Dodaj do ulubionych

babcia nie chce zajmować się wnuczką

01.10.09, 11:57
Dlaczego czasem tak jest, bo ja nie rozumem, mam czterolatkę, którą
babcia się w ogóle nie interesuje.Mieszkamy w tej samej
miejscowości. Nie chodzi mi o "wyręczenie mnie", a o utrzymywanie
kontaktów. Ma 4 lata, przez ten czas zabrała małą slownie 3 razy na
spacer przed dom, nigdy nie zabrała jej na wesołe miasteczko, do
parku, na jakąś wycieeczkę.Boli mnie to bardzo, bo mała tak bardzo
garnie się do niej "babcia, babcia", a babcia uśmiech i myk - zawsze
musi coś załatwić ważnego. Chciałabym, aby czasem się z nią
pobawiła, bo naprawdę serce mi się kraje, jak mała dopytuje sie o
babcię, ze chciałaby coś jej pokazać, pobawić się. Oczywiście jak
jest sytuacj awaryjna - np. choroba to przyjedzie, ale jak ja
zadzwonię i poproszę o pomoc - typu zostać na moment, bo ja musze
wykupić lekarstwa. Sama nic. Próby rozmowy na ten temat kończą się
jakąs histerią, ze przecież ona dzowni i jak trzeba to przyjeżdża,
płacz, obrażanie się. Normalnie to bym to miała w 4 literach, tylko
córeczki żal, bo ciągle się pyta. Dlaczego babcie czasem się tak
zachowują, o co tu chodzi? przecież naprawdę rzadko się spotykamy.
Obserwuj wątek
    • uczula Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 01.10.09, 12:56
      trudno powiedziec oco chodzi tej konkretnej babci.
      ale powiem ci tak:
      sa ludzie ktorzy nie lubia dzieci.
      tak jest i tego nie zmienisz.
      moze wystarczyloby porozmawiac z babcia...?
      i zapytac sie czy nie lubi swojej wnuczki?
      jak babcia nie zachce to i tak nic nie zrobisz.
      taka prawda.
    • wiki11110 Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 01.10.09, 13:04
      Myślę, że niektóre kobiety tak po prostu maja. Maja dzieci, bo tak wypada, jakoś
      je tam wychowają ale tak jak na dzieci tak i wnuki nie robią na nich większe
      wrażenia. Ja mam 30 lat a babcia (mama mojej mamy) mieszka obok moich rodziców
      (przez 8 lat mojego życia mieszkaliśmy u dziadków). Wydawałoby się, że powinnam
      mieć z nią super kontakt (podobnie jak moje rodzeństwo). Nie pamiętam co prawda
      pierwszych lat mojego życia ale już w wieku jakiś 5lat zauważyłam, że babcia
      jest, kupuje malowanki i słodycze ale nigdy nie zostajemy pod jej opieką. Im
      byłam starsza tym bardziej mnie to nurtowało aż zapytałam moją mamę wprost o co
      chodzi?? I co się okazało, moja mama jak ja się urodziłam (jestem pierworodną)
      usłyszała od babci, że jej nikt dzieci nie niańczył i ona cudzych bachorów też
      niańczyć nie będzie. Nie muszę mówić jak bardzo to moją mamę zabolało i jak mnie
      zszokowało. Wszystko stało się jasne, chociażby to, że jak rodzice szli na
      wesele to nigdy nie zostawaliśmy pod opieką dziadków tylko pilnowała nas któraś
      z sióstr taty. Ale moja babcia zawsze wolała być poza domem. Nigdy też nie miała
      dobrego kontaktu z własnymi dziećmi (ma ich pięcioro). Moja mam do tej pory
      strasznie nad tym ubolewa i pewnie dlatego stara się uczestniczyć w naszym życiu
      (nie na siłę oczywiście) Ciekawa więc byłam jak będzie zachowywała się moja mama
      (przykład idzie z góry podobno) jak moja córka przyjdzie na świat. Mile mnie to
      zaskoczyło bo zwariowała na punkcie wnuczki. Chętnie ją odwiedza (ma do nas 5
      kilometrów a jedyny środek transportu to rower), Wiktoria (11m-cy) ją uwielbia i
      jak ostatnio czule tuliła się do babci to łzy w oczach mi stanęły. Tak wiec
      myślę sobie, że są kobiety które uwielbiają dzieci i są takie które raczej
      obojętnie na nie spoglądają. Mi też jest przykro, że Twoja córa ma z deka
      nieczuła babcię. Ale podejrzewam, że im będzie starsza tym powoli sama zacznie
      'olewać' babcie i mam nadzieje, że wtedy babci będzie przykro.
      • nec_nec Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 01.10.09, 13:14
        Masz rajcę, choć przykro jest mi strasznie, tak się do niej garnie,
        a tu nic..Dwa lata jak chodzi do przedszkola, mimo zachęty do
        dowiedzenia jak mała radzi sobie w przedszkolu, jak ono wygląda -
        nie była ani razu. Lubi chodzić na basen, wieeele razy proponowałam,
        zeby posżły razem się popluskac - taka wspólna zabawa, - zapąłcę,
        przywioże/odwiozę - żeby się pobawiły - zawsze jest nie, nie. Olewam
        ją już, ale dziecku jakoś tłumaczyć to muszę..a to boli, bo dziecko
        nie rozumie
        • krzysztof-lis Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 01.10.09, 16:46
          1. Nie tłumacz dziecku. Odpowiedz zgodnie z prawdą, że nie wiesz, czemu nie chce
          spędzać z nim czasu. Niech się mu sama tłumaczy.
          2. Przestań tego wymagać. Nie masz do tego prawa. Ludzie mają obowiązek
          opiekować się dziećmi i im poświęcać czas, ale w stosunku do wnucząt takiego
          obowiązku już nie ma.
          • verdana Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 01.10.09, 16:53
            Jesli córka się do niej garnie, to jednak znaczy, ze ma kontakt, ze
            dziecko lubi. I przyjeżdza popilnować, ile razy potrzeba. Nie chce
            tylko zajmować się dzieckiem gdy nie musi - i ja to rozumiem.
            Do glowy by mi nie przyszło, żeby obowiazkiem babci było obejrzenie
            przedszkola. Babcie moich dzieci w przedszkolu byly raz, może dwa -
            a dzieci mam troje. Na basen z dzieckiem - to spora robota.
            mam wrazenie, ze nie tyle Ci chodzi o kontakt z dzieckiem, ile o
            zajmowanie się nim, a naprawde babcia ma prawo nie miec na to
            ochoty - szczególnie, ze najwyraxniej nie wystarcza Ci pomoc, gdy
            jest konieczna - nawet wdzięczna za to nie jesteś...
            • graue_zone Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 08.10.09, 19:47
              A ja się nie zgodzę. Wdzięczność, owszem, ale nie wyobrażam sobie takiej
              obojętności babci w stosunku do wnuczki. Teraz nie chce, miga się od kontaktów,
              a za dziesięć lat będzie narzekać, że wnuczka jej nie odwiedza, że jest sama.
              Taką więź trzeba sobie wypracować, to nie przychodzi samo. I to prawda, że
              babcia nie ma obowiązku zajmować się wnuczką, ale nie mogę zrozumieć, jak MOŻE
              NIE CHCIEĆ od czasu do czasu.
              • morekac Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 08.10.09, 20:02
                Zdaje się, że od czasu do czasu się zajmuje - jak jest poproszona. Nie występuje
                tylko z własną inicjatywą - być może jakby występowała, wątek zaczynałby się
                tak: "Moja teściowa narzuca się pod pozorem opieki nad dzieckiem."
    • kozica111 Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 01.10.09, 17:46
      Może nie lubi dzieci /chociaż wnuczkę kocha/ i nudzi ja jej towarzystwo.
      Ja swoja bratanice kocham ale zajmować się nią nie lubię, choć były intensywne
      próby ze strony brata by wzbudzić we mnie entuzjazm w tym kierunku.Nie da się i
      koniec.
    • alexxa6 Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 02.10.09, 16:13
      I jej święte prawo żeby odmówić zajmowania się wnuczką jeśli nie ma na to
      ochoty, nie musi nawet podawać powodu.Dziadkowie nie mają żadnego obowiązku
      zajmowania się wnukami i nikt nie ma prawa robić im z tego powodu zarzutów.Skoro
      córka babcię lubi to widać nie jest ona taka najgorsza, skoro w awaryjnych
      sytuacjach zajmuje się wnuczką to też dobrze o niej świadczy.Skoro babcia uważa
      że jej osobiste sprawy są ważniejsze od wymuszonych przez Ciebie zabaw z Twoim
      dzieckiem to trzeba to uszanować, a nie narzucać dorosłemu człowiekowi sposobu
      spędzania czasu.
      • mamamira Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 02.10.09, 19:35
        Mysle ze nec_nec nie chodziło o zajmowanie się dzieckiem,wyręczanie jej w wychowaniu.Chciałaby aby jej dziecko tez miało babcie taka jak maja inne dzieci,która,kocha,rozpieszcza,opowiada,czasami pobawi sie itp.Niestety ale czasami tak bywa,ze babcia ma wnuczkę czy wnuka porostu w nosie i trzeba się z tym pogodzić.Babcia moich dzieci tez nigdy wnukami się nie interesowała.Dzisiaj moje dorosłe dziec nie maja żadnego kontaktu z babcia choć mieszkają w jednym mieści(role się odwróciły) a może sama na to zapracowała
        • krzysztof-lis Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 04.10.09, 21:25
          > Chciałaby aby jej dziecko tez miało babcie taka jak maja inne
          > dzieci,która,kocha,rozpieszcza,opowiada,czasami pobawi sie itp.

          Oby nie
          • aandzia43 Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 03.11.09, 17:01
            > Oby nie
            • krzysztof-lis Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 01.12.09, 19:33
              > Ale tu chyba nei chodzi o rozpieszczanie w znaczeniu
              > rozpuszczanie, tylko o dopieszczanie.

              Jeśli to dopieszczanie nie powoduje złamania ustanowionych przez matkę i ojca
              zasad, to jest okay.
    • bj32 Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 03.10.09, 14:34
      Poprę powyższe:
      Albowiem babcia nie ma obowiązku.
      Moja córa ma dwie babcie i jedna zawsze chętnie się nią zajmowała, o
      ile miała czas, albo w sytuacjach awaryjnych, a druga miała ją
      głęboko w poważaniu, dopiero do ośmiolatki się nieco odblokowała.
      Co dziwne: póki miała kontakt z jedna w zasadzie babcią, to się do
      tej drugiej nie garnęła i nawet o niej i o dziadku słowem nie
      wspomniała. Zatem jeśli Twoja się garnie, to znaczy, ze ma kontakt.
      Albo to garnięcie to tylko Twoje pobożne życzenia...
      A córeczce faktycznie powiedz, ze nie wiesz i cześć. Niech spyta
      babcie przy okazji.
    • inbluesky Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 04.10.09, 02:47
      No, ja poprę głosy, że babcia nie ma obowiązku. Z tym, że ja nie widzę w tym nic
      strasznego, bo uważam, że babcia ma prawo do własnego życia. Nie ma obowiązku
      angażowania się ponad swoje potrzeby w życie wnuków. Szczególnie, że potem może
      się zrobić zgorzkniała i mieć żal (i do wnuków i do swoich dzieci) o to, że nie
      ma swojego życia. Po prostu są osoby, które nie garną się zbytnio do życia
      rodzinnego, bo jest to dla nich ciężki obowiązek. I mogą kochać swojego wnuka,
      ale nie mieć siły ani chęci spędzać z nim więcej wolnych chwil. I, dodam, mają
      do tego święte prawo.
    • jansen25 Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 04.10.09, 10:04
      Na pewno chodzi o teściową, nieprawdaż?
      • krzysztof-lis Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 04.10.09, 21:26
        To by miało sens.

        Nie tylko z racji konfliktu na linii matka-babcia/teściowa. Ale też dlatego, że
        dziadkowie od strony ojca wnukami opiekują się mniej troskliwie, niż dziadkowie
        od strony matki.
        • kag73 Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 05.10.09, 00:30
          Bo podobno synowa to nie corka:))
          • krzysztof-lis Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 05.10.09, 18:01
            > Bo podobno synowa to nie corka:))

            Nie, to dlatego, że rodzice matki są pewni, że to ich wnuczę. Rodzice ojca tej
            pewności nigdy nie mają... I działa to pewnie na jakimś podświadomym poziomie...
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 04.10.09, 21:12
      Rozumiem Pani zdziwienie postawą babci, bo wydaje się Pani, że ten kontakt i
      uczucia do dziecka powinny być, w przypadku babci, naturalne. Ale tak nie jest i
      nie musi być.
      Babcia ma prawo do swojego sposobu kontaktu z dzieckiem. Jest on wyrazem
      jakiegoś jej stosunku do relacji w ogóle. On nie musi być odwzorowaniem
      relacji z rodzicem. Babcia nie musi mieć takich samych pomysłów na kontakt z
      dzieckiem jak Pani ( basen, odwiedziny w przedszkolu ). Może warto się
      zastanowić czemu Pani na tym zależy tak bardzo. Pomijam tu prośby wnuczki. Może
      wraz z córką Pani czuje się odrzucona?
      Wydaje mi się, że w tej chwili Pani powinna zaakceptować tę sytuację i uznać
      postawę babci. Aranżowanie na siłę relacji nikomu nie posłuży a może zniechęcić
      obie strony do kontaktu na przyszłość. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • graue_zone Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 08.10.09, 19:50
      Przeczytałam cały wątek i jestem przerażona. Prawie wszyscy piszecie, że babcia
      nie ma obowiązku. To prawda, ale gdzie tu jest potrzeba kontaktu z wnuczką.
      Jeśli akceptuje się, a wręcz pochwala, taką obojętność, to trudno wymagać potem
      od starszego dziecka, że będzie miało babcię w głębokim poważaniu, a biedna
      babcia będzie narzekać, że wnuczka jej nie kocha i staruszki nie odwiedza.
      • verdana Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 08.10.09, 20:03
        Alez ten kontakt jest - bo wnuczka babcie lubi. Tylko nie taki i w
        nie takim zakresie, jakby sobie mama zyczyła. Byz moze te wymagania
        matki zniechecaja wrecz babcie do kontaktu...
      • krzysztof-lis Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 08.10.09, 21:42
        > To prawda, ale gdzie tu jest potrzeba kontaktu z wnuczką.
        > Jeśli akceptuje się, a wręcz pochwala, taką obojętność, to trudno
        > wymagać potem od starszego dziecka, że będzie miało babcię w
        > głębokim poważaniu, a biedna babcia będzie narzekać, że wnuczka
        > jej nie kocha i staruszki nie odwiedza.

        Ojej, to trzeba zmuszać babcię do kontaktów z wnuczką, żeby potem nie mogła
        narzekać?
      • sueellen Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 09.10.09, 23:38
        A skad ta pewnosc, ze Babcia potem bedzie narzekac?
      • aandzia43 Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 03.11.09, 16:57
        > Jeśli akceptuje się, a wręcz pochwala, taką obojętność, to trudno wymagać potem
        > od starszego dziecka, że będzie miało babcię w głębokim poważaniu, a biedna
        > babcia będzie narzekać, że wnuczka jej nie kocha i staruszki nie odwiedza.

        Co babcia włożyła, to babcia wyjmie. Jej problem na kiedyś. Problem, bo nie znam
        starszej pani, której nie przeszkadzałaby kompletna obojętność wnuków. Może ta
        będzie wyjątkowa. Może i tak.
        Na razie wnuczka babcię lubi i lgnie do niej, bo małe dziecko lgnie do
        wszystkich członków rodziny. Potem przestanie.
      • zmyslona2 Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 15.11.09, 19:26
        graue_zone napisała:

        > Przeczytałam cały wątek i jestem przerażona. Prawie wszyscy piszecie, że babcia
        > nie ma obowiązku. To prawda, ale gdzie tu jest potrzeba kontaktu z wnuczką.
        > Jeśli akceptuje się, a wręcz pochwala, taką obojętność, to trudno wymagać potem
        > od starszego dziecka, że będzie miało babcię w głębokim poważaniu, a biedna
        > babcia będzie narzekać, że wnuczka jej nie kocha i staruszki nie odwiedza.

        popieram, owszem dziadkowie nie maja obowiązku odwiedzania wnuków(budowania z
        nimi więzi), ale potem nie dziwmy się ,że dorastające wnuki nie odczuwają
        potrzeby kontaktu i więzi z takimi genetycznymi dziadkami
        wiele dziadków niestety jest przekonanych ,że za budowanie relacji
        dziadkowie-wnuki odpowiadają jedynie rodzice tychże dzieci(jedynie oni maja
        przyjeżdzać z wnukami, oni mają dzwonić itp) , siebie zwalniają z
        odpowiedzialności i pracy nad taką relacją,im należy się jedynie nagroda w
        postaci oddanych ,kochających a priori wnuków

        • sarling Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 15.11.09, 20:30
          Niedawno sama opisałam podobny problem i oczywiście dostałam jakieś
          z kosmosu wyjęte komentarze, nie mające nic wspólnego ze mną, z
          babcią i cała sytuacją.
          Zgadzam się ztym, że babcia nie musi zajmować się wnukami, a juz na
          pewno nie musi robić tego w sposób jaki MY byśmy sobie tego życzyli.
          Jedna z babć mojego dziecka widuje się z nim kilka razy w roku i nie
          byłby to problem, gdyby nie to, że z zewnątrz może wygladać to
          zupełnie inaczej. Że ona bardzo, że tak, że zawsze, ale teraz akurat
          ma remont, gości, idzie do lekarza, musi sprawdzać klasówki itd.
          I wszyscy mają żyć w przekonaniu, że jest wielka więź, której de
          facto nie ma. Kiedy już się spotkają, to idą do smyka, kupują
          kolejną lokomotywę i po kłopocie. Mój syn nie mówi o babci w innych
          kategoriach, jak "a jak sie zobaczę z babcią, to babcia mi kupi..."
          Kilka raz zapytał dlaczego babcia do niego nie dzwoni albo dlaczego
          nie jedziemy do babci, ale odpuścił sobie.
          Wśród rad jakie dostała autorka wątku pojawiła się taka, żeby nie
          tłumaczyć dziecku dlaczego babcia się z niem nie widuje. Tu niestety
          jest pułapka - dzieci bardzo łatwo w takich sytuacjach biorą winę na
          siebie. Kiedy mój synek usłyszał o domach dziecka, to pierwsza jego
          myśl brzmiała "bo te dzieci są niegrzeczne?".
          Cholera, ja tam wolę, żeby myślał, że babcia jest "niegrzeczna" niż
          on, cokolwiek o tym myślicie.
      • ylunia78 Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 02.12.09, 11:25
        graue_zone napisała:

        > Przeczytałam cały wątek i jestem przerażona. Prawie wszyscy piszecie, że babcia
        > nie ma obowiązku. To prawda, ale gdzie tu jest potrzeba kontaktu z wnuczką.
        > Jeśli akceptuje się, a wręcz pochwala, taką obojętność, to trudno wymagać potem
        > od starszego dziecka, że będzie miało babcię w głębokim poważaniu, a biedna
        > babcia będzie narzekać, że wnuczka jej nie kocha i staruszki nie odwiedza.


        Ja też czytam ten wątek i odpowiedzi na nie...Jestem w sumie w lekkim
        szoku(pomijając fakt,że "ktoś taki" w wieeeelu wątkach tylko krytykuje i
        krytykuje)Nie napiszę kto,bo ja nie lubię krytyki a podejrzewam,że nie
        zostawiłby na mnie suchej nitki;-)
        A w ogóle jakoś inni też(i nie tylko w tym wątku)dużo krytykują innych.Może
        dlatego bo jesteśmy tu trochę incognito:)
        No może i ta babcia nie ma obowiązku,ale skąd wzięlo się,że dziadkowie bardziej
        kochają zawsze wnuki,i że dziadki są od rozpieszczania?Widocznie tak
        jest?...Mnie też było by przykro gdyby babcia nie chciała zajmować się
        wnuczką,nie mówię,że ma być na każde zawołanie,ale...przecież może być kobiecie
        przykro,tym bardziej,że dziecko domaga się kontaktu z babcią...Nie zawsze można
        dziecku wytłumaczyć dlaczego babcia nie chce.Czy takie dziecko wogóle rozumie?No
        właśnie...jak taka obojętność wpłynie na dziecko?
    • kol.3 Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 10.10.09, 07:28
      Nie ma tu sytuacji takiej, żeby babcia nie interesowała się wnuczką.
      Interesuje się, przychodzi kiedy jest chora, ale pewnie nie chce być
      pomocą domową, nie chce być wykorzystywana na zasadzie, że jak pokaże
      palec to chwycą całą rękę. Mam wrażenie że autorce/autorowi? (nie jest
      jasne kto pisze) chodzi o to by babcię zagonić do roboty.
      • antosiczek Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 01.11.09, 22:50
        A ja doskonale rozumiem odczucia autorki wątku. Dlaczego? Ponieważ
        nie sama nie miałam jako dziecko dobrego kontaktu z dziadkami,
        zwłaszcza ze strony ojca. I nie chodzi o częstość kontaktów a o
        płytkość relacji. Jeździłam do nich bardzo często- mieszkali razem
        z bratem ojca, jego zoną i dziećmi na wsi. Każde ferie zimowe,
        wakacje spędzałam tam właśnie, lecz naprawdę nie mogę znaleźć w
        pamięci ani jednej sytuacji, gdzie babcia wzięłaby mnie na kolana,
        przytuliła, opowiedziała bajkę, zabrała na rynek w mieście by kupić
        lizaka- nie pamiętam! To chyba nie świadczy o tym, że mam amnezję?
        Swiadczy chyba o tym, że takich sytuacji po prostu nie było. I dziś
        jako dorosłą kobietę to boli, kiedy ten czas wspominam. A babcię
        (mamę ojca) spostrzegałam jako osobę chłodną uczuciowo. Z dziadkiem
        też nie miałam bliskiej relacji; kręcił się po gospodarstwie ale
        nigdy nie interesował się życiem wnuków- i to nie jest dla mnie
        fajne.
    • mata811 do nec nec 02.11.09, 15:01
      Moja mama widziała mojego 4 letniego syna pare razy - podczas świąt
      i spotkań rodzinnych. Nigdy ją nie prosiłam o pomoc, bo wiem, że ona
      ma gdzieś wszystkie swoje wnuki i nigdy nie była zbyt kochającą
      babcią, ale ja to szanuje i musze się z tym pogodzić. Syn ma drugą
      babcie-bardzo kochaną i chętnie się nim zajmuje gdy poprosimy.
      Tak więc ciesz się, że masz taką babcie jaką masz. Nie jest
      najgorsza ;)
      pozdrawiam
    • sapalka1 Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 02.11.09, 19:14
      Może:
      - nie lubi dzieci,
      - nie lubi Ciebie,
      - nudzi ją towarzystwo dzieci,
      - boi się, że angażując się bardziej w spędzanie czasu z wnuczką, zacznie pełnić
      rolę niańki
      - może jesteś zbyt natarczywa.
      Odpuść, może babcia z czasem sama zechce spędzac czas z wnuczką, może nie - nie
      zmienisz tego na siłę.
      • koni42 Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 12.11.09, 13:23
        "Teraz nie chce, miga się od kontaktów,
        a za dziesięć lat będzie narzekać, że wnuczka jej nie odwiedza, że
        jest sama.
        Taką więź trzeba sobie wypracować, to nie przychodzi samo."

        Zgadzam się w 100%!!!! I dotyczy to zarówno dziadków jak i rodziców.
        ja miałam średni kontakt z dziadkami, z którymi mieszkałam w tym
        samym domu. Oni na parterze a my na piętrze. Niby mogli się mną
        zajmować 24h, co zreszta robili, ale nie było między nami jakiegoś
        takiego głębszego kontaktu emocjonalnego. Głównie między mną a
        babcią. To była emerytowana nauczycielka, która wiecznie czegoś ode
        mnie wymagała lub napominała. Nic dziwnego, że garnęłam się
        do "obcych babć" koleżanek, które po prostu opowiaały ciekawe
        historie, dały coś tam słodkiego o pogłaskały po głowie.
        Zreszta u mnie w rodzinie to normalne: takie "nadmuchane jajo" z tą
        miłością rodzinną. Moja mama podobnie. Płytki kontak z córką przez
        20 lat i teraz płacze, dlaczego nie ma między nami kontaktów
        przyjacielskich. Nie ma, bo to trzeba wypracować!!!! Wiem ,że nie ma
        rozicó doskonałych, ale TRZEBA słuchac dzieci!
    • maszmi Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 28.11.09, 15:18
      Ja nie zajmuje sie wnukami , bo sie nie moge patrzec na moja
      synowa,ktora przez caly dzien maluje sobie pazury i o wszystko ma
      pretensje do syna (dwa razy od niej starszego!)so niani , do
      sprzataczki.Wole byc sama niz miec kontakt z ta kobieta.
      • marianka_marianka maszmi 28.11.09, 21:23
        maszmi napisała:
        Wole byc sama niz miec kontakt z ta kobieta.


        Z Twoim podejściem, masz bardzo duże szanse.
        Twój syn z jakiegoś powodu wybrał taką kobietę na żonę i matkę swoich dzieci. Widocznie taki wzorzec mu wpoiłaś.
        • annie_laurie_starr Re: maszmi 01.12.09, 08:36
          Trudno jest mi wyobrazic sobie sytuacje opisana przed autorke. Mimo, ze mam
          troche ponad 30 lat juz wyobraznia wybiegam w przyszlosc gdy jestem babcia i jak
          pomagam przy wnukach i jestem ich ukochana babcie.

          W moim zyciu babcia zajmowala bardzo wazna pozycje. Byla w zasadzie trzecim
          rodzicem. Zajmowala sie mna i bratem, kochala nas nad zycie. "Dusze by za nas
          oddala, gdyby miala dwie" jak mawiala i faktycznie tak bylo. Gdy mam
          zdefiniowac "bezwarunkowa milosc", to zawsze najpier pomysle o babci, a potem o
          mamie, mimo, ze mamie nie mam nic do zarzucenia w sensie uczuc do mnie i jestem
          przez nia bardzo kochana. Ale jak mawia Viola z Brzyduli kazdy medal ma dwa
          konce. Ogromne zaangazowanie mojej babci w nas, wnuki sprawilo, ze moja mam
          byla zazdrosna o to uczucie. I byly kwasy.

          Wiec nie ma idealnej sytuacji babciowej - a gadania o zlotym srodku babciowym to
          bardziej kwestia poboznych zyczen niz rzeczywistosc. Moze kazda babcia ma swoja
          wizje babciowania i niekoniecznie ta wizja przystaje do wizji babciowania, ktora
          ma matka dziecka.
          • fajnalutowamama Re: maszmi 01.12.09, 12:39
            krzysztof-lis 04.10.09, 21:26 :
            To by miało sens.

            Nie tylko z racji konfliktu na linii matka-babcia/teściowa. Ale też dlatego, że
            dziadkowie od strony ojca wnukami opiekują się mniej troskliwie, niż dziadkowie
            od strony matki.


            to ja mam na odwrót:)
          • aandzia43 Re: maszmi 01.12.09, 16:30
            Moze kazda babcia ma swoj
            > a
            > wizje babciowania

            A są też babcie bez żadnej potrzeby babciowania. Nie widzą siebie w tej roli.
    • barbasia017 Re: babcia nie chce zajmować się wnuczką 02.12.09, 06:53
      Punkt widzenia kazdej ze stron jest odmienny.Młodzi rodzice oczekują pomocy ze
      strony dziadków,chwilowego odciążenia.Dziadkowie zaś czesto chcieliby jedynie
      widywać wnuczę ,móc popatrzeć jak rośnie oraz udzielić stosownych rad i pouczeń,
      najchętniej na tym by poprzestali.Żaden dziadek czy babcia nie przyzna się ,że
      mu się najzwyczajniej nie chce ,strzeli focha i już.Są też i takie wnuczęta
      ,które powinny trafić do programu "Super niania".Dziadkom takowych wnucząt się
      nie dziwię gdy omijają maluchy z daleka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka