Dodaj do ulubionych

No pani Marto

04.07.10, 21:12
pora na wyprowadzkę.

Tylko bardzo proszę policzcie stan srebrnej zastawy. Znając lepkie łapki
rodzinki Kaczyńskich trzeba zadbać o dobro narodowe.
Obserwuj wątek
    • ex.mila Re: No pani Marto 04.07.10, 21:15
      inna57 napisała:

      > pora na wyprowadzkę.
      >
      > Tylko bardzo proszę policzcie stan srebrnej zastawy. Znając lepkie łapki
      > rodzinki Kaczyńskich trzeba zadbać o dobro narodowe.


      Niech bierze co chce. Nawet złote żyrandole. Byleby wszystkie komplety kluczy
      oddała.
      • airam.as Re: No pani Marto 04.07.10, 21:20
        ex.mila napisała:

        > inna57 napisała:
        >
        > > pora na wyprowadzkę.
        > >
        > > Tylko bardzo proszę policzcie stan srebrnej zastawy. Znając lepkie łapki
        >
        > > rodzinki Kaczyńskich trzeba zadbać o dobro narodowe.
        >
        >
        > Niech bierze co chce. Nawet złote żyrandole. Byleby wszystkie komplety kluczy
        > oddała.

        Kurczę, aż nie chce mie się wierzyć, znaczy, nie chcialam wierzyć.. baba-bluszcz....
        • tojajurek Re: No pani Marto 04.07.10, 21:24
          Spierdalamento!
          I kota zabrać też!
          • ex.mila Re: No pani Marto 04.07.10, 21:27
            tojajurek napisał:

            > Spierdalamento!
            > I kota zabrać też!

            Pawie. Niech weźmie pawie nawet. Te pałacowe.
          • airam.as Re: No pani Marto 04.07.10, 21:27
            tojajurek napisał:

            > Spierdalamento!
            > I kota zabrać też!


            www.youtube.com/watch?v=-x10yHLuIOY:-D
          • man_sapiens Re: No pani Marto 04.07.10, 21:31
            > I kota zabrać też!
            Nie zapominając o kuwecie.
          • ave.duce Re: No pani Marto 04.07.10, 21:40
            Szkoda mi Luli :(

            :p
            • ex.mila Ave -Luli 04.07.10, 21:44
              kimkolwiek by ona nie była(domyślam się że to jakiś futrzak prezydencki)
              wystarczy micha,kwałek trawnika i ktoś po drugiej stronie smyczy, żeby na
              soacery wyprowadzał. pałacowe komnaty są jej niepotrzebne. Uwierz.
              • ave.duce Re: Ave -Luli 04.07.10, 21:53
                Mnie nie żal tego, że Lula musi opuścić pałac, ale martwię się, kto się nią
                zaopiekuje. Nic nie wiadomo ani o Rudolfie, ani o niej. To fajna suczka i
                prawdziwa butowniczka!

                :p
                • iza.bella.iza Re: Ave -Luli 04.07.10, 22:01
                  Rudolf zszedł był z tego świata jeszcze przed swym państwem. Coś o tym pisali w
                  kolorowych magazynach. Lulę powinien wziąć Łopiński. On wszak tak kochał swych
                  chlebodawców i w końcu, choć bardzo nikczemnego wzrostu jest, to za majordomusa
                  robił.
                  • ex.mila Re: Ave -Luli 04.07.10, 22:04
                    iza.bella.iza napisała:

                    > Rudolf zszedł był z tego świata jeszcze przed swym państwem. Coś o tym pisali w
                    > kolorowych magazynach. Lulę powinien wziąć Łopiński. On wszak tak kochał swych
                    > chlebodawców i w końcu, choć bardzo nikczemnego wzrostu jest, to za majordomusa
                    > robił.

                    A Łopiński nie był przypadkiem na pokładzie Tutki?
                    • iza.bella.iza Re: Ave -Luli 04.07.10, 22:20
                      A nie był:(
                      • ex.mila Re: Ave -Luli 04.07.10, 22:25
                        iza.bella.iza napisała:

                        > A nie był:(

                        Nie będę interpretować tego ":("

                        :-)

                        Byłam pewna, ze był, bo ani razu go od tamtej pory nie widziałam.

                        rozumiem, ze w pałacu się zaszył.
                        • iza.bella.iza Re: Ave -Luli 04.07.10, 22:32
                          ex.mila napisała:

                          > Byłam pewna, ze był, bo ani razu go od tamtej pory nie widziałam.
                          >

                          Znaczy się, że uroczystości żałobnych z pl. Piłsudskiego nie oglądałaś. Walnął
                          tam mowę pożegnalną, że aż ciary po plecach poszły. Połowa dzisiejszego wyniku
                          Kaczora to jego zasługa.
                          • ex.mila Re: Ave -Luli 04.07.10, 22:39

                            > >
                            >
                            > Znaczy się, że uroczystości żałobnych z pl. Piłsudskiego nie oglądałaś.

                            Nie oglądałam. Ale oglądałam wszystkie na lotnisku, i trasy przejazdu na
                            Krakowskie i na Torwar. Na plac Piłsudskiego już nie starczyło mi sił.

                            Oglądałam tonąc w bólu i wyczerpałam się emocjonalnie. Na purpurową uroczystość
                            nie starczyło mi sił.
                            • iza.bella.iza Re: Ave -Luli 04.07.10, 23:50
                              Nie dziwię się wcale. Ja obejrzałam resztkami sił. I nigdy pisuarom nie zapomnę
                              tego, że chcieli wmówić narodowi, że w katastrofie smoleńskiej zginął
                              tylko
                              nieudaczny kartoflany prezydent z małżonką. Doprawdy, o wiele bardziej
                              mi żal pani mecenas Agackiej czy młodych stewardess i pilotów, że o innych
                              postaciach nie wspomnę.
                  • ave.duce Już wiem! :) 04.07.10, 22:13
                    ...
                    Suczka Lula i kot Rudolf Valentino, ulubieńcy Lecha i Marii Kaczyńskich,
                    którzy mieszkali z nimi w Pałacu Prezydenckim, znaleźli już nowe domy. Kota
                    przygarnęła pracownica Kancelarii Prezydenta, która już wcześniej opiekowała się
                    Rudolfem. Lula zaś jest już w Sopocie, u długoletniego przyjaciela i sąsiada
                    Kaczyńskich Aleksandra Mroza
                    ...


                    ps. wcześniej zszedł pies, Tytus.

                    :p
                    • iza.bella.iza Uff:) 04.07.10, 22:24
                      Bardzo przepraszam Rudolfa i życzę mu długich lat w dostatku. I cieszę się, że
                      Lula tez znalazła dom. Swoją drogą, to niezłą tułaczkę życiową przeszła ta
                      psina. Mam nadzieję, że już więcej nie będzie musiała domu zmieniać.
                      • inna57 Re: Uff:) 05.07.10, 13:15
                        A gdzież był braciszek, kochający. Dlaczego nie zaopiekował się Rudolfem i Lulą
                        po śmieci brata. Wyjątkowo czuły na los zwierząt ponoć i co nie mógł, nie, nie
                        chciał. Taka to jego cała miłość i do brata i do braci mniejszych, zwyczajnie
                        fałszywa jak cały Jareczek kłamca.
                        • iza.bella.iza Re: Uff:) 05.07.10, 19:38
                          Jesteś okropna prowokatorką:( Zmuszasz mnie do obrony prezesa! Jak się mógł
                          zaopiekować sierotami w czasie kampanii, podczas której w ogóle w domu własnym
                          nie bywał?
                          • inna57 Re: Uff:) 06.07.10, 08:48
                            Ja prowokatorką ? A kuwetą niedoszłej pierwszej damy miał się kto zająć ? Jak
                            miał to i te dodatkowe, osierocone osiem łap też powinny znaleźć w domu prezesa
                            spokojną przystań.
    • ka.mu Oj! 04.07.10, 21:28
      No może bez przesady w kwestii pomówień?
      Głosowaliśmy jak trzeba, a Marta szybko sprzątała, w końcu m i e s z k a n i e
      po rodzicach, czując co się święci.
      Nie powinna była tam mieszkać, to wszystko.
      • inna57 Re: Oj! 04.07.10, 21:35
        Wdowie po zmarłym prezydencie Francji wystarczyły 3 dni na wyprowadzkę. Matcie
        zajęło to prawie trzy miesiące. To chyba daje do myślenia. No ale wdowa po
        prezydencie Francji nie traciła czasu na lans.
        To nie są tylko pomówienia.
        Pannica zapowiedziała że w Juracie jeszcze nie zaczęła porządków po rodzicach.
        Czy Tobie się wydaje że ten stan jest normalny ?
        • ave.duce Re: Oj! 04.07.10, 21:41
          W Juracie będzie sprzątała całe lato, a w zimie pałacyk w Wiśle?

          :p
          • p.a.d.a.l.c.o.w.a jeszcze piwnice pod palacem 04.07.10, 21:57
            nie zapominam, że jeszcze muszą dokończyć piwnic "sprzątanie"
            w pałacu, gdzie p. Macierewicz składował " swoje " papierzyska ;)
    • iza.bella.iza Re: No pani Marto 04.07.10, 21:58
      inna57 napisała:

      > pora na wyprowadzkę.
      >

      SUBITO! :D

      I rachuneczek proszę zapłacić.
      • airam.as Re: No pani Marto 04.07.10, 22:03
        iza.bella.iza napisała:

        > I rachuneczek proszę zapłacić.

        O to to !!!
        Ale się nie KWApi, jak widać.
        :)
    • ave.duce A co z rezydencją w Sopocie? 04.07.10, 22:02
      Już sprzątnięta, czy czeka w kolejce na przyszłoroczne wakacje?

      :p
      • ex.mila Re: A co z rezydencją w Sopocie? 04.07.10, 22:08
        ave.duce napisała:

        > Już sprzątnięta, czy czeka w kolejce na przyszłoroczne wakacje?

        >
        No i jak tu się cieszyć. okazuje się, że to Marta decyduje od której rezydencji
        i kiedy.

        Uwierzcie mi- naprawdę jej współczułam. 11 kwietnia. i 12. i 13. Az do maja czy
        nawet dłużej. Chociaz te stylowe toczki na pogrzebie, te doskonale skrojone
        kostiumu, te koafiury ///myslałam sobie, może pod maską doskonałości skrywa rozpacz.

        Ale Pomyliłam się oczywiście. Te doskonałe toczki i oczy pełne łez na okładkach
        czasopism nie były niczym więcej tylko kreacją artystyczną.
        • ave.duce Re: A co z rezydencją w Sopocie? 04.07.10, 22:15
          Też jej współczułam przez chwilę, nawet wątek n/t założyłam :(

          :p
          • ex.mila Re: A co z rezydencją w Sopocie? 04.07.10, 22:22
            ave.duce napisała:

            > Też jej współczułam przez chwilę, nawet wątek n/t założyłam :(
            >
            > :p

            Ja też. I nawet usprawiedliwiałam jej zachowanie - bo w końcu nie kazdy musi
            reagować rozpaczą na smierć rodziców. Niektórzy nie potrafią się otrząsnąć,
            wyjść z łóżka, założyć dres i zrobić sobie herbatę, a inni kroczą dumnie w
            stylowych toczkach ku wawelskim nawom.

            Nabrała mnie.
          • iza.bella.iza Re: A co z rezydencją w Sopocie? 04.07.10, 22:26
            ave.duce napisała:

            > Też jej współczułam przez chwilę, nawet wątek n/t założyłam :(

            Wstyd się przyznać, ale ja też. Napisałam nawet gdzieś takie egzaltowane zdanie
            "Martuniu, jestem z Tobą". Boszzz... jak mogłam!
          • inna57 Re: A co z rezydencją w Sopocie? 05.07.10, 14:26
            A ja tylko wnuczkom przez chwilę współczułam że straciły babcię bo dziadka miały
            z kserokopii, wystarczyło tylko brodawkę dokleić. Państwo D niestety już na
            lotnisku przy sprowadzaniu trumien dali taki popis kultury że współczucie nie
            miało szans na zrodzenie się.
            • ave.duce Re: A co z rezydencją w Sopocie? 05.07.10, 14:46
              Moje współczucie było wcześniejsze.

              :p
              • inna57 Re: A co z rezydencją w Sopocie? 05.07.10, 14:56
                To znaczy że to było współczucie traumatyczne, to się nie liczy ;)
                • ave.duce Re: A co z rezydencją w Sopocie? 05.07.10, 15:06
                  Dlaczemu?

                  :p
                  • inna57 Re: A co z rezydencją w Sopocie? 05.07.10, 15:10
                    Bo ludź w traumie ma bardzo ograniczoną zdolność logicznego myślenia, myśli za
                    niego taki sam instynkt który nakazuje słonicom kiwać się nad ciałem padłej
                    przewodniczki stada.
                    • ave.duce Re: A co z rezydencją w Sopocie? 05.07.10, 18:25
                      Chyba nie o to mi chodziło ;)

                      :p
    • gat45 Ludzie ! Przecież to są apartamenty 04.07.10, 22:10
      całkowicie urządzone. Wyprowadzka polega na zabraniu rzeczy
      osobistych, jak z pokoju hotelowego. Ile to może trwać ???

      Sama-samiutka wypróżniłam w 7 tygodni dom o powierzchni 350 m2,
      zamieszkały od 4 pokoleń - tak, żeby nic nie zostało oprócz ścian i
      stolarki. Aha, jeszcze piwnice były i strych. Meble, bibeloty i
      inne kurzołapki, wielkie rośliny doniczkowe :((( Książki w ilościach
      niezmiernych. No i papiery... Tu przyznaję, że czasu na segregowanie
      ważnych i nieważnych nie straczyło, zabrałam je w dwóch wielkich
      walizach i trzech kartonach i segregowałam później, na spokojnie i
      gdzie indziej. Jej na każdą rezydencję powinnien wystarczyć jeden
      dzień !
      • ex.mila Przecież Marta była pewna 04.07.10, 22:16
        że nie będzie musiała się wyprowadzać. Ona tam urządzała pokoje dziecięce.

        I żebyśmy się nie zdziwiły jak powie, że klucze odda "w swoim czasie" tzn wtedy
        kiedy trzeba będzie ją stamtąd wyprowadzić w kaftanie.
      • ave.duce Krzty zrozumienia nie masz dla sieroty! 04.07.10, 22:18
        Dobranoc, Pani Prezydent!

        :p
        • gat45 Sama jestem sierota !!!! 04.07.10, 22:24
          A ona przecież nawet nie musi pakować tego całego chłamu. Wystarczy,
          jak rzuci na kupę w każdej komnacie, a służba pałacowa, tfu,
          urzędnicy kancelarii już jej to popakują i odniosą gdzie trzeba. Też
          bym tak chciała.
          • iza.bella.iza Re: Sama jestem sierota !!!! 04.07.10, 22:30
            Tym bardziej, że daleko nie mają. Mieszkanie śp. Kaczyński jest na Powiślu - 1O
            minut dorożką i to z bardzo marną szkapą. Droga cały czas z górki - Krową do
            Dobrej i tyle.
            • inna57 Oj, oj mała pomyłka 04.07.10, 23:07
              to było mieszkanie służbowe na czas prezydentury, tej warszawskiej. Właściwe
              mieszkanie państwa Kaczyńskich było i jest w Sopocie. Tam proszę przesłać paki z
              gatkami świętej pamięci.
              • iza.bella.iza A wcale, że nie! 04.07.10, 23:57
                Na Powiślu przy ulicy Dobrej, vis a vis szpitala, państwo Kaczyńscy mieli
                mieszkanie po matce pani Marii. Całkiem niezłe - odsyłam do "Gali" z czasów
                wyborów prezydenckich anno domini 2005. Natomiast mieszkanie sopockie było
                właśnie służbowym, z czasów profesury śp. Lecha na UG lub coś w podobie:) Zdaje
                się, że teraz to właśnie jest mieszkanie Marty. ta rodzinka to potrafi się
                urządzić - pomysły Korowiowa to przy tym mały pikuś:)
                • inna57 Re: A wcale, że nie! 05.07.10, 09:19
                  Wywiad do Gali to mało wiarygodne źródło. Lech w 1971 roku przeniósł się na
                  Wybrzeże bo tylko na Uniwersytecie Gdańskim miał szansę na zrobienie doktoratu.
                  Swoje mieszkanie Kaczyńscy mieli w Sopocie. Nie jest to mieszkanie Marty bo ta
                  ma mieszkanie na które kredyt (we frankach sic!) wzięli solidarnie obaj
                  teściowie Kaczyński i Dubieniecki. Marta owszem z pierwszym mężem pomieszkiwała
                  w Sopockim mieszkaniu rodziców. Maria Kaczyńska przeniosła się do Warszawy
                  dopiero gdy Lech objął stanowisko prezydenta Warszawy. Wtedy głośno się mówiło
                  że do mieszkania służbowego na Powiślu. Sama często w wywiadach narzekała jak
                  jej tu źle z dala od ukochanego sopockiego mieszkania. Oczywiście nie wykluczam
                  że państwo K. sprytnie się na tym służbowym mieszkaniu uwłaszczyli ale to już
                  zupełnie inna historia ;).
                  Rodzice Marii zostali po wojnie wysiedleni z Wileńszczyzny i zamieszkali
                  w Rabcebo Marysia miała wadę serca. To wszystko razem z metrykalnym
                  oszustwem Marii i dziwnymi ekscesami Marty dotyczącymi ojcostwa jej córek
                  niestety bardzo źle świadczy o rodzinnej prawdomówności. Gdy dodamy jeszcze do
                  tego "kombatanctwo" zadekowanej w Starachowicach Jadzi i nadanie jej przez synka
                  Krzyża Powstańczego który jej się zwyczajnie nie należał bo Powstanie
                  Warszawskie nie miało delegatury w Starachowicach, wychodzi nam całe rodzinne
                  zakłamanie. O willi na Żoliborzu i jej przedwojennych właścicielach nie wspomnę,
                  ale to był Żoliborz oficerski a po jego przedwojennych mieszkańcach niestety w
                  większości "pozostały tylko guziki"
                  • iza.bella.iza Re: A wcale, że nie! 05.07.10, 20:02
                    inna57 napisała:

                    > Maria Kaczyńska przeniosła się do Warszawy
                    > dopiero gdy Lech objął stanowisko prezydenta Warszawy. Wtedy głośno się mówiło
                    > że do mieszkania służbowego na Powiślu.

                    Się mówiło bzdury. Z Rabki rodzina śp. pamięci prezydentowej przeprowadziła się
                    do Warszawy, do starej kamienicy na Powiślu. Było to oczywiście mieszkanie
                    komunalne i oczywiście za psi pieniądz wykupione w III RP - odziedziczyła je
                    wkrótce Kaczyńska. Za miejskiej prezydentury Kaczora kamienicę tę, jak jedyną na
                    całej Dobrej, odrestaurowano gruntownie. Widać ją pięknie z Pioniatoszczaka. Gdy
                    Lech został prezydentem kraju, to tabloidy pisały ckliwe teksty o tym, że nowy
                    prezydent to skromny człowiek i nie zamieszka w pałacu, bo ma blisko z domu do
                    pracy. Przeprowadził się na Krakowskie ponoć pod naciskiem BOR:)

                    I tak oto - wespół zespół opisałyśmy prywatne nieruchomości pani Marty. Ma gdzie
                    s....ć - zero litości!
                    • inna57 Re: A wcale, że nie! 06.07.10, 08:54
                      Zgoda, teraz historia kompletna. No a teraz pani Marto "spierdalamento" z pałacu
                      i innych prezydenckich lokali. Pozostałości po kaczkach spakować w pudła i
                      odesłać na adres państwa Dubienieckich. Co ich łatwo odróżnić bo nie figuruje w
                      spisie państwowego inwentarza ;)
          • ave.duce Re: Sama jestem sierota !!!! 05.07.10, 14:45
            Kupa? W PAŁACU?!

            :p
            • inna57 Re: Sama jestem sierota !!!! 05.07.10, 14:57
              I to elegancko zapakowana przez pracowników kancelarii ;)
              • ave.duce Re: Sama jestem sierota !!!! 05.07.10, 15:09
                W papier firmowy ;)

                https://www.alegro.wabi.pl/foto_aukcje/papier.jpg

                :p
                • inna57 Re: Sama jestem sierota !!!! 05.07.10, 15:13
                  szkoda :) firmowego, pakowy wystarczy

                  https://img15.allegroimg.pl/photos/oryginal/10/46/21/00/1046210018
                  • ave.duce Re: Sama jestem sierota !!!! 05.07.10, 18:26
                    Na zbożny cel nie szkoda ;) Ale ten "Twój" poręczniejszy.

                    :p
    • inna57 No to co teraz ? 06.07.10, 12:38
      Jurata ?

      A zimą pałacyk w Wiśle ?

      Oj cieniutko będzie bez ochroniarzy, kelnerów, sprzątaczek. Te trzy bańki z
      polisy na długo nie starczą ;)
    • ave.duce Naprawdę?!!! Nie wierzę ... 06.07.10, 16:18
      Zabrała rzeczy...

      https://www.fakt.pl/m/Repozytorium.Obiekt.aspx/-580/-500/faktonline/634139381394007827.JPG

      www.fakt.pl/Marta-zabrala-rzeczy-rodzicow-z-palacu,artykuly,76447,1.html
      www.fakt.pl/Marta-zabrala-rzeczy-rodzicow-z-palacu,galeria-artykulu,76447,1.html

      :p
      • inna57 Re: Naprawdę?!!! Nie wierzę ... 06.07.10, 19:14
        Też mi się nie chce wierzyć.

        Tylko co oni zapakowali do tego tira. Przecież ponoć to miały być osobiste rzeczy, zdjęcia i bibeloty.

        To dla pary gatek

        https://nicalbonic.blox.pl/resource/MEGA_GACIE.jpg

        papilotów

        https://www.4zl.pl/foto/W002.jpg

        i zapasu

        https://www.iwoman.pl/i/produkty/male/70/28/FABRZDRO_1799.jpg

        trzeba było aż tira wynajmować ?
        • olga_w_ogrodzie Re: Naprawdę?!!! Nie wierzę ... 06.07.10, 21:10
          się mi w żadne wątki dotyczące p. Marty Dubienieckiej wpisywać nie
          chciało, bo czepianiem się osoby w głębokiej żałobie mi się wydawało
          niestosownym.
          żałoba to sprawa prywatna, intymna i wara od osobistych przeżyć.
          sobie każdy może na swój sposób przeżywać tak ogromną traumę.

          pękłam, gdy Korwin-Piotrowska pokazała "Vivę" czy inną "Galę".
          sesja zdjęciowa na piaseczku z małżonkiem i dziećmi.
          niczem Doda czy inna Rutowicz.
          a gdzie żałoba się podziała była wtedy ?
          nie było fotek na plażach rajskich, gdy się było córką żyjącej pary.
          to co ? - się teraz skorzystało z tej śmierci, by się podlansować?
          smętne raczej.

          gadki o mieszkaniu p. Dubienieckiej w Pałacu też uważałam za zbędną
          agresję i nie dowierzałam, że mieszka, tylko, że w parę dni pakuje.

          teraz wiem, że mieszkała.
          zobaczyłam to foto ciężarówy i, jako osoba często się
          przeprowadzająca i posiadająca ciuchów o duzo za dużo, wiem na
          pewno, że na przewóz rzeczonych ciuchów i osobistych innych takich,
          ciężarówy by nie trzeba.
          no chyba, że do Pałacu Ś.P. Państwo Kaczyńscy wwieźli byli całą masę
          własnych mebli.
          • iza.bella.iza Podejrzewam rzecz straszną! 07.07.10, 18:59
            Każdy wysokiej rangi urzędnik państwowy dostaje prezenty od przedstawicieli
            innych państw. Im wyższy rangą urzędnik, tym prezenty kosztowniejsze i tym ich
            więcej. Jednak dobry obyczaj nakazuje nie traktować ich jako podarunków
            prywatnych, a jeśli już to należny je wpisać do rejestru korzyści. Czyżby Marta
            zabrała znakomitą część tych darów?
    • gat45 Kto umie grzebać w archiwach ? 07.07.10, 18:52
      Bo ja bym bardzo chciała zobaczyć zdjęcie tej ciężarówki 120 cbm,
      która blisko 5 lat temu do Pałacu przywiozła dobytek państwa M. i L.
      Kaczyńskich.
    • ave.duce No i co Pani Inna narobiła? ;) 11.09.10, 14:00
      https://i.wp.pl/a/f/jpeg/25302/marta_kaczynska450.jpeg

      Ogołocony pałac

      ... co zostało w pałacu po prezydenckiej parze, minister /Jacek Michałowski/ odpowiada - nic. Państwo Dubienieccy zabrali wszystko. Prezenty, które Lech Kaczyński otrzymywał od zagranicznych gości też. - Czy była jakaś komisja zdawczo-odbiorcza? - pytaliśmy ministra Michałowskiego i padła odpowiedź, że jakoby była, ale złożona głównie z pracowników poprzedniej ekipy ...
      • airam.as Re: No i co Pani Inna narobiła? ;) 11.09.10, 14:56
        ave.duce napisała:

        > https://i.wp.pl/a/f/jpeg/25302/marta_kaczynska450.jpeg
        >
        > Ogołocony pa
        > łac

        >
        > ... co zostało w pałacu po prezydenckiej parze, minister [i]/Jacek Michałowski[
        > /i]/ odpowiada - nic. Państwo Dubienieccy zabrali wszystko. Prezenty, które Lec
        > h Kaczyński otrzymywał od zagranicznych gości też. - Czy była jakaś komisja zda
        > wczo-odbiorcza? - pytaliśmy ministra Michałowskiego i padła odpowiedź, że jakob
        > y była, ale złożona głównie z pracowników poprzedniej ekipy ...

        Hołota i dzicz. Ofiary-owoce awansu społecznego.
        Szkoda mi takich ludzi jak ona i jej mąż, że aż tak mają nasr.... do łba, że się w ten sposób zachowują.
        O ekipie nawet nie wspomnę. Chorzy ludzie.

        ps. zdążyli żarówki energooszczędne wykręcić i klamki pozłacane od drzwi?
        Fuj.
        • wanda43 Re: No i co Pani Inna narobiła? ;) 11.09.10, 15:55
          Holota, dzicz, chamstwo i prostactwo oraz obrzydliwa pazerność.
      • damakier1 Re: No i co Pani Inna narobiła? ;) 11.09.10, 18:29
        Nie ulega wątpliwości, że ta cała pani Marta to pazerna i kuta na cztery nogi baba. Pewnie, że powinno się sprawdzić, co zabrała i to, co się jej nie należy odebrać. Ale mnie istotniejsza wydaje sie postawa ministra Michałowskiego. Jak czytam, że komisja pewnie była i był jakiś protkół, jakoby podpisany - to bezradność ministra mnie powala.
        Co to jest, że prezydent Komorowski, premier Tusk i w ogóle szeroko pojęta "władza" za komuny potrafiła ryzykować i utrate pracy, i prześladowania, i więzienie, a jak przyjdzie podjąć decyzje w sprawie kogolwiek związanehgo z Kaczyńskimi, krzyżem, albo palonymi przez zgraję od Śniadka oponami - to cała odwaga znika i trzęsą im się portki ze strachu.
        Widać najbardziej dla nich cenne jest utrzymanie narodu w przekonaniu jacy są strasznie dobrzy.
        • airam.as Re: No i co Pani Inna narobiła? ;) 12.09.10, 00:31
          damakier1 napisała:

          > Co to jest, że prezydent Komorowski, premier Tusk i w ogóle szeroko pojęta "wła
          > dza" za komuny potrafiła ryzykować i utrate pracy, i prześladowania, i więzieni
          > e, a jak przyjdzie podjąć decyzje w sprawie kogolwiek związanehgo z Kaczyńskimi
          > , krzyżem, albo palonymi przez zgraję od Śniadka oponami - to cała odwaga znika
          > i trzęsą im się portki ze strachu.
          > Widać najbardziej dla nich cenne jest utrzymanie narodu w przekonaniu jacy s
          > ą strasznie dobrzy.


          Też tego nie jestem w stanie pojąć, ani mechanizmów zrozumieć.
          Zaczekajmy, zobaczymy, jak se bicz ukręcą dzięki tej "dobroci".
      • inna57 A co ja jestem winna 12.09.10, 13:31
        że, tak wychwalana przez niektórych, pani Maria córuni uczciwości nie nauczyła. Dziecko jest takim jakim go rodzice ukształtują. To że cała rodzina Kaczyńskich od zawsze żyła w kłamstwie, oszustwie i grabieniu pod siebie uformowało charakter Marty, dodać do tego awans społeczny, rodowód małżonka i mamy to co mamy.

        A pan Michałowski jest zwykłym ciapą, nie nadaje się na stanowisko które piastuje. To za jego sprawą mamy awanturę i pisie miesiączki pod krzyżem. Brak facetowi klasy, polotu i zdecydowania, jak zresztą całej peowskiej ekipie. Boją się wziąć za twarz kłamców, fantastów i oszczerców. Ja naprawdę nie wiem w imię czego. Szeptanie że tego się nie robi "bo to sprawa polityczna" poklasku im nie przyniesie. Szkoda tylko że obecnie nie ma żadnej innej rozsądnej alternatywy. Nigdy nie zagłosuję na "pięknego Grzesia" bo nie mam w zwyczaju głosować na ambitnych kretynów a i alergię na lewiznę mam rodzinną.
        • ave.duce Re: A kto kazał Pani M. D. wynosić 12.09.10, 14:02
          (się) z Pałacu? Posłuchała Cię i efekty są, a rzeczy nie ma.

          P/S. mam dość obserwowania, że rządzący Państwem boją się własnego cienia. Jak to kiedyś określił ich (podobno) syn "premiera na cztery lata"? > CIENIAsy. Wtedy myślałam, że to zwykła złośliwość latorośli Kazia M., ale od pewnego czasu zgadzam się z tą opinią.

          A niejaki Kracik powinien już być zdymisjonowany (by Tusk) za tę hecę krakowską.
          • inna57 A kto pozwolił jej tam się 12.09.10, 14:20
            wprowadzić.

            Normalnie powinno być tak: plombuje się wszystkie pomieszczenia, również te prywatne, potem komisyjnie otwiera, komisyjnie pakuje oddzielając będące w spisie inwentarza pałacu od rzeczy osobistych lokatorów. Gotowe paki prywatne wysłać na adres pani Marty Dubienieckiej. Ale normalnie powinno być również tak że po wypadku po Prezydenta powinien przejąć kancelarię i wysłać na zieloną trawkę ze skutkiem natychmiastowym każdego kto nie podpisał deklaracji lojalności (niestety w takim wypadku tak pogardzana przez wielu lojalka to konieczność). Jaki kretyn dał klucze Martusi ? Jaki idiota zgodził się żeby wprowadziła się tam wraz z lepkorękim mężusiem i córkami ? Teraz mamy to co mamy i będziemy srebrnej zastawy szukać jak wiatru w polu.

            Mam bardzo sztywny kręgosłup moralny. Dla mnie zagarnięcie czegoś co nie jest moje to jest kradzież i tyle. Kiedyś rozstałam się z niezłym pracownikiem bo przekręcił mi towar za 5 zł. Nie toleruję tego, nawet kiedy pracowałam (dawno temu) ze zgrozą patrzyłam na kolegów wynoszących różne rzeczy z biura, dla mnie wyniesienie spinacza już byłoby kradzieżą niezgodną z moim sumieniem. Rozumiem niemiecką firmę która zwolniła pracownika za to że bez zgody kierownika naładował w pracy telefon komórkowy. Niby strata to tylko 10 eurocentów ale liczy się sam fakt.
            Moją dewizą w życiu i w biznesie jest - Każdy milion złotych składa się z jednogroszówek.
            • airam.as Re: A kto pozwolił jej tam się 12.09.10, 15:05
              Bardzo mi się podoba to, co napisałaś.

              Przybijam żółwika :)
            • ave.duce Re: A kto pozwolił jej tam się 12.09.10, 15:08
              Jak słusznie skonstatowałaś na początku >

              Normalnie powinno być tak ...

              ps. co do reszty > zgoda absolutna! Ale mam pewne "grzeszki" na sumieniu (nie dotyczyły mojej pracy! takie tam wygłupy...), święta nie byłam, nie jestem i na pewno nie będę. Ani subito, ani w wicewersji naprzeciwko :(
    • ploniekocica Pytanie beztelewizornej 12.09.10, 16:32
      Jak wiadomo Jarosław zamiast na Wawelu ział iperytem z otworu gębowego w Palladium (od kiedy to kluby muzyczne są oazą moherstwa z GP?), ale czy w krypcie 10 września była może Marta Dubieniecka z rodziną? Czy też olała uroczystość odsłonięcia tablicy?
      • ave.duce Re: Pytanie beztelewizornej 12.09.10, 16:40
        Nt. Marty D. nic nie wiem, bo też niemal beztTVowa jestem, ale mam uwagę > wg mnie, w kinie Jarosław nie ział iperytem, ino imperatywem, moralnym z resztą.

        A ta tablica & uroczystość > straszna wtopa :( Dla mnie > dymisja Kracika. Subito!
        • ploniekocica Re: Pytanie beztelewizornej 12.09.10, 16:51
          Ok. Niech Ci bańdzie - ział imperatywem moralnym, z tych najbardziej kategorycznych, ale o zapachu i toksyczności iperytu.
          Impreza na Wawlu wtopa straszliwa - Krancik do dymisji, ksiundz, co nie wyczytał wszystkich nazwisk(Mamon, Mameluch, czy jak mu tam, nie chce mi się szukać) do dymisji, a Dziwisz za nim w krótkich abcugach, ale
          brak Marty etc. (jeśli był faktem)takoż wtopa potworna.

          Im bardziej Puchatek zaglądał do środka tym bardziej był przekonany, że to jednak małpa (w czarnym! od Prady) jest.
          • ave.duce Re: Pytanie beztelewizornej 12.09.10, 17:04
            ploniekocica napisała:

            > Ok. Niech Ci bańdzie - ział imperatywem moralnym, z tych najbardziej kategoryc
            > znych, ale o zapachu i toksyczności iperytu.

            Ja wiedziałam, że tak będzie... kompromis osiągnięty! ;)

            > Impreza na Wawlu wtopa straszliwa - Krancik do dymisji, ksiundz, co nie wyczyta
            > ł wszystkich nazwisk(Mamon, Mameluch, czy jak mu tam, nie chce mi się szukać) d
            > o dymisji, a Dziwisz za nim w krótkich abcugach,

            I błędy w nazwiskach > zaczęło się od Kaczyńskiej na sarkofagu ;)))

            > ale
            > brak Marty etc. (jeśli był faktem)takoż wtopa potworna.

            Musi pilnować majątku! Banki i ochrona kosztują!

            > Im bardziej Puchatek zaglądał do środka tym bardziej był przekonany, że to jedn
            > ak małpa (w czarnym! od Prady) jest.

            Może pogadamy o Meryl Streep?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka