Dodaj do ulubionych

Po Robocie

07.07.16, 21:07
W salonach ciszy,
na podścielonych snach odpoczywamy,
pochyleni w połowie,
a czyn nasz ogromny,
że obie ręce przepełniał,
przez nasze źrenice się toczy.
Minuty mijają
i czas pełznie wokół naszych oczu.


Spocząwszy na posłaniu z dłoni,
czekamy,
aż oddech zmęczenia nas ukoi
i poniesie w marzeniach,
aby nas położyć na rzęsach,
w kołysce dwóch powiek.
przekład z Przybosia.
Obserwuj wątek
    • damakier1 Re: Po Robocie 07.07.16, 21:14
      Masz zamiar całą swoją twórczość zamieścić na FzD?
      • trusiaa Re: Po Robocie 07.07.16, 21:22
        Czuję tu krecią Robotę. Kultura Kreteńska w natarciu?
        • ave.duce c00ltura kreteńska znowu w rozkwicie: 07.07.16, 23:06
          teraz wypromuje dyplomatołków, no!
          • ave.duce ps. 07.07.16, 23:10
            picie whisky z froke - brr...
            • jasonfroke Re: ps. 08.07.16, 08:43
              dzięki, ale nie ta droga jest moim wyborem.
              • gat45 Re: ps. 08.07.16, 10:23
                A czy mógłbyś sobie założyć jeden wątek z twórczością własną, a nie tak - co wierszyk to wątek? Są precedensy, które się dobrze sprawdziły.
                Potraktuj to, proszę, jako sugestię (mocną) jednego z adminów. Nie lubię takiego mnożenia wątków bez potrzeby.
                • ave.duce Re: ps. 08.07.16, 11:32
                  Mersi, Kochanieńka :)
                  • ave.duce pps. 08.07.16, 18:10
                    gdyż ponieważ albowiem tak widzę ... Po Robocie:

                    https://solaris.lem.pl/images/phocagallery/Mroz/thumbs/phoca_thumb_l_13cyb.jpg

                    Panie Danielu Mrozie - byłeś, jesteś i będziesz WIELKI.
                • jasonfroke Re: ps. 08.07.16, 13:58
                  ok.
                  • gat45 Re: ps. 08.07.16, 14:28
                    A czy możesz mi zdradzić, co właściwie cię popycha do publikacji swoich dzieł - w ogóle, a na tym forum w szczególności ? Liczysz na dyskusję, oceny czy po prostu liczy się samo opublikowanie ?
                    Zawsze mnie to ciekawiło. Nie umiem tworzyć poezji, ale zawsze miałam głębokie poczucie, że gdybym umiała, to bym trzymała pod kluczem i nikomu, ale to ni.ko.mu nie pokazywała.
                    • jasonfroke Re: ps. 08.07.16, 16:13
                      są dwa typy twórców, jeden podobny do mnie, jeśli idzie o cel twórczości. Drugi typ "egoiści" tworzący dla własnej potrzeby. Publikuje swoje "dzieła" w wielu miejscach, z dwóch powodów. Pierwszy to dyskusja o ich wartości , drugi promocja. Myślę, że to jest oczywiste, jakie jeszcze można mieć powody ? Czasem gdy czuję się niezrozumiany i wyszydzony, wstawiam twórczość znanych szanowanych poetów i nie jestem zbytnio zaskoczony falą krytyki przez ekspertów forów, tej uznanej przecież w świecie twórczości .
                      Smutne, ale cóż można z tym począć?
                      • trusiaa Re: ps. 08.07.16, 16:45
                        Smutne, fakt.
                        No dobrze, a sam - jako twórca, co sądzisz o innych poetach amatorach, czy traktujesz ich twórczość z pełną wyrozumiałością i sympatią, jesteś otwarty na wszelkie przejawy twórczości poetyckiej i gotów jesteś cierpliwie czytać wszystko co Ci proponują, czy może konkurencję traktujesz z wyższością?
                        • jasonfroke Re: ps. 08.07.16, 19:55
                          śledzę kilka miejsc z "młodą" twórczością. Męczy mnie już trochę wykłócanie się z profesjonalnymi krytykami. Zwykle twórcy przyjmują krytykę bardzo poważnie, często jest jednak ona dość tendencyjna. To jest tak trochę jak z recenzjami filmów komercyjnych.
                          Krytycy z założenia traktują je jak szmirę. Dla mnie liczy się obraz i związane z nim emocje.
                          Lubię odnajdywać w sztuce ukryte akcenty, zgłębiać jej treść i odkrywać znaczenie.
                          • p.a.d.a.l.c.o.w.a ps. do ps. 08.07.16, 20:08
                            jasonfroke napisał(a):

                            > śledzę kilka miejsc z "młodą" twórczością. Męczy mnie już trochę wykłócanie się
                            > z profesjonalnymi krytykami. Zwykle twórcy przyjmują krytykę bardzo poważnie,
                            > często jest jednak ona dość tendencyjna. To jest tak trochę jak z recenzjami fi
                            > lmów komercyjnych.
                            > Krytycy z założenia traktują je jak szmirę. Dla mnie liczy się obraz i związane
                            > z nim emocje.
                            > Lubię odnajdywać w sztuce ukryte akcenty, zgłębiać jej treść i odkrywać znaczen
                            > ie.
                            --
                            o jezuuuuuuuuuu
                          • trusiaa Re: ps. 09.07.16, 08:48
                            Zapytałam, żeby się upewnić, czy tolerujesz innych twórców w podobnej do Twojej sytuacji. Bo jeśli Ci nie wadzą efekty ich mąk twórczych, jeśli potrafisz czytać z entuzjazmem wszystko, co Ci zaprezentują, nie stój, nie czekaj, załóż własne forum poetyckie, gdzie nie tylko nie będziesz narażał się na męczącą krytykę, ale skupisz podobnych sobie pasjonatów i sam będziesz ich mógł krytykować od świtu do nocy - bez litości, a za wzór postawisz im twórczość własną. Dla mnie - bomba.

                            A jeśli nie chcesz dzielić miejsca z nieudolnymi "młodymi poetami" pisz wiersze na swoim forum sam, w dowolnej liczbie wątków, z nich tomiki twórz, można je potem drukować własnym sumptem - zajęcia i satysfakcji będziesz miał na lata.
                      • gat45 Re: ps. 08.07.16, 16:50
                        Rozumiem podpuchę. Jest taka audycja w II Programie PR (była ?), gdzie kilku krytyków muzycznych odsłuchuje po kawałku różnych wykonań tego samego dzieła i dyskutuje na temat każdej wersji. Na ślepo. Odważni ludzie, bo często odrzucają w połowie procesu eliminacji jakieś wybitne nagranie (na temat którego sami wypowiadali się wcześniej z entuzjazmem). A raz trafiłam na wyjątkowo zabawny casus : słuchano którejś z symfonii Lutosławskiego i jedną wersję z pogardą odrzucono. Głównym zarzutem było, że dyrygent absolutnie nie ma wyczucia melodyki Lutosławskiego i prowadzi orkiestrę w jakimś zdumiewającym tempie. No i co się okazało ? Odrzucili wersję orkiestry Polskiego Radia pod batutą..... Witolda Lutosławskiego.
                      • damakier1 Re: ps. 08.07.16, 17:02
                        Czasem gdy czuję się niezrozumiany i wyszydzony, wstawiam twórczość znanych szanowanych poetów

                        Wstawiasz twórczość znanych poetów jako swoją? Nie wiem, czy wiesz, że to się nazywa plagiat.

                        Już, już miałam napisać Gatowi, że pewnie masz tak, jak ja z moim blogiem. Jak napiszę coś, co samej mi się podoba, to mam potrzebę podzielenia się, ale i pochwalenia. I lecę z tym przede wszystkim na FzD, bo z jednej strony wierzę, że dworzanie się na tym poznają, a co ważniejsze, że się tym ucieszą.
                        A tu okazuje się, że chodzi o promocję. No i dobrze. W ten drugi powód, czyli o dyskusję na temat wartości Twego pisania, nie wierzę, bo naszych prób podyskutowania nie podchwyciłeś.
                        Jak zresztą dyskutować o wartości jego pisania z kimś, kto nie ma szacunku do języka, w którym pisze? Bo jeśli oświadczasz: Gramatyka i styl, są dla mnie czymś wtórnym - to jest to wyraz lekceważenia i języka polskiego, i odbiorców Twego dzieła.

                        PS. "są dwa typy twórców, jeden podobny do mnie" - śmiało powiedziane.
                        • jasonfroke Re: ps. 08.07.16, 20:11
                          miałem nadzieję, że ktoś znajdzie w tym tekście emocje które mi towarzyszyły gdy przelewałem je na papier. Nie jestem polonistą, ani choćby wybitnym uczniem języka polskiego. Czy to oznacza, że nie powinienem pisać? Mam dorosłe dzieci i moją pasją jest jazda na gokartach, wiem jak patrzą na to szaleństwo moi znajomi, lecz nie dbam o to. Uwielbiam adrenalinę, podobnie jest z pisaniem, kiedy piszę wcielam się w inną rzeczywistość. Tworzę ją i kształtuję , emocje które wyzwalam w czytelnikach, są dla mnie nagrodą.
                          • damakier1 Re: ps. 08.07.16, 22:06
                            O ileż uboższa byłaby literatura, gdyby pisali wyłącznie poloniści i wybitni uczniowie języka polskiego! Ale znajomość ojczystego języka nie jest wyłącznym obowiązkiem polonistów, a już na pewno obowiązuje tych, którzy pisaniem pragną przekazywać swe emocje.
                            Nie wymądrzałabym się tutaj i nie prawiłabym Ci morałów gdybyś nie napisał, że nie przywiązujesz wagi do gramatyki. Gdybyś przywiązywał, na pewno znalezienie towarzyszących Ci przy pisaniu emocji byłoby dla Twych czytelników o wiele łatwiejsze.
                            • jasonfroke Re: ps. 08.07.16, 22:31
                              powiedz garbatemu by się wyprostował, a na pewno znajdziesz w nim przyjaciela.
                              Masz sporo racji, jednak ułomności i przyzwyczajenia trudno wyplenić.
                              • damakier1 Re: ps. 08.07.16, 22:49
                                A co garbatemu po przyjacielu, który mu wmawia, że jest prosty jak topola?
    • gat45 Co to znaczy : "przekład" w przypadku 09.07.16, 08:02
      Przybosia ????????
      • jasonfroke Re: Co to znaczy : "przekład" w przypadku 09.07.16, 09:30
        Przyboś ma dość trudną formę pisania, aby w dzisiejszych czasach go przetrawić, moim zdaniem trzeba jego twórczość wygładzić. Używał bardzo ciekawych połączeń w zdaniu jednak czytanie oryginału jest dość męczące. Weź jakiś wiersz,który na pierwszy rzut oka jest niezrozumiały, wczytaj się w niego, przeanalizuj co autor miał na myśli i utwórz nowy przesiąknięty Przybosiem, jednak łatwiejszy do odbioru dzisiaj. Przymuszałem moje dzieci do czytania Przybosia, zdarzało się, że płakały i się złościły. Dzisiaj są za to bardzo wdzięczne.
        • ave.duce Re: Co to znaczy : "przekład" w przypadku 09.07.16, 09:44
          Łomatko...
          • ave.duce uciekło... 09.07.16, 09:46
            Zmęczeni

            Zmęczeni, spocząwszy na posłaniu z dłoni,
            czekamy,
            aż parujący pot z ciała nas ulotni
            i poniesie na marzeniach,
            aby nas położyć na rzęsach, w kołysce dwóch powiek.

            W pokojach ciszy, na podścielonych snach
            odpoczywamy
            uchyleni połowie,
            a czyn nasz, tak cały, że obie ręce przepełniał,
            przez nasze źrenice się toczy.
            Minuty mijają nas
            i czas pełznie w błękicie naszych oczu.

            Julian Przboś
            • jasonfroke Re: uciekło... 09.07.16, 10:02
              no i co jest bardziej pokręcone?
              • trusiaa Re: uciekło... 09.07.16, 10:04
                Nie co, a kto :(
        • trusiaa Re: Co to znaczy : "przekład" w przypadku 09.07.16, 10:03
          jasonfroke napisał: > Przyboś ma dość trudną formę pisania, aby w dzisiejszych czasach go przetrawić, moim zdaniem trzeba jego twórczość wygładzić.

          Naturalnie, "wszystko można, byle wolno i z ostrożna" :(

          https://2.bp.blogspot.com/-YOmjjBjodes/UDVLIE-WipI/AAAAAAAABlE/6Cl0AcydR9M/s1600/Bean%2526whistler.jpg

          https://d.polskatimes.pl/k/r/9/5f/03/503ba699a50b0_p.jpg

          • jasonfroke Re: Co to znaczy : "przekład" w przypadku 09.07.16, 10:16
            przecież to są przykłady wandalizmu.
            • trusiaa Re: Co to znaczy : "przekład" w przypadku 09.07.16, 10:27
              A masakrowanie dobrej poezji wandalizmem nie jest?
              • jasonfroke Re: Co to znaczy : "przekład" w przypadku 09.07.16, 10:46
                jak najbardziej jest.
        • gat45 Re: Co to znaczy : "przekład" w przypadku 09.07.16, 10:54
          Wydaje mi się, że jeżeli forma, używana przez jakiegoś pisarza czy poetę jest dla kogoś za trudna, to znaczy, że albo ten ktoś musi do niej dorosnąć, albo - i tak się zdarza - nie jest jego przeznaczeniem rozumienie trudnych dzieł. Bywa.
          Jestem przerażona Twoim podejściem do cudzych utworów.
          Wiersz z postu otwierającego wątek to jakaś poczwarka : na pewno nie Przyboś i na pewno nie przekład (przekład ma swoje surowe prawa i reguły, o czym wie każdy, kto choc liznął teorii i praktyki przekładu literackiego). Nie podoba mi się taka zabawa.
          Weźmy sam tytuł : przetłumaczyłeś "zmęczeni" na "po robocie" - i już ogromna wpadka. Z oryginału wcale nie wynika, co zmęczyło podmiot liryczny, mogły to być łóżkowe figle erotyczne uprawiane aż do siódmych potów. Nie podejrzewam Cię aż o taką trywialność, żeby i ten wariant podciągnąć pod wyrażenie "robota". Złamałeś więc już w tytule obowiązującą tłumacza regułę nie zawężania znaczeń.
          Nie mam ochoty komentować dalszych wpadek "przekładu". A na przekładach się znam, w odróżnieniu od poezji. Dobrze Ci radzę : zmień nazewnictwo. Napisz "za Przybosiem", napisz "moja lektura Przybosia", "Przyboś w oczach Jasona F.", ale na pewno nie "przekład". Jeżeli tego nie zrobisz, to ja będę płakała i złościła się. Dobry argument ?
          • ave.duce Re: Co to znaczy : "przekład" w przypadku 09.07.16, 11:09
            Będziesz tupać różowym kapciuchem z pomponikiem?
            • gat45 Re: Co to znaczy : "przekład" w przypadku 09.07.16, 11:40
              Dzidziaaaaa.... Czy ty mi aby nie ubliżasz ?
              Kiedy noszę te pantofelki :
              https://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTyZnDHzJ2bK-19yDD8RRBjd9iiWnEd2hUSK8wV0CGUOAXbaAhSXt6q-dU

              to leżę na rekamierze i mogę co najwyżej strzelić wytwornego focha, a nie tupać i w ogóle zachowywać się w sposób godny pospólstwa. Mogę ewentualnie uprawiać takie rozmówki :
              - Jestem więc przez ciebie nienawidzony, królowo ?
              - Odejdź, marszałku Ferraro, jestem dziś bez weny.

              PS. A dzie jest DZIDZIA ?
              • ave.duce Re: Co to znaczy : "przekład" w przypadku 09.07.16, 13:04
                ... może to Dzidzię znęci ...
                  • ave.duce Re: Co to znaczy : "przekład" w przypadku 09.07.16, 13:52
                    Trza szukać dalej.

                    ps. chyba sobie obejrzę:

                    Szara Sowa
                    (Grey Owl) 135 min, Film biograficzny, Wielka Brytania/Kanada 1999
                    reżyseria: Richard Attenborough
                    sobota, 09 lipca 20:05 | Fokus TV

                    [wideo]https://www.youtube.com/watch?v=I7loOrrteCw[/wideo]
          • jasonfroke Re: Co to znaczy : "przekład" w przypadku 09.07.16, 13:33
            z Twojego tekstu wnioskuję, że nie masz zielonego pojęcia o poezji Przybosia, o czym on pisał i jakie treści go pochłaniały . Pisząc słowo przekład miałem na myśli moją wizję jego twórczości, czy jest to klasyczne tłumaczenie słowa przekład nie wiem i nawet nie chcę wiedzieć. Jestem dla Ciebie przykładem ignoranta i tego nie zmienię, bo i po co.
            • gat45 Re: Co to znaczy : "przekład" w przypadku 09.07.16, 14:10
              Dlaczego jesteś taki niegrzeczny i taki podejrzliwy ?
              Nie, nie jesteś dla mnie przykładem ignoranta. Należysz do ogromnej większości ludzi : do tych, którzy uważają, że świat ich nie docenia, a tak naprawdę to są zachwyceni sobą. I pysznie. Mnie to nie przeszkadza.

              Rzeczywiście, moja znajomość biografii Przybosia ogranicza się do mniej więcej (raczej mniej) Wikipedii. Niemniej zawsze uważałam, że dzieło może być odczytywane jako takie, a zagłębianie się w życie autora to pewien plus, ale ja go nie lubię. Tak więc czytam wiersz "Zmęczeni" jako oddzielną całość i jeżeli dodaję do niego czyjeś doświadczenia życiowe, to swoje własne. Tak sobie wyobrażam obcowanie z poezją : czytelnik + słowa, autor jako indywiduum jest mi zbędny.

              A ciebie więcej czytać nie będę - skoro gardzisz gramatyką, składnia, stylem i nawet definicjami używanych sów, to dla mnie równie dobrze mógłbyś je wyciągać losowo z kapelusza albo uprawiać dadaizm w krystalicznej postaci. Nie interesuje mnie to.

              • jasonfroke Re: Co to znaczy : "przekład" w przypadku 09.07.16, 14:40
                miłego dnia.
              • damakier1 Piosenka dla Gata na poprawę humoru 09.07.16, 14:58

                Sobie leżę
                Na rekamierze,
                Macham przy tym
                Z wielkim szykiem
                Pantofelkiem
                Z pomponikiem.

                Refren (wiadomo, z czyjej inspiracji):

                Im bardziej macham
                Mach, mach, mach!
                Tym bardziej macham
                Ach, ach, ach!
                Aż cieszą się paluszki.

                Na pantofelkach
                Hyc, hyc, hyc!
                Na pantofelkach
                Hop, hop, hop!
                Różowe skaczą puszki.
                • ave.duce Re: Piosenka dla Gata na poprawę humoru 09.07.16, 18:44
                  Zje bliny z kawiorem, popije szampanem i zaśpiewa?
            • trusiaa Re: Co to znaczy : "przekład" w przypadku 09.07.16, 14:39
              jasonfroke napisał(a): > z Twojego tekstu wnioskuję, że nie masz zielonego pojęcia o poezji Przybosia, o czym on pisał i jakie treści go pochłaniały.

              Ach, jak lubię takich miłych i kulturalnych twórców. Żadnego: dzień dobry, puk, puk, czy można? Się wchodzi na prywatne forum, się podtyka pod nos co się tam naprodukowało, oczekuje komplementów, bo krytyka taka męcząca jest i przecież zupełnie nieuzasadniona, na koniec Matkę Założycielkę się obraża, pysznie, gratuluję. Nie do widzenia się z panem.
              ---
    • magdolot Re: Po Robocie 20.07.16, 12:18
      Rajusiu! Przepuściłam taki pyszny wątek!

      Bardzo dziękuję Ave za przytoczenie przekładanego oryginału, bo mi mocno ulżyło, ale lecz równocześnie przestałam rozumieć dziatwę Jasona Froke, że przy Przybosiu płakała. Dziatwa owa będąc owocem lędźwi Jasona powinna być na Przybosie doskonale odporna.

      Przykład:

      Minuty mijają
      i czas pełznie wokół naszych oczu.

      Minuty mijają nas
      i czas pełznie w błękicie naszych oczu.

      Czytając pierwszą frazę omal nie zwiałam z wątku, gdysz poniewasz albowię oczy wyszły mi z orbit i podjęły nerwowy ruch orbitalny [co już samo w sobie jest paradoksem], aby zlokalizować ten czas który pełznie [brrr!] i jakoś zapobiec jego wpełznięciu [BRRR!]... gdziekolwiek.

      Druga fraza natomiast jest relaksująca. Ten czas już jest w oczach, a raczej w ich błękicie i nigdzie nie wpełza [brrr!] i tylko sobie tak cichutko i niebiesko tika.

      W wykonaniu Przybosia ten wiersz to zwiewny erotyk, w wykonaniu Jasona... coś jakby polski hydraulik opisany przez Stephena Kinga.

      Zmęczony rurami hydraulik usiłuje odpocząć w salonie, niestety tam czai się nań jak kobra czas, który pod koniec pierwszej zwrotki zdradziecko wpełza mu do oczu [brrr!], aby po krótkim paroksyzmie [arrrggghhh! arrgghh! argh!] położyć hydraulika pokotem na rzęsach w kołysce dwóch powiek jak w trumnie.

      Traduttore traditore.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka