trusiaa 23.07.19, 10:32 Po modernizacji wyposażenia - modernizacja uzbrojenia. Jewo Impieratorskoje Wieliczestwo ma długi, ale może spać spokojnie, bo wolscy towarzysze troszczą się o czasowo powierzony im sprzęt. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
erte2 Re: sWojsko Wolskie 23.07.19, 11:46 W zamierzchłych czasach (matura '65) na wyższych uczelniach istniało coś takiego jak Studium Wojskowe. Polegało to na tym że raz w tygodniu trzeba było przebrać się w mundur i odbębnić dzień wojska. Pomijam już cała masę anegdot z tym związanych (np. każda uczelnia miała swojego oficera którego nazwisko było tzw. jednostką inteligencji (np. S....."*- przeciętny student miał ok. 1000 S...., noga stołowa 2 do 3. S....) Natomiast dodatkową "atrakcją" były mundury. I tak: drelichowy, niegdyś zielony wypłowiały komplecik (spodnie i kurtka) pamiętający jeszcze Dywizję Kościuszkowską (normalne wojsko miało już wtedy panterki), sukienny płaszcz najczęściej po kostki, sukienna czapka chyba jeszcze sprzed wojny i buty z gwoździami i owijaczami (wojsko miało już wtedy "traktory z podwyższoną cholewką). Wyglądaliśmy w tym jak ostatnie sieroty, a trzeba było w tym chodzić po ulicy. No i rzecz dodatkowo wkurwiająca - obowiązywały oczywiście krótkie włosy i brak zarostu (a były to lata '60., era Beatlesów, jeansów i rieslinga /na lampki, w "Probierni" przy Piwnej na Starym Mieście/). *"S....." - studiujący w tym czasie na Politechnice Gdańskiej bez problemu podstawią sobie brakujące literki w miejsca kropek Odpowiedz Link
ave.duce Re: sWojsko Wolskie 24.07.19, 14:28 Proponuję wziąć się za kosy ze zbiorów muzeów etnograficznych. Szydło Becia - do roboty! Odpowiedz Link