jej współczułam przez chwilę, nawet wątek n/t założyłam :( Wstyd się przyznać, ale ja też. Napisałam nawet gdzieś takie egzaltowane zdanie "Martuniu, jestem z Tobą". Boszzz... jak mogłam! Odpowiedz Link
inna57 Re: A co z rezydencją w Sopocie? 05.07.10, 14:26 A ja tylko wnuczkom przez chwilę współczułam że straciły babcię bo dziadka miały z kserokopii, wystarczyło tylko brodawkę dokleić. Państwo D niestety już na lotnisku przy sprowadzaniu trumien dali taki popis kultury że współczucie nie miało szans na zrodzenie się. Odpowiedz Link
ave.duce Re: A co z rezydencją w Sopocie? 05.07.10, 14:46 Moje współczucie było wcześniejsze. :p Odpowiedz Link
inna57 Re: A co z rezydencją w Sopocie? 05.07.10, 14:56 To znaczy że to było współczucie traumatyczne, to się nie liczy ;) Odpowiedz Link
inna57 Re: A co z rezydencją w Sopocie? 05.07.10, 15:10 Bo ludź w traumie ma bardzo ograniczoną zdolność logicznego myślenia, myśli za niego taki sam instynkt który nakazuje słonicom kiwać się nad ciałem padłej przewodniczki stada. Odpowiedz Link
ave.duce Re: A co z rezydencją w Sopocie? 05.07.10, 18:25 Chyba nie o to mi chodziło ;) :p Odpowiedz Link
gat45 Ludzie ! Przecież to są apartamenty 04.07.10, 22:10 całkowicie urządzone. Wyprowadzka polega na zabraniu rzeczy osobistych, jak z pokoju hotelowego. Ile to może trwać ??? Sama-samiutka wypróżniłam w 7 tygodni dom o powierzchni 350 m2, zamieszkały od 4 pokoleń - tak, żeby nic nie zostało oprócz ścian i stolarki. Aha, jeszcze piwnice były i strych. Meble, bibeloty i inne kurzołapki, wielkie rośliny doniczkowe :((( Książki w ilościach niezmiernych. No i papiery... Tu przyznaję, że czasu na segregowanie ważnych i nieważnych nie straczyło, zabrałam je w dwóch wielkich walizach i trzech kartonach i segregowałam później, na spokojnie i gdzie indziej. Jej na każdą rezydencję powinnien wystarczyć jeden dzień ! Odpowiedz Link
ex.mila Przecież Marta była pewna 04.07.10, 22:16 że nie będzie musiała się wyprowadzać. Ona tam urządzała pokoje dziecięce. I żebyśmy się nie zdziwiły jak powie, że klucze odda "w swoim czasie" tzn wtedy kiedy trzeba będzie ją stamtąd wyprowadzić w kaftanie. Odpowiedz Link
ave.duce Krzty zrozumienia nie masz dla sieroty! 04.07.10, 22:18 Dobranoc, Pani Prezydent! :p Odpowiedz Link
gat45 Sama jestem sierota !!!! 04.07.10, 22:24 A ona przecież nawet nie musi pakować tego całego chłamu. Wystarczy, jak rzuci na kupę w każdej komnacie, a służba pałacowa, tfu, urzędnicy kancelarii już jej to popakują i odniosą gdzie trzeba. Też bym tak chciała. Odpowiedz Link
iza.bella.iza Re: Sama jestem sierota !!!! 04.07.10, 22:30 Tym bardziej, że daleko nie mają. Mieszkanie śp. Kaczyński jest na Powiślu - 1O minut dorożką i to z bardzo marną szkapą. Droga cały czas z górki - Krową do Dobrej i tyle. Odpowiedz Link
inna57 Oj, oj mała pomyłka 04.07.10, 23:07 to było mieszkanie służbowe na czas prezydentury, tej warszawskiej. Właściwe mieszkanie państwa Kaczyńskich było i jest w Sopocie. Tam proszę przesłać paki z gatkami świętej pamięci. Odpowiedz Link
iza.bella.iza A wcale, że nie! 04.07.10, 23:57 Na Powiślu przy ulicy Dobrej, vis a vis szpitala, państwo Kaczyńscy mieli mieszkanie po matce pani Marii. Całkiem niezłe - odsyłam do "Gali" z czasów wyborów prezydenckich anno domini 2005. Natomiast mieszkanie sopockie było właśnie służbowym, z czasów profesury śp. Lecha na UG lub coś w podobie:) Zdaje się, że teraz to właśnie jest mieszkanie Marty. ta rodzinka to potrafi się urządzić - pomysły Korowiowa to przy tym mały pikuś:) Odpowiedz Link
inna57 Re: A wcale, że nie! 05.07.10, 09:19 Wywiad do Gali to mało wiarygodne źródło. Lech w 1971 roku przeniósł się na Wybrzeże bo tylko na Uniwersytecie Gdańskim miał szansę na zrobienie doktoratu. Swoje mieszkanie Kaczyńscy mieli w Sopocie. Nie jest to mieszkanie Marty bo ta ma mieszkanie na które kredyt (we frankach sic!) wzięli solidarnie obaj teściowie Kaczyński i Dubieniecki. Marta owszem z pierwszym mężem pomieszkiwała w Sopockim mieszkaniu rodziców. Maria Kaczyńska przeniosła się do Warszawy dopiero gdy Lech objął stanowisko prezydenta Warszawy. Wtedy głośno się mówiło że do mieszkania służbowego na Powiślu. Sama często w wywiadach narzekała jak jej tu źle z dala od ukochanego sopockiego mieszkania. Oczywiście nie wykluczam że państwo K. sprytnie się na tym służbowym mieszkaniu uwłaszczyli ale to już zupełnie inna historia ;). Rodzice Marii zostali po wojnie wysiedleni z Wileńszczyzny i zamieszkali w Rabcebo Marysia miała wadę serca. To wszystko razem z metrykalnym oszustwem Marii i dziwnymi ekscesami Marty dotyczącymi ojcostwa jej córek niestety bardzo źle świadczy o rodzinnej prawdomówności. Gdy dodamy jeszcze do tego "kombatanctwo" zadekowanej w Starachowicach Jadzi i nadanie jej przez synka Krzyża Powstańczego który jej się zwyczajnie nie należał bo Powstanie Warszawskie nie miało delegatury w Starachowicach, wychodzi nam całe rodzinne zakłamanie. O willi na Żoliborzu i jej przedwojennych właścicielach nie wspomnę, ale to był Żoliborz oficerski a po jego przedwojennych mieszkańcach niestety w większości "pozostały tylko guziki" Odpowiedz Link
iza.bella.iza Re: A wcale, że nie! 05.07.10, 20:02 inna57 napisała: > Maria Kaczyńska przeniosła się do Warszawy > dopiero gdy Lech objął stanowisko prezydenta Warszawy. Wtedy głośno się mówiło > że do mieszkania służbowego na Powiślu. Się mówiło bzdury. Z Rabki rodzina śp. pamięci prezydentowej przeprowadziła się do Warszawy, do starej kamienicy na Powiślu. Było to oczywiście mieszkanie komunalne i oczywiście za psi pieniądz wykupione w III RP - odziedziczyła je wkrótce Kaczyńska. Za miejskiej prezydentury Kaczora kamienicę tę, jak jedyną na całej Dobrej, odrestaurowano gruntownie. Widać ją pięknie z Pioniatoszczaka. Gdy Lech został prezydentem kraju, to tabloidy pisały ckliwe teksty o tym, że nowy prezydent to skromny człowiek i nie zamieszka w pałacu, bo ma blisko z domu do pracy. Przeprowadził się na Krakowskie ponoć pod naciskiem BOR:) I tak oto - wespół zespół opisałyśmy prywatne nieruchomości pani Marty. Ma gdzie s....ć - zero litości! Odpowiedz Link
inna57 Re: A wcale, że nie! 06.07.10, 08:54 Zgoda, teraz historia kompletna. No a teraz pani Marto "spierdalamento" z pałacu i innych prezydenckich lokali. Pozostałości po kaczkach spakować w pudła i odesłać na adres państwa Dubienieckich. Co ich łatwo odróżnić bo nie figuruje w spisie państwowego inwentarza ;) Odpowiedz Link
inna57 Re: Sama jestem sierota !!!! 05.07.10, 14:57 I to elegancko zapakowana przez pracowników kancelarii ;) Odpowiedz Link
inna57 Re: Sama jestem sierota !!!! 05.07.10, 15:13 szkoda :) firmowego, pakowy wystarczy Odpowiedz Link
ave.duce Re: Sama jestem sierota !!!! 05.07.10, 18:26 Na zbożny cel nie szkoda ;) Ale ten "Twój" poręczniejszy. :p Odpowiedz Link
inna57 No to co teraz ? 06.07.10, 12:38 Jurata ? A zimą pałacyk w Wiśle ? Oj cieniutko będzie bez ochroniarzy, kelnerów, sprzątaczek. Te trzy bańki z polisy na długo nie starczą ;) Odpowiedz Link
ave.duce Naprawdę?!!! Nie wierzę ... 06.07.10, 16:18 Zabrała rzeczy... www.fakt.pl/Marta-zabrala-rzeczy-rodzicow-z-palacu,artykuly,76447,1.html www.fakt.pl/Marta-zabrala-rzeczy-rodzicow-z-palacu,galeria-artykulu,76447,1.html :p Odpowiedz Link
inna57 Re: Naprawdę?!!! Nie wierzę ... 06.07.10, 19:14 Też mi się nie chce wierzyć. Tylko co oni zapakowali do tego tira. Przecież ponoć to miały być osobiste rzeczy, zdjęcia i bibeloty. To dla pary gatek papilotów i zapasu trzeba było aż tira wynajmować ? Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: Naprawdę?!!! Nie wierzę ... 06.07.10, 21:10 się mi w żadne wątki dotyczące p. Marty Dubienieckiej wpisywać nie chciało, bo czepianiem się osoby w głębokiej żałobie mi się wydawało niestosownym. żałoba to sprawa prywatna, intymna i wara od osobistych przeżyć. sobie każdy może na swój sposób przeżywać tak ogromną traumę. pękłam, gdy Korwin-Piotrowska pokazała "Vivę" czy inną "Galę". sesja zdjęciowa na piaseczku z małżonkiem i dziećmi. niczem Doda czy inna Rutowicz. a gdzie żałoba się podziała była wtedy ? nie było fotek na plażach rajskich, gdy się było córką żyjącej pary. to co ? - się teraz skorzystało z tej śmierci, by się podlansować? smętne raczej. gadki o mieszkaniu p. Dubienieckiej w Pałacu też uważałam za zbędną agresję i nie dowierzałam, że mieszka, tylko, że w parę dni pakuje. teraz wiem, że mieszkała. zobaczyłam to foto ciężarówy i, jako osoba często się przeprowadzająca i posiadająca ciuchów o duzo za dużo, wiem na pewno, że na przewóz rzeczonych ciuchów i osobistych innych takich, ciężarówy by nie trzeba. no chyba, że do Pałacu Ś.P. Państwo Kaczyńscy wwieźli byli całą masę własnych mebli. Odpowiedz Link
iza.bella.iza Podejrzewam rzecz straszną! 07.07.10, 18:59 Każdy wysokiej rangi urzędnik państwowy dostaje prezenty od przedstawicieli innych państw. Im wyższy rangą urzędnik, tym prezenty kosztowniejsze i tym ich więcej. Jednak dobry obyczaj nakazuje nie traktować ich jako podarunków prywatnych, a jeśli już to należny je wpisać do rejestru korzyści. Czyżby Marta zabrała znakomitą część tych darów? Odpowiedz Link
gat45 Kto umie grzebać w archiwach ? 07.07.10, 18:52 Bo ja bym bardzo chciała zobaczyć zdjęcie tej ciężarówki 120 cbm, która blisko 5 lat temu do Pałacu przywiozła dobytek państwa M. i L. Kaczyńskich. Odpowiedz Link
ave.duce No i co Pani Inna narobiła? ;) 11.09.10, 14:00 Ogołocony pałac ... co zostało w pałacu po prezydenckiej parze, minister /Jacek Michałowski/ odpowiada - nic. Państwo Dubienieccy zabrali wszystko. Prezenty, które Lech Kaczyński otrzymywał od zagranicznych gości też. - Czy była jakaś komisja zdawczo-odbiorcza? - pytaliśmy ministra Michałowskiego i padła odpowiedź, że jakoby była, ale złożona głównie z pracowników poprzedniej ekipy ... Odpowiedz Link
airam.as Re: No i co Pani Inna narobiła? ;) 11.09.10, 14:56 ave.duce napisała: > > > Ogołocony pa > łac > > ... co zostało w pałacu po prezydenckiej parze, minister [i]/Jacek Michałowski[ > /i]/ odpowiada - nic. Państwo Dubienieccy zabrali wszystko. Prezenty, które Lec > h Kaczyński otrzymywał od zagranicznych gości też. - Czy była jakaś komisja zda > wczo-odbiorcza? - pytaliśmy ministra Michałowskiego i padła odpowiedź, że jakob > y była, ale złożona głównie z pracowników poprzedniej ekipy ... Hołota i dzicz. Ofiary-owoce awansu społecznego. Szkoda mi takich ludzi jak ona i jej mąż, że aż tak mają nasr.... do łba, że się w ten sposób zachowują. O ekipie nawet nie wspomnę. Chorzy ludzie. ps. zdążyli żarówki energooszczędne wykręcić i klamki pozłacane od drzwi? Fuj. Odpowiedz Link
wanda43 Re: No i co Pani Inna narobiła? ;) 11.09.10, 15:55 Holota, dzicz, chamstwo i prostactwo oraz obrzydliwa pazerność. Odpowiedz Link
damakier1 Re: No i co Pani Inna narobiła? ;) 11.09.10, 18:29 Nie ulega wątpliwości, że ta cała pani Marta to pazerna i kuta na cztery nogi baba. Pewnie, że powinno się sprawdzić, co zabrała i to, co się jej nie należy odebrać. Ale mnie istotniejsza wydaje sie postawa ministra Michałowskiego. Jak czytam, że komisja pewnie była i był jakiś protkół, jakoby podpisany - to bezradność ministra mnie powala. Co to jest, że prezydent Komorowski, premier Tusk i w ogóle szeroko pojęta "władza" za komuny potrafiła ryzykować i utrate pracy, i prześladowania, i więzienie, a jak przyjdzie podjąć decyzje w sprawie kogolwiek związanehgo z Kaczyńskimi, krzyżem, albo palonymi przez zgraję od Śniadka oponami - to cała odwaga znika i trzęsą im się portki ze strachu. Widać najbardziej dla nich cenne jest utrzymanie narodu w przekonaniu jacy są strasznie dobrzy. Odpowiedz Link
airam.as Re: No i co Pani Inna narobiła? ;) 12.09.10, 00:31 damakier1 napisała: > Co to jest, że prezydent Komorowski, premier Tusk i w ogóle szeroko pojęta "wła > dza" za komuny potrafiła ryzykować i utrate pracy, i prześladowania, i więzieni > e, a jak przyjdzie podjąć decyzje w sprawie kogolwiek związanehgo z Kaczyńskimi > , krzyżem, albo palonymi przez zgraję od Śniadka oponami - to cała odwaga znika > i trzęsą im się portki ze strachu. > Widać najbardziej dla nich cenne jest utrzymanie narodu w przekonaniu jacy s > ą strasznie dobrzy. Też tego nie jestem w stanie pojąć, ani mechanizmów zrozumieć. Zaczekajmy, zobaczymy, jak se bicz ukręcą dzięki tej "dobroci". Odpowiedz Link
inna57 A co ja jestem winna 12.09.10, 13:31 że, tak wychwalana przez niektórych, pani Maria córuni uczciwości nie nauczyła. Dziecko jest takim jakim go rodzice ukształtują. To że cała rodzina Kaczyńskich od zawsze żyła w kłamstwie, oszustwie i grabieniu pod siebie uformowało charakter Marty, dodać do tego awans społeczny, rodowód małżonka i mamy to co mamy. A pan Michałowski jest zwykłym ciapą, nie nadaje się na stanowisko które piastuje. To za jego sprawą mamy awanturę i pisie miesiączki pod krzyżem. Brak facetowi klasy, polotu i zdecydowania, jak zresztą całej peowskiej ekipie. Boją się wziąć za twarz kłamców, fantastów i oszczerców. Ja naprawdę nie wiem w imię czego. Szeptanie że tego się nie robi "bo to sprawa polityczna" poklasku im nie przyniesie. Szkoda tylko że obecnie nie ma żadnej innej rozsądnej alternatywy. Nigdy nie zagłosuję na "pięknego Grzesia" bo nie mam w zwyczaju głosować na ambitnych kretynów a i alergię na lewiznę mam rodzinną. Odpowiedz Link
ave.duce Re: A kto kazał Pani M. D. wynosić 12.09.10, 14:02 (się) z Pałacu? Posłuchała Cię i efekty są, a rzeczy nie ma. P/S. mam dość obserwowania, że rządzący Państwem boją się własnego cienia. Jak to kiedyś określił ich (podobno) syn "premiera na cztery lata"? > CIENIAsy. Wtedy myślałam, że to zwykła złośliwość latorośli Kazia M., ale od pewnego czasu zgadzam się z tą opinią. A niejaki Kracik powinien już być zdymisjonowany (by Tusk) za tę hecę krakowską. Odpowiedz Link
inna57 A kto pozwolił jej tam się 12.09.10, 14:20 wprowadzić. Normalnie powinno być tak: plombuje się wszystkie pomieszczenia, również te prywatne, potem komisyjnie otwiera, komisyjnie pakuje oddzielając będące w spisie inwentarza pałacu od rzeczy osobistych lokatorów. Gotowe paki prywatne wysłać na adres pani Marty Dubienieckiej. Ale normalnie powinno być również tak że po wypadku po Prezydenta powinien przejąć kancelarię i wysłać na zieloną trawkę ze skutkiem natychmiastowym każdego kto nie podpisał deklaracji lojalności (niestety w takim wypadku tak pogardzana przez wielu lojalka to konieczność). Jaki kretyn dał klucze Martusi ? Jaki idiota zgodził się żeby wprowadziła się tam wraz z lepkorękim mężusiem i córkami ? Teraz mamy to co mamy i będziemy srebrnej zastawy szukać jak wiatru w polu. Mam bardzo sztywny kręgosłup moralny. Dla mnie zagarnięcie czegoś co nie jest moje to jest kradzież i tyle. Kiedyś rozstałam się z niezłym pracownikiem bo przekręcił mi towar za 5 zł. Nie toleruję tego, nawet kiedy pracowałam (dawno temu) ze zgrozą patrzyłam na kolegów wynoszących różne rzeczy z biura, dla mnie wyniesienie spinacza już byłoby kradzieżą niezgodną z moim sumieniem. Rozumiem niemiecką firmę która zwolniła pracownika za to że bez zgody kierownika naładował w pracy telefon komórkowy. Niby strata to tylko 10 eurocentów ale liczy się sam fakt. Moją dewizą w życiu i w biznesie jest - Każdy milion złotych składa się z jednogroszówek. Odpowiedz Link
airam.as Re: A kto pozwolił jej tam się 12.09.10, 15:05 Bardzo mi się podoba to, co napisałaś. Przybijam żółwika :) Odpowiedz Link
ave.duce Re: A kto pozwolił jej tam się 12.09.10, 15:08 Jak słusznie skonstatowałaś na początku > Normalnie powinno być tak ... ps. co do reszty > zgoda absolutna! Ale mam pewne "grzeszki" na sumieniu (nie dotyczyły mojej pracy! takie tam wygłupy...), święta nie byłam, nie jestem i na pewno nie będę. Ani subito, ani w wicewersji naprzeciwko :( Odpowiedz Link
ploniekocica Pytanie beztelewizornej 12.09.10, 16:32 Jak wiadomo Jarosław zamiast na Wawelu ział iperytem z otworu gębowego w Palladium (od kiedy to kluby muzyczne są oazą moherstwa z GP?), ale czy w krypcie 10 września była może Marta Dubieniecka z rodziną? Czy też olała uroczystość odsłonięcia tablicy? Odpowiedz Link
ave.duce Re: Pytanie beztelewizornej 12.09.10, 16:40 Nt. Marty D. nic nie wiem, bo też niemal beztTVowa jestem, ale mam uwagę > wg mnie, w kinie Jarosław nie ział iperytem, ino imperatywem, moralnym z resztą. A ta tablica & uroczystość > straszna wtopa :( Dla mnie > dymisja Kracika. Subito! Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Pytanie beztelewizornej 12.09.10, 16:51 Ok. Niech Ci bańdzie - ział imperatywem moralnym, z tych najbardziej kategorycznych, ale o zapachu i toksyczności iperytu. Impreza na Wawlu wtopa straszliwa - Krancik do dymisji, ksiundz, co nie wyczytał wszystkich nazwisk(Mamon, Mameluch, czy jak mu tam, nie chce mi się szukać) do dymisji, a Dziwisz za nim w krótkich abcugach, ale brak Marty etc. (jeśli był faktem)takoż wtopa potworna. Im bardziej Puchatek zaglądał do środka tym bardziej był przekonany, że to jednak małpa (w czarnym! od Prady) jest. Odpowiedz Link
ave.duce Re: Pytanie beztelewizornej 12.09.10, 17:04 ploniekocica napisała: > Ok. Niech Ci bańdzie - ział imperatywem moralnym, z tych najbardziej kategoryc > znych, ale o zapachu i toksyczności iperytu. Ja wiedziałam, że tak będzie... kompromis osiągnięty! ;) > Impreza na Wawlu wtopa straszliwa - Krancik do dymisji, ksiundz, co nie wyczyta > ł wszystkich nazwisk(Mamon, Mameluch, czy jak mu tam, nie chce mi się szukać) d > o dymisji, a Dziwisz za nim w krótkich abcugach, I błędy w nazwiskach > zaczęło się od Kaczyńskiej na sarkofagu ;))) > ale > brak Marty etc. (jeśli był faktem)takoż wtopa potworna. Musi pilnować majątku! Banki i ochrona kosztują! > Im bardziej Puchatek zaglądał do środka tym bardziej był przekonany, że to jedn > ak małpa (w czarnym! od Prady) jest. Może pogadamy o Meryl Streep? Odpowiedz Link