05.03.19, 14:06
To ostatnio moje ulubione njusy. Nie tylko dlatego, że fotfierdzają moją opinię o sużbach specjalnych, że to permanentnie niedorośnięci chopcy są i przednio się bawią za nasze. Najnofffsze kierownicze wyczyny naszych dzielnych goryli we mgle zwracają mi także wiarę w siebie - kierowniczą śfieżynkę na wyboistej drodze do prafffka, gdyż mam wrażenie że do SOP-u z moimi umiejętnościami już się nadam.
Tu pakiet dwa w jednym, w tym moje ulubione o upierdliwych syrenach, których śpiew zwodzi na okrutne manofffce:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24505475,nowe-doniesienia-ws-przyczyn-dymisji-szefa-sop-wp-doszlo.html#a=348&c=157&t=3&g=c&s=BoxNewsMT
No i najnowsze o moście Łazienkowskim zbyt wąskim na ego naszych misiów specjalnej troski:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24517940,kolejna-kolizja-z-udzialem-pojazdu-sluzby-ochrony-panstwa-tym.html#s=BoxOpMT
Obserwuj wątek
    • magdolot Re: SOP opera 07.03.19, 14:54
      SOP opera - prorocze słowa to?
      Nasz ukochany ciąg dalszy:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24522671,byly-dowodca-sop-napisal-emocjonalny-list-szkalujecie-tych.html

      Emocje komendanta ty wodza naszego plus emocje internautów nie mogących pojąć kto i z jakiej paki taką płaczliwą kropeczki zrobił jenerałem. :-)

      A mnie to pomaga na prowadzenie się. Co wykonam spektakularną obsuwę i mnie strąbią a pan Wiesio miętoli mi za uszami, to ja fspominam SOP i fffsychologicznie wychodzę na sfoje. Już mnie nie czepia się jak ostro zahamuję, gdyż mu wytłumaczyłam że to posunięcie taktyczne. Wytknięto mi dwukrotnie brak fulstopki tam gdzie ją wykonałam płynnie zbyt, więc wykonuję nad wyraz kategoryczne stopki i żeby mnie żaden egzaminator nie zarzucił braku stopki takowej, rzucam ja panem Wiesiem o deskę rozdzielczą koncertowo.
      Fczoraj on wreszcie przyznał mi, że mam podzielną uwagę, nie to co inni kursanci. I to zupełnie sam z siebie.
      Fcześniej mu tłumaczyłam, że ja się muszę nauczyć jeździć taka jak jestem, a nie zupełnie inna. I chyba nie bardzo mi wierzył on, że da się takoż? Nie pierwszy i nie ostatni.
      A więc do zabawiania go uprzejmą rozmową [co on sobie wypraszał we trosce o proces nauczania żyraf] dołączyłam bimbomy w postaci udzielania mu bieżących informacji z placu boju, i tak to sobie przeplatam ze wdziękiem z głównym wątkiem rozmowy i sztuka konwersacji nie zanika całkiem.
    • magdolot Re: SOP opera 11.03.19, 12:43
      I znowuż wew wikend cuś pierdyknęli w Krakowie. Pan taksiarz mi doniósł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka