gat45
14.07.13, 07:51
Zaczęło się (w mojej głowie) od tego wpisu Witkajs w sąsiednim wątku :
man_sapiens napisał:
> Myślisz, że Hoser troszczył się o zdrowie Lemańskiego?
> Dlaczego antysemici tak wstydzą się swoich poglądów...
Poprawność polityczna, nie pozwala obnosić się ze swoimi ksenofobicznymi postawami, w stosunku do innych narodów, również...
No więc jak to jest z tą PP ? Dobre toto czy złe w ostatecznym rozrachunku ? Czy w imię wolności słów i poglądów należy pozwalać na wszystkie wypowiedzi, czy w imię higieny społecznej niektórych zabronić ? Żeby nie siały zamętu w nieskażonych jeszcze umysłach ? Ja nie widzę dobrego rozwiązania. No, chyba że najzwyczajniejsze dobre wychowanie, ale to mrzonka.
W Polsce jest pod tym względem przedziwnie : leciutko zakłada się prawne kagańce (ochrona wartości chrześcijańskich, stosunek do reżimów totalitarnych), ale z pełnym przekonaniem mówi się o wolności słowa jako o wartości najwyższej. Nie widząc paradoksu. Czyżby nadmiar romantyzmu wtupał w ziemię poczucie humoru ? To prawdziwe, które pozwala widzeć własne niedociągnięcia i śmiesznostki i śmiać się z nich ? Bo to śmiechu warte, przyznajcie.
Ale co tam. Jeszcze troszkę, a sejm nam wszysko uchwali : historię, literaturę, co jeść którym sztućcem i o której godzinie siusiu. Nie będzie potrzebna żadna poprawność polityczna, wszysko będzie w kodeksie karnym. No, może niektóre sprawy w cywilnym. Raj na ziemi będzie. Co ? Mówicie, że nie ? Przekonajcie mnie, błagam !