erte2
12.06.19, 09:43
...zmarł kilka dni temu. I jakoś tak cicho, jakoś niezauważenie, jakoś tak bez echa. A przecież był twórcą jednego z dwóch filmów które "przeorały" naszą świadomość, i w dużym stopniu przyczyniły się do przekształcenia PRL-u w Polskę, do tego gdzie znajdujemy się dzisiaj (no, może niekoniecznie dzisiaj, ale z tym też sobie damy radę). Oczywiście mam na myśli "Przesłuchanie", w latach '80. krążące na kasetach.
Ten drugi (a raczej pierwszy) to oczywiście "Człowiek z marmuru" w którym Wajdzie udało się pokazać trochę prawdy (na ile cenzura pozwoliła, co zresztą ówczesny minister kultury zapłacił utratą posady).
Tak czy owak ośmielam się twierdzić że gdyby nie "Człowiek....." to nie byłoby roku 1980., nie byłoby strajków i powstania "Solidarności"; "Przesłuchanie" zaś już bez uników i kamuflażu pokazało mroczne początki tzw. Polski Ludowej" i postawiło kropkę nad i.
No i nie sposób w tym kontekście pominąć Krystyny Jandy w obu tych filmach grającą główne role.
Wałęsa, Michnik, Kuroń, Borusewicz, Gwiazda czy Walentynowicz oczywiście mają niezaprzeczalne zasługi w naszej drodze do wolności (że tak pompatycznie powiem). Ale śmiem twierdzić że zarówno Wajda jak i Bugajski odegrali równie ważne role.