a czemu ludzi większość, tak lubi pływać ?
albo się choć w wannie moczyć.
że niby stąd, bo gałąź ta sama ?
wszystkie żeśmy z mórz wyleźli ?
no i czemu co niektórzy, jak w wodzie ryba, a innych panika dotyka totalna, gdy się ich próbuje pływać uczyć ?
no i co to w ogóle jest nauka ta, na czym polega, jak nie na gadaniu, by dać sobie luz i przestać się bać ?
się mnie zdaje, iż niektórzy mają opór, no to sztywnieją i każda nauka na nic, bo się należy podówczas specjalista od rozluźniania.
ale są i tacy, którzy się w wodę dosłownie wpasowują i nawzajem miziają uroczo.
no to od czego to zależy, że woda dla kogoś jest cudna, a dla innego strach ?
wcale nie wierzę już w sprawy dzieciństwa w tej kwestii.
więc dlaczego ktoś jest morskim dinozaurem bardzo, a kto inny mniej ?
a nawet wcale.
a w ogóle, to co jest na świecie tym najpiękniejszą sprawką ? - woda.
do pluskania, picia, szemrania, zaczynania życia od nowa .