ploniekocica Re: Chmielewska nie żyje... ["] 07.10.13, 17:43 :((((' nawet tam, jeśli jest tam, radosnym kurcgalopkiem się przemieszcza. Kiedyś mieszkała niedaleko mnie i spotykałyśmy się w spożywczaku zwanym "Wandzią". Odpowiedz Link
czan-dra Re: Chmielewska nie żyje... ["] 07.10.13, 17:45 Dzisiaj jest czas na "Ostatnie zdanie nieboszczyka", przegoni żal. Odpowiedz Link
ave.duce Re: Chmielewska nie żyje... ["] 07.10.13, 17:50 Byle nie "Wszystko czerwone", bo od razu się wyda, kto jest UBekiem, eSBekiem, ZOMOwcem, etc. Odpowiedz Link
czan-dra Re: Chmielewska nie żyje... ["] 07.10.13, 17:52 Co mi z tym "Ostatnim" się wyskoczyło, miało i ma być "Całe zdanie nieboszczyka". Odpowiedz Link
gat45 Re: Chmielewska nie żyje... ["] 07.10.13, 19:19 Właśnie bardzo dobrze Ci się wyskoczyło Krystaliczny lapsus, czyli cała prawda Chmielewska... To jej postaci ukształtowały wyobrażenie mołodych Magadańców o "polskoj żenszczynie". Nie sprostałam :( Odpowiedz Link
damakier1 Re: Chmielewska nie żyje... ["] 07.10.13, 19:16 Ale cośmy się dzięki Niej i, mam nadzieję, z Nią razem ubawiły, to nasze! Odpowiedz Link
magdolot Re: Chmielewska nie żyje... ["] 07.10.13, 23:33 Heeej, tyyy! Wielce szanowna pani! Żyjesz?! - zaryczał cieć... Mój dziad fortunę w Monte Carlo... Rany Boga! Bomba mojej babki! A po jeziorze pływają peryskopy. Tereska miała zielone oczy, jako i ja, rąbała drwa zajadle, jako i ja. Ja długo przed lekturą zaczęłam, ale potem mi się zestroiło jakoś... Jak ktoś nade mną litościwie wzdychał i robił mi wyrzuty, że chyba jestem jakaś nienormalna i że w ogóle istnieję, to bohaterowie Chmielewskiej utrzymywali mnie przy życiu, bo im się zdarzało podobnie, więc nie byłam jedyna. Piękna Pani :))) Odpowiedz Link
jola.iza1 Re: Chmielewska nie żyje... ["] 08.10.13, 02:17 Pora umierać , albo zejść a bocze drogi :( Odpowiedz Link
jola.iza1 Re: Chmielewska nie żyje... ["] 08.10.13, 02:18 to "N" to muszę całkiem ręcznie myszką Odpowiedz Link