Dodaj do ulubionych

Tymczasem pan Pereira

10.02.18, 11:00
leci pod K2. Oj, będzie wielki sukces pisiu, jak oni na tę górę wlezą...
Obserwuj wątek
    • ave.duce Re: Tymczasem pan Pereira 12.02.18, 08:53
      doleciał?
      • yoma Re: Tymczasem pan Pereira 12.02.18, 11:50
        HGW
      • magdolot Re: Tymczasem pan Pereira 13.02.18, 13:39
        Musiał dolecieć, skoro Pakistańczycy postanowili nie zbliżać się do własnych gór.
        • yoma Re: Tymczasem pan Pereira 13.02.18, 13:49
          :)

          O ile wiem, jutro ma lecieć. Aha, to nie TEN Pereira, lecz brat. Z TVP.
    • trusiaa Re: Tymczasem pan Pereira 12.02.18, 10:44
      Sukces już odnieśli - wyprawa nie nazywa się przecież polska, tylko narodowa - Zimowa Narodowa Wyprawa na K2.

      • scoutek Re: Tymczasem pan Pereira 12.02.18, 11:01
        ale coś im nie idzie, musieli zmienić trasę bo obrywają kamieniami...
        hmmmm
        • yoma Re: Tymczasem pan Pereira 12.02.18, 11:46
          Góra mówi: a takiego...
        • trusiaa Re: Tymczasem pan Pereira 12.02.18, 11:46
          Góra na razie grzecznie prosi, żeby sobie odpuścili?

          https://s3.amazonaws.com/lowres.cartoonstock.com/hobbies-leisure-mountain-cliff-mountain_climb-mountain_climber-mountain_climbing-nba0100_low.jpg
          • yoma Re: Tymczasem pan Pereira 12.02.18, 11:49
            Śliczne :) Coś w tym stylu.
      • yoma Re: Tymczasem pan Pereira 12.02.18, 11:48
        One się chyba z urzędu nazywają narodowe, jak PHZ daje kasę i są sami nasi.

        BTW w środę o 15 u św. Stanisława w Warszawie jest nabożeństwo żałobne za Tomka Mackiewicza.
        • ave.duce Re: Tymczasem pan Pereira 12.02.18, 14:26
          Mimo, że to mój niejako "rodzinny" kościół - nie wybieram się.
          Nie bywam tam od dawna, zrobili z tego jakiś jarmark patrIDiotycznych różności :(
          • yoma Re: Tymczasem pan Pereira 12.02.18, 15:07
            Wiesz co? Przyznam się, że nigdy tam nie byłam.

            Ale chyba nie kościół ważny, tylko osoba?
            • ave.duce Re: Tymczasem pan Pereira 12.02.18, 15:19
              Jasne, ale jakoś nie widzę powodu, żeby tym razem iść, skoro w zasadzie nie chodzę w celach związanych z religią i to dot. znajomych, bliskich mi osób.

              Staram się śledzić, co mówi o M. ocalona Francuzka i nadziwić się nie mogę - będąc w temacie wspinaczkowym wysokogórskim kompletną laiczką. Nawet taki ktoś wie, że okulary nosi się tam nie od parady.

              ps. teraz, o ile bywam, to u Kamedułów. Głównie towarzysko ;)
              • yoma Re: Tymczasem pan Pereira 12.02.18, 16:30
                Może oczy go bolały, zdjął, żeby przetrzeć, i już nie założył. Może już tracił kontakt z rzeczywistością. Whatever.

                Chodzę w celach związanych z religią, kiedy dotyczą znajomych. Odmawiam Wieczny odpoczynek przy grobie dziadków, bo ja nie jestem wierząca, ale oni byli - korona mi z głowy nie spadnie.

                A nie tak dawno temu zalazłam do jedynego znanego mi kościoła, który jest otwarty między nabożeństwami, w poszukiwaniu nie atmosfery religijnej, lecz ciszy i skupienia. Bywa.
                • ave.duce Re: Tymczasem pan Pereira 12.02.18, 16:48
                  Co do tej ciszy i skupienia - też tak mam.
                  • yoma Re: Tymczasem pan Pereira 12.02.18, 17:03
                    Bo gdzie, jak nie w kościele? :)
                    • ave.duce Re: Tymczasem pan Pereira 12.02.18, 17:29
                      Byle nie w takim, który jest atrakcją turystyczną ;)

                      ps. czasem chodzę na Powązki... albo do lasu.
                      • yoma Re: Tymczasem pan Pereira 12.02.18, 17:38
                        Las obowiązkowo. Byle do wiosny.
                      • trusiaa Tymczasem w Popielcowe Walentynki... 12.02.18, 17:55
                        Tak w aproposie jedzenia sobie z dzióbków - cytat z ogłoszeń parafialnych:

                        W tym dniu obowiązuje post ścisły – jakościowy i ilościowy /posiłki bezmięsne, maksymalnie 3 w tym jeden można do syta./

                        I w ten sposób rozwiązano problem - mieć ciastko i zjeść ciastko.
                        Tylko jak pogodzić ścisły z do syta?

                        • trusiaa Re: Tymczasem w Popielcowe Walentynki... 12.02.18, 18:00
                          Ścisły do syta w praktyce.
                          • behemot17-13 Re: Tymczasem w Popielcowe Walentynki... 12.02.18, 22:06
                            Gdzieś w okolicach Częstochowy proboszcz zbiera ochotników do postu ścisłego. Potrzebuje czterdziestu postowiczów, by każdy z nich w jeden dzień postu o chlebie i wodzie. Przypuszczam, że znajdzie śmiałków, pod monopolowym. A tymczasem, jak wieść wioskowa niesie, gosposia cudny i pachnący boczek niesie, na pozłacanej tacy.
                            • ave.duce Re: Tymczasem w Popielcowe Walentynki... 12.02.18, 22:37
                              Chleb?! Toż chleb był "pierwszym kuszeniem" Jezusa przez diabła!
                        • yoma Re: Tymczasem w Popielcowe Walentynki... 12.02.18, 18:05
                          To jak ja jadam dwa posiłki dziennie, to wezmą mnie żywcem do nieba :) Nie chcę.
                          • ave.duce Re: Tymczasem w Popielcowe Walentynki... 12.02.18, 22:41
                            To podziel je przez dwa, a jak zjesz cztery - kłopot z głowy.
    • yoma Re: Tymczasem pan Pereira 21.02.18, 10:30
      Tymczasem w Antarktyce

      dwóch Czechów wlazło na górę, na którą nikt do tej pory nie wlazł i nazwało ją Monte Pizduch.

      Poważnie :)
      • trusiaa Re: Tymczasem pan Pereira 21.02.18, 11:05
        i to jest pizduch z naszych pizduchów, nie że np.:
        západ->zachód, záchod->ubikacja, ubikace->mieszkalne budynki w koszarach? :)
        • yoma Re: Tymczasem pan Pereira 21.02.18, 12:03
          :)

          Po ukraińsku: Monte Piczdacz.

          4sport.ua/news?id=29449
          • trusiaa Re: Tymczasem pan Pereira 21.02.18, 12:35
            Aha. No i górze się to niekoniecznie spodobało, bo...

            https://4sport.ua/_upl/2/1520/27073196_1621700701243983_8708943327826344970_n_c.jpg
            • yoma Re: Tymczasem pan Pereira 21.02.18, 12:40
              I dlatego trasę ochrzczono Bloody Nose.

              Góry wiedzą, co robią :)
              • yoma Re: Tymczasem pan Pereira 21.02.18, 13:16
                Z ciekawszych nazw:

                topo.wspinka.org/grupa-zamczyska/bedkowska-baszta-dupa-slonia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka