Dodaj do ulubionych

Tymczasem w Zimbabwe

21.11.17, 17:35
pogoniono Mugabego. Bierzmy przykład.
Obserwuj wątek
    • ave.duce Re: Tymczasem w Zimbabwe 22.11.17, 17:44
      Gdybyż to w Polszcze wystarczyło jakiegoś jednego pogonić...
      • yoma Re: Tymczasem w Zimbabwe 22.11.17, 21:42
        Taki Mugabe chyba też nie sterczał sam jak środkowy palec?
        • buldog2 Re: Tymczasem w Zimbabwe 22.11.17, 21:52
          Przepadł wtedy, gdy zabrakło ichniego umownego +500.
        • ave.duce Re: Tymczasem w Zimbabwe 22.11.17, 22:39
          O ile mi wiadomo, sterczał z żoną.
          • yoma Re: Tymczasem w Zimbabwe 22.11.17, 22:51
            No tak, kaczor nie ma żony.
            • ave.duce Re: Tymczasem w Zimbabwe 23.11.17, 16:55
              ... męża też nie?
              • magdolot Re: Tymczasem w Zimbabwe 23.11.17, 17:08
                Wieeelki srateg! Pofszczymuje nas kotem.
                Pofszczymywanie kotem to srasznie chitra taktyka jess, bo my kota nie ukrzywdzimy. A na kogo nie działa tak tyka, dostaje stanowisko i działa na niego inaczej [się]. Na przykład taka Szyszka natychmiast by kota udusiła gdyby nie stanowisko, które pozwala jej dusić rysie, ambitnie tak, po męssssku...
    • alik-w-plomieniach Re: Tymczasem w Zimbabwe 24.11.17, 11:01
      Ale jego pogonili, bo chciał żonę na stołku instalować. A wszyscy wokół najwyraźniej woleli oficjalnego wiceprezydenta, może jakiś rozgarnięty bardziej jest.
      • ave.duce Re: Tymczasem w Zimbabwe 24.11.17, 14:04
        Mugabe rządził tyle lat, że to raczej obywatele wokół byli długo nierozgarnięci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka