ploniekocica 20.10.12, 19:29 w nowej formie szklanej. Chce ktoś? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ploniekocica Re: Zrobiłam tiramisu 20.10.12, 19:49 Na wynos oraz na donos. Ale musi jeszcze trochę postać w lodówce, coby się ustać. PS. Jezusiczku malusieńki, jak ja nienawidzę centrów handlowych. Jak już zakupię wszystko, co muszę zakupić to chyba się udam śladami Dupetka do sanatorium. Odpowiedz Link
ave.duce Re: Zrobiłam tiramisu 20.10.12, 19:56 Ok, to dojutrek poczekam. ps. podejrzewam nie bez podstaw, że Dupetek fcale nie był w sanATORIUM, ale - jak pisałam już wcześniej - w sanKTUARIUM. Stąd te odloty ;) Odpowiedz Link
trusiaa Re: Zrobiłam tiramisu 20.10.12, 20:37 Skoro o Dupetku mowa: tyraj misiu - to ulubione ciasto Szefa. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Zrobiłam tiramisu 20.10.12, 20:52 trusiaa napisała: > Skoro o Dupetku mowa: tyraj misiu - to ulubione ciasto Szefa. A nie tyraj Trusiuu? Odpowiedz Link
trusiaa Re: Zrobiłam tiramisu 21.10.12, 10:06 Tyrajtruś - boszsz... No jak nie, jak tak? Odpowiedz Link
trusiaa Re: Zrobiłam tiramisu 21.10.12, 17:10 OoooooOOOoooo... to boleśnie mię ugodziłaś: w samo sedno. To moja wina, że nawijam jak nakręcona? Moja moja?! Moja kulpa, wię. Odpowiedz Link
ave.duce Re: Zrobiłam tiramisu 21.10.12, 19:47 To było z mojej kulpy podżeganie do brodni niesłychanej ;) Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Zrobiłam tiramisu 20.10.12, 22:47 ave.duce napisała: > > ps. podejrzewam nie bez podstaw, że Dupetek fcale nie był w sanATORIUM, > ale - jak pisałam już wcześniej - w sanKTUARIUM. Stąd te odloty ;) Łomamuniu, jeśli Dupetek w sanktuarium to ja już nie wiem, co go uratuje? Ewa Błasik Przekazała sanktuarium na Jasnej Górze pamiątki po jej zmarłym mężu jako wota. Między innymi zakrwawiony generalski mundur, który miał na sobie podczas katastrofy smoleńskiej. Może Dupetek wobec tego wie, gdzie jest kokpit? Odpowiedz Link
magdolot Złamałam kij na misiu 21.10.12, 01:06 Dupetek wie gdzie kokpit, ale nie powie, bo pszytomnie wsionk. Tiramisiu zrobiła, a zajrzała na @? Złamałam kij na misiu w myślowym rozumie w mściwej wyobraźni w zwyrodniałaj jaźni. Kaszelek mię z rana obija po ścianach, ale dziś po własnym trupie postanowiłam wyjść. W mieście mi było nad wyraz niemrawo, ale potem wsiedliśmy z Miśkiem na rowery i pojechalim po grzyb. Sielsko- anielsko: Oj, te ich see w tę jesień, w tę pogodę błękitną! Jechaliśmy dreptaczkiem nad brzegiem see, ostro meandrując w tem tłumie, co dreptał w obie strony ciurem, radosny i nieprzebrany, opalał się i nawet moczył; między stadami psuf, dziatek, biegaczy... i nagle bosa i naga kompletnie kobieta zamajaczyła mi na horyzoncie. Myślałam że mam zwida, ale w miarę zbliżania upewniałam się, że nie. Stała se na brzegu dreptaczka i jeziorka równocześnie i nienerwowo ręcznikiem wycierała se głowe w tym tłumie i słońcu i na jezioro patrzyła se, a ten tłum wymijał ją zupełnie zwyczajnie nie przerywając gadek spacerkowych, nie fermentując gupawo, jak gdyby nigdy nic. I rozwaliły mnie kumpletnie te Niemce piękną sceną tą, zupełnie jak z bajki. Schody: Wjechaliśmy w Grunewalde i oddaliwszy się dość od tratowaczy grzybuf, spięliśmy rowery i zapuścilim żurawia. Misiek poszed w dębinę, a ja w mokrą sośninę mieszaną w spokoju se spalić zabroniony w całym lesie pet [sucho]. Wlazłam w pierwsze podgrzybki, rozanielona wyjęłam woreczek i nie zdążyłam się napawnąć grzybmi, bo rozpętało się. Misiek z komórki, że całkiem zgubił się. Zadzwonił z 8 razy, coraz mocniej jękoląc i kazał wrzeszczeć mi z moich zrąbanych bronchitem płuc, bo się nie znajdzie inaczej, potem jeszcze wydzwaniał, że mnie fcale nie słyszy. Do czarnej dziury fpad? To lazłam i wrzeszczałam aż znalazł się biedaczek... Przez kwadrans chyba grzecznie zbierał grzyb, a potem mi zaczął składać propozycje niemoralne i różne inne i nudzić, że zaraz mamy gościa, że dziecko samo w domu, że hipopotam i taczki i chyba jeszcze lew... Opierdzieliłam i czterolatek znudzony na chfilkę się zamknął i nawet troszkę oddalił, ale za to zadzwoniło dziecko, że idzie kupować strasznie kostropate buty, a ftedy Misiek dostał histerii na temat kolegi popaprańca, co na wycieraczce zaraz będzie stał... i nie wiem jakim cudem mi się udało w burdelu owym posiąść 30 podgrzybków. Jużem zmaściła gar sosu przedniego i ich nad nim zostawię jutro i pójdę sobie w las komórki nie biorąc. Bym mogła temu Miśku karteczkę przylepić "Proszę zaopiekować się tym upierdliwym niedźwiedziem", ale nie wiem, jak to po temu germańsku może być. A dziecku przykażę tatkę zaprawić kostropatym buciorem bez eb, jakby się chciał powlec za mną. Odpowiedz Link
