tojajurek
28.07.10, 19:50
Aby na chwilę odetchnąć od naszego polskiego bajorka.
Premier Grecji pojechał z oficjalną wizytą do Izraela. W programie
wizyty było oczywiście odwiedzenie Ściany Płaczu. Zgodnie ze
zwyczajem pan premier przygotował sobie karteczkę i wetknął w szparę
miedzy kamieniami. A spoza muru rozległ się Głos:
- Nie przeginaj. Tyle to nawet ja nie mam.