panidemonka Re: Kabelek! 04.03.13, 16:17 Zakablował, urwał się, przepalił się, splątał się czy inna cholera? Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Kabelek! 04.03.13, 16:25 Urwał .... urwa! I na całym świecie oraz w internecie najcalszym nie ma takiego zastępczego. A jest to kabelek od dysku zewnętrznego, na który własnie parę dni temu zgrałam całą myślozawartość. Z powodu czyszczenia i formatowania dysków w komputerze stacjonarnym. Sześćset gigabajtów myślozawartości! Jedyne proponowane mi rozwiązanie przez mądrych panów w sklepach i punktach naprawczych to kupienie za minimum 250 pln drugiego dysku tej firmy i podmiana kabelka. Tylko, że ten drugi kabelek też się pewnego dnia urwie, bo to zuy kabelek jest! Zaraz mnie szlaK trafi z najbardziej zajadłych szlaków. Odpowiedz Link
tojajurek Re: Kabelek! 04.03.13, 16:35 A już myślałem, że Agent Tomek za Tobą łazi. A to po prostu dyskopatia. Dobrze, że tylko zewnętrzna, choć też wkurzajaca. A swoją drogą - że też Szanowne Panie muszą wciąż coś czyścić. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Kabelek! 04.03.13, 16:44 Nie ja czyściłam, nie ja! Młody czyścił zwany jednym z moich dzieci, bo mu się coś ubzdurało, co w praktyce znaczy, że wymyśla sobie zajęcia najrozmaitsze, coby się do matury nie uczyć (patrz wątek Gata). Odpowiedz Link
gat45 A jaka rasa ? 04.03.13, 16:57 +/- 10-letni Trekstor z podwójnym wejściem USB od strony komputra ? Odpowiedz Link
magdolot Re: Kabelek! 04.03.13, 16:37 Ić na FK i zawrzyj znajomoś ze właścicielem bliźniaczego dysku, co mu się jeszcze kabelek nie urwał w... nać? Pożyczyć na chfilkę do zgrania i kupić lepszy dysk, nie da capo al fine? O? Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: Kabelek! 04.03.13, 17:03 Możesz mi podać typ dysku? O co chodzi.. Dyski zewnętrzne są albo standardowymi dyskami ATA/ SATA opakowanymi w pudełko z interface ( przejściówką) do USB/ eSATA, lecz spotkałem również dyski, ktorych elektronika jest zakończona gniazdem USB. Jeżeli uszkodzony jest sam kabel to nie widzę najmniejszego problemu żeby kupić nowy . Nowy kapelek ( kable są zestandaryzowane), nie dysk. Jeżeli uszkodzone jest gniazdo to również można się starać je naprawić lub w przypadku rozwiązania wymienionego w pierwszym zdaniu kupić nową obudowę i przełożyć dysk. SzlaK nie trafi. SzlaK ma zeza. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Kabelek! 04.03.13, 17:12 o taki allegro.pl/adata-classic-ch94-usb-1tb-2-5-gw-36m-wawa-i3030864840.html cały dowcip z tym kabelkiem polega na tym, że jest łamany i jak wsadzam taką samą końcówkę od jakiegoś aparatu to nie wchodzi w obudowę dysku Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: Kabelek! 04.03.13, 17:34 Jeżeli rzeczywiście taki jak podałaś w linku to z tego co widzę z jednej strony jest wytczka USB ( standard) a z drugiej tej od strony dysku mini USB. Problem jest z rozmiarem wtyczki. Czeka Cię wycieczka do podziemi pod GUS ( z tego co kojarzę jesteś z W-wy) i na pewno w którymś sklepie Ci podobny kabelek dobiorą. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Kabelek! 04.03.13, 17:47 Też się tam wybieram, albo jeszcze lepiej na giełdę w sobotę, bo tam różni zbieracze mogą mieć nawet oryginalny od padłego dysku. Ale, kurczę, w salonach, gdzie sprzedają identyczne dyski powinni mieć i kabelki. Szczególnie, że ze względu na to, iż on jest krótki i krzywy to prędzej czy później każdy padnie, szczególnie jak się go używa faktycznie jako dysk przenośny, a nie zapasowy zamontowany na stałe. Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: Kabelek! 04.03.13, 18:04 Czego Ty wymagasz od świata zaprojektowanego przez księgowych jako jednorazowy. Jak nie bedzie kabelka to się sprzeda nowy dysk. Ja kiedyś reperowałem znajomej lodówkę, poleciał czujnik, który piskiem w sopranie alarmował o tym, że temperatura w zamrażarce wzrasta i zjawisko to zagraża zgromadzonej w szufladach żywności. Czujnika niet a sprowadzenie tego elementu z zagranicy równało się zakupowi nowej lodówki. Rozwiązaniem było zaskakująco proste. Należało za pomocą kawałka drutu ominąć organ głosowy i pozbawić prawa głosu. Działa do tej pory. Na giełdzie wiesz jak jest. Wizytę na giełdzie z torebką przewieszoną przez ramie zostawiłbym na końcowy etap desperacji. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Kabelek! 04.03.13, 18:20 Zawsze wszystko kupuję na giełdzie. Znaczy jak nie uda się w internecie kupić. Nawet części do stacjonarnego kompa za ponad 2 tysie w gotówce kupowaliśmy z młodym. I ze dwa nowe lapki. Z prostego powodu lubię giełdę, bo się targuję do krwi ostatniej. I zawsze mi się udaje. Jak kupuję 100 płyt dvd to wytarguję pisak chociażby. Taka jestem! Ale tylko na giełdzie komputerowej. Paradoksalnie faceci, którzy widzą kobitę w wieku średnim, która wie, czego chce i nieco się zna, są w stanie pójść na znaczne ustępstwa. Ze zdziwienia chyba :) A pieniądze trzymam zwykle w miejscach bezpiecznych, a nie w torebce na ramieniu. Zresztą jak pójdę po kabelek to i fortuny w gotówce mieć nie będę. O jeszcze w jednym takim sklepie z płytami dvd i innymi takimi pod GUSem się swego czasu namiętnie targowałam. A potem to nawet nie musiałam się targować od razu dostawałam zniżki i gratisy. A pomyśleć, że na bazarku warzywnym ani mi przez myśl nie przejdzie negocjować ceny. Dziwne. Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: Kabelek! 04.03.13, 20:21 Dziwne zaiste jeżeli weźmie się pod uwagę iż na marchewce i piertuszce sprzedawcy mają wyższa marżę niż na kabelkach usb. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Kabelek! 04.03.13, 20:37 Nieno o kabelek się nie będę targować. Zabawa się zaczyna od złotych 200 i trzech rzeczy u jednego sprzedawcy :) Odpowiedz Link
man_sapiens Re: Kabelek! 04.03.13, 21:31 Według tego co widzę i czytam, każdy "normalny" kabelek USB (od strony komputera) do miniUSb (od strony dysku) powinien być OK. Ale: na zdjęciach widać, że oryginalna wtyczka (kątowa) po stronie dysku jest dość wąska i mieści się w szczelinie zrobionej wokół obudowy dysku. Wiele standardowych wtyczek miniUSB ma stosunkowo szeroką część plastikową i być może ten plastik nie pozwala Ci dopchnąć wtyczki do końca. Wtyczka na zdjęciu jest raczej wąska, ale wiele jest szerszych: Ponieważ kabelki miniUSB są powszechnie dostępne (np. w każdym MediaMarkcie i temu podobnych) i tanie, możesz - jeżeli to jest faktycznie problem - spróbować ostrugać tą plastikową część wtyczki tak, żeby zrobiła się węższa. Weź ostry nóż, wypij łyk Chianti (zrób to w każdym razie, moją dyskopatię łagodzi) i delikatnie pościnaj cienkimi wiórkami plastik z obu stron wtyczki tak, żeby stała się węższa. Uwaga: struga się zawsze od siebie, żeby się nie pociąć. Możesz też wtyczkę spiłować z obu stron grubym pilnikiem albo papierem ściernym. Nie uszkodzisz (raczej) samych przewodów w środku, bo one na pewno nie są szersze niż metalowa część wtyczki. Możesz też dysk zapakować do kieszeni, przy wejściu do sklepu zameldować go ochroniarzowi i na stoisku poszukać - może będzie kabel odpowiednio wąską wtyczką. Standardowy, nie kątowy kabel jak oryginalny, nie da się tak zgrabnie owinąć wokół obudowy dysku, ale to na pewno dzielnie zniesiesz. Jeżeli moje domysły idą w dobrym kierunku a miałabyś kłopoty z ostruganiem wtyczki (albo kupieniem odpowiednio wąskiej), to daj znać, wyrychtuję taki kabelek u siebie i podeślę go. Panowie sprzedawczyki, którzy namawiają cię na kupno nowego dysku nie są uczciwymi handlowcami... Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Kabelek! 04.03.13, 21:50 Dzięki:) Właśnie o tę piekielną wąskość chodzi. I przez nią się właśnie ten cholernik urwał, bo plastik wyszedł był a metalowa część została w gnieździe. Tam jest tak wąsko, że nawet kabelek od kundla zwanego czytakiem (tam jest micro usb) nie wchodzi w obudowę. Ani żadne kabelki od telefonów i smartfonów. Za rady skrobalnicze dzięki piękne, bo są genialne, a nie wpadłabym na to, chociaż przecież jestem skrobakiem i ścierakiem doświadczonym wieloletnimi pracami ręcznymi wszelakiego rodzaju także na meblach i to całkiem sporych meblach. Ten ktoś, kto wymyślił taki model kabla i nie wpadł na to, że się będą urywać powinien się w piekle smażyć. Odpowiedz Link