Dodaj do ulubionych

Thoreau i już!

28.12.13, 08:53
Szanowni Państwo

W związku z wczorajszym definitywnym wypowiedzeniem przez moje Państwo umowy społecznej zawartej ze mną i pt Publicznością 24 lata temu, udaję się niniejszym na emigrację wewnętrzną. W razie Niemca, sadzę motylkowe i oddaję się tfurczości za tym stawem co wiecie
pozdrawiam Was serdecznie
wasz Widz102
Obserwuj wątek
    • ave.duce Dla emigrantów wewnętrznych 28.12.13, 15:08
      jest miejsce:

      forum.gazeta.pl/forum/w,89075,142893484,142893484,Kacik_do_siedzenia_na_emigracji_wewnetrznej.html
      Wybór należy do Ciebie ;)
      • magdolot Re: Dla emigrantów wewnętrznych 29.12.13, 01:02
        Pozdrawiam serdecznie niemniej, choć nie wiem ossochozzzi, chociaż się troszku domyślam, bo jak nie wiadomo, to pewnie o kasę... Zarypali nam? A wnuki niech się potopią?
        • widz102 Re: Dla emigrantów wewnętrznych 29.12.13, 06:17
          Nie o kasę:(. Głównie o konstatację, że nastąpił powrót do totalu za fasadą demokracji, że konstytucja i prawa podstawowe to już jedynie papier do kibla, no i ... że ludzie którzy to Polakom zrobili- przez co otworzyli bramę dla znacznie większego zła już wkrótce, rzeczywiście cofnęli kraj wprost do lat 80., tyle że lepiej udrapowanych butaforią... A siebie postawili tam gdzie stało wtedy zomo, niestety. Także przez bezkarne szerzenie bezwzględnych kłamstw. Spójrz na art. 31 kodeksu rodzinnego, na art 21 konstytucji, w tym kontekście na dzisiejsze łgarstwo tuska (to o konstytucyjności kradzieży, której dokonał), na ten- znowu ICH- kłamliwy do spodu język propagandy z zapluwaniem prawdy, na zabity z premedytacją system trójpodziału władz, a zrozumiesz to co i ja: że Polaków właśnie pozbawiają kardynalnych praw i wolności ci, którzy mieli jej bronić, a co najgorsze - że sami Polacy na to pozwalają. Skoro konstytucję można ot tak sobie zamienić w papier toaletowy, a społeczeństwo nic, to oznacza kryzys państwowości. W bardzo nieprzyjemnych czasach w dodatku. Dlatego nic tu po mnie. Odchodzę za staw. To państwo już nie należy do obywateli, a jedynie do pierwszych obywateli - znowu. Rubikon już przeszli. Nie chcę bezsilnie patrzeć na agonię Rzeczypospolitej wśród obojętności jej mieszkańców, wspominając ostatnie wersy "Folwarku zwierzęcego" i rok 89.
          Rozszarpywaną przez pospolitych łajdaków i bandytów strojących się w piórka "przyjaciół ludu i denokracji". Nie chcę tego obserwować, bo wiem, czym to się skończy (tym samym co zawsze). Pora mi nad Walden.
          • magdolot Re: Dla emigrantów wewnętrznych 29.12.13, 14:20
            Rubikon mój grupowo zerżnęli już dawno i ciągle się tym jeszcze nasładzają...

            Jakieś 20 lat temu, kiedy wolą świętoszków i w imię hipokryzji spuszczono mnie do podziemia, oddano w pacht papieżowi moje kardynalne prawa i wolność mą razem z racjonalizmem i odpowiedzialnością. Kiedy ginekolodzy mi fałszywie współczuli, bo według nich ktoś z 13 latami przerwy między dziećmi musiał być biedną ofiarą wiadomej ustawy... kiedy [kolejno i niezależnie od siebie] trzech chirurgów ZAMIAST zbadać i opatrzyć mój napuchnięty po upadku kciuk, zajmowało się wyłącznie moralnym pouczaniem mnie o dobru mojego płodu i żadnego z nich nie obeszło JAK będę płoda przewijać bez ręki prawej... i sobie chwalę, że poza tym byłam zdrowa jak koń. 20 lat temu banda świętoszkowatych pojebów prawem odebrała mi podmiotowość oraz sumienie. Bym miała wyemigrować, bym to zrobiła wtedy.

            Od tej pory obserwuję kolejne paroksyzmy owej świętoszkowatej paranoi i czekam.

            Śmieszy mnie Konstytucja i Kodeks Rodzinny, bo to papierki bez znaczenia, służące głównie za listki figowe. I większość kobiet wie, że nie ma co na nie liczyć - statystyki pokazują, że najwięcej zwolenników związków partnerskich, to młode kobiety. Se obejrzały na matkach, jak to fspaniale działa...
            Czekam, kiedy kobiety żyjące w tym świrówku przestaną wypłakiwać swój ból i wpojone im przez pojebów poczucie winy w gabinetach psychoterapeutycznych i dojrzeją do wystawienia rachunku i skopania kilku dup, bo echa stamtąd dobiegające mnie regularnie mrożą.

            W historii z panem Zollem przeraża mnie zaś to, że lud ślepo dąży na barykady pod hasłem "usiłują zaostrzyć" i nie dostrzega, że Zoll w jednym maleńkim fragmencie ma rację. Tak jakby ta zbrodnicza, kretyńska, bezmyślna i omijająca sedno problemu ustawa, ustawa co uniemożliwia mądre i rzeczywiste działanie... była nie do ruszenia, bo? Bo bandy niedouczonych patafianów już od lat używają prawa do doraźnego onanizowania się? Bo to nihil novi sub sole III RP? Bo homo sovieticus ciągle jeszcze nie dojrzał do podmiotowego kopania trzech setek skretyniałych dup w trzydzieści kilka milionów?

            Ja ciągle czekam i knuję w kąciku, a jak już mam powyżej kukardy o kilometr, to sięgam po Pratchetta, bo on mój wunderwafel na złapanie dystansu jest. Właśnie cisnęłam po 50 stronach przeintelektualizowanym onanistą hiszpańskim spod choinki w tomach trzech, psychoterapeutą niespożytym i bardzo dynamicznym z tych, co nawet nie pofatygują się zapytać, czy pacjęt wyraża zgodę na terapię fstrząsową, o pretensjonalnym imieniu Xavier... i jadę z Vimesem do Uberwaldu i hak im fszystkim w smak i penis im w żółte kalendarze i gruszka do fartuszka i tryt z deuterem też, żeby im pourywało fartuszki i wyszły im fintifluszki i niech się grupowo walą na ryj beze mnie, a jak mają chęć to i w anus, serdecznie! Bo stawu nie mam, a filozofom nie ufam.
    • ave.duce Re: Thoreau i już! 29.12.13, 08:53
      No proszę - jednak dla niektórych wciąż byt ważniejszy...
      • widz102 Jak się sowietyzuje na nowo, to się tak ma! 23.01.14, 11:33
        A dziś w GW taki kawałek mi wpadł, a propos:
        Naród który za kawałek bezpieczeństwa wyrzeka się kawałka wolności, nie jest godzien ani jednego ani drugiego i utraci je obydwa.
        A wymyślił to Beniamin Franklin.

        I słusznie wymyślił. Czego dowodzi dzisiejsza tu np. dyskusja o lekarzach (bo nie tylko o OFE i Konstytucję tu chodzi, ale o mozaikowy szybki rozpad podstawowych WARTOŚCI i IDEI tworzących relacje społeczne w obecnym kadłubowym - jeśli chodzi o oferowane usługi ludziom - państwie polskim).
        Weterynarze działają bez państwowego pośrednictwa? Stomatolodzy? Więc w czym problem jesli chodzi o likwidację NFZ i powrót do konkurujących ze sobą Kas Chorych w których NAPRAWDĘ pieniądze szły za pacjentem?
        Kiedyś w Kasie Chorych - angioplastyka mojego ojca - oczekiwanie trzy dni. Dosłownie. Dziś - w NFZ - dwa lata. Cztyli termin pośmiertny. A pieniądze niewiele się różniące na system.
        No ale jak widać nawet tu - prywatne lekarze są zue, zue i jeszcze raz zue.... Tudzież prywatne ubezpieczenia. Jeszcze bardziej zue. No wręcz gorsze niż megazue ofe.
        A problem jest w tym, że usługi społeczne w Polsce typu lecznictwo są nadal socjalistyczne. Na państwowym sprzęcie w państwowym czasie - nabór do prywatnych usług i ich prowadzenie. Tylko tak ma się prawdziwą kasę w tym fachu. W dodatku nieopodatkowaną zazwyczaj. A ta gigakasa pójdzie się walić, gdy tylko w Polsce wprowadzonoby normalny system ubezpieczeń, gdzie pieniądze idą Z pacjentem. I możliwość współpartycypacji finansowej pacjentów na normalnych ubezpieczeniowych zasadach a nie pod stołem.
        A tego nie chcą przede wszystkim właśnie lekarze. Ale ci zarabiający po 22 kpln a nie po 3-4 kpln, żeby była jasność. Ci, którzy utrzymują dla swych własnych korzyści patologiczny system ordynatorski (to zupełnie jak z polską nauką - nie zauważacie?)
        Mniej świadomego konserwowania socjalizmu przez niewydolne i wrogie obywatelowi państwo będące dziś własnością kasty populistów , więcej normalności i wszystko będzie cacy.
        Ale - naród przecież chce BEZPIECZEŃSTWA szczwanie rozgrywanego przez nieuczciwych do spodu polityków-populistów . To dla niego zgodził właściwie biernie na nacjonalizację bez odszkodowania ewidentnej swojej WŁASNOŚCI w OFe, to dla niego (oczywiście w formie świadomie wmawianej przez demagogicznych polityków) toleruje dziś NFZ i złodziejski system fikcji tzw. "powszechnej opieki zdrowotnej", to dla niego oddaje tym obecnym łachudrom-politykom - swoją WOLNOŚĆ DO.
        A skoro tak - należy mu się jej utrata, wraz z utratą bezpieczeństwa. Co jest współwiną durni i bandytów udających polityków, którzy przez swą niekompetencję, durnotę i żądzę władzy=konfitury - odbudowali w Polsce dominującą dziś społeczną mentalność zsowietyzowanego tłumu, a nie aktywnej społeczności.
        Stąd lepiej mi już nad stawem, bo jak mawiał inny gościu - a dokładniej Jefferson Tomek: filozof, polityk, społecznik czy dziennikarz może przedstawić społeczeństwu rzeczywisty stan rzeczy, ale ŻADEN f,p,s czy d. nie zmusi obojętnego społeczeństwa do działania.
        Na czym jechał i pojedzie Kaczor, na czym dziś świadomie jedzie - już dawno poza bandą - populista i faktyczny aksamitny dyktator (dawniej podobno liberał) Donald Tusk.
        cbdu!
        • man_sapiens Re: Jak się sowietyzuje na nowo, to się tak ma! 23.01.14, 17:32
          Nie wiem, co ty nazywasz socjalizmem. Jeżeli ustrój Polski sprzed 1989r. - to jakoś rozumiem twój wpis. Jeżeli ustrój Niemiec, Szwecji czy Austrii - to nie rozumiem.
          • inna57 Re: Jak się sowietyzuje na nowo, to się tak ma! 23.01.14, 18:42
            Cała Europa jest skażona socjalizmem dlatego zdycha.
            • dystans4 Re: Jak się sowietyzuje na nowo, to się tak ma! 06.02.14, 10:07
              Potwierdzam.
              Na to zasługuje (Europa). Trzeba jej życzyć - jak najprędzej. Im szybciej zdechnie, tym prędzej na pustym miejscu zacznie się coś nowego.
              Prof. Andriej Fursow pisał, że Europa weszła w kolejną (zwykle ok. 200-letnią) fazę upadku, po której powstanie nowy model (cały cykl - 800 lat).

              Jesteśmy nad przepaścią, Wodzu, prowadź Prawdziwych Polaków naprzód!
              Niech żyje prezes, niech żyje PiS !!!
              • inna57 Re: Jak się sowietyzuje na nowo, to się tak ma! 06.02.14, 11:19
                Tyle tylko że tym razem agonia będzie długa i bardzo bolesna. Wyeliminowanych zostało tyle czynników stymulujących przyśpieszenie upadku że tym razem może się cykl znacznie rozciągnąć w czasie. Dodając do tego wygodnictwo i apatię społeczną możemy w tym marazmie trwać i trwać. Zaraza czy wojna przyśpieszała cykl i stymulowała szybką regenerację. Na gruzach socjalizmu trudno buduje się coś sensownego. Mamy przed sobą cztery kolejne zmarnowane pokolenia albo co niemniej prawdopodobne "deeuropeizację" starego kontynentu. Pozostaną tu starcy i kaleki a ostatni zgasi światło.
                • dzidzia_bojowa Re: Jak się sowietyzuje na nowo, to się tak ma! 06.02.14, 13:52
                  Już oczami wyobraźni ujrzałam te zgliszcza po upadku państwa. Wizja przedstawiona przez Inkę jest straszliwa. Gdybym była bojaźliwa to pewnie bym wpadła w otchłań rozpaczy oczekując biernie najgorszego. Ale nie jestem i już dość dawno temu postanowiłam działać i to działać naprawdę! Przyhamowało nieco moją działalność zdarzenie losowe lecz teraz zamierzać działać ze zdwojoną energią. I dodam jeszcze, że nie jestem sama. Działam w prężnym, energicznym i wpływowym gronie społeczników, samorządowców i intelektualistów. W tym miejscu mogę was zapewnić, że społeczeństwo lokalne ani myśli trwać w marazmie i uspokoić zaniepokojonych, że marnować czasu nie zamierzamy.

                  Natomiast zaniepokoiłam się nieco wyczuwalną tęsknotą za wojną lub kataklizmem w poście Innej. Chcę w tym miejscu stanowczo zaprotestować przeciw wojnie jako stymulatorowi zmian. W ogóle przeciw wojnie jakiejkolwiek protestuję!!! I nie zgadzam się z tezą, że następne pokolenia są zmarnowane. I to aż cztery! Głęboko wierzę, że tak źle nie będzie ani za rok ani za dwadzieścia lat. Bo wierzę również w ludzką mądrość, która- jak pokazuje historia- zawsze wygrywa z głupotą i złem.
                  • inna57 Re: Jak się sowietyzuje na nowo, to się tak ma! 06.02.14, 14:38
                    Jestem ostatnią osobą która tęskniłaby za wojną lub kataklizmem. Wojna owszem jest stymulatorem gospodarki i postępu ale musi być dodatkowy warunek, ta wojna toczy się nie na naszym terytorium.

                    Ruchy oddolne są bardzo cenne tyle tylko że w obecnym ustroju panującym w unii którą można jednoznacznie określić jako BIURWOKRACJA POZORNIE PARLAMENTARNA to te oddolne ruchy są mocno ograniczane. Najlepszą lokalną inicjatywę, najlepszy dobry pomysł można zniszczyć obudowując je rygorystycznymi ramami bzdurnych przepisów. Mało kto wie że radosna twórczość biurokratów rośnie w takim tempie że już wkrótce najprostsza codzienna czynność, najzwyklejszy codzienny przedmiot zostanie zamknięty w sztywnych ramach przepisów, norm i kodeksów.

                    Gdy w ostatnie siarczyste mrozy jedna z radiostacji postanowiła częstować stojących na peronach zmarzniętych podróżnych gorącą herbatą to w ciągu dwóch godzin zostali przegonieni. Uzasadniano to brakiem odpowiednich zezwoleń. Ponieważ załatwienie takich zezwoleń zabiera zwykle od 14 do 30 dni, fajna inicjatywa (nawet jeśli w podtekście była reklama) umarła na samym starcie. A ci dla których kubek gorącej herbaty mógłby stać się czymś ważnym musieli obyć się smakiem. A koksowniki na ulicach miast otoczone wysokim płotem wyglądały idiotycznie.

                    Nie oszukujmy się nie ma większych szans na rozprawienie się z biurwokracją. To jest samonapędzający się układ. Jedyne co oni potrafią to produkcja przepisów, zestawień, ramek, tabelek k
                  • inna57 Re: Jak się sowietyzuje na nowo, to się tak ma! 06.02.14, 14:52
                    Jestem ostatnią osobą która tęskniłaby za wojną lub kataklizmem. Wojna owszem jest stymulatorem gospodarki i postępu ale musi być dodatkowy warunek, ta wojna toczy się nie na naszym terytorium.

                    Ruchy oddolne są bardzo cenne tyle tylko że w obecnym ustroju panującym w unii którą można jednoznacznie określić jako BIURWOKRACJA POZORNIE PARLAMENTARNA to te oddolne ruchy są mocno ograniczane. Najlepszą lokalną inicjatywę, najlepszy dobry pomysł można zniszczyć obudowując je rygorystycznymi ramami bzdurnych przepisów. Mało kto wie że radosna twórczość biurokratów rośnie w takim tempie że już wkrótce najprostsza codzienna czynność, najzwyklejszy codzienny przedmiot zostanie zamknięty w sztywnych ramach przepisów, norm i kodeksów.

                    Gdy w ostatnie siarczyste mrozy jedna z radiostacji postanowiła częstować stojących na peronach zmarzniętych podróżnych gorącą herbatą to w ciągu dwóch godzin zostali przegonieni. Uzasadniano to brakiem odpowiednich zezwoleń. Ponieważ załatwienie takich zezwoleń zabiera zwykle od 14 do 30 dni, fajna inicjatywa (nawet jeśli w podtekście była reklama) umarła na samym starcie. A ci dla których kubek gorącej herbaty mógłby stać się czymś ważnym musieli obyć się smakiem. A koksowniki na ulicach miast otoczone wysokim płotem wyglądały idiotycznie.

                    Nie oszukujmy się nie ma większych szans na rozprawienie się z biurwokracją. To jest samonapędzający się układ. Jedyne co oni potrafią to produkcja przepisów, zestawień, ramek, tabelek które niczego nie wnoszą.

    • mariner4 "Prawdziwi" nie pójdą na emigrację 23.01.14, 11:53
      wewnętrzną. a Ciebie i tak tam znajdą.....
      M.
      • widz102 Re: "Prawdziwi" nie pójdą na emigrację 23.01.14, 12:31
        "Prawdziwi" upadną szybciej niż przyjdą. Potrwa to trochę, ale tak czy siak będzie koniec z nimi.
        Ale dziś - mogą dojść do władzy tylko przez łgarstwa i draństwa "nieprawdziwych" populistów udających liberałów. Jak ktoś ma do wyboru "wzorzec prawdziwości" albo marną jego kopię - i tak zagłosuje na "prawdziwych". Ale jak komuś ta marna kopia na sam początek podszywania się pod "prawdziwych" - od razu, na wyrwę i wbrew konstytucji podgrandziła emerytalne zdywersyfikowane oszczędności kilkunastu lat - to nie będzie patrzył - prawdziwa czy nieprawdziwa ta nędzna kopia, - tylko kopnie w d... aż zadudni!
        • mariner4 Rozumiem. Samo się zrobi 23.01.14, 13:07
          A my potem sobie z tego skorzystamy. Jakie to mądre!
          "Złe rządy wybierają porządni ludzie, którzy nie chodzą na wybory."
          "Prawdziwi" są silni zdyscyplinowaniem.

          I taka stara przypowieść żydowska:
          Rabin miał urodziny. Gmina w prezencie postanowiła mu dać w prezencie beczkę wina. W tym celu każdy Żyd miał do beczki wlać litr wina. Jeden skąpy Żyd sobie pomyślał, że jak wleje litr wody to w tej ilości nikt tego nie zauważy.
          I rabin dostał beczkę wody.....

          To mądra przypowieść.
          M.
          • widz102 Nie próbuj wzbudzać w wyborcach poczucia winy! 23.01.14, 13:30
            Wiesz, ja akurat tu (i indziej;) niewiele piszę, bo właśnie ROBIĘ. Ale jeśli głównym hamulcowym i głównym wrogiem społeczeństwa obywatelskiego i konstytucyjnego państwa prawa jest dziś sam premier i jego (wybrane przez niego samego) zaplecze - politycy-populiści podkręcający mu bębenka, bo to niby dobry sposób na przejęcie części elektoratu "prawdziwych" - to o czym Ty właściwie mówisz?
            Trzeba być skończonym ...... (tu niech każdy sobie wpisze co mu w duszy gra), żeby pokazać wała własnemu wieloletniemu twardemu elektoratowi (a ze 30 procent wyborców lekko licząc) i go okraść bezprawnie, licząc że się w ten sposób da przypodobać cześci elektoratu "prawdziwych" a w dodatku nawiąże się trwałą nić sympatii z millerowcami i nie zostanie się później przez nich wydupconym.
            Trzeba być skończonym ....... (j.w.), żeby bazując na nicnierobieniu i zaniechaniu wyprowadzania Polski z najgorszych przetrwalników real-socjalizmu i totalu - a nawet na wrzucaniu tam z powrotem całych obszarów przez ćwierćwiecze zda się - od niego już uwolnionych - myśleć, że lemingi będą w masie swej nadal głosować na zdrajców ich sprawy i ich interesów, ba! - zdrajców demokracji i praw człowieka - tylko z obawy przed jakimś tam "większym złem".
            A jesteś pewien, że unieważnienie w Polsce prawa do równości i własności - które już się za sprawą Tuska w Polsce podeptanej Konstytucji dokonało, unieważnienie trójpodziału władz i podporządkowanie dwóch ich filarów władzy wykonawczej, likwidowanie państwa prawa, likwidowanie mechanizmów rynkowych w kolejnych sferach aktywności społecznej - jest ciągle MNIEJSZYM ZŁEM?
            Bo szczerze mówiąc - obłuda i kłamstwo w takim Tuska działaniu jest równa obłudzie Kaczora.
            Zaś efekty - nie gorsze niż kaczorowe (i nie mów, że kaczor też chciał ukraść kasę prywatną ludzi z OFE bez odszkodowania - bo JEDNAK pierwszy zrobił to Tusk. I nie mów - że kaczor też nie naprawił systemu lecznictwa - bo jednak 6 lat na to miał Tusk nie kaczor. co nie oznacza, że ktokolwiek o zdrowych zmysłach zamierza na kaczora z tego powodu głosować.
            I jeszcze jedno - nie staraj się wzbudzać w byłych wyborcach PO poczucia winy, że to niby oni dopuszczą PiS do władzy. Bzdura lita. PiS o swój żelazny elektorat dba. Gdyby PO o swój żelazny elektorat dbała choć po części tak jak PiS o swój, a nie zdradziła go o zmroku (liberalizmu) to dziś byłoby 35 do 29 dla PO a nie 29 do 22 dla PiS.
            I co - to niby ja i tacy jak ja mamy być winni tego, że Tusk oszukał nas - swoich wyborców? Żarty! No chyba że sugerujesz tym samym, że moją winą jest danie Tuskowi okazji do grabieży i oszukiwania swych wyborców, zgodnie z zasadą iż okazja czyni złodzieja.
            No ale jeśli tak - to moja wina nie polega na tym, że DZIŚ już nie jestem jego wyborcą, ale że WCZORAJ w ogóle takiego fałszywego populistycznego nieroba wybrałem.
            • inna57 Re: Nie próbuj wzbudzać w wyborcach poczucia winy 23.01.14, 14:13
              Czy pozwolisz mi podpisać się pod tym obiema rękami ?

              Zdradzenie interesu swojego elektoratu w imię taniego populizmu to zbrodnia. Żadna z obietnic przedwyborczych Tuska nie została spełniona. Premier na własne życzenie otoczył się kamarylą służącą nie państwu tylko własnym drobnym interesom (to jeszcze pół biedy) lub organizacjom takim jak opus dei (to już cała bieda). Głosowałam na człowieka który miał zadbać o społeczeństwo obywatelskie a dziś okazuje się że zmarnowałam swój głos na nawróconego na wiarę ojców socjalistę. Ani wiara rzymskokatolicka ani ideologia socjalistyczna nie są sposobem na urzeczywistnienie zapisanej w Konstytucji idei demokratycznego państwa prawnego.
              Masz rację nasi rządzący od wielu już lat uczynili z Konstytucji RP zwitek papieru który nadaje się jedynie do powieszenia w dworcowym kiblu. Ta uwaga dotyczy wszystkich rządów od 1997 roku.
              Utrwalenie składu parlamentu zagwarantowało wąskiej grupce wygodne życie na koszt społeczeństwa bez ponoszenia żadnej odpowiedzialności za swe czyny.
              • widz102 Re: Nie próbuj wzbudzać w wyborcach poczucia winy 23.01.14, 15:21
                I o to właśnie chodzi:
                Z jednej strony zakłamani drobni geszefciarze rozwalają społeczeństwo obywatelskie pod hasłem populistycznego instytucjonalnego neosocjalizmu maskujacego ich degrengoladę etyczną i kompetencyjną, z drugiej strony klasyczni narodowi socjaliści marzący o nowych kz-lagrach rozwalają społeczeństwo obywatelskie pod hasłami niczym z programu NSDAP z 1928 roku, nad tym wszystkim namaszczeni hodowcy danieli i obrońcy miłośników dziecięcych ciał prawią ex ambona o uczciwości a przy okazji swoimi zombie atakują nie swoich więc konkurencyjnych jałmużników (z uporem łatających dziury w systemie konserwowanym przez WSZYSTKIE strony sceny politycznej)....
                A wszyscy oni (może tylko bez jałmuzników, bo ci obrywają od razu w oba policzki) z rozkoszą dupczą (czytaj - w biały dzień ograbiają pod szczytnymi hasłami) tzw. lud. I coraz bardziej dziwią się przy tym, że lud co prawda jeszcze nie wali ich w mordę cegłą, ale już z rosnącą niechęcią, przed każdym kolejnym wydupczeniem "pro publico bono", obronnie zaciska pośladki i powszechnie udaje niemowy, albo przynajmniej obcokrajowców - mentalnie, ekonomicznie i koniec końców - politycznie.
                A wokół zamiast normalnego z góry na dół i z dołu do góry reformowania tego co złe przez światłych reprezentantów obywateli i oświecony lud - oficjalne nazwanie przez św.repr. reformowaniem - bezczelnej grabieży i likwidacji a to tego, a to owego (dlaczego? z powodu własnej nieudolności. po co? BO TAM SĄ PIENIĄDZE!), na przemian z wsadzaniem sobie przez tychże św.repr. husarskich pióropuszy w dolną część pleców i pobrzekiwaniem szabelką (w sytuacjach bezpiecznych i spokojnych) na przemian z pełną wyższości ciszą (gdy trzeba walić pięścią w stół). Osobliwie powszechnie stosowane to ostatnie jest przez rozmaity żarłoczny drób obojej maści, wartej siebie nawzajem w pełni, zresztą.

                Wiesz dlaczego naprawdę upadła I Rp? Wcale nie dlatego że chęć zaborów, okrutne cysorze, zbrojne ich hufce, Dideroty wśród Katarzyn i takie tam.... sztukaterie dla dziatwy szkolnej.
                BO SIĘ WIĘKSZOŚCI NARODU POLSKIEGO (wówczas szlacheckiego) po setkach lat wewnętrznej i zewnętrznej rozpie...duchy samodzielna Polska JUŻ ZWYCZAJNIE i PO PROSTU NIE OPŁACAŁA. Ani jako biorca podatków, ani jako ich dysponent.

                A wiesz dlaczego obecnie, w takim samym jak w XVIII wieku bagnie niekompetencji i arogancji napompowanych chciwością oszustów udających polityków i polskozbawów (obojętnie jakiej proweniencji) upadnie III, IV i każda inna podobnie jak dziś (nie)działająca Rzeczpospolita?
                BO SIĘ TAKŻE JUŻ ABSOLUTNIE NIE OPŁACA WŁASNEMU NARODOWI! A jeśli ktoś ma inne zdanie - proszę o rzeczowe kontrargumenty. Że jednak nadal się opłaca, bo jakieś tam ważne sprawy ludzi są u nas rozwiązywane lepiej, szybciej i taniej niż u konkurencji za tą czy inną miedzą. Niestety - coraz trudniej to zobaczyc, przez co rosnąca społeczna frustracja i obojętność.
                Której onże zdroworozsądkowy naród polski daje widomy a rosnący wyraz - a to milionami emigrując gdzie popadnie, a to wchodząc kolejnymi milionami od nowa w szarą strefę, a to przenosząc się równie masowo nad Walden właśnie. Jeśli środkami obywatelskimi i prawnymi przeciwdziałać się aksamitnemu bezprawiu hucpiarzy i czarno-czerwono-brunatnej zarazie już się nie daje, a na razie sq...le udający pierwszych obywateli i populiści udający liberałów nikogo jeszcze po prostu do lasu nie wywożą i nie zabijają, co usprawiedliwiłoby natychmiastowe powywieszanie ich przez lud w ramach sankcji za zerwaną UMOWĘ SPOŁECZNĄ na najbliższych latarniach.
                NA RAZIE, dodajmy, bo dekompozycja społeczeństwa obywatelskiego i państwa prawa przez stada łobuzów działających w bandach udających partie zawsze (w Polsce też) idzie aż do końca - jak historia uczy.

                Dowód? Statystyki emigracji, wyhamowanie dochodów podatkowych, coraz liczniejsze szałasy nad stawem, ewidentnie rozpadające się struktury i wartości społeczne (statystyczne całkowite wyhamowanie przyrostu kapitału społecznego liczone miernikami) w sytuacji, w której największym wrogiem dawnych obywateli jest ich własne państwo. Ukradzione im bezczelnie przez wspierające się nawzajem w ramach jednej sitwy szajki ludzi marnych i nikczemnych. I tyle.
            • mariner4 Chyba Polsce dobrze zrobi przejście 23.01.14, 14:32
              przez rządy PiS. Tego forum już nie będzie....
              M.
              • widz102 Re: Chyba Polsce dobrze zrobi przejście 23.01.14, 15:43
                Jeśli będzie potrzebne, to forum będzie. Nawet jeśli przez jakiś czas będzie trzeba rozsyłać kolejne wpisy przez działających pod przykrywką kurierów;). A zresztą - w końcu internet jest amerykańców a nie nasz, więc łatwiej będzie NSA odciąć od niego polskich głąbów udających polityków niż polski lud, jeśli oczywiście to się tylko dla onychże Amerykanów okaże opłacalne;). Zdaje się że Polska nie robi wzorem Rosjan i Chin własnego narodowego systemu operacyjnego, własnych wyszukiwarek i własnej sieci. Co z góry oddaje ją tzw. zachodniej demokracji w wieczne używanie za pomocą kodów źródłowych, że tak powiem;). A jak Kaczor podskoczy, to mu się odetnie serwer i może se jak niegdyś w '82 pisać odezwy i rozkazy... Dla własnego kota. (Tuska też to dotyczy, jeśli pójdzie dalej w ten swój lewacki socjalizm, wzorem Chaveza, tylko jeszcze głupiej i bezczelniej).
                Spoko - Tusk to nie Chavez, Polskozbaw to nie Stalin/Hitler (choć pewnie chciałby, oferma!;), Macierewicz to nie Jagoda a tym bardziej Beria, za głupi na to, choć owszem - wśród tych rozmaitych kaczek, gęsi, działaczy z awansu sportowego (biegali z teczką za liderem) i innych takich sierot i miernot intelektualnych i moralnych czy to z PO, czy to z SLD, czy to z RP i innych Gowinów, już nie mówiąc o PiS - akurat Antek jest wystarczająco inteligentny, by robiąc de facto robotę zdrajcy - nadal nie być o zdradę oficjalnie oskarżonym.

                A gdyby rzeczywiście tego forum już nie było (spoko, nie lękajcie się, prawda was wyswobodzi;).... no to przecież nie przez PiS, a przez tych, którzy mogąc Polskę w ciągu niemal dekady uczynić państwem wolnego rynku i demokracji, państwem aktywnych ludzi, państwem w końcu rzeczywistego prawa i realnej sprawiedliwości - olewając sprawę w pogoni za przerobem unijnej kasy z korzyścią dla własnej kasty - oddali powyższe zadanie na własną prośbę, bijąc w kark i gdzie popadnie własny elektorat .... Prawu i Sprawiedliwości właśnie.
                • magdolot Re: Chyba Polsce dobrze zrobi przejście 23.01.14, 20:05
                  Utwierdziłeś mię w planie głosowania na Palikota z nadzieją, że on chociaż krzyż zedrze co nad tym burdelem powisa. Niech nie powisa już więcej, bo to obraża moje uczucia religijne. O.

                  Socjalizm realny miał jedną dużą przewagę nad tym burdelem, co widać na FzD gołym okiem [przepraszam za brzydkie słowo]. Socjalizm realny usiłował wystrugać potulne klony obywatela X... i poległ. W dzisiejszej szkole "uczą kreatywności"... i to właśnie mnie niepokoi!

                  FzD pszetrfa i kropka. Źwierzaki kurierskie mamy. Dama będzie cętralą, bo ma ich najwięcej.
                • erte2 Re: Chyba Polsce dobrze zrobi przejście 23.01.14, 23:20
                  widz102
                  Armagedon, Apokalipsa, Potop, Sodomia z Gomorią i Puszka z Pandorą... Oraz Gorgona i złe Mzimu.
                  Poplątałeś wszystko co poplątać się da i nie da. Z jednej strony chciałbyś państwa liberalnego w którym obywatele sami decydują o sobie, organizują się w samorządy i wspólnoty, decydują o własnych losach ( a w tym i o finansach).
                  Ale zdanie dalej masz pretesje do tegoż państwa że ci NIE GWARANTUJE godnego i w miarę dostatniego życia, niezależnie od tego kim byłeś, co robiłeś i czy byłeś odpowiednio przewidujący i oszczędny. No to zdecyduj się - w te czy we wte. Czy chcesz zjeść ciasteczko czy je mieć, bo jedno wyklucza drugie.
                  Ale przejdźmy do konkretów.
                  Zarzucasz Tuskowi populizm, brak wizji, kierowanie się bieżącymi notowaniami a nawet - może nie wprost, ale kaczymi metodami - wręcz złodziejstwo (tego ostatniego nawet nie będę komentował bo nikt i nigdzie nie znalazł na to nawet cienia poszlaki).
                  Tyle że dopiero on odważył się powiedzieć prawdę o OFE. Że te wizje świetlanej przyszłości pod palmami roztaczane przed przyszłymi emerytami przez te wszystkie Fundusze to pic na wode i fotomontaż, a rzeczywistość to kilkadziesiąt złotych. Że nawet te kilkadziesiąt złotych wypłacane byłoby z naszych podatków, bo wysokie odsetki Obligacji SP tez idą z naszych kieszeni. Że "Koszty obsługi" sięgające kilkunastu procent to typowe oszustwo a wręcz złodziejstwo.
                  Jerzy Buzek wprowadzając tę reformę systemu emerytalnego zapewne kierował się jak najlepszą wolą, a niesiony falą poprzednich (niewątpliwych) sukcesów Balcerowicz załozył że jest nieomylny w każdej kwestii.
                  Ale OFE na polski rynek weszły w czasie kiedy na giełdzie wygrywał każdy matoł a kasa rosła. Ale do czasu.
                  Donald Tusk wprowadzając zmiany naraził się wpływowym osobistościom ze świata finansów którzy zmasowaną kampanią medialną ochoczo podchwyconą przez opozycję doprowadzili do drastycznego spadku poparcia dla niego i rządu. Czy musiał ? Nie. Czy coś z tego ma osobiście ? Czy coś może wpadło mu do kieszeni ?
                  A czy wprowadzając ustawę "67" coś zyskał ? Może gwarancję wygrania następnych wyborów...?
                  Donald Tusk oczywiście nie jest ideałem, choćby dlatego że takich nie ma. I wiele rzeczy zapewne można mu zarzucić, np. niekonsekwencję w sprawie in vitro czy niepotrzebne chlapanie jęzorem o przysłowiowej juz kastracji pedofilów. Ale w sprawach emerytalnych akurat wykazał się umiejętnościa przewidywania i determinacją, niezależnie od przewidywanych nawet konsekwencji sondażowych. Bo uznał że tak po prostu trzeba. I choćby za to tylko dostanie w przyszłych wyborach mój głos.
                  • widz102 Re: Chyba Polsce dobrze zrobi przejście 24.01.14, 06:44
                    A kto ci powiedział, że nie potrafię zapracować na siebie i rodzinę? Manipulujesz niestety, udając że nie rozumiesz konkretnych zarzutów. Np. o złamaniu Konstytucji. No i idziesz ad personam jak Arłukowicz prawie. Dowód na złodziejstwo? Art. 31 KRiO. Czytałeś? Chyba nadal nie. I jeszcze jedno: ten tekst NIE BYŁ o ofe. Był o czymś znacznie groźniejszym. Więc nie dziwię się, że za mną tu trafiłeś by bronić i piersią wodza osłaniać. Doceniam. Spocznij!
                    • erte2 Re: Chyba Polsce dobrze zrobi przejście 24.01.14, 09:40
                      widz102
                      Widzę "Widzu" że nie bardzo rozumiesz coś takiego jak metafora. Otóż nie wiem czy potrafisz zadbać o swoje interesy czy nie; i przyznam że nic mnie to nie obchodzi, a adresowanie pewnych sformułowań bezpośrednio do ciebie było niejako rodzajem metafory, bowiem zabierając w tej sprawie głos niejako uzurpujesz sobie prawo do bycia "vox populi". To tyle.
                      Ale jest jeszcze jedna kwestia. Otóż, tak jak powiedziałem, kaczą modą sugerujesz że reforma OFE jest to "skok na kasę". No to pytam - co przez to rozumiesz ? Czy chcesz zasugerować że Tusk, Rostowski, Kopaczowa na spółkę z Niesiołowskim i innymi Nowakami wspólnie i w porozumieniu transferują te miliardy na prywatne konta w Szwajcarii czy na Bahama ? Budują za nie (wzorem Janukowicza) letnie rezydencje, robią z dzieci milionerów a w willach zakładają złote sedesy ? Jeśli masz na to dowody to powiedz wprost, bez insynuacji czy dwuznacznych sugestii, bo w tej dyscyplinie i tak mistrza Kaczyńskiego nie pobijesz.
                      Można mieć watpliwości co do pełnej zgodności z Konstytucją nowelizacji tej ustawy (co nawet mówił prezydent Komorowski), ale z drugiej strony czy można było udawać że nie widzi się jawnego złodziejstwa bezkarnie uprawianego przez owe OFE oraz zupełnego rozjazdu pomiędzy obietnicami świetlanej przyszłości a paskudnej rzeczywistości: procederu w wyniku którego wakacje pod palmami będą mogli spędzac jedynie prezesi tych funduszy i być może niektórzy lobbyści z determinacją i zaangażowaniem broniący OFE jak Jaruzelski socjalizmu.
                      • widz102 Re: Chyba Polsce dobrze zrobi przejście 24.01.14, 10:03
                        Z definicji (Wikipedia)
                        Kradzież (art. 278 kk) – zabór cudzej rzeczy w celu przywłaszczenia. Pod pojęciem zaboru rozumie się fizyczne wyjęcie rzeczy spod władztwa właściciela. Dotyczy to również przedmiotu pozostawionego przez niego w znanym mu miejscu w zamiarze późniejszego jej zabrania.

                        Przedmiotem wykonawczym przestępstwa kradzieży może być tylko rzecz o wartości majątkowej. Powinna być ona nadto dla sprawcy cudza (czyli mieć właściciela, którym jest kto inny, niż sprawca) (a propos - porównaj z art. 31 KRiO - tym definiującym własność środków w OFE jako MAJĄTEK WSPÓLNY MAŁŻONKÓW - przyp. mój). Nie jest możliwa kradzież nieruchomości, ponieważ przepis dotyczy rzeczy ruchomej. Natomiast możliwa jest kradzież części składowej, co uzasadnione jest tym, że odłączając ją od rzeczy głównej sprawca tworzy nową rzecz ruchomą, którą kradnie. Przepisy o kradzieży rzeczy stosuje się także do zaboru w celu przywłaszczenia cudzego zwierzęcia.

                        Kradzież może polegać tylko na aktywnym działaniu. Nie jest możliwe popełnienie jej przez zaniechanie. Przestępstwo może zostać popełnione tylko umyślnie, w zamiarze bezpośrednim, przy czym konieczne jest, by sprawca działał w celu przywłaszczenia rzeczy, tzn., by chciał postępować z nią tak, jak właściciel, uzyskać nad nią trwałe władztwo. Niekoniecznie musi dążyć do tego, by włączyć rzecz do swojego majątku. Kradzież jest popełniona także wtedy, kiedy sprawca pragnie ukradzioną rzecz np. podarować innej osobie.

                        A propos: tak jak wyjasniłem ci powyżej (szkoda że i tego nie chcesz świadomie przyswoić): to NIE JEST dyskusja o OFE, więc nie próbuj tanim chwytem erystycznym osłonić swego idola, któremu się wali dziś po całości.
                        Najpierw odpowiedz może na podstawowe pytanie: jaka dziedzina życia społecznego (ew. usług społecznych) w Polsce została w ciągu ostatnich sześciu lat postawiona przez rząd Tuska i parlament Tuska na poziomie WYŻSZYM lub choćby PORÓWNYWALNYM do państw organizacji, do ktorej Polska należy, czyli Unii Europejskiej. A w jakich - cofnęliśmy się w ciągu tych sześciu lat.
                        Dopóki nie odpowiesz mi na to pytanie rzeczowymi argumentami - dopóty uważać cię będę jedynie za politruka i nie mam o czym z tobą rozmawiać.
                        • man_sapiens Re: Chyba Polsce dobrze zrobi przejście 24.01.14, 11:37
                          > dopóty uważać cię będę jedynie za politruka
                          Czyli jednak "owatelu pralu"
                          > i nie mam o czym z tobą rozmawiać.
                          Obiecanki cacanki.
                    • man_sapiens Re: Chyba Polsce dobrze zrobi przejście 24.01.14, 11:35
                      > by bronić i piersią wodza osłaniać. Doceniam. Spocznij!

                      Nareszcie mamy kaprala na FZD. Tytułować tradycyjnie "owatelu pralu" czy nowomodnie "pae pralu"?
                      • widz102 Re: Chyba Polsce dobrze zrobi przejście 24.01.14, 12:07
                        Ja tam bym na małych kaprali uważał.
                        p.s.
                        A propos - wiesz, co to ironia? Z aż takimi emerytami Łożkinami, niestety, nie daje się inaczej.;)
                        • erte2 Re: Chyba Polsce dobrze zrobi przejście 24.01.14, 12:20
                          widz102
                          No cóż, kapral to kapral. Ale pamiętaj że obaj słynni kaprale wzięli w dupę pod Moskwą; i obaj skończyli dość marnie. To tak w ramach "ad personam" bo jak dotąd w odróżnieniu od ciebie polemizowałem jedynie z twoimi poglądami nie atakując cię osobiście. Ale jak chcesz się tak bawić....
                      • widz102 Re: Chyba Polsce dobrze zrobi przejście 24.01.14, 12:24
                        A tu, Sapiensie szanowny, masz powód, dla którego z emerytem Łożkinem, przepraszam, erte, już nie rozmawiam na poważnie:

                        Erte do widza (FK), gdy argumentów jak zwykle nie było: "Chłoptysiu, nie zabieraj głosu w sprawach o których nie masz pojęcia.Ale co ja ci będę tłumaczył, i tak niewiele zrozumiesz"; "Wychodzi na to że w tak beznadziejnym kraju i ustroju, przy takich podłych ludziach u władzy, i tak marnych perspektywach na przyszłość nie pozostaje ci nic innego jak tylko się powiesić. Albo wyemigrować - polecam Koreę Północną. Wyjdzie na to samo."

                        Odpowiedziałem mu już na FK, gdy zarzucono mi podobnie jak tu obcesowość wobec "biednego emeryta", ale, Sapiensie, tego rzecz jasna też nie musiałeś czytać:
                        "Wczoraj o 9.49 emeryt erte nie mając żadnych merytorycznych argumentów, życzył mi , bym się powiesił. I co, chama traktować po pańsku, bo jest emerytem? Skoro jego język to język hejtera, potraktowany został tak jak sobie życzył. Chama należy omijać, a jak zaczepia - lać w pysk, bo innego języka i tak nie zrozumie. Co i uczyniłem "

                        Wiem doskonale, że na tym forum chamów traktuje się z bardziej wysublimowaną ironią, a najlepiej - w ogóle nie zauważa, już nie mówiąc o laniu ich w pysk, ale .... oni zawsze są tylko forpocztą. Obojętnie, z której strony by szli. A ja od '80. baaardzo nie lubię, jak za mną takie ciche łażą.... Wsio ryba - na ulicy czy po forach.

                        pozdrawiam
                        kapral mały
                        • gat45 Niewiele jest surowych zakazów na FzD 24.01.14, 12:50
                          ale przenoszenie sporów z innych forów jest jak najbardziej poza forozdworumowym prawem. Zaś przenoszenie języka czy argumenarium z FK nawet nie zostało wyspecyfikowane jako WSTĘP BRON, bo Xenofantwi do głowy nie przyszło, że tutejsi Bywalcy mogliby się do czegoś podobnego zniżyć.

                          Czyli : Widzu, odpowiadaj Ertemu na to, co pisze hic et nunc. Bardzo proszę.
                          • widz102 Re: Niewiele jest surowych zakazów na FzD 24.01.14, 13:10
                            Aluzju poniał.
                            Wracam nad staw, by nie zakłócać i nie zniżać hic et nunc in secula seculorum;)
                            Jeśli uraziłem Szan. Państwa, reakcją wobec .... to szczerze Was przepraszam.
                            Zwyczajnie - cholerycznie nie znoszę cichych na małych zleconkach, ale to od tej chwili wyłącznie mój a nie Wasz problem.

                            Pozdrawiam wszystkich, bądźcie dzielni i zdrowi.
                            • damakier1 Re: Niewiele jest surowych zakazów na FzD 24.01.14, 13:39
                              Zwyczajnie - cholerycznie nie znoszę cichych na małych zleconkach,

                              Może i lepiej, że na staw wrócisz. Tylko czy koniecznie na pożegnanie musiałeś tu puścić takiego obrzydliwego kaczego smroda?
                            • gat45 Re: Niewiele jest surowych zakazów na FzD 24.01.14, 13:42
                              Obrażalski. Jakoś mi to do Ciebie nie pasowało. Szkoda.

                              Ale także obrażający - bo ta wzmianka o "cichych zleconkach" wydała dość niesmaczną woń insynuacji. Chyba że wiesz to z całą pewnością ?
                              • widz102 Re: Niewiele jest surowych zakazów na FzD 24.01.14, 14:11
                                Żadne obrażanie, wychynąłem Tu raz - a i to od razu się przywlekło za mną to łażące za mną wszędzie po forach paskudne świniorzysko. ;)
                                Obrażam ;) to się wyłącznie za dyskwalifikujące nieliczne szczątki mej inteligencji supozycje, że już nawet nie zdolen jestem, by cichego i hejtera już po krótkiej lekturze rozpoznać po mnogich a nieodmiennie hejtujących wpisach jego. (do FK nie odsyłam, bo nie wolno i TU nie wypada.;)

                                Zatem nad swój staw ku uldze licznych wracam, a Wam Zdrowia, Szczęścia, Piękna i Dobra tudzież nadal licznych Wzniosłych a Twórczych Myśli na odchodnem życzę. Zostawiam Was z żalem, acz w spokojności ducha.
                                Bawcie się dobrze, Kochani.

                                W.
                                • gat45 Re: Niewiele jest surowych zakazów na FzD 24.01.14, 14:36
                                  Prosiłam tylko o przyzwoitość.
                                • erte2 Re: Niewiele jest surowych zakazów na FzD 24.01.14, 15:07
                                  widz102
                                  Ostatnio w TV chodzi reklama takiego środka co zowie się "Valerin". Polecam "Forte" bo nerwy już ci najwyraźniej puszczają. Wyraźnie zabrakło ci argumentów merytorycznych co poznaje się po chęci "zbicia mordy", wyzywania od "świnorzysk" (cokolwiek by to miało znaczyć) i ogólnie tzw. "zapienienienia" się wzorem szamponu czy proszku IXI.
                                  I zakoduj sobie że "chodzenie po twoich śladach" narażałoby na szwank mój zmysł estetyczny nie wspominając o tym że wysoce prawdopodbne byłoby wdepnięcie w coś, co po sobie zostawiłeś. Więc daruj, ale po tych twoich pozostałościach nie chodziłem, nie chodzę i chodzić nie będę.
                                  No i na koniec - broń Boże nie życzyłem ci abyś sie powiesił. Skonstatowałem jedynie że w tej twojej niesłychanie ciężkiej sytuacji jedynym optymalnym wyściem byłoby skrócenie sobie męczarni. Ale widzę że nie skorzystałeś i wolisz męczyć się dalej. Twoja sprawa.
                        • inna57 Re: Chyba Polsce dobrze zrobi przejście 24.01.14, 13:05
                          A ja osobiście kibicuję i czekam aż robaczek emeryt erte pokaże nam wszystkim te wszystkie światłe dokonania rządów pana Tuska. O tym czego nie zrobił albo co totalnie zepsuł można napisać wiele.
                          Nie nie jestem zwolennikiem prezesa ani żadnej innej partii ani z lewa ani z prawa. Chcę aby Polską przestało rządzić partyjniactwo i te same facjaty od ponad 50 lat. Niestety jedynymi różnicami pomiędzy Polską z czasów realnego socjalizmu i obecnej są :
                          - to że się panowie dogadali i jedni drugim zrobili miejsce przy stole na którym stoi słoik konfitur ufundowany przez część obywateli, bo niektórzy obywatele są troszkę równiejsi i mogą przysiąść się z talerzykiem i łyżeczką chociaż z fundowania poczęstunku są w tajemniczy sposób (lub sprytnie) zwolnieni (-)
                          - paszport w kieszeni (+)
                          - siedmiokrotny wzrost etatów urzędniczych, pomimo a nawet wbrew komputeryzacji (-)
                          - biurokratyzacja państwa (-) z gwałtownym przyrostem zbędnych przepisów
                          - gwałtowna fiskalizacja wszystkich aspektów życia (-), czekam tylko aż karzą mi zaliczać w dochód pracownikom zużyty papier toaletowy i wodę w kiblu.

                          Erte robaczku, tego obronić się nie da ale próbuj, masz takie prawo.

                          • magdolot Re: Chyba Polsce dobrze zrobi przejście 24.01.14, 14:07
                            Nie wydaje mnie się, że Erte tego broni. Pracowicie wybiera mniejsze zło z ogółu zła istniejącego. Ja to tak rozumiem i do niedawna sama tak robiłam, ale pękło mnię coś.

                            I fciałam nieśmiało zauważyć, że nasze żarcie się za nich, tych panuf na szczycie, ino utfierdza ich we takim sprawowaniu wuadzy a nie innym. Bo oni w odróżnieniu od nas żrą się w istocie na niby, wiency wizerunkowo i wiency wyrachowanie, a w antraktach se dżentelmeńsko hierbatkie popijają, zakąszając cygarkami. Nie widzę powodu, żebyśmy se mieli pierze wyrywać naprawdę, jeżeli te patafiany se je wyrywają na niby.
                            • inna57 Re: Chyba Polsce dobrze zrobi przejście 24.01.14, 14:46
                              Tyle tylko że nasze zblatowane "królewięta" tak to sobie sprytnie urządzili że bez kolejnej rewolucji nikt wierchuszce żadnej krzywdy nie zrobi. Tusk większość swojej uwagi skupił na umacnianiu twardego elektoratu pisu, zaniedbując jednocześnie swój własny elektorat i pozostawiając go na pastwę funkcyjnych opus dei w swoim rządzie. Nie wiem czy żywił w ten sposób naiwną nadzieję że zaskarbi sobie głosy kk. Utracił jednocześnie tych których ideały to obywatelskość, pro-państwowość, praworządność i wolność, również ta gospodarcza.

                              • ave.duce Re: Chyba Polsce dobrze zrobi przejście 24.01.14, 15:37
                                No popacz - znowu mogę się podpisać pod Twoim postem.
                                • magdolot Re: Chyba Polsce dobrze zrobi przejście 24.01.14, 15:52
                                  Też mogę, ale jednakoż z szaconkiem dla decyzji tych, co na Tuska zagłosują mimo to. Powiem więcej, ja nawet mam taką nadzieję, że Thusek jednak nie szczeźnie w powodzi kaczej. Ja mu ino kcę w ucho dać i doprawić mu nóżkę inaczej obyczajowę jako końkurencyję do Opusa Dei, a do tegoż Thusk jest mi potrzebny żywy.

                                  I uważam, że to Thoreau powinien mieć dzisiaj staw we łazience na którą się wanna rozlała, nie ja, przez pisanie jakichś postuf paksiarskich. Śfiat nie jest sprawiedliwy!
                                • inna57 Re: Chyba Polsce dobrze zrobi przejście 24.01.14, 16:20
                                  Bo ja poglądów nie zmieniłam, jedynie ogląd realiów mi się mocno wyostrzył. A realia jakie są każdy widzi.
                                  • ave.duce Re: Chyba Polsce dobrze zrobi przejście 24.01.14, 18:03
                                    Też mam stałe, ale nieomylna nie jestem. Nie wierzyłam w to, co mówił kiedyś Lepper. Kpiłam z tego... Wydawało mi się, że RP nie mogłaby posunąć się do czegoś tak podłego.
                                    • inna57 Re: Chyba Polsce dobrze zrobi przejście 24.01.14, 19:20
                                      Też mam taką konstatację. Wiedział że gdzieś dzwonią tylko kościoły mu się trochę pomyliły. Ironia losu ? W tym świetle to nawet na to jego samobójstwo patrzy się trochę inaczej.
                          • erte2 Re: Chyba Polsce dobrze zrobi przejście 24.01.14, 18:24
                            inna57
                            Zakładam że pieszczotliwe nazwanie mnie "robaczkiem" to przejaw twojej do mnie sympatii, choć z dalszej części twych ennucjacji wynika to jakby mniej.
                            Ale ad rem.
                            Nie oczekuj ode mnie wypunktowania wszystkich plusów i minusów rządów Tuska (bo imaginuj sobie że te drugie tez dostrzegam) bo nie jestem ani recenzentem, ani rzecznikiem prasowym, ani "drapieżnym" Durczokiem za punkt honoru stawiającym sobie "dowalenie" choćby takiej Bieńkowskiej. Mogę ci jedynie powiedzieć że dostrzegam i jedne, i drugie, i że w moich oczach bilans wypada jednak na jego korzyść.
                            Po drugie - jak do tej pory nikt jeszcze nie wymyśłił czegoś lepszego niż tak pogardzane przez ciebie "partyjniactwo" (aczkolwiek ja to nazywam demokracją parlamentarną której jednym z warunków koniecznych jest system wielopartyjny).
                            Po trzecie - jesli "konfiturami" nazywasz pensje prezydenta, premiera czy ministrów... Pozostawię to bez komentarza.
                            I po czwarte wreszcie - jesli nie dostrzegasz różnicy pomiędzy Polską sprzed lat 50., 40. czy 30. to wybacz, ale chyba mamy na myśli dwa różne kraje.
                            • inna57 Re: Chyba Polsce dobrze zrobi przejście 24.01.14, 19:17
                              1. "Robaczek" to nie przejaw szczególnej sympatii tylko rewanż za "Żabcię"
                              2. "Konfitury" to nie kasa tylko realna władza którą się podzielono z nielicznymi
                              3. Durczok "dowalając" minister Bieńkowskiej zachował si jak pismak żądny sensacji
                              4. Z mojej perspektywy, osoby aktywnej zawodowo i prowadzącej biznes tu i teraz, bilans już nie jest tak korzystny. W wielu sferach za komuny było łatwiej.
                              5. Obecnie nie mamy do czynienia z demokracją parlamentarną tylko z partyjniactwem a to za sprawą ordynacji która gwarantuje miejsce przy konfiturach określonej z góry grupie osób (listy krajowe)
                              7. Mnie życie zmusza do bieżącego recenzowania tego co i jak się dzieje, a dzieje się wiele i w większości niekorzystnie dla obywateli. Patrz przykręcanie śruby podatkowej najsłabszym z jednoczesnym tolerowaniem luk umożliwiającym aferalne traktowanie danin, lub udzielanie ulg w daninach tylko wybranym lub tym którzy mają więcej opon do spalenia.
                              8. Różnicę dostrzegam ale uważam że jak na 25 lat "wolnej Polski" to drepczemy w miejscu goniąc własny ogon zamiast przeć do przodu jak taran.
                              9. Wszyscy płacimy wysokie rachunki za efekt "leniwej władzy" która odwleka w czasie do świętego nigdy konieczne choć nie zawsze popularne decyzje.
                              10. Albo skończymy z realnym eurosocjalizmem albo jak dupnie to nie będzie co zbierać a wtedy największe koszty poniosą i tak już dziś najsłabsi.
                              11. To państwo można jeszcze naprawić ale pod warunkiem że zmieni się radykalnie sterników. Tym jest tak naprawdę wszystko jedno jak będzie byle by oni nadal mieli słoik z konfiturami.
                              • magdolot Re: Chyba Polsce dobrze zrobi przejście 24.01.14, 20:19
                                O, jakże mi się podoba ten Twój post, Ineczko! Masa konkretów, spiż i serducho i... jest o czym pomyśleć. Szapobasik i czekam na dalszy ciąg tej szermierki, bo, kurcza, naprawdę warto.
                                • inna57 Re: Chyba Polsce dobrze zrobi przejście 27.01.14, 19:10
                                  Dziękuję za pochlebną recenzje. Owszem chętnie wyzwałabym Ertego na pojedynek szermierczy na argumenty ale boję se że zamiast szermierki wyszłoby nam kopanie się z koniem. Jeśli jednak mój adwersarz zechce podjąć rękawicę i da słowo że przestanie się do mnie zwracać "żabciu" to jestem gotowa do walki.

                                  Mamy ogrom spraw do rozwiązania i dobrze by było żeby coś zaczęło się wokół tego dziać bo chwilowo to nasza droga (i z każdym dniem droższa) władza jedyne czym się zajmuje to kurczowe wspólne trzymanie słoika z konfiturami.
                                  • gat45 Trochę na boku :) 27.01.14, 19:28
                                    Z przyjemnością poczytam wymianę argumentów i punktów widzenia na temat polskiej sceny politycznej, jej czołowych aktorów i granej przez nich sztuki. Ale po tym, co napisałaś dotychczas, cisnie mi się na klawiaturę pytanie : jak widzisz naprawę rzeczypospolitej ? Bo z przedstawionego obrazu wychodzi mi tylko rewolucja, i to taka, która zadowoliłaby pana Rymkiewicza. A przecież na pewno nie jest to Tój scenariusz. Więc : co i jak ? To "jak" jest chyba nawet ważniejsze.
                                    • inna57 Re: Trochę na boku :) 28.01.14, 09:57
                                      Rewolucja ? Nie !!! Państwu naszemu należy się owszem ostra kuracja odchudzająca ale nie rewolucja, która sama w sobie najchętniej żywi się własnymi dziećmi. Nie należę do malkontentów którzy chodzą i powtarzają - "jest źle", gdy jednak pytasz ich co trzeba zrobić aby było lepiej odpowiadają z błogim uśmiechem - "nie wiem, ale jest źle".
                                      Otóż ja mam parę pomysłów co należy szybko zrobić aby było lżej i lepiej i aby całość kosztów zarówno kryzysu jak i rozwoju nie była przerzucana na najsłabszych. Moja krytyka poczynań obecnego rządu wynika właśnie z tego że całościowy koszt kryzysu został przerzucony na przeciętnego Kowalskiego ku uciesze światowej finansjery. A przecież można to zrobić w sposób mniej bolesny dla obywateli biorąc choćby przykład z Islandii która wychodzenie z kryzysu zaczęła od drastycznego ograniczenia kosztów funkcjonowania państwa.
                                      • gat45 Re: Trochę na boku :) 28.01.14, 11:22
                                        O Twoich pomysłach też bardzo chętnie poczytam. Ale moje pytanie dotyczyło sposobu, jakim można by wyłonić ekipę, gotową na przeprowadzenie zmian, o których myślisz. I jak sprawić, żeby to jej powierzono władzę.
                                        • inna57 Re: Trochę na boku :) 28.01.14, 11:55
                                          Pytasz czy jestem cudotwórcą. Nie, nie jestem. Obecny układ jest zabetonowany na sztywno. Nie ma żadnych nadziei żeby niezbędne zmiany przeprowadził leniwy Tusk, oszalały Kaczyński, nawiedzony Palikot, zadufany Miller czy pszenno-buraczany Piechociński. Potrzebny jest ktoś nowy nieuwikłany w pozornie demokratyczne układy i układziki. Ktoś z charyzmą ale nie demagog, ktoś za kim mogą pójść przysłowiowe miliony. Ktoś z zewnątrz kto dotąd nie uczestniczył w życiu politycznym kraju. Czy jest ktoś taki ? Mam pewną kandydaturę ;) (nie to nie ja).
                                          Jest oczywiście jeszcze jedno humorystyczne wyjście. Wypowiedzmy wojnę komuś mądrzejszemu od nas i następnego dnia podpiszmy akt kapitulacji ;)
                                          • gat45 Re: Trochę na boku :) 28.01.14, 12:02
                                            Czyli jednak rewolucja :)
                                            Bo nadejście Mesjasza to rewolucja wszak.
                                            • inna57 Re: Trochę na boku :) 28.01.14, 12:06
                                              Nie ufam Mesjaszom tylko pragmatykom. Swoich nawiedzonych mamy aż nadto od lewej do prawej strony sceny politycznej.
                                              • gat45 Re: Trochę na boku :) 28.01.14, 12:23
                                                Dobra, zmieniam Mesjasza na męża opatrznościowego. Albo nawet na zwykłego człowieka płci dowolnej, obdarzonego charyzmą i tak dalej, według Twojej specyfikacji.
                                                Jakim sposobem dałoby się taką perłę wynieść do władzy, gdyby już się pojawiła ? W obecnym stanie sceny politycznej w Polsce, zgodnie w obecnymi regułami gry wyborczej ? Jak ?
                                                • inna57 Re: Trochę na boku :) 28.01.14, 12:35
                                                  A czy ja mówiłam że będzie łatwo. Łatwiejsze są radykalne reformy i odchudzanie państwa. Tyle tylko że do tego nie ma żadnej woli politycznej z żadnej strony. Mówiąc wprost, mogiła. Polska będzie nadal z całą "soceuropą" dreptać w miejscu. A nieliczny będą się nadal zachwycać jak to naszym władcom ładnie wychodzi trzymanie słoika z konfiturami.
                                                  My to już przerabialiśmy i to całkiem niedawno i też wydawało nam się że nic tego nie zmieni. A zatem "niech żywi nie tracą nadziei".

                                                  Dobrze by było tym razem mieć "listę konkretnych zakupów" żebyśmy znów nie robili zmian na łapu capu.
                              • erte2 Re: Chyba Polsce dobrze zrobi przejście 24.01.14, 21:55
                                inna57
                                Tak ci cicho powiem że domyślałem się iż ten "robaczek" z sympatii nie wypływa, ale się łudziłem...
                                No ale dobra żabciu. Punktujemy:
                                1. Na tym polega demokracja że w wyniku wyborów obdarzeni zaufaniem wyborców otrzymują realną władzę którą rzeczywiście sprawuja nieliczni, bo trudno aby ją sprawowali wszyscy. A przypominam ci (gdybyś zapomniała) że Donald Tusk i PO tym zaufaniem zostali obdarzeni po raz drugi z rzędu, co nie zdarzyło się jeszcze w historii Polski od 1918. roku (oczywiście pomijam lata 1945 - 1989 ze względów których tłumaczyć chyba nie muszę).
                                2. Co do Durczoka - pełna zgoda; populizm i chęć przypodobania się gawiedzi.
                                3. Nie wiem jaki prowadzisz biznes; wnioskując z twoich innych postów idzie ci nienajgorzej (gratuluję i podziwiam). I zgadzam się z tobą że "za komuny" prywatny interes był zdecydowanie bardziej dochodowy (przy wygłodzonym rynku sprzedawało się wszystko i wszędzie, nawet przysłowiowe plastusiowe misiaczki w kolorach używanej ścierki) - oczywiście po uzyskaniu odpowiednich koncesji, pozwoleń, przychylności władz która zawsze mogła postawić szlaban, oraz "dojścia" do surowców i narzędzi. Oczywiście niczego nie imputuję.
                                4. Pozostaniemy przy swoich zdaniach. Dla mnie jest to jednak demokracja parlamentarna, a co do ordynacji - jakakolwiek by nie była zawsze znajdzie się w niej słabe punkty. Masz jakieś propozycje ? Chętnie posłucham i jeśli mnie przekonają...
                                5. "dzie je się wiele i w większości niekorzystnie dla obywateli. Patrz przykręcanie śruby podatkowej najsłabszym z jednoczesnym tolerowaniem luk umożliwiającym aferalne traktowanie danin, lub udzielanie ulg w daninach tylko wybranym lub tym którzy mają więcej opon do spalenia."
                                Trochę demagogii, trochę nieprawdy. Obciążenia podatkowe (szczerze mówiąc nie aż tak dolegliwe) są wynikiem ogólnoświatowego kryzysu z którego wychodzimy w miarę obronną ręką. A Donald Tusk jest pierwszym szefem rządu który potrafił się przeciwstawić "palaczom opon" za co był i jest bezustannie obrażany przez różnych Guzów, Dudów i inną hołotę.
                                6. I tu się różnimy diametralnie; żyję bowiem już wystarczająco długo aby ocenić i docenić. I uważam że wykonaliśmy skok olbrzymi - cywilizacyjny, poziomu i jakości życia, rozwoju i demokracji. Oczywiście nie obyło się bez potknięć i pomyłek (choćby właśnie OFE) czy cofnięć w rozwoju (likwidacja Regionalnych Kas Chorych przez rząd Millera), ale rozwojowi nie zaszkodziła nawet próba cofnięcia demokracji przez braci Kaczyńskich.
                                7. Trzy ostatnie punkty są już czystą demagogią, bez konkretów i przykładów na zasadzie "bo tak mi się wydaje". Naprawdę trudno polemizować z wiarą.

                                A pointą niech będą przytoczone przez Donalda Tuska liczby:
                                W 1991. roku kiedy Ukraina odzyskiwała niepodległość dochód na głowę mieszkańca Polski i Ukrainy różnił się o 100 dolarów. Dziś różni się o 9000 (dziewięć tysięcy !), i to Ukraińcy przyjeżdżają do Polski za pracą. A na Majdanie stawiają za wzór polska demokrację.
    • ave.duce Szanowni Panowie dwaj... 24.01.14, 15:36
      Zasada jest prosta (wg mnie) - bez "argumentów" ad personam...
    • inna57 Czy panu nie wstyd panie T. 03.02.14, 10:44
      firmować wszystkie kolejne bzdury swoich "superspecy". Po podatku od firmowej kawy i herbaty, chorym pomyśle na opłatę audiowizualną naliczaną od adresu pocztowego przyszła pora na znane z okresu realnego socjalizmu podatki od luksusu zwane powszechnie DOMIARAMI !!! Na początek - cudowny przedmiot luksusu - GARAŻ !!!

      Brakuje panu kasy, niech pan zapyta dzieci, nawet one wiedzą jak się robi oszczędności. I skąd wziąć brakujące pieniążki. Na początek zmniejszenie administracji wszelkich szczebli o około 70 %, uproszczenie i ograniczenie biurokracji, zakończenie finansowania kk, opodatkowanie działalności kk, OBNIŻENIE PODATKÓW.

      Czy mam rację że dla funkcjonariuszy kk garaż będzie stanowił przedmiot kultu religijnego i jako taki będzie zwolniony od danin. Ach, zapomniałam przecież wszystko co udało się kk zagarnąć jest zwolnione z wszelkich podatków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka