Dodaj do ulubionych

Lunęło...

07.09.11, 18:07
Obserwuj wątek
    • humbak Re: Lunęło... 07.09.11, 18:17
      Bredzicie, Mości Pani. Ciepło, słonecznie... bezgrzybnie:/
      • gat45 Re: Lunęło... 07.09.11, 18:19
        Przestało lać.
        • scoutek Re: Lunęło... 07.09.11, 18:25
          kropi....
          • ave.duce Re: Lunęło... 07.09.11, 18:29
            Antrakt... grzyby rosną jak oszalałe :)
            • ave.duce Re: Lunęło... 07.09.11, 20:13
              ave.duce napisała:

              > Antrakt... grzyby rosną jak oszalałe :)

              A! I tęcza nad wąwozkiem była, ale pojedyncza.
          • wanda43 Re: Lunęło... 07.09.11, 18:30
            Słońce!
            Deszcz mnie pokropił jak jechalam rowerkiem na poczte ok. 15.
    • ave.duce Re: Lunęło... 07.09.11, 18:34
      Zaraz znowu lunie.
      • tw_wielgus Re: O jej! 07.09.11, 19:24
        A ja mam kurtkę w bagażniku...
        • scoutek Re: O jej! 07.09.11, 19:33
          a ja w szafie...
      • panidemonka Re: Lunęło... 07.09.11, 19:40
        nieprawda, jak w Hanysywie nie leje, to znaczy, że nikaj nie leje;)
        Kaj lunie?
        Nie pada, grzibów nawet na targowisku niy ma-o lasach zapomnij dzioucha.
        Ino trocha pokropiło, zmokłymy ja i suka i tyle dobrego. Od mokrego psa i ludzia grzyby nie urosną, przynajmniej nie te jadalne.
        • ave.duce Re: Lunęło... 07.09.11, 20:16
          Łot yz "Hanysywa"?!
          • panidemonka Re: Lunęło... 07.09.11, 20:35
            "Hanysewo" znaczy się Górny Śląsk według "Goroli" czyli nie rodowitych Ślązaków.
            Kurczę... myślałam, że to każdy wie;)
            • ave.duce Re: Lunęło... 07.09.11, 20:48
              Ja to nie "każdy" ;)
              • panidemonka Re: Lunęło... 07.09.11, 20:49
                Bardzo przepraszam;)
                • ave.duce Re: Lunęło... 07.09.11, 20:58
                  No problem :)
    • gat45 Re: Lunęło... 07.09.11, 19:53
      Jutro ma się wypogodzić. Ale wiatr jest.
    • humbak OOOOO!!! 07.09.11, 20:08
      Luuuuuuu!!!!
    • dupetek Dzzzieee? 07.09.11, 20:38
      Dzie taki pomór?
      • ave.duce Re: Dzzzieee? 07.09.11, 20:48
        Było, minęło, spóźniłeś się.
        • dupetek Re: Dzzzieee? 07.09.11, 21:02
          To mnie chociaż uprzedzaj o takich ekstrementalnych akcjach! Człowiek otwiera oczy na świat (net) i się czegoś dowiaduje:(
          • ave.duce Re: Dzzzieee? 07.09.11, 21:05
            Ok, będę nadawać alfabetem dymnym.
            To chyba lepiej, niż miałby się niczego nie dowiedzieć.
    • trusiaa Re: Lunęło... 07.09.11, 20:50
      Oczywiście, że lunęło - jakżeby inaczej, skoro pranie wywiesiłam i samochód świeżo umyty...
      • panidemonka Re: Lunęło... 07.09.11, 20:55
        trusiaa napisała:

        > Oczywiście, że lunęło - jakżeby inaczej, skoro pranie wywiesiłam i samochód świ
        > eżo umyty...

        Ja wczoraj okna myłam i zgodnie z uświęconą świecką tradycją powinno było lunąc. I co? I kicha!
        • trusiaa Re: Lunęło... 07.09.11, 20:56
          Jak się okna w ziąb taki myje - to się potem kicha, wiadoma to rzecz ;)))
          • panidemonka Re: Lunęło... 07.09.11, 21:01
            Raczej w taki upał i wygląda się jak gęś z piekarnika (specjalnie nie napisałam, że jak kurczę, bo kurczaków nie lubię).
            Kicha się po przesypywaniu pieprzu z torebki do pojemnika:)
            • trusiaa Re: Lunęło... 07.09.11, 21:07
              panidemonka napisała:
              > Kicha się po przesypywaniu pieprzu z torebki do pojemnika:)

              ... albo tabaki w rogu - wiem dobrze, bo siedzę-w-kącie-aż-znajdą cię (tzn. mię ;)
    • ploniekocica Re: Lunęło... 08.09.11, 17:10
      Ale jak!
      Nożesz muszę iść z psem Kosmosem do weta na zastrzyk, a tu normalnie niebo się obrywa.

      Chyba trzeba ogłosić oficjalny koniec lata. Zresztą jak mawiał poeta "Nie było lata. Jesien szła od wiosny."

      Stanisław Grochowiak - *** (Nie było lata...)

      Nie było lata. Jesień szła od wiosny
      Jak ziąb - od wody, jak od dzwonu kręgi.
      Dnia piętnastego Burns pozbierał wiosła,
      Zaszedł nad morze, Zawrócił do karczmy.

      W karczmie odnalazł płomień, knot i łoju
      Wysoką wieżę - u szczytu szczerbioną.
      Płonącej wieży strzegła wyżla głowa,
      Zakola dymu wciekały w jej chrapy.
      Zaś obok głowy ustawiono dzban,
      Zaś obok dzbanu rozkruszono chleb,
      Zaś w cieniu chleba ukryła się mysz,
      Spojrzała na Burnsa - i stała jak martwa.

      Nie było lata. Nadciągała zima,
      Kładła sopelki na wąsikach myszy.
      W uszach psiej głowy jak w niewielkich grotach
      Zakuła lodu ołowiowe lustra.
      A zaś w kobiecie - co wnosiła dzbany-
      Burns odkrył tylko grubą dolną wargę,
      Pełne dobroci miękkie części dłoni
      I ślad po nożu tak stary, jak Szkocja.

      "Nie było lata. Wprost z ogrodów wiosny,
      Zarówno wątłych, jak już jędrnych pychą,
      Tyle nadziei niosących, co ptak
      Śliny miłosnej w gardziołku uniesie-
      Wprost z tych ogrodów, ledwo tkniętych szpadlem
      Obcasem dziewki po przelotnym deszczu,
      Paluszkiem chłopca, który kładł ten odcisk
      Dla zaznaczenia swojej przyszłej ścieżki -
      Wprost z tych ogrodów, gdzie stawiałem kosze,
      Wynoszą wiadra ściętych szronem liści..."

      Burns to powiedział - i pozbierał wiosła,
      I wyszedł w zamieć, jakby wchodził w kościół.
      To, co zostało w karczmie po nim, było
      Wieżą woskową, stryczkiem z knota, gwiazdą
      Ponad wysmukłą ruiną psiej głowy,
      Kobiecą dłonią z rozchylonym wnętrzem...

      Nie było lata.
      • trusiaa Re: Lunęło... 08.09.11, 19:10
        Jak mi rzewnie, jak dobrze mi:
        Kładła sopelki na wąsikach myszy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka