l_zaraza_l
28.09.14, 16:10
"Kiedy większość ludzi opuściło Masaken Hanano z powodu regularnych ostrzałów, jeden człowiek wraca tam codziennie, żeby dokarmiać bezdomne koty.
Alaa to kierowca karetki z Syrii. Kiedy nie ratuje ofiar wojny domowej poświęca swój czas, pieniądze i energię na dokarmianie dziesiątek bezdomnych kotów. Każdego dnia wydaje 4 dolary na jedzenie dla blisko 150 pozostawionych kotów w Masaken Hanano, dzielnicy miasta Aleppo na północy Syrii. Mieszkańcy opuścili dzielnicę z powodu niekończących się ostrzałów sił prezydenta Syrii Baszara al-Assada. Alla powiedział, że zajmuje się dokarmianiem kotów od 2 miesięcy."
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,114944,16710814.html?i=0
I bardzo chciałabym pomóc ale nie wiem jak. Zebrać kasę i zakupić karmę to chyba najmniejszy problem. Ale jak dostarczyć?