Dodaj do ulubionych

panie i panowie,co robić,jak zyć?

02.08.14, 15:22
siedzę pod wiatą,zacienioną dodatkowo zielenią.jest 34,3 ,czasami coś lekko zawieje,popijam maslankę mrągowską(polecam,jak dla mnie najlepsza),przeglądam wiadomości i nie chce mi się ich ani czytać ani naprawiać świata.na obiad zamówiłem ziemniaki z koperkiem polane masłem,fasolkę szparagową,jajko sadzone,sałatkę z pomidorów i jeszcze jedną maslanke.
chyba puszczę zraszacz.i tak podobno ma być jeszcze przez 10 dni.
co na to to wszystko premier i rząd?
Obserwuj wątek
    • inna57 Re: panie i panowie,co robić,jak zyć? 02.08.14, 18:28
      Może to słaba pociecha ale są takie miejsca na naszym globie gdzie taka pogoda to jest standard, normalka, codzienność z rzadka jedynie przerywane tropikalną ulewą.

      I ja KOCHAM TAKI KLIMAT !!!

      Jest cudownie żyć się chce, a nie wszędzie mam klimatyzację bo nie jest to najlepszy sposób na upał.

      A tym którym ten upał nie pasuje na pociechę, niestety w nocy temperatura spadnie do 20 stopni i to już dla mnie nie jest takie miłe.

      A dla ochłody polecam domową lemoniadę lub gorący napar ze świeżej mięty. Mięta udaje się nawet w domu w doniczce, nawet komuś takiemu jak ja (a ja ani talentu ani zamiłowania do zieleniny nie mam).

      No i miętę polecam nie tylko w formie naparu ale również jako dodatek do wszystkiego.
      Najsmaczniejsze pomidory to właśnie te posypane świeżo posiekaną miętą. Bez soli, a dla serducha sól to naprawdę śmierć więc kiedy tylko się da zastępujcie ją świeżymi i suszonymi ziołami.
      • damakier1 Re: panie i panowie,co robić,jak zyć? 02.08.14, 20:14
        Co do mięty - pełna zgoda! Co do afirmacji upału - veto!!!
        • inna57 Re: panie i panowie,co robić,jak zyć? 02.08.14, 23:34
          Jako że upał nastraja mnie aktywnością (a nawet nad aktywnością) a na polityczne dyskursy nie mam ochoty podzielę się z Wami pewną "mrożącą krew w żyłach" opowiastką. Hotel na mojej ukochanej Dominikanie ma w zwyczaju wydawać wieczorną gazetkę dla gości w której podaje atrakcje na kolejny dzień, informację o czynnych następnego dnia restauracjach, o dostępnych dodatkowych usługach itp. i oczywiście podaje pogodę na dzień następny z informacją o prognozowanej temperaturze. Pewnego wieczoru zaglądam do gazetki (którą zwykle traktuję jako kartki do zapisu brydżowego) a tam jak byk prognozowana temperatura na noc to 13 stopni Celsjusza. Biorę więc gazetkę i idę do recepcji gdzie zgłaszam reklamację że w gazetce jest błąd. Recepcjonista czyta uważnie i stanowczo stwierdza - "Co ?! 13 stopni ? Przy takiej temperaturze to my byśmy wszyscy umarli".

          Przypomnijcie sobie post Wenusa gdy na dworze będzie minus 20 i zadymka.

          Ja profilaktycznie na zimę odlatuję do ciepłych krajów, albo przygotuję sobie solidną gawrę ;)
          • l_zaraza_l Re: panie i panowie,co robić,jak zyć? 04.08.14, 17:42
            inna57 napisała:

            > Przypomnijcie sobie post Wenusa gdy na dworze będzie minus 20 i zadymka.
            >

            No bo to jest gupie, że nie można przechować mrozu na lato i upału na zimę.
    • ave.duce Re: panie i panowie,co robić,jak zyć? 03.08.14, 08:02
      Premier i rzad obija się, opija i objada za NASZE pieniądze, leżąc brzuchami do góry albo do dołu, ot co! Pogoda służy wyłącznie temu, "By żyło się lepiej. Sitwie!", tak.
      • smutas13 Re: panie i panowie,co robić,jak zyć? 03.08.14, 08:51
        Rozwijam rolety, włączam wentylatory...da się żyć (o ile sieć energetyczna wytrzyma zwiększony pobór prądu).

        Muszę jeszcze popracować nad tym, aby zakupy realizować trochę wcześniej, kiedy słońce
        jeszcze tak mocno nie grzeje. Reszta, to pestka :-)
    • mariner4 A co aktualnie pędzisz? 03.08.14, 09:08
      I z czego?
      M.
      • gat45 Re: A co aktualnie pędzisz? 03.08.14, 11:20
        W taki upał to pewnie nawet destylacji się nie chce przechodzić z jednej frakcji w drugą....
      • 99venus Re: A co aktualnie pędzisz? 03.08.14, 11:32
        przygotowuję się do finału w przyszłym tygodniu.tradycyjnie:dereniówka,aroniówka,pigwówka i wiśniówka dla księżnej Pani.
        z dumą oglądam krzaki pigwowców bo w tym roku będą to jedyne owoce jakie(mam nadzieję) dadzą mi profity na nastepny rok.
        ps.
        mam kłopoty z hortensjami-najpierw w czerwcu podmarzły(3 noce po -4 do 6 stopni) a potem zaatakowała nas susza.dzień w dzień leje wodę po 2-3 godziny wieczorami i mimo to schnie.
        jak tu żyć??
        pozdrawiam
        • damakier1 Re: A co aktualnie pędzisz? 03.08.14, 13:24
          Może przesadzasz z wieczornym podlewaniem i je podtopiłeś? Moje hortensje przez cały dzień się gotują w słońcu, a wieczorem podlewam przez jakiś kwadransik i odżywają bardzo dziarsko. Z hortensją, ale nie w ogrodzie, mam inne zmartwienie: przepiękny, ogromny krzew hortensji rośnie przy grobie moich rodziców. Za każdą wizytą na cmentarzu oglądam kolejne połamane badyle po skradzionych kwiatach. Dziś na krzewie pozostały tylko tak mocno przywiędnięte kwiaty, że już ich ukraść nikt nie chciał.
        • mariner4 Moja nieżyjąca kuizynka robiła 03.08.14, 15:52
          wspaniałą dereniówkę. A ja nie dowiedziałem się przed jej śmiercią jak nie wiemi skąd derenie.
          To jedna z rzeczy które żałuję.
          Tak jak kiedyś prowadzałem się z panienką, której mama robiła suszony na świeżym powietrzu schab. Panienki już prawie nie pamiętam, a ten cudowny schab tak.
          M.
    • mariner4 Kwestia przyzwyczajenia 03.08.14, 18:22
      lata praktyki.
      Najlepsza jest whisky z lodem.
      M.
      • gat45 Re: Kwestia przyzwyczajenia 03.08.14, 18:27
        Zaś Francuzi twierdzą, że nic nie gasi lepiej pragnienia niż wino z wodą. Czerwone, wytrawne, z dużą ilością taniny, zmieszane z wodą w stosunku 1 : 8. Schłodzone. Toż samo zaleca się na kaca. Osobiście nie lubię, więc nie powiem, czy skutkuje, ale z postronnej obserwacji byłabym skłonna stwierdzić, że tak. W obu przypadkach : nadmiar celsjuszy w atmosferze i odwodnienie po alkoholu.
        • mariner4 Miałem na mysli whisky 03.08.14, 19:36
          z dużą ilością wody. Niezależnie od tego w tropiku jedyny alkohol, który nie daje uczucia kaza to właśnie whisky. O winie z wodą też wiem.
          Oczywiście jak jest gorąco to alkohol działa mocniej.
          W każdym razie ja się przyzwyczaiłem do tropiku i dobrze znoszę gorąco.
          35 stopni w Polsce waży mniej niż to samo w tropikach. Tam jest bardzo wysoka wilgotność ok powietrza, ponad 90% co powoduje, że ciepło się o wiele bardziej odczuwa. Pot nie odparowuje i nie schładza organizmu.
          M.
        • jola.iza1 Re: Kwestia przyzwyczajenia 03.08.14, 22:50
          gorąca, gorzka herbata? Ta tanina? Jestem za, nic tak nie gasi pragnienia
        • mariner4 Tak naprawdę pragnienie gasi tylko woda 04.08.14, 16:27
          reszta to złudzenie. W tropiku łyka się tabletki soli. Bo sól zatrzymuje wodę w organizmie.
          M.
    • l_zaraza_l Śnić 04.08.14, 17:52
      Śnił mi się grad. Ale nie taki wielgaśny jak kurzęcze jaja tylko drobniutki jak takie kuleczki do wypychania maskotek, jak perły. Ten grad mi się śnił i padał na rozgrzany asfalt ulicy, chodniki i trawniki i syczał, jakby spadał na rozgrzana blachę. Zewsząd ten syk i tumany pary. Wybiegliśmy z sąsiadami na ulicę i tańczyliśmy zupełnie jak w Hair. Było bosssssko.

      Chodzą. Od wielu dni czarne chmurzyska w koło. Nawet czasem burczą. I zaraz im mija.
      • ploniekocica Re: Śnić 04.08.14, 19:53
        W związku z upałami tymi poczyniłam obserwacje antropologiczne, z których niezbicie wynika, że ludzie to gupie som. Otóż nijak nie mogę zrozumieć, że za każdym razem jak coś w przyrodzie burknie albo (dajbuk) pokropi to jedna czwarta warszawskiej populacji (szczególnie o dziwo ta młodsza) natychmiast się przyodziewa jak na deszcz straszliwy i to w listopadzie. Jakiś tydzień temu trochę rano popadało (obficie dość, ale krótko), a przed wieczorem w centrum Wawy mnóstwo pań w kaloszkach do kostek, albo i dłuższych, płaszczykach przeciwdeszczowych i z parasolami na kiju. Nożesz! Od dziewiątej patelnia słoneczna, plus 30, a one nieszczęsne nogi własne chyba na studzininę gotują w tych kaloszach. Dramat!
    • gat45 Re: panie i panowie,co robić,jak zyć? 04.08.14, 20:21
      Zaprawdę powiadam wam wsiem, że ogród to dobra rzecz jest. Uspokaja. Porządkuje. Nie podlewasz - więdnie, podlewasz - rośnie. A na dodatek praktycznie zawsze zielonem do góry. A także tarzanie psa w trawie milsze jest niż po podłodze, bo kłaków nie trzeba zbierać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka