Dodaj do ulubionych

Leki psychotropowe

27.09.10, 18:24
podział leków:

•Leki neuroleptyczne - o dominującym działaniu przeciwurojeniowym i przeciwomamowym, także uspokajającym, hamującym psychofizyczne pobudzenie. Stosowane w leczeniu schizofrenii, manii, psychoz urojeniowych, ale także pomocniczo w depresji, czasem poza psychiatrią. W użyciu w Polsce kilkanaście substancji.


•Leki przeciwdepresyjne - wpływające na ośrodki regulujące nastrój, napęd i mechanizmy stresu oraz różne rodzaje lęku. Stosowane w leczeniu zaburzeń afektywnych zwłaszcza depresji, ale też zaburzeniu obsesyjno-kompulsywnym, lęku napadowym, zaburzeniach kontroli impulsów m.in. bulimii i anoreksji. W użyciu około dwudziestu substancji.


•Leki normotymiczne - leki stabilizujące nastrój i napęd psychoruchowy, z tego powodu nazywane czasem "stabilizatorami nastroju". Działanie takie wykazują tylko u osób chorych, głównym wskazaniem jest zaburzenie dwubiegunowe. Należą tu tylko trzy leki: węglan litu, karbamazepina, sole kwasu walproinowego. Z wyjątkiem litu leki te należą jednocześnie do grupy leków przeciwpadaczkowych.


•Leki przeciwlękowe - większość z leków w tej grupie to benzodiazepiny, leki potencjalnie uzależniające, co uniemożliwia ich dłuższe stosowanie. Jednak w uzasadnionych sytuacjach klinicznych stanowią one nieocenione uzupełnienie podstawowego leczenia, a nawet są głównym środkiem leczniczym. Bywają stosowane właściwie w niemal wszystkich zaburzeniach psychicznych, szczególne znaczenie odgrywają w sytuacjach, gdy lęk występuje w dużym nasileniu, w ostrym lęku psychotycznym, niektórych postaciach depresji , w napadach lęku.


Którymi posila się garściami prezes, wie ktoś?
Obserwuj wątek
    • olga_w_ogrodzie Re: Leki psychotropowe 27.09.10, 22:33
      powiedział, że brał leki, jakich nigdy dotąd nie spożywał był i dlatego na niego tak mocno zadziałały.
      co do antydepresjaków, neuroleptyków, stabilizatorów, to siła ich działania nie jest raczej związana z tym czy się je brało wcześniej już czy nie.
      natomiast w przypadku benzo - jeśli ktoś nigdy nie brał, mogą działać silnie, ale sprawa jest prosta - podaje się w tym wypadku mniejszą dawkę.

      leki antydepresyjne działają zwykle dopiero po paru tygodniach zażywania.
      ale dany lek może nie zadziałać wcale i wtedy, po paru tygodniach jest próba dobrania innego.
      w pierwszych tygodniach zażywania obniżony nastrój może się jeszcze pogorszyć, a u ludzi z myślami "S" doprowadzić do ich realizacji.

      w przypadku depresji sytuacyjnych, np. po śmierci bliskiej osoby, zwykle nie leci się od razu w antydepresjaki, ale w doraźne benzo.
      tyle, że benzo uzależniają i nie powinno się ich podawać dłużej, niż przez parę tygodni.

      prezes powiedział, że był w zasadzie bezwolny, niektórych rzeczy nie pamięta - to by wskazywało na benzo właśnie.
      ale, taka aż bezwolność i luki w pamięci świadczyłyby o dawce zbyt dużej.
      a jeśli byłaby duża, to prezesowi towarzyszyłaby senność.
      nie widziałam jej na wiecu w Warszawie i uważam, że nie byłby prezes na dużej dawce benzo
      zdolny do dość sprawnego udziału w debacie z Bronisławem Komorowskim, zwłaszcza w 2. części.

      być może więc, że jednak podawano mu antydepresjaki wsparte jakimś neuroleptykiem, który działał uspokajająco, antylękowo, regulował sen.
      zanim dobrano odpowiedni lek antydepresyjny i neuroleptyk, pewnie, zaraz po katastrofie, było wspomaganie benzodiazepinami.

      nie wiem jak jest teraz.
      jest zasada, że leków antydepresyjnych nie odstawia się nagle,
      podaje przez dłuższy okres czasu, bo nagłe odstawienie powoduje zjazd w dół i jest jeszcze gorzej, niż przed rozpoczęciem leczenia.
      więc psychiatra zapewne nie decydowałby o odstawieniu.
      ponadto prezes przytył.
      ma okrąglejszą twarz.
      wiele antydepresjaków i neuroleptyków ma uboczny skutek - tycie.

      stabilizatory wykluczam.
      te podaje się najczęściej w przypadku CHAD czy nawracających depresji endogennych dla stabilizacji nastroju.

      może być i tak, że on cały czas łyka te benzodiazepiny, ale od kwietnia spokojnie już się uodpornił na tyle, by nie czuć senności.
      gdyby brał od kwietnia non stop, to jest już uzależniony, a odstawienie spowoduje niepokój, wqurwa, trzęsionkę, lęk.
      • vuvuzela Re: Leki psychotropowe 27.09.10, 23:00
        wiedziałam, wiedziałam, że dasz upust fantazji. Pieknie popłynęłaś.

        dla mnie to zła informacja, ze prezes jest na psychotropach, bo na nikogo kto jst na psychotropach nie dam powiedzieć złego słowa.

        Tak -ja jestem na psychotropach, od wielu, wielu lat. I największa krzywda dla mnie osoboiście jaka się wydarzyła po 10 kwietnia, to taka, że akurat ten człowiek - Kaczyński, ten, którego organicznie nie znoszę prawdopodobnie zażywa to samo co ja.

        Nigdy tak bardzo się nie wstydziłam tego, że jadę na psychotropach, odkąd prezes zaczął ich używać.

        Maruder prześladował mnie przez kilka lat jak się o tym dowiedział. I mogę mu podziękować - bo już się tego nie wstydzę. Większej szkody niż on mi zrobił nikt mi nie zrobi.
        • ploniekocica Re: Leki psychotropowe 27.09.10, 23:06
          Się wtrącę nie na temat trochę, ale z całym szacunkiem ten Marouder to wyjątkowo namolny przywalacz. Obrzydliwy czasami do bólu. Się boje takich typów.
          • vuvuzela Re: Leki psychotropowe 27.09.10, 23:14
            ploniekocica napisała:

            > Się wtrącę nie na temat trochę, ale z całym szacunkiem ten Marouder to wyjątkow
            > o namolny przywalacz. Obrzydliwy czasami do bólu. Się boje takich typów.

            Oby ci się nie trafił taki osobisty. Obyś nigdy nie musiała odczuć tego na własnej skórze.

            Piszę o tym, bo przez dwa lata robił ze mną co chciał - wiedział, że jak mnie opluje to potwornie cięzko to odreaguję. To moja wina- bo w pewnym sensie pozwalałam mu na to. Olga wie, o czym piszę, większość z was nie ma bladego pojęcia to czego był w stanie się posunąć, żeby mnie skrzywdzić.

            ale to już poza mną. Musiałam sama się z tym uporać sama, i wydaje mi się, ze dałam radę - chociaż się nie zarzekam.
            • ploniekocica Re: Leki psychotropowe 27.09.10, 23:29
              To co piszesz jest kompletnie poza moim pojęciem. Przede wszystkim zupełnie nie rozumiem celu takich poczynań. Ale ja jak wiadomo głupia jestem i patologicznie naiwna :)
            • olga_w_ogrodzie Re: Leki psychotropowe 27.09.10, 23:44
              vuvuzela napisała:
              ale to już poza mną. Musiałam sama się z tym uporać sama, i wydaje mi się, ze d
              > ałam radę - chociaż się nie zarzekam.

              zauważyłam i niezmiernie się z tego cieszę.
              bardzo, bardzo.
              oby tak zostało.
        • olga_w_ogrodzie Re: Leki psychotropowe 27.09.10, 23:42
          vuvuzela napisała:

          > wiedziałam, wiedziałam, że dasz upust fantazji. Pieknie popłynęłaś.
          >
          > dla mnie to zła informacja, ze prezes jest na psychotropach, bo na nikogo kto j
          > st na psychotropach nie dam powiedzieć złego słowa.

          przecież wiesz, że mam temat przerobiony.
          a psychotropy to nic strasznego - dobrze dobrane pomagają utrzymać się w jako takim nastroju, ale osobowości nie zmienią.
          leku na podły charakter nie ma.
          zatem nie widzę szans dla prezesa pana.
          • vuvuzela Re: Leki psychotropowe 28.09.10, 01:25
            olga_w_ogrodzie napisała:

            > vuvuzela napisała:
            >
            > > wiedziałam, wiedziałam, że dasz upust fantazji. Pieknie popłynęłaś.
            > >
            > > dla mnie to zła informacja, ze prezes jest na psychotropach, bo na nikogo
            > kto j
            > > st na psychotropach nie dam powiedzieć złego słowa.
            >
            > przecież wiesz, że mam temat przerobiony.
            > a psychotropy to nic strasznego - dobrze dobrane pomagają utrzymać się w jako t
            > akim nastroju, ale osobowości nie zmienią.
            > leku na podły charakter nie ma.
            > zatem nie widzę szans dla prezesa pana.

            Więcej.Psychotropy to najlepszy przyjaciel Pana Człowieka.

            Powinnam dostawac jakieś apanaże z firm farmaceutycznych , ale prawdziwi psychotropiarze gardzą apanażami.
            • olga_w_ogrodzie Re: Leki psychotropowe 28.09.10, 01:43
              vuvuzela napisała:

              > Więcej.Psychotropy to najlepszy przyjaciel Pana Człowieka.
              >
              > Powinnam dostawac jakieś apanaże z firm farmaceutycznych , ale prawdziwi psycho
              > tropiarze gardzą apanażami.

              się może zdenerwujesz, ale kiczem polecę - lepsza od psychotropów miłość dana i dostana.

              nie wiedziałam, że prawdziwi psychotropiarze /cały czas mi się śmiać chce, jak czytam i piszę to słowo/ gardzą apanażami.
              swietnie, że mi powiedziałaś, bo jeszcze by jakiś farmaceuta chciał mi dać apanaż taki czy siaki, a ja bym wzięła ochoczo i co wtedy ze mnie byłaby za psychotropiara ?
              • vuvuzela Re: Leki psychotropowe 28.09.10, 01:50
                badzo się cieszę, że trafiła cię strzala amora. na to czekałaś. Ja tego nie potrzebuję- mi wystarczy, że zejde z drugiego piętra bez strachu, że się po drodze nie zabiję.
                • olga_w_ogrodzie Re: Leki psychotropowe 28.09.10, 02:07
                  neuroleptyki są fajne.
                  wspomagają antydepresyjne.
                  i się nie nie lęka człowiek wychodzić.
                  nawet do urzędów włazi i załatwia jakby nigdy nic.
                  i śpi !!!
                  naprawdę śpi po tylu latach mordęgi.
              • bitters Re: Leki psychotropowe 28.09.10, 08:34
                olga_w_ogrodzie napisała:

                > się może zdenerwujesz, ale kiczem polecę - lepsza od psychotropów miłość dana i
                > dostana.

                ale nie ma na receptę
                i nie można od razu
                i nie każdemu dana
                i skutki uboczne nieprzewidywalne
                i trzeba sobie zasłużyć
                i nie można zapłaciić
        • jola.iza1 Re: SPIRDALAJ 28.09.10, 00:05
          Może mnie Ave zabanować , mnie to rybka,.
          Jak możesz być takim synem??
          • ave.duce Re: SPIRDALAJ ? Mon Dieu, w dodatku z literówką ;( 28.09.10, 11:12
            Może, ale nie zrobi tego, bo unika nożyczek.
            Ribka lubi pływać.
            Nie może, bo jest kobietą.

            ps. rozumiem, że język zawodowy 'budowlańców' się doszedł do głosu.
            Ale święto już było. I życzenia złożone, więc ??? Daruj sobie ???
            Piszę to, narażając się na brak rydzów w maśle. Wiem.wiem.
            • zapijaczony_ryj Szczypa mu lewatywą aplikuje 28.09.10, 13:01
              to i pewno sam nie wie co
      • tojajurek Przypuszczam, że wątpię 27.09.10, 23:35
        Wydaje mi się, że z tymi lekami to kolejny pic Jarka.
        Prawdopodobnie przez kilka dni po katastrofie łykał cośtam-cośtam, a potem z powrotem był sobą - tzn. zimnym, wyrachowanym, egoistycznym autokratą, nastawionym wyłącznie na siebie. Katastrofa smoleńska i utrata brata to dla niego kolejne atuty do gry o władzę. Nic więcej go nie interesuje. To osobowość patologiczna i na to można mnożyć dziesiatki argumentów.
        • olga_w_ogrodzie Re: Przypuszczam, że wątpię 27.09.10, 23:50
          tojajurek napisał:

          > Wydaje mi się, że z tymi lekami to kolejny pic Jarka.
          > Prawdopodobnie przez kilka dni po katastrofie łykał cośtam-cośtam, a potem z po
          > wrotem był sobą - tzn. zimnym, wyrachowanym, egoistycznym autokratą, nastawiony
          > m wyłącznie na siebie. Katastrofa smoleńska i utrata brata to dla niego kolejne
          > atuty do gry o władzę. Nic więcej go nie interesuje. To osobowość patologiczna
          > i na to można mnożyć dziesiatki argumentów.

          i w zasadzie, mimo mych dywagacji, też się nad tym zastanawiam czy nie palnął o prochach,
          by się usprawiedliwiać i manipulować.
          także niespecjalnie wierzę w traumę pokatastroficzną.
          to raczej frustracja i niezgoda na bycie poza wladzą.
          to czlowek, który nie umie kochać i nie lubi ludzi.
          wszystkich traktuje jak narzędzia - są przydatni, gdy mogą pomóc w osiągnięciu celu czyli władzy.
        • damakier1 a ja nie wątpię, tylko jestem pewna! 28.09.10, 00:03
          tojajurek napisał:

          > Wydaje mi się, że z tymi lekami to kolejny pic Jarka

          Przede wszystkim prezes patologicznie zachowuje się, jak daleko da sie sięgnąć pamięcią. I przed Smoleńskiem miewał przedziwne jazdy i co? Też z powodu psychotropów? Chyba, że je wysyssał z mlekiem matki.
          • olga_w_ogrodzie Re: a ja nie wątpię, tylko jestem pewna! 28.09.10, 00:09
            psychotropy to nie wpływają na żadne tego typu jazdy.

            benzo mogą przymulać.
            w czasie nagrania z pianiniem wyglądał na zmulonego.
            w czasie debaty nie.

            a teraz, masz rację, jest sobą, jakim był odkąd pamiętam
            tylko jeszcze intensywniej oskarżającym kogo się da.
            kolejna przegrana zrobiła swoje.
            • ploniekocica Re: a ja nie wątpię, tylko jestem pewna! 28.09.10, 00:15
              Ale, ale większość tych leków oprócz branych doraźnie benzo ma działanie długofalowe i należałoby się spodziewać raczej skutków odwrotnych od obserwowanych. Znaczy po przerwaniu powinno mu złagodnieć, a nie nasilić się.
              Czyli pewnie nic nie brał oprócz środków doraźnych zaraz po katastrofie IMO
            • damakier1 Re: a ja nie wątpię, tylko jestem pewna! 28.09.10, 00:48
              olga_w_ogrodzie napisała:

              > psychotropy to nie wpływają na żadne tego typu jazdy. [...]
              Tak, wiem - na temat tych leków mam słabe pojęcie, ale i tez nie skupiałam sie na nich. W ogóle powazne traktowanie jego wyznania o braniu leków uważam za bezsensowne. Sedno w tym, że to gadanie o lekach to jeszcze jedna manipulatorska sztuczka i nic więcej.
              Jak się jest w takim stanie, że się bierze bardzo ciężkie leki,których sie jeszcze nigdy nie brało , to sie nie siada przed pianinem i nie nawija do Rosjan, tylko sie idzie do domu pod kołdrę i czeka na ozdrowienie.
              • ploniekocica Re: a ja nie wątpię, tylko jestem pewna! 28.09.10, 00:58
                TU

                cudne, cudne i jeszcze raz cudne
                • olga_w_ogrodzie Re: a ja nie wątpię, tylko jestem pewna! 28.09.10, 01:32
                  fakt.
                  cudne.
    • bitters Re: Leki psychotropowe 27.09.10, 23:31
      wydawało mi się przez chwilę, że ten wątek to przywidzenie

      ale nie. jak u mamy.
      • vuvuzela Re: Leki psychotropowe 27.09.10, 23:36
        bitters napisała:

        > wydawało mi się przez chwilę, że ten wątek to przywidzenie
        >
        > ale nie. jak u mamy.

        chyba nie sądziłaś że hasło -leki psychotropowe nie wywała żadnej reakcji.nawet nawet na kwietnym, słonecznym huraoptymistycznym forum pisują pschychotropiarze - albo przynajmniej śledzą posty niepsychotropiarzy z wielkim uczuciem zazdrości, że można.
        • bitters Re: Leki psychotropowe 27.09.10, 23:40
          no ja nie wiem. a może my tu w charakterze chwasta?

          ---
          miło Cię tu widywać
          • vuvuzela Re: Leki psychotropowe 27.09.10, 23:47
            bitters napisała:

            > no ja nie wiem. a może my tu w charakterze chwasta?

            Ja tu jestem raz na miesiąc w charakterze chwasta. Byłabym rzadziej, gdyby nie wątkii o psychotropach dezawuujące zażywających. ;Po prostu nie lubię jak ktoś wali po głowie psychotropami - nawet samego Jarosława.

            Więcej -wkurwia mnie to. Bo to tak jakby chemią walić kogoś kto choruje na białaczkę.
            > ---
            > miło Cię tu widywać

            Jak już zaglądam na Depresję * to w poszukiwaniu ciebie.
            • ploniekocica Re: Leki psychotropowe 27.09.10, 23:54
              Ale, ale w tym wątku chyba nikt nie walił po głowie?
              Wiadomość dla ewentualnego prześladowcy - tez mam za sobą epizod depresyjny po traumie, w którym wspomagałam się lekami. Niedługo fakt. Pewnie byłoby znacznie dłużej gdyby nie to, że bardziej pomogała mi znakomicie fachowa pomoc psychologiczna.
            • bitters Re: Leki psychotropowe 27.09.10, 23:58
              też tam zaglądam w poszukiwaniu siebie
              ale tam mnie nie ma.
              • vuvuzela Re: Leki psychotropowe 28.09.10, 00:09
                bitters napisała:

                > też tam zaglądam w poszukiwaniu siebie
                > ale tam mnie nie ma.

                Mnie też sie wyadaje, że podpiął się pod nas - psychotropiarzy - zeby mieć alibi, a tak naprawdę niczego nie czuje, i nigdy nie czuł.

                wykorzystał nas
                • olga_w_ogrodzie Re: Leki psychotropowe 28.09.10, 00:14
                  psychotropiarze.
                  i że się podpiął buńczucznie.
                  fajne.
                  się uśmiechnęłam szczerze.
                  • vuvuzela Re: Leki psychotropowe 28.09.10, 00:17
                    olga_w_ogrodzie napisała:

                    > psychotropiarze.
                    > i że się podpiął buńczucznie.
                    > fajne.
                    > się uśmiechnęłam szczerze.


                    No to pojadę wazeliniarsko- jeśli udało mi się ciebie rozbawić, to nie zaliczę tego dnia do zmarnowanych,,,
                • bitters Re: Leki psychotropowe 28.09.10, 08:37
                  jazda za friko fajna jest
                  nie ma co się złościć
                  i najlepiej zająć się celebrowaniem wspólnoty
                  z Jarosławem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka