Dodaj do ulubionych

Kwiatki wyborcze

10.10.11, 15:17
Panna, nie panna (pisz pan: panna): Sylwia Ługowska, aniołek prezesa PiS, do Sejmu się nie dostała.

Najfajniejsze komentarze:

* teraz sio do nauki, albo szukać sponsora
* pitolisz
ma jeszcze ładne nogi ......
* A Sobecka też wygląda jak Andżelina Dżoli!!!
I dostała się do koryta?
* paprotka za okno
tak sie konczy romans z kaczka
* pani sylwia musi byc jeszcze bardziej otwarta na wszelkie propozycje przyspieszenia kariery, 4 lata (jak twierdzi) to moze byc za malo i za rzadko :P
* Miss PiSS czyli Panna Siusiu została na lodzie z przezwiskiem stygmatyzującym ją na długie lata

itp, itp
Obserwuj wątek
    • gat45 Fuj 10.10.11, 15:25
      Brzydkie.
      • sclavus Re: Fuj? 10.10.11, 16:45
        Kwiatki brzydkie??
        Nie widziałem takich...
        Co innego, brzyTkie kaczONtko... ;)
      • illmatar Oset też kwitnie 10.10.11, 17:55
        Brzydkie, bo seksistowskie.

        I co z tego? Tak reaguje publiczność, stosownie do Kaczych pomysłów na sukces. Koń jaki jest, każdy widzi.

        Może znajdą się inne kwiatki do kolekcji, w lepszym stylu, na rzeczywistość gniewać się nie ma co.
        • gat45 Re: Oset też kwitnie 10.10.11, 17:58
          Ależ ja się nie gniewam na rzeczywistość ! Tylko czasem ją lubię, a czasem nie :)
          • magdolot Kfiatek z alkowy 10.10.11, 18:59
            Mój małż statystycznie jest młodym faciem z prowincji zaopatrzonym w licencjat.
            Bawi mnie to od fczoraj.
            • ave.duce Re: Kfiatek z alkowy 10.10.11, 19:02
              Z jak bardzo głębokiej?
              • magdolot Re: Kfiatek z alkowy 10.10.11, 19:51
                Głębokiej bardzo, bo nędza galicyjska = bastion PiS. A licencjatu, to on nie ma fcale.
                • ave.duce Re: Kfiatek z alkowy 10.10.11, 19:56
                  Nędza wieśniacza (nie mylić z rycerskością!) bez licencjatu tyż > to ja.
                  • gat45 Re: Kfiatek z alkowy 10.10.11, 20:15
                    Jak Tubylca wzieni do wojska (wszystkich wtedy brali, na czas studiów ino odroczenie można było dostać, żadnych tam ułatwień dla studentów), to pan sierżant rekrutacyjny wypełniał formularze każdego nowobrańca. Zapytał, czy T. posiada "certificat d'études", czyli dyplom ukończenia czwartego oddziału szkoły powszechnej. Formularze jakieś starawe byli, bo dyplom ów od lat już przestał istnieć. No to T. mówi, że ni ma. Sierżant zapisał. Następna rubryka - jakie dyplomy posiada. No to T. - wciąż zgodnie z prawdą - licence de droit wymienia. Sierżant zapisał "lissanse" i zadał kolejne pytanie "Savez lire et écrire"? (a czytać i pisać umi ?)

                    Dawno, ale wciąż mnie bawi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka