trusiaa
11.04.15, 07:09
Pewnie nie tylko ja tak mam - zanim zasnę, rozmyślam o głupotach najdziwniejszych.
Wczoraj już już sen mnie ogarnąć miał, gdy nagle: Kolega! - fragment mojej rymowanki dla Dzidzi błysnął mi w ślepia: "zdrowie Dzidzi pił z kolegą".
I się zaczęło: kolega jest żeńskiej pci! Moja kolega znaczy, bo gdyby mój to przecież kolegan lub koleg, nieprawdaż?
Tu mi się przypomniały kwestie studenta z Ghany z "Podróży za jeden uśmiech":
— Przepraszam, gdzie moja mała przyjaciela?
— Gdzie moja mila przyjaciela, Dudusza?
Językowy błąd - Duduś był facetem, ale skoro mówimy przyjaciel, to żeńska forma powinna brzmieć ta przyjaciela, a nie przyjaciółka.
Było po spaniu.