zbigniew_clapton Re: Zrobiłam tiramisu 21.10.12, 00:04 Najpierw pokaż. Tiramisu w szkle do pokazywania jak najbardziej bifor zeżarciem. Kolory ziemi tralala. I żeby na fotce było widać, że to ni wytrawny deser, ni słodki. ot sztuka. Dasz radę, mame. Widziałem tiramisu zdobione igliwiem z jakiejś kurwa pinii,więc nic mnie nie ruszy ;) Odpowiedz Link
zbigniew_clapton Re: Zrobiłam tiramisu 21.10.12, 00:06 PS. Tylko się nie opierdalaj z pokazywaniem, bo ja nie mam wykupionych wczasów inkluzif na 2016. Znaczy mam, ale nie w tym wymiarze. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Zrobiłam tiramisu 21.10.12, 00:25 Niczym nie zdobiłam, bo u mnie zeżerają w locie. A dzisiaj chyba przesadziłam z wytrawnością, bo masa była troszkU słona. Postaram się uwiecznić jutro rano. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Zrobiłam tiramisu 21.10.12, 00:32 jak zawsze z wicewersją i pod każdym nickiem Odpowiedz Link
trusiaa Re: Zrobiłam tiramisu 21.10.12, 10:04 O żesz się zdenerwowałam - za perspektywę pokazania tylko: kochamcie? Tak ziu! i jusz? Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Zrobiłam tiramisu 21.10.12, 10:24 Proszęż bardzo. Jest mało wyjściowe, bo przygotowane do błyskawicznego pożarcia, a nie na wystawę forumową. Poza tym ktoś do niego zaglądał przedwcześnie i potrząsał, żeby sprawdzić, czy jest już zsiądnięte, sprawiając, że biszkopty wylazły na wierzch Kwiatek pośrodku sporządzony specjalnie dla Czeciego z własnoręcznie wyhodowanych papryczek jalapeno, urwanych z krzaczka włąsnołapnie przez Ryżego. Ma ten kwiatek oddawać oczywista wytrawność tiramisu mego. Jest też inny specjalny prezent dla Czeciego :) Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Zrobiłam tiramisu 21.10.12, 10:44 Jakby kto krzyczał, że tiramisu nierówne, a zdjęcia do de to niech doceni fakt, że wstałam w niedzielę przed ósmą, żeby zdążyć przed pożeraczami. Co więcej nie spałam od świtu, żeby zainterweniować, gdyby jakaś ranna kura (mam taka jedną na składzie) dobrała się przedwcześnie. Upilnowałam, ale i tak się okazało, że sowa (też mam taką) się dorwała i potrząsała, demolując konstrukcję. A i tak dobrze, że w lodówce nie było żadnego mięcha, ani otwartej puszki (ze szczególnym uwzględnieniem animonda carny), bo wtedy z pewnością Ryży PoDFUr otworzyłby lodówkę i dla sportu wywalił wszystko na podłogę. I tyle byśmy widzieli tiramisu oraz formę szklaną do niego. Ostatnio wywalił z lodówki w środku nocy pojemnik na jajka z zawartością i zgodnie konsumowali z Pingwinicą żółtka rozmazane na terakocie, w które powtykali fragmenty również wywalonej kociej puszki. Wrzask wydalony z mojej piersi obfitej z pewnością zbudził Chopina w Łazienkach, a nawet Zygmunta na kolumnie. "Jakie tempora takie mores" Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Zrobiłam tiramisu 21.10.12, 11:21 damakier1 napisała: > A to one jest zapiekane? Z czego wnosisz to? Odpowiedz Link
damakier1 Re: Zrobiłam tiramisu 21.10.12, 17:22 Z naczynia, co je mam takie pod nazwą termoodporne do zapiekanek. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Zrobiłam tiramisu 21.10.12, 17:57 Pewnie wymyślili jakieś ozdobne zbiorcze do tiramisu, ale wszyscy, których znam albo robią w pucharkach na elegancko, albo w najrozmaitszych tortownicach, a najczęściej właśnie w czymś takim. Bo takie tiramisu, jak ja robię czyli klasyczne jest deserem, a nie tortem. I się kroi średnio. Nigela dodaje żelatyny, żeby się kroiło, ale ja nie mogę. Odpowiedz Link
damakier1 Re: Zrobiłam tiramisu 21.10.12, 20:53 Fcale nie miałam Ci za złe. Tak se tylko z lekka głupawo zażartowałam. Sama, gdybym robiła tiramisu, w takim naczyniu bym robiła. Odpowiedz Link
zbigniew_clapton Re: Zrobiłam tiramisu 21.10.12, 17:20 Fajne halapenjo, fajne cycki ma to dziewczę z kubka i moździerz też fajny. W ogóle to nabrałem ochoty na seks. Odpowiedz Link