behemot17-13
10.10.17, 13:42
Stoję w rozkroku. Taka sytuacja, dziewczyna zamieszkująca lokal ciut wyżej wymyśliła sobie sposób na odchudzanie. Fajnie, że z nadwagą próbuje walczyć, się chwali przecież.Tylko coś mi się wydaje, poszła na łatwiznę i tak między 11 - a 13 napierdala mi po suficie. Nie chcę zniechęcać, jak wyjść z tej sytuacji, bez uszczerbku dla jednej i drugiej strony? Nie mam pomysłu