damakier1 05.10.14, 20:54 Nie gratulujcie, nie dziwujcie się i o nic nie pytajcie. Stanowczo zaprzeczam. To nie ja byłam Ewą! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tojajurek Re: Dementi 06.10.14, 00:31 Proszę mi się nie wpychać. W kwestii demencji nikt tu nie będzie ze mną konkurować. Howgh! Odpowiedz Link
ave.duce Re: Dementi 06.10.14, 08:23 tojajurek napisał: > Proszę mi się nie wpychać. W kwestii demencji nikt tu nie będzie ze mną konkuro > wać. > Howgh! Nawet "Dama, która ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą." (aut.: ToJaJurek) ma szlaban? Odpowiedz Link
damakier1 Re: Dementi 06.10.14, 09:36 ŁOMatkoBoska, ToTyJurku, jeżeli to rzeczywiście ja, to jak to wróży naszej Ojczyźnie? Odpowiedz Link
tojajurek Re: Dementi 06.10.14, 16:16 Nic to. Właśnie obejrzałem program naukowy w TV i usłyszałem ważne dementi, że nie ma żadnej grawitacji, tylko przestrzeń jest pokrzywiona i tyle. Jakby się wyprostowała, to odlecę w kosmos i dupa blada, bo tam światło się zagina i laptopy moga nie działać. Na wszelki wypadek już macham chusteczką. Odpowiedz Link
damakier1 Re: Dementi 06.10.14, 17:19 No, gdyby się wyprostowała, toby nas wszystkich wystrzeliła, jak z łuku. Tere fere kuku. Odpowiedz Link
gat45 Re: Dementi 06.10.14, 17:45 By nas wystrzeliła ? Wszystkich ? Mnie to inaczej ztereferowano. Odpowiedz Link
trusiaa Re: Dementi 06.10.14, 17:51 damakier1 napisała: No, gdyby się wyprostowała, toby nas wszystkich wystrzeliła, jak z łuku. Tere fere kuku. A ja wię... Co by było dalej! Wszyscy na siebie Poupadali: Rzepka na dziadka, Dziadek na babcię, Babcia na wnuczka, Wnuczek na Mruczka, Mruczek na Kicię, Kicia na kurkę, Kurka na gąskę, Gąska na boćka, Bociek na żabkę, Żabka na kawkę I na ostatku Kawka na trawkę. Odpowiedz Link
tojajurek Re: Dementi 06.10.14, 18:21 A Trusia bez trawki Dostałaby czkawki, Lecz - jak mówią Jeże - Ja w to niezbyt wierzę. Odpowiedz Link
damakier1 Re: Dementi 06.10.14, 18:46 Rany Boskie! Świat się wali! - Nasza Trusia trawkę pali? Odpowiedz Link
ave.duce Re: Dementi 06.10.14, 22:12 Damo wszechwiedząca: Trusiaa niepaląca! Trawkę ona chrupu-chrup!!! - ze ździebełek ściele się trup. Odpowiedz Link
trusiaa Re: Dementi 07.10.14, 07:34 Hesusie Kochany: truś podejrzany? Dzięki Ave - specjalistko, o królykach fszak wiesz wszystko, trawa na ławę, mowa kawa, każdy sobie marfefkę skrobie, i truś wybielony, jasna sprawa. Odpowiedz Link
ave.duce Re: Dementi 07.10.14, 13:12 Wybielony rudy Truś - słomiany ogień, Damo, zduś! Odpowiedz Link
trusiaa Re: Dementi 07.10.14, 13:50 Czekaj, Ave, ja Damie przygadam: ” Oj popraw się, popraw Damo Kier Kochana". (za Panem W.) Odpowiedz Link
magdolot Re: Dementi 07.10.14, 12:11 Wykrakali s tą grawitacją! Śpię sobie ja spokojniusio, a tu jak nie łupnie! Szaciek mię zapomniany ojcolefon fsadził znienacka do ucha, a w nim wrzeszczył kurier, że jusz pół godziny stoi pod blokiem z bybloteką, dwie palety i 800 kilo i jak się zaras cuś nie zmieni, to z tym w cholerę jedzie on na Ślunsk i nie wie co bedzie! Zanim ja tę grawitację jakoś rozprostowałam, to omal nie ogłuchłam, bo w jedno ucho mnię wył fkurzony kurier a w drugie różne ludzie. F końcu kurier przyrżnął bybloteką o bruk, a pomoc nadchodziła z najróżniejszych stron miasta gracko prężąc muskuły. Teraz będzie "Ciemność i pleśń", bo idę sprzątać piwnicę, a grawitacja niechże się lepiej trzyma z daleka, bo mogę przyfanzolić! Odpowiedz Link
tojajurek Re: Dementi 07.10.14, 16:21 Łomatko! To jest jeszcze chtóś poza moją osobistą osobą, kto przeżył Inwazję z Aldebarana? Odpowiedz Link
magdolot Re: Dementi 08.10.14, 00:34 Ni. Ni Alde Barana, zwykłego Barana, Inwazja Barana, w dodatku zaraźliwego. Taki Baran stanie przed blokiem z niezamieszkałym mieszkaniem na sz pszeproszeniem drugim końcu i drze się, że stoi. Nie wi, po co mu dajom numera telefona?! No, przecie po to mu dajom, żeby zadzwonił zanim se podjedzie, jakby adresat telefona zapomniał zabrać [zapomniał, bo pilnie go ładował, żeby odebrać lefon od kuriera] i żebym ja go współpracownikami jego z tego telefona po nowym kampusie ścigała, bo go właśnie przenieśli i bajzel i syf i stacjonarnego nie ma i tylko psy dupami szczekają. I s tego fszystkiego wyeksplodowałam poduszkę i musiałam elektroluksować pralkę, mimo że pralka ma specjalny program, lecz poduszka antyczna miała pacerny wsyp i teraz mam cały ogródek opierzony. Zdecydowałam straceńczo, że jak szaleć to szaleć i wyprałam jeszcze 4 inne topiąc je w wannie uprzednio. Broniły się jak dzikie! Teraz se gnijo koło kaloryfera. Potem wytaszczyłam pół tony słoikuf z piwniczki, po czym wijąc się i skręcając Żyrafę we precle i leżonc we syfie na tfarzy, żem półki i ściany pomyła i we masce i okularze zaparowanym oddechem żem trutko potforno fffszystko zepsikała, drzwi zaczasnęła do rana i teraz se zmurszałe fugi wygrzebuję, co mnie w zembach zgrzypio. Uuuuch! Cały dzień zmar-no-wa-ny! Odpowiedz Link