magdolot
11.02.19, 00:19
Wlazłam w mój główny mailer, a on dziwnie działał. Nie chciał ani odpowiadać na maila, ani tworzyć nowej wiadomości. Rozejrzałam się i znalazłam wiadomość, którą wysłałam sama do siebie (tak to wyglądało) z dłuuuugaśną epistołą po angielsku, że wszystkie moje hasła są kolesiom znane i nawet jedno mi podali. Kwieciście mi grozili, że jak im nie zapłacę, to stracę na ament kontakt z wszystkimi bliskimi. Następnie szła instrukcja jak mam zamienić kasę na bitcoiny i się szantrapom uiścić. Na wpłatę dostałam 6 godzin.
Małż zabronił mi odpowiedzieć wiadomością o treści FUCK YOU! Wyczyściliśmy ciasteczka i mogłam wysłać maila.
Ponad rok temu FB mnie zawiadomił o podszywce pode mnie i zmusił do zmiany hasła. To hasło, które mi szanowni szantażyści podali, to było owo stare i już nieaktualne. Ale jakoś zdołali mi się włamać w mailer, dranie. Teraz zaliczam timeout usiłując się połączyć z serwerem, ale wiem że mieli wyłączyć serwer i go konserwować, tylko nie wiem kiedy.
Pożyję i zobaczę co się dalej stanie. Sądzę, że nic.
Zapytałam Szaćka i on tfierdzi, że aby udawać że się komuś wysłało wiadomość z jego własnego mailera jest łatwo i wcale go nie trzeba w tym celu haknąć. No to uff.
Zdarzyło się Wam coś takiego?