Dodaj do ulubionych

Pa... pa... pa...

31.12.11, 11:11
da śnieg nareszcie! :)
Obserwuj wątek
    • olga_w_ogrodzie Re: Pa... pa... pa... 31.12.11, 11:19
      właśnie miałam to napisać.

      jakie wielkie lecą płaty te !
    • trusiaa Re: Pa... pa... pa... 31.12.11, 11:34
      Papacze: do roku całkiem nowiutkiego! :)

      https://4.bp.blogspot.com/_SroWcRG4dX8/SmuJC4orZNI/AAAAAAAAAhI/qrPhw-uKAKo/s400/eye.jpg



    • zapijaczony_ryj Re: Pa... pa... pa... 31.12.11, 11:50
      ave.duce napisała:

      > da śnieg nareszcie! :)

      U mnie dziś z rana trochę poprószyło, ale to juz historia
      • scoutek Re: Pa... pa... pa... 31.12.11, 12:10
        a u nas już rozmaka i się topi
        • olga_w_ogrodzie Re: Pa... pa... pa... 31.12.11, 12:25
          pa, pa, pa i tak to się zaczęło.
          a zakończyło i u mnie jeno wilgną glacą ulic.
    • ave.duce Re: Pa... pa... pa... 01.01.12, 10:16
      Dziesięć bałwanków

      Dziesięć bałwanków
      Stało w jednym lesie,
      Ni mniej, ni więcej
      Tylko właśnie dziesięć.

      Jeden się drapał
      Do dziupli na drzewie
      I tak się zdrapał,
      Że zostało dziewięć.

      Dziewięć bałwanków
      Stało na polanie,
      Dokładnie dziewięć,
      Bałwan przy bałwanie.

      Lecz jeden poczuł,
      Że go kręci w nosie.
      Jak zaczął kichać,
      To zostało 8.

      Osiem bałwanów
      Stało w dalszym ciągu,
      Lecz jeden bał się
      Mrozu i przeciągów.

      Więc włożył kożuch
      I okrył się pledem,
      Jak go odkryli,
      To już było 7.

      Z siedmiu bałwanków
      Jeden zaraz orzekł,
      Że się poślizgać
      Warto na jeziorze.

      Lecz ledwie zdążył
      Na jezioro wleźć,
      Wpadł w taki poślizg,
      Że zostało 6.

      Tych sześć bałwanków
      Stałoby do teraz,
      Lecz jeden bałwan
      Zaczął się rozbierać.

      Chciał się ochłodzić,
      Miał na kąpiel chęć –
      Jak się rozebrał,
      To zostało 5.

      Z pięciu bałwanków
      Jeden zaraz ubył,
      Bo go ciekawość
      Przywiodła do zguby.

      Nie wiedział, po co
      Są kaloryfery,
      Jak się dowiedział,
      To zostały 4.

      Cztery bałwany
      Stały w dwuszeregu,
      Lecz jeden zaczął
      Tupać na kolegów.

      Tupał i tupał,
      Bo był strasznie zły,
      I tak się stupał,
      Że zostały 3.

      Te trzy bałwanki
      Długo nie postały,
      Bo jeden bałwan
      Znał śmieszne kawały.

      Z własnych dowcipów
      Śmiał się:
      Cha! Cha! Cha!
      I pękł ze śmiechu,
      I zostały 2.

      A jak została
      Tych bałwanów dwójka,
      To się zaczęła
      Między nimi bójka...

      Dziesięć bałwanków
      Było na polanie.
      Ile zostało?
      Oto jest pytanie!

      Wanda Chotomska
      • magdolot Re: Pa... pa... pa... 01.01.12, 16:50
        Dziesięcioro murzyniątek
        figlowało ranną porą,
        jedno z nich ze śmiechu pękło
        i zostało dziewięcioro.

        Wanda Chotomska - CHA, CHA.
      • erte2 Re: Pa... pa... pa... 05.01.12, 19:58
        Z tej serii:
        Ile to będzie - jeden wróbel i trzy muszki ?
        ............................................................
        Jeden wróbel z pełnym brzuszkiem ! :-)


        (Zapamiętane z dzieciństwa; z jakiegoś "Świerszczyka" czy cóś.)
        • ave.duce Re: Pa... pa... pa... 05.01.12, 20:05
          ... Dobra, dobra, a co z ...
          • ploniekocica Re: Pa... pa... pa... 05.01.12, 20:10
            Nie wiem, czy ran nie rozdrapujesz, Ave.
            Suknię cienka to się zakłada dla kochasia i z nim odchodzi w siną dal po zapomnieniu się pod jaworem czy innym dębem.
            • ave.duce Re: Pa... pa... pa... 05.01.12, 20:12
              A kto/co kląska pod BORem?
              • ploniekocica Re: Pa... pa... pa... 05.01.12, 20:15
                Nie wiem kto/co kląska pod BORem, który jest jak sama nazwa wskazuje na WSI.
                Wiem za to, kto sZCzelał do pianisty... znaczy tfu prezesa (z imbryczkiem)
                • ave.duce Re: Pa... pa... pa... 05.01.12, 20:27
                  KTO śmiał tak Prezesa wystraszyć, że zapomniał o chusteczkach do demakijażu?!
                  • ploniekocica Re: Pa... pa... pa... 05.01.12, 20:34
                    Chusteczki chusteczkami, ale zgubić kartę SIM z wnętrza komórki to jest dopiero sztuka.
                    Teraz już się nie będzie mówić aż ci kapcie spadną, ale aż ci karta z komórki wypadnie.
                    • ave.duce Re: Pa... pa... pa... 05.01.12, 20:46
                      To nie tak. To była karta z telefonu "pokładowego" w SAABie.
                      • ploniekocica Re: Pa... pa... pa... 05.01.12, 21:10
                        To ja tEm bardziej nie rozumiem.
                        Moje horyzonty intertekstualne nie obejmują tego, że ktoś koresponduje prywatnie, a nawet intymnie, używając do tego telefonu komórkowego, który się szlaja po samochodzie, a potem jest razem z tym samochodem sprzedany.
                        Moje pojedynczo złożone horyzonty są zdecydowanie za wąskie na zrozumienie Prezesa Pana i jego akolitów wszystkich stopni.
                        • ave.duce Re: Pa... pa... pa... 06.01.12, 09:26
                          Ten telefon się nie szlaja, jest przytwierdzony ;)
                          • ploniekocica Re: Pa... pa... pa... 06.01.12, 12:46
                            A co Ty tak, Ave, bronisz czci Prezesa Pana, jak nie przymierzając ksiundz Kordecki wiadomo czego?
                            Powiem więcej siedzisz na ruinach prezesa jak Skrzetuski na ruinach wiadomo czego.
                            Uważasz, że normalne przytwierdzanie swoich prywatnych wiadomości do nieswojego i nawet osobiście nieprowadzonego samochodu? Nożesz, komórka to jest przedmiot osobistego użytku, chIba?
                            • ave.duce Re: Pa... pa... pa... 06.01.12, 12:58
                              Nie mam po prostu już siły tłumaczyć, co to był za telefon, że o samochodzie nie wspomnę... ;)))
                              • ploniekocica Re: Pa... pa... pa... 06.01.12, 13:06
                                A po co masz tłumaczyć? Szczególnie mojej nieskromnej osobie?

                                Jakikolwiek to nie byłby samochód i jakkolwiek mocno nie byłby przytwierdzony telefon do tego samochodu to sim z prywatną korespondencją kogokolwiek nie powinien się szlajać po obcych, nieprawdaż? Czy z tym też się nie zgadzasz?
                                Jak się nie da skasować jednym ruchem to się wyjmuje kartę, jak karty się nie da wyjąć to się niszczy cały telefon. Przynajmniej ja tak zrobiłabym, a nie jestem prezesem. Niczego :)
                                • ave.duce Re: Pa... pa... pa... 06.01.12, 13:09
                                  Z "obcymi" pełna zgoda :)
            • damakier1 Re: Pa... pa... pa... 06.01.12, 00:16
              Suknię cienka to się zakłada dla kochasia

              Jednakowoż na nogach miałam kalochy....
              • ploniekocica Re: Pa... pa... pa... 06.01.12, 11:45
                damakier1 napisała:

                > Suknię cienka to się zakłada dla kochasia
                >
                > Jednakowoż na nogach miałam kalochy....

                Oj, Damo, Damo, musisz jednakowoż uzupełnić edukację w dziedzinie damowatości.
                Wie, Dama, co to są meliski? To są proszę Damy takie kalochy dla dam na wypadek kochasi i sinych dali. Na ten przykład takie.
                https://stylistki.pl/renatasz-gumowe-botki-meliski-kalosze-i102884.png

                >
                • damakier1 Re: Pa... pa... pa... 06.01.12, 15:14
                  Pozwól Kocico droga, że na Twe słowa się obruszę - nie wiem skąd tak pochopny wniosek wyciagnęłaś, że nieświadoma jestem, co to meliski?
                  Otóż oświadczam i wyjaśniam z tego miejsca, iż do poddębia się udając w zwiewnej ecru, na nogach miałam kalochy, a nie meliski, gdyż manie w tej sytuacji melisek zprzeczałoby idei nieszczypania się, czyli letniego rozmieniania na drobne.
                  Spojrz, co w tej materii prawi znana teoretyczka rozmieniania sie na drobne latem - Olga_w_ogrodzie: się pójdzie na spacer, to z walizeczką pełną ubiorów różnych na podorędziu i się spacerować zacznie od ubrania pantofelków na obcasie z paseczkami wąziutkimi że ho, ho,
                  sukieneczką ecru z mgły, poprzez martensy i krótkie szorty, aż bo kalochy za kolana na ryby takie i kufaję.


                  To tyle, tytułem wyjaśnień. Dziękuje za troskę o mą damowatość, jednakowoż na sugestię, iż jest ona tak wybrakowana, że nawet o meliskach pojęcia nie ma - odpowiadam wyniosłym Phhhi!

                  "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
                  (aut.: ToJaJurek)
    • wlodekbar Re: Pa... pa... pa... 01.01.12, 17:53
      www.youtube.com/watch?v=NEv7-nmL858&feature=results_video&playnext=1&list=PLF2A680A349C40769
      • wlodekbar Jeszcze Skaldowie: 01.01.12, 17:58
        www.youtube.com/watch?v=3pnkmFXaAbI&feature=related
    • ave.duce Pa... pa... pa... 05.01.12, 09:07
      da deszcz... ale słyszałam, że Dzidzię Bojową zasypało na biało :)
      • gat45 Le.......le.......le.......... 05.01.12, 09:45
        je strasznie. I wieje.
        • ave.duce Wie... wie... wie... 05.01.12, 09:55
          je, ale jak na nadnarwiańskie szuwary - nie tak mocno.

          "Duch wieje, gdzie chce"?
          • gat45 Re: Wie... wie... wie... 05.01.12, 10:07
            Duch niech se wieje, ale niech mi sikorkami nie miota tak, że musiałam karmniki w bardziej osłonięte miejsca poprzenosić.
            • ave.duce Re: Wie... wie... wie... 05.01.12, 10:14
              A ja nie ingeruję aż tak w przyrodę. Sikorki i inne drobiazgi aviofauny muszą sobie radzić. Taki lajf.
              • gat45 Re: Wie... wie... wie... 05.01.12, 10:30
                Oczywiście masz rację, tak właśnie się powinno do tego podchodzić. Ale co ja poradzę, że tak nie mogę ? Nie umiem ? Niiiiiiiiiiiiiiiiiiiiic :(
                • magdolot Re: Wie... wie... wie... 05.01.12, 10:51
                  A ja jezdem samolup, bo nie otfieram drzwi, żeby jakomś sikorkom, czy innom aviofaunnom po łbie nie oberwać. Albo śledziem martwym, co go z Norwegii przywiać może, fuj.
                  Na pewno przywieje mi panią z Warty i wywieje kasiorę z chałupy, laboga.
              • inna57 Re: Wie... wie... wie... 05.01.12, 16:53
                A u mnie aviofauna wykarmiona jak trzeba bo to przecież współczesne dinozaury som. Dla paleozoologa to gratka móc obserwować je w naturze bez przenoszenia się w czasie.
                • ave.duce Re: Wie... wie... wie... 05.01.12, 17:56
                  Jeden z moich ulubionych bohaterów literackich to... ptak :)
      • tojajurek Du... pa... m... 05.01.12, 16:05
        Duje, pada, mglisto i do dupy ogólnie taka zima jest.
    • gat45 Re: Pa... pa... pa... 05.01.12, 16:19
      geno !


      www.youtube.com/watch?v=OL7YF0Djruk
      • magdolot Re: Pa... pa... pa... 05.01.12, 18:49
        Ja aviofauny nie karmię, ale nie wiem czy przesłankę słuszną mam. Kun nią jest. U mnie mieszka z tej samej strony chałupy po której by się aviofauna pętała nakarmiona i ociężała... Kun z faszerowanym dinozaurem w paszczy - to przeraża mnie.
        • gat45 Re: Pa... pa... pa... 05.01.12, 18:52
          Phiiiii ! Ja mam Pana Kuna na poddaszu i on działa obustronnie - to od frontu po brzozie się spuści, to od ogrodu po magnolii gałęziach hyc-hyc-hyc w trzech skokach jest na ziemi. A na magnolii wiszą TRZY karminiki.
          • ploniekocica Re: Pa... pa... pa... 05.01.12, 19:01
            Aviofauna nie jest gupia.
            Na moim balkonie mogę wysypać mnóstwo żarcia i żadna ptica (oprócz czasami srok) się nie pojawi chociaż pod balkonem ich pełno i wystarczy, że to samo żarełko zrzucę to się kłębią jak wściekłe.
            Się martwiłam, że mnie nie lubią. Aż wymyśliłam, że balkon w lecie, a podbalkonie zimą to tereny łowieckie Pingwinicy i żaden mądry ptak się nie zapuści.
            .
            • magdolot Re: Pa... pa... pa... 06.01.12, 01:48
              Kun też niegłupi. Kiedyś wielkie ptastwo zżarł zimowo, piór od cholery było. A może to lis, bo tyż kiedyś słyszałam wrzask lisi, ale lisy po drzewach nie latają... Potem kun zżarł samochód austriackiego hipochondryka i to akurat mi pasiło. Wiosną coś kosie jajka na orzechu skosiło, ino skorupki na trawie, a wew lecie nocą ostatni wrzask jakiegoś ptastwa mordowanego słyszałam i dotąd mię w uszach stoi.
              Ale jak TRZY karmniki razem z kunem, to może zakupię farsz do dinozaurów i zaryzykuję. A może taki francuski kun je francuski piesek i byle czego nie jada, a polski żywemu nie przepuści...
    • ave.duce Pa... pa... pa... 06.01.12, 09:23
      da śnieg snofu nareszcie! :)
      • ave.duce Pa... pa... pa... 18.01.12, 10:27
        ... da śnieg nareszcie! :)
    • ave.duce Pa... pa... pa... 13.01.12, 09:06
      da śnieg! :)))
      • ave.duce Pa... pa... pa... 13.01.12, 11:40
        śniegu :(
    • dupetek Re: Pa... pa... pa... 13.01.12, 11:02
      www.youtube.com/watch?v=DzklwxGQIE0&feature=related
      Fajnie tak sobie popapać lub tylko popatrzeć:)
    • damakier1 Re: Pa... pa... pa... 21.01.12, 14:27
      No pojęcia nie macie, jaka obrzydliwość nad obrzydliwościami panuje w Szczecinie. Pada jakieś takie świństwo, ni to deszcz, ni to śnieg. A właściwie to nawet nie pada, a się panoszy w postaci mżawy ohydnej, spadającej z góry, ale rozprzestrzeniającej się poziomo, bo wiatr przejmujący i podstępny pcha to to we wszystkich kierunkach. Na oknie osiadają mi te mżawowe krople i spływają burą mazią, a widziany poprzez nie świat jest wstrętny niczym kapuśniak i wstrętnieje z minuty na minutę.
      Proszę mi tu co wesołego i pocieszającego napisać, żebym do cna w chandrę straszliwą nie popadła.
      • inna57 Re: Pa... pa... pa... 21.01.12, 14:36
        Radosne może być to że Mały Miś zdobył złoty medal w slalomie narciarskim. Jak na faceta który do każdego działania pochodzi sceptycznie z nieodłącznym tekstem - "obawiam się jak to będzie" - to jednak super wyczyn.

        Ale niestety to co Damo już jest u Ciebie wkrótce nieuchronnie dotrze do mnie.

        Mam jednak coś specjalnie dla Ciebie forum.gazeta.pl/forum/w,89075,132379656,132495819,A_to_specjalnie_dla_Damykier.html
        • damakier1 Re: Pa... pa... pa... 21.01.12, 15:02
          Pocieszenie przepiękne. Dziękuję bardzo!

          A jeszcze przed chwilą obejrzałam zwycięski bieg mojej ulubionej Zębatej!

          Za oknem bure krople przemieniły sie w rozmaćkane ciapy. Zimno, buro i ponuro, a ja ćwierkam niczym szczygiełek!.
        • ave.duce Re: Pa... pa... pa... 21.01.12, 15:14
          Im bardziej pada śnieg,
          Bim – bom
          Im bardziej prószy śnieg,
          Bim – bom
          Tym bardziej sypie śnieg
          Bim – bom
          Jak biały puch z poduszki.

          I nie wie zwierz ni człek,
          Bim – bom
          Choć żyłby cały wiek,
          Bim – bom
          kiedy tak pada śnieg,
          Bim – bom
          Jak marzną mi paluszki.
          • damakier1 Re: Pa... pa... pa... 21.01.12, 15:38
            U mnie jest raczej tak:

            Im bardziej breja kapie,
            Bim-bom
            Im bardziej błoto ciapie,
            Bim-bom
            Tym bardziej ciurka, kapie
            Bim-bom
            Jak stara zupa z puszki.

            I nikt się nie połapie
            Bim-bom
            Choć w głowę się podrapie,
            Bim-bom
            Jak bardzo, gdy tak kapie,
            Bim-bom
            Zziębniete mam paluszki.
            • ave.duce Re: Pa... pa... pa... 21.01.12, 16:51
              Dama dzisiaj - Mrs. Joy killer/ka :(
              • damakier1 Re: Pa... pa... pa... 21.01.12, 17:07
                Jakbyś miała za oknem to, co ja, tyż byś joy gołymi ręcyma zadusiła.
                Ale beznadzieja, joj!
                • ave.duce Pa... pa... pa... 22.01.12, 10:39
                  ...dało w nocy, ha!

                  NW - jak tam? Biało czy brejowato?
                  • panidemonka Re: Pa... pa... pa... 22.01.12, 10:48
                    Nienawidzę śniegu, boję śniegu:(
                    Mam uraz-kilka razy się potłukłam, bo pod warstwą śniegu była warstwa lodu.
                    Tydzien temu też, właśnie dochodzę do siebie po solidnym wstrząśnieniu mózgu.
                    Od śniegu nie marzną mi pal;uszki lecz pocę się cała ze strachu kiedy muszę stanąć na tym białym paskudztwie:(
                    Na zewnątrz trochę biało, trochę brejowato-aż strach się bać jak to w nocy zamarznie, Brrrr!
                    • magdolot Re: Pa... pa... pa... 22.01.12, 13:19
                      panidemonka:
                      Nienawidzę śniegu, boję śniegu:(
                      Mam uraz-kilka razy się potłukłam, bo pod warstwą śniegu była warstwa lodu.
                      Tydzien temu też, właśnie dochodzę do siebie po solidnym wstrząśnieniu mózgu.
                      Od śniegu nie marzną mi pal;uszki lecz pocę się cała ze strachu kiedy muszę stanąć na tym białym paskudztwie:(
                      Na zewnątrz trochę biało, trochę brejowato-aż strach się bać jak to w nocy zamarznie, Brrrr!
                      ------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                      Pa, pa, pa, Panidemonko!
                      Też tak miałam o kulach i o kijach i na samą myśl, że ode mnie mordospad do miasta i czy go, kurna, posolą... i teraz bez kijów też. Kiedyś się pociłam na myśl o mokrym asfalcie i kamykowych porach w nim, co mogą być śliskie cholernie... Na myśl o dziurach w chodniku...
                      Z czasem przechodzi, mnie dobrze zrobiło natrętne przypominanie sobie, że poczucie równowagi zajebiste mam i w końcu znów uwierzyłam.
                      Trzymam kciuki, żeby Ci ślisko nie było nic a nic!
                    • olga_w_ogrodzie Re: Pa... pa... pa... 22.01.12, 13:30
                      panidemonka napisała:

                      > Nienawidzę śniegu, boję śniegu:(
                      > Mam uraz-kilka razy się potłukłam, bo pod warstwą śniegu była warstwa lodu.
                      > Tydzien temu też, właśnie dochodzę do siebie po solidnym wstrząśnieniu mózgu.
                      > Od śniegu nie marzną mi pal;uszki lecz pocę się cała ze strachu kiedy muszę sta
                      > nąć na tym białym paskudztwie:(
                      > Na zewnątrz trochę biało, trochę brejowato-aż strach się bać jak to w nocy zama
                      > rznie, Brrrr!

                      Wstrząśnięta Panidemonko,
                      niech wyjdzie dla Ciebie Słonko.
                      Niech śniegi roztopi w całości,
                      byś w zdrowiu trzymała swe kości.
                    • gat45 Re: Pa... pa... pani Demonko 22.01.12, 13:39
                      kup sobie o takie coś :

                      shopping.cherchons.com/r/anti-glisse-chaussures.html

                      Podobno działa bezbłędnie. Żebyś chciała, to się nie poślizgniesz. Przypuszczam, że w Polsce dostępne, wszak śniegu więcej niż w okolicach nadsekwańsko - nadloarskich. Chociaż...... Jakby co, to służę pomocą. Poważnie. Haloooooo ! Czy mnie dobrze słychać ? Magdolot tyż słyszy ?
                      • magdolot Re: Pa... pa... pani Demonko 22.01.12, 14:09
                        Kochana jesteś, wiesz?
                        Mnie życie uratowały butki Clarka, co mi je małż z Cambridge pszywióz, jeszcze jak z kijami chodziłam. Cud miód, full wypas wibram, goretex i leciutkie jak trampki i kostkę trzymają. A mordospadu mi tylko raz nie posolili, jak zima w połowie stycznia zaskoczyła drogowców i wybrnęłam z tego taksówką, co się ślizgała jak fiks...
                        Ja teraz lęki dzielnością zwyciężam i nie będzie mi jakiś śnieg, kurna, szurał i mnie podskakiwał ciśnienie i szlus. Ale Panidemonka ma świeżą traumę śniegową i to jest cudna myśl na wunderwafel, żeby się uzbrojona po zęby czuła i bezpieczna i niech się poci śnieg jak ona go deptać będzie!
                  • inna57 Re: Pa... pa... pa... 22.01.12, 10:50
                    Jaszcze biało, ale TV mi w nocy zabrało i oddało dopiero o dziesiątej.

                    A na słonince dziś wisiał i zajadał pan dzięcioł i oczywiście aparat jak zawsze gdy potrzebny był piętro wyżej.
                    • ave.duce Re: Pa... pa... pa... 22.01.12, 17:23
                      A wszystkie przydrożne stacje z paliwem i fajne knajpy są po przeciwnej stronie do kierunku jazdy ;)
                      • inna57 Re: Pa... pa... pa... 22.01.12, 20:20
                        Jedni nazywają to klątwą inni prawami Murphiego ;) albo prościej - taki "lajf" ;)
    • ave.duce Pa... pa... pa... 25.01.12, 09:06
      nad Narwią. A w świecie szerokim i wielkim?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka