Dodaj do ulubionych

Absolutnie nadzwyczajny komunikat jednejczeciej

06.10.11, 12:32
LaptoK Kocicy padł. Na śmierć padł.
W związku z niniejszym ogłasza się co następuje: nie krzyczeć, nie tupać, nie poganiać.
Komputer jednego dziecka jest szybki i we wogle, ale sformatowany dla jakichś kretynów. Wejście w forum zajmuje pół godziny.A poza tym nie umiem korzysta z tego wielkiego monitora. Komputer drugiego dziecka numer jeden jest szybki we wogle, ale nosi go dziecko przy dupie, a drugi został pożyczony.
Po prostu mogła ciemna i sześć metrów mułu. Jako, że nie posiadam RTV to pewnie nawet wyniki wyborów po czasie.
Obserwuj wątek
    • ave.duce Re: Absolutnie nadzwyczajny komunikat jednejczeci 06.10.11, 12:46
      ploniekocica napisała:

      > Po prostu mogła ciemna i sześć metrów mułu.

      Miłego spotkania z Prezesem!
    • sclavus Re: Absolutnie nadzwyczajny komunikat jednejczeci 06.10.11, 17:13
      Siem nie martw kocico płonąca...
      Wyślę ci wyniki mailem - będziesz miała natychmiast albo jeszcze prędzej ;)
    • wariant_b Re: Absolutnie nadzwyczajny komunikat jednejczeci 07.10.11, 00:13
      A na czym owo padnięcie na śmierć polega?
      • ploniekocica Re: Absolutnie nadzwyczajny komunikat jednejczeci 07.10.11, 09:38
        wariant_b napisał:

        > A na czym owo padnięcie na śmierć polega?

        Mechaniczne padnięcie w wyniku upadku dwa tygodnie temu. Na śmierć się oderwał kabelek od końcówki łączącej gniazdko, w które wpina się zasilacz. Każdy kumaty elektronicznie facet z lutownicą by to naprawi prowizorycznie i by działało jeszcze czas jakiś, ale nie posiadam takowego, a w serwisie, a właściwie dwóch każą sobie płacić za kompleksowe naprawy szkód wszystkich. Które to szkody w użytkowaniu nie przeszkadzają wcale, a koszty są za wysokie, żeby ładować w staruszka.
        Ach gdybym ja nie straciła bezpowrotnie swojego ulubionego palniczka jubilerskiego sama zrobiłabym to zapewne.
        • ave.duce Re: Absolutnie nadzwyczajny komunikat jednejczeci 07.10.11, 10:09
          Nic nie rozumiem. Który kabelek? Jakiś zewnętrzny?
          • ploniekocica Re: Absolutnie nadzwyczajny komunikat jednejczeci 07.10.11, 10:19
            ave.duce napisała:

            > Nic nie rozumiem. Który kabelek? Jakiś zewnętrzny?

            Wewnętrzny. Jak spadł i padł rozkręciłam dziada i udało mi się jakoś to prowizorycznie naprawić, ale niestety nie na długo. Wtyczka, w którą się podłącza zasilacz odpadła od kabelka.
            • dupetek Re: Absolutnie nadzwyczajny komunikat jednejczeci 07.10.11, 10:26
              Kup lutownicę i po kłopocie! Proste kosztują grosze.
              • dupetek ps 07.10.11, 11:01
                Palnikiem narobiłabyś tylko szkody, bo inaczej płynie lut. Lutownica działa punktowo.
                • ploniekocica Re: ps 07.10.11, 11:12
                  Myślisz? Ja lutuje biżuterię palnikiem (znaczy lutowałam jak miałam) takim na D (z Dehnelem mi się kojarzy nazwa, albo Dermelem). Kosztuje ponad 200 pln i nawet myślałam, żeby pospiesznie kupić nowy.
                  • ploniekocica Re: ps 07.10.11, 11:21
                    DREMEL
                  • dupetek Re: ps 07.10.11, 11:23
                    Palnik rozgrzewa większą powierzchnię niż lutowana i lut płynie szeroko. W elektronice mogłabyś "porozlewać" precyzyjne ścieżki i punkty lutów w sąsiedztwie.
                    • dupetek Re: ps 07.10.11, 11:31
                      Sorr, pozalewać!
                    • ploniekocica Re: ps 07.10.11, 12:14
                      Dzięki. Całe życie się człowiek jednakowoż uczy i dokształca.
                      • dupetek Re: ps 07.10.11, 12:48
                        Myślę że w którymś z spermarketów kupisz lutownicę za 30-50 zł, do sporadycznych napraw taka Ci wystarczy i nie zapomnij o cynie:)

                        Siem polecam. Z palnikami dużymi i maciupeńkimi miewam do czynienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